|
komentarze
|
GLACIERS & EARTH’S DECOMPRESSION
|
22-02-2012 09:11
|
|
Zbigniew Charnas
|
W swoich rozważaniach na temat ewentualnej szczelinowej dekompresji Ziemi starałem się nie przeoczyć jakiegoś istotnego dla jej antycypacji elementu . Nurtuje mnie myśl , że może uda się przewidzieć , gdzie w przyszłości pojawią się pierwsze symptomy rozszczelnienia globu , i że będzie można zwrócić na ten rejon świata baczniejsza uwagę w ramach ogólnego monitoringu geofizyczno-klimatycznego . A jeśli pojawi się tam coś niepokojącego , będzie można od razu powiązać to z teorią PCD , aby choć odrobinę zyskać na cennym czasie . Domniemywam na sposób metafizyczny , że urodziłem się akurat we właściwym momencie dziejów , aby na problem cieplarnianej szczelinowej dekompresji Ziemi zwrócić uwagę odpowiednio wcześnie .
Wspomniałem już poprzednio , że newralgicznymi rejonami naszej planety mogą okazać się w tym kontekście wały ryftowe i rowy subdukcyjne . Za szczególny przypadek strefy subdukcji można przy tym uznać styk płaszczyzny dna oceanicznego z krawędziami platform kontynentalnych pokrytych ciężkimi lądolodami . Chodzi tu o zatopione w oceanach fragmenty wybrzeży Grenlandii i Antarktydy . Wiadomo ze szkoły , że lądowe platformy oby tych utworów geologicznych wciśnięte są przez masywy lodowe nieco bardziej w głąb płaszcza ziemskiego niż pozostałe platformy kontynentalne . Wiadomo też , że w miarę topienia się ich lodowców będą miały tendencję do powolnego , lecz nie pozbawionego skoków , wynurzania się z magmy znajdującej się pod nimi .
Kiedy kontynent Antarktydy i wyspa Grenlandia zapadały się niegdyś pod ciężarem lodu w ziemskim płaszczu , w miejscu wspomnianych styków dochodziło do wielkich naprężeń geofizycznych . Warstwy geologiczne ulegały często ścinaniu , a w miejscach występowania największych sił pojawiły się głębokie pęknięcia , dziś przysypane osadami oceanicznymi . Mogą tam również istnieć do dziś fragmenty starych stref subdukcyjnych , powstałych nawet przed wieloma setkami czy dziesiątkami milionów lat .
Kiedy do sił rozciągających litosferę Ziemi dojdą w tych miejscach polodowcowe siły tnące , stare szczeliny krawędziowe i pochylnie subdukcyjne mogą się niebezpiecznie otworzyć . Prawdopodobnie wystarczy proces w jednym miejscu zapoczątkować , aby rozciągane silnie skały popruły się dalej jak stare prześcieradło . Wówczas w głębokich szczelinach pojawiać się zacznie lawa o coraz to mniejszej lepkości , przechodząca w mineralne pary i gazy . Dziać się to będzie w kierunku powstania stanu , w którym dojdzie do całkowitego rozerwania skorupy ziemskiej i całej naszej straconej planety .
Istnieją zapisy historyczne stwierdzające , że w 1497 roku w wybrzeże Bałtyku na wysokości Darłowa uderzyło tsunami o wysokości dochodzącej do 20 m – czyli było wyższe niż to , które uderzyło w marcu 2012 roku w rejonie japońskiej Fukushimy . To mało znane późnośredniowieczne tsunami było skutkiem trzęsienia ziemi powstałego w południowej Szwecji z epicentrum w rejonie jeziora Wener . Trzęsienie ziemi wyzwolone zostało z kolei z powodu toczącego się , choć wygasającego od dawna procesu stopniowego wynurzania się masywu Półwyspu Skandynawskiego . Wynurzanie się tego wielkiego półwyspu z magmy płaszcza ziemskiego następuje nadal , a ma to miejsce z powodu roztopienia się w Skandynawii dziesięć tysięcy lat temu ogromnego lodowca ostatniej epoki lodowcowej .
Odwrotnym zjawiskiem w stosunku do wynurzania się z magmy płaszcza ziemskiego stanowiących litosferę fragmentów kontynentów i wysp jest zjawisko ich zapadania się . Proces taki obserwujemy w przypadku wypiętrzonych w procesach wulkanicznych Wysp Hawajskich . Największa z nich – Hawaii ze szczytem wulkanu Mauna Kea – wystaje ponad 10 km powyżej dna oceanu i od około miliona lat tak jak pozostałe ustawione w malejącym szeregu starsze wyspy archipelagu powoli zapada się w tejże niskiej oceanicznej płaszczyźnie .
---------------------------------
W minioną niedzielę na ulicy o nazwie kojarzącej się z warstwami czekał na mnie leżący dokładnie przede mną na chodniku kawał betonu wielkości połowy pudełka po butach , który kilkanaście minut wcześniej oderwał się od krawędzi balkonu wystającego z mieszkania na trzecim piętrze .
Kiedy wychodziłem wczoraj na miasto spostrzegłem , że w bramie siedziały dwa koty . Jeden był biały , a drugi czarny – jak dobro i zło albo jak zebra . Myślałem przedwczoraj o zebrze , jako o narzędziu do zauważania przechodniów na przejściu dla pieszych . Normalnie taki zestaw kotów zdarza się tu rzadko , a mnie nie zdarzył się tu bodaj jeszcze nigdy .
Przez całe wczorajsze popołudnie chodziłem zamyślony nad koncepcją odnalezienia pierwszej szczeliny zjawiska PCD na Ziemi . Kiedy pojechałem do hipermarketu po czekoladę do picia , trafił mi się na stercie koszyków akurat taki egzemplarz , który w miejscu , gdzie uchwyciłem go za krawędź dłonią w celu pobrania , posiadał rozerwane pęknięcie . Normalnie też dość rzadko się to w tym hipermarkecie zdarza .
W kolejnym markecie kupowałem następnie nieco później – jak czyniłem to dotąd już niejednokrotnie – kasetę VHS do starego magnetowidu . Pierwszy raz odkąd pamiętam trafiła mi się z pękniętą na przelot przezroczystą szybką . Towar w pośpiechu wymieniłem , choć może powinienem był zachować sobie tę kasetę na wielką pamiątkę . Opisując to teraz przypomniałem sobie , że również wczoraj – według doniesienia telewizji – zamontowano w Polsce największą rozmiarami taflę szklaną . Jeszcze nie wiem , czy to ostatnie wydarzenie miałoby mieć ze sprawą tajemniczej teorii PCD jakiś związek .
Nadal przybywają mi do kolekcji dziecięce rękawiczki . Od początku roku 2012 kolejne trzy pojedyncze sztuki . Kolekcja tych kolorowych znalezisk liczy już sobie kilkanaście pojedynczych sztuk . Znaleziona kilka dni temu przez jednego z moich domowników mała rękawiczuszka miała kolor ceglastowiśniowy .
= Storm over America = HELLO EARTH – KATE BUSH (THE NINTH WAVE) / MrMarrs
http://www.youtube.com/watch?v=JWsfNYATsEE
|
|
>> Tora! Tora! ACTA! Yankees ACTAcked internet
|
|
CLOUDS AND EARTH’S DECOMPRESSION
|
22-02-2012 09:09
|
|
Zbigniew Charnas
|
Pomysł użycia broni nuklearnej w celu ratowania zagrożonej Ziemi jest typowy dla scenariuszy współczesnych hollywoodskich filmów katastroficznych . Być może więc przyjdzie kiedyś komuś do głowy myśl o użyciu bogatego arsenału nuklearnego dla schłodzenia rozgrzewającej się niebezpiecznie Błękitnej Planety . W dalszym ciągu zastanawiałem się jeszcze nad taką wizją i rozpatrzyłem pewne jej szczegóły .
Kto dokładnie czytał moje artykuły , ten wie , że skorupa ziemska z tytułu wahań klimatu całej planety w czasie geologicznym zmienia swoją temperaturę najwyżej do głębokości około jednego kilometra . O zmianach tych decydowała dotychczas głównie pozycja Ziemi względem Słońca i wynikające z niej dalsze perturbacje dokonujące się w systemie klimatotwórczym na Ziemi . Sezonowe wahania nasłonecznienia zmieniają oscylacyjnie temperaturę powierzchni Ziemi znacznie płycej niż długotrwałe zmiany geohistoryczne .
Dołożenie dodatkowej warstewki pyłowej do atmosfery ziemskiej miałoby niewątpliwy wpływ na system klimatotwórczy . Powolnemu schłodzeniu uległyby złoża hydratów metanu leżące na głębokości kilkuset metrów pod powierzchnią oceanu . Na temperaturę złóż hydratowych znajdujących się ewentualnie głębiej miałoby jednak wpływ tylko zmniejszenie się efektu cieplarnianego drugiego rodzaju – czyli zasilanego z Ziemi efektu georeaktorowego , a nie zasilanego przez Słońce efektu odsłonecznego . I tu pojawia się pytanie , czy dałoby się takie zmniejszenie georeaktorowego efektu cieplarnianego uzyskać ?
Gazy cieplarniane , para wodna (przezroczysta) , aerozole (pyły) oraz chmury (kropelki i kryształki) – wszystkie one – wpływają dodatnio na efekt cieplarniany drugiego rodzaju . Wraz z pojawieniem się zimy nuklearnej spadłaby istotnie zawartość w powietrzu pary wodnej , a przez to i ogólna grubość warstwy gęstych i cienkich chmur . Z powodu powszechności występowania wody w atmosferze efekt wynikający z tego faktu przeważyłby prawdopodobnie efekt wynikający z pojawienia się w powietrzu nieco większej niż zwykle ilości pyłów . Ciepło łatwiej wydostawałoby się z Ziemi i dałoby się schłodzić litosferę do głębokości kilkudziesięciu jej kilometrów , a nie tylko jej powierzchniowy kilometrowy fragment .
Zastosowane tu bomby nuklearne musiałyby być zapewne dociążone specjalną masą pyłotwórczą i należałoby je najpewniej detonować od razu w średnio wysoko położonej części stratosfery . W innym wariancie bomby znajdowałyby się na powierzchni Ziemi na odludnych wyspach w magazynach wypełnionych specjalnym środkiem – wytwarzającym dużo aerozolu po rozpyleniu go przez wiry powstałe w wyniku takiego naziemnego wybuchu .
Niestety chyba nie sposób jest dokładnie dziś określić i być może nie uda się określić w przyszłości , jak wielki arsenał atomowy potrzebny byłby ludzkości do przeprowadzenia całej operacji i jak wielka byłaby ewentualnie cena zapłacona przez rodzaj ludzki i otaczającą nas ożywioną przyrodę pod postacią popromiennych genetycznych uszkodzeń poszczególnych osobników i całych przebywających na Ziemi gatunków .
Kate Bush – Cloudbusting – Official Music Video / KateBushMusic
http://www.youtube.com/watch?v=pllRW9wETzw
|
|
>> Tora! Tora! ACTA! Yankees ACTAcked internet
|
|
NUCLEAR WAR , WINTER & EARTH’S P.C.D.
|
20-02-2012 19:56
|
|
Zbigniew Charnas
|
Jeżeli sformułowana przeze mnie teoria szczelinowej dekompresji planetarnej (Planetary Crack Decompression = P.C.D.) jest słuszna i niebezpieczna w odniesieniu do Ziemi – szybko nagrzewanej przez współczesne antropogeniczne globalne ocieplenie – to należałoby się zastanowić , czy wywołując kiedyś w przyszłości tzw. zimę nuklearną , w celu awaryjnego schłodzenia planety , nie będzie się leczyć grypy cholerą – czyli czy postępowanie takie nie spowodowałoby paradoksalnie przyspieszenia aktu rozerwania Ziemi . Sądzę , że sztuczne ochłodzenie globu należałoby wprowadzać stopniowo i w dostosowanym do warunków tempie , to jest odpowiednio powoli . Im później ktoś by się do tego zabrał w ten drastyczny sposób , tym wolniej i delikatniej powinien oddziaływać w swojej dodatkowej ingerencji w geofizykę .
Nagłe schłodzenie rozciągniętej już w znacznym stopniu ziemskiej litosfery – leżącej na nabuzowanym wewnętrznie dodatkowym gorącem ziemskim płaszczu – mogłoby się skończyć jej skurczowym pęknięciem , czyli pęknięciem jej już w momencie schładzania . Chodziłoby przecież zasadniczo o zejście w dół z temperaturą głębokiego wnętrza Ziemi , a nie od razu i tylko jej powierzchni . Im większe będzie zaawansowanie wielkoskalowego ocieplenia globalnego , tym teoretycznie trudniejsze stanie się wykonanie zadania schłodzenia naszej planety poprzez szeregowe odpalenie wielkiej ilości ładunków jądrowych . Nie ma tu znaczenia fakt , że z tytułu wcześniejszego powszechnego upału zbawienna zima nuklearna miałaby być łagodna .
Istnieje jeszcze poza tym pewien szczególny aspekt sprawy . Idąc wczoraj w czasie odwilży i mżącego umiarkowanie deszczu nieopodal Politechniki Warszawskiej ulicą Emilii Plater natknąłem się na chodniku na leżący dokładnie przede mną niemal czterdziestocentymetrowy wielokilogramowy odłamek betonu z zawieszonego na trzecim piętrze balkonu odremontowanej niezbyt dawno kamienicy . Formalnie takie nagłe urwanie się ściętego ukośnie tynkowego prostopadłościanu z rogu balkonu solidnie wyglądającego gmachu domu nie powinno się zdarzyć . A jednak do zagrożenia życia i zdrowia przechodniów doszło (w tym kilkanaście minut wcześniej mojego) .
Widocznie balkon – a przez to cały budzący zaufanie obiekt mieszkaniowy – miał ukrytą wadę , niejako swoją piętę achillesową . Wspomnianym aspektem sprawy możliwego ekspresowego cieplarnianego rozerwania naszej planety jest właśnie teoretycznie ukrywająca się wśród pospolitych naprężeń jakaś potencjalna szczególna wada skorupy ziemskiej . Złośliwy diabeł upodobał sobie już dawno takie przewrotne miejsca !
W grę wchodzi jeszcze spontaniczne wywołanie niebezpiecznego nagłego ochłodzenia za przyczyną wybuchu w niezbyt odległej przyszłości wielkiej światowej wojny nuklearnej , czy też termonuklearnej . W warunkach silnej i zaawansowanej emisji gazów cieplarnianych ze złóż morskich byłoby to najprawdopodobniej tożsame z natychmiastowym fizycznym końcem naszego nowego wspaniałego ziemskiego świata !
|
|
>> Tora! Tora! ACTA! Yankees ACTAcked internet
|
|
?
|
18-02-2012 18:22
|
|
zapytajniak
|
do przedmówcy: zgoda odnośnie tezy o bezsensie takich akcji, nie wiem tylko skąd ci się "lewactwo" uroiło. Pankowski to "apolityczny" demoliberał, czyli zwolennik parlamentaryzmu, drogi działania w ramach instytucji państwa i kapitału, a na takich autentyczne lewactwo (przede wszystkim: anarchiści, zwolennicy komunizmu rad, lewicowi komuniści) zawsze miało wyjebane.
nota bene, termin ten rozpropagował głównie Lenin i bolszewicy, jako pejoratywne określenie opozycyjnych wobec bolszewizmu lewicowców. czyżbyś więc poczuwał się do ideowego braterstwa z bolszewią? :-) a fe!
|
|
>> PETYCJA: Walka z rasizmem w cyberprzestrzeni
|
|
...
|
18-02-2012 03:20
|
|
m.
|
|
Kogo to obchodzi w ogóle w sytuacji, w której polska za kilka miesięcy poczuje smak grecko-portugalsko-węgierskiego kryzysu...
|
|
>> ANTIFA = NARODOWCY
|
|
przepraszam
|
16-02-2012 19:06
|
|
Jacek
|
Ale czy tego już kurwa naprawdę nikt nie czyta???!!!! Bełkot Pana Wita Pawła i jego prawda to żałosna próba rozpętania niszowego skandalu? Człowieku, weź się ogarnij, znajdź kolegów albo na sanki idź. Przecież Twój bełkot tylko spamuje portal z założenia informacyjny. A do Twoich tez brakuje tylko: że Żydom się holokaust należał, bo rozpijali naród w knajpach i lichwą się trudnili.
|
|
>> Tajemnica tzw. zbrodni katyńskiej
|
|
Zbyt dużo lekarzy?
|
13-02-2012 15:43
|
|
Skues
|
Nie bardzo rozumiem, po co te wywody. Odnoszę wrażenie, że intencją autora jest polemika z tezą, że w Polsce jest za mało lekarzy. Rozumiem, że zdaniem autora lekarzy jest w sam raz lub nawet zbyt dużo. To zapraszam do jakiejkolwiek przychodni w godzinach rannych. Również proponuję spróbować się zapisać do dowolnej poradni specjalistycznej na wizytę w tym roku kalendarzowym. Jeżeli do tego dadać, że ci lekarze, którzy są aktywni zawodowo w większości pracują ponad 60 godzin tygodniowo każdy to teza, że lekarzy jest w Polsce zbyt wielu nie daje się obronić. Jaki koń jest każdy widzi. A statystykami można dowolnie manipilować. Zresztą polecam najnowszy "Mały rocznik statystyczny", który chyba jest wystarczająco wiarygodny. Podaje on na stronie 256 , że lekarzy w Polsce jest (w 2008) 78076 i liczba ta zmniejszyła się z 85032 w roku 2000. Lekarzy dentystów jest trochę ponad 12000. Liczba lekarzy praktykujących systematycznie spada. Szczególnie dotyczy to lekarzy z drugim i wyższymi stopniami specjalizacji, gdyż system specjalizacji medycznych właściwie nie działa. Większość lekarzy specjalistów jest w wieku około emerytalnym. Ewa Kopacz planowała jakiś system przyspieszonych specjalizacji (mówiono o 6 miesiącach), aby temu przeciwdziałać. Ale nie był to chyba dobry pmysł. Co do wyjazdów lekarzy do pracy w krajach Unii Europejskiej, to dotyczy to przede wszystkim lekarzy młodych i najbardziej zdolnych i zaradnych. Zjawisko to jest już na tyle masowe wśród absolwentów, że Ministerstwo Zdrowia rozważa coś w rodzaju przymusu pracy dla lekarzy kończących studia.
|
|
>> Ilu mamy lekarzy w Polsce ? Skąd ten wzrost ?
|
|
INFORMACJA PRASOWA Mielno/Warszawa, dn. 12 lu
|
13-02-2012 12:59
|
|
greenpeace.pl
|
Dziś w gminie Mielno na Pomorzu odbyło się referendum, w którym mieszkańcy wypowiedzieli się jednoznacznie przeciwko budowie elektrowni jądrowej na terenie gminy. Referendum odbyło się w ramach działań protestacyjnych podjętych przez osoby sprzeciwiające się budowie elektrowni atomowej.
Plany budowy elektrowni jądrowej w gminie Mielno zjednoczyły mieszkańców, którzy zdecydowanie sprzeciwiają się inwestycji. Frekwencja w niedzielnym referendum wyniosła ponad 57%, przeciwko elektrowni jądrowej zagłosowało ponad 94%. [1] Wynik zasługuje na szczególną uwagę, ponieważ został osiągnięty pomimo licznych spotkań promocyjnych na rzecz atomu prowadzonych na Pomorzu przez koncern energetyczny PGE oraz pomimo uruchomionej ogólnopolskiej kampanii promocyjnej o budżecie 10 mln zł. Firma PGE, wskazywana jako potencjalny inwestor, nie szczędzi wysiłków by przekonać mieszkańców Pomorza do elektrowni atomowej, unikając konfrontacji z faktami. Przykładem jest spotkanie zorganizowane przez PGE w gminie Choczewo w ubiegły czwartek. Mieszkańcy wyszli z propozycją zorganizowania równej debaty, w której obie strony mogłyby przedstawić swoje argumenty, została ona jednak odrzucona przez koncern, w efekcie czego spotkanie miało jednostronną formułę, w czasie której reprezentanci PGE próbowali lobbować na rzecz atomu. Spotkało się to z oburzeniem obecnych na spotkaniu mieszkańców i tamtejszego Komitetu Obywatelskiego „Nie dla atomu w Lubiatowie”. Na terenie gmin Choczewo i Mielno, w których odbywają się antyatomowe protesty, znajdują się dwie z trzech potencjalnych lokalizacji wytypowanych pod ewentualną budowę elektrowni jądrowej.
„Jestem dumna z mieszkańców naszej gminy. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że jeśli budowa elektrowni atomowej w Gąskach dojdzie do skutku, to zniszczy turystykę w całej naszej gminie, co doprowadzi do ruiny setki ludzi a co za tym idzie zwiększy znacznie bezrobocie. Będzie również zagrożeniem ekologicznym dla środowiska naturalnego a także dla życia i zdrowia naszych rodzin.Przez dziesięciolecia budowaliśmy naszą „małą ojczyznę” sami, upiększając i ulepszając ją. Chcielibyśmy robić to dalej, więc nie pozwólmy aby nam to ktoś spaprał” - mówi Olga Roszak-Pezała, wójt gminy Mielno.
Protesty mieszkańców Pomorza wspiera międzynarodowa organizacja Greenpeace, która od początku krytykuje polski program energetyki jądrowej za jego znaczące wady formalne i merytoryczne. Ekolodzy poparli pomysł referendum i cieszą się z osiągniętego wyniku.
„Reprezentatywne wyniki badań opinii publicznej jasno wskazują, że większość Polaków jest przeciwna budowie elektrowni jądrowych w Polsce. Wyniki referendum pokazują w praktyce skalę odrzucenia energetyki jądrowej, będzie ona rosnąć z miesiąca na miesiąc. Wierzę, ze rząd nie posunie się do kwestionowania woli mieszkańców Pomorza i odstąpi od planów budowy elektrowni jądrowej” – mówi Iwo Łoś, koordynator kampanii Klimat i Energia w Greenpeace. [2]
Ekolodzy zwracają uwagę na fakt, że Pomorze mogłoby znacznie bardziej skorzystać gdyby rząd zdecydował się na inwestycje w morskie farmy wiatrowe na Bałtyku zamiast w niebezpieczną i ekonomicznie nieopłacalną elektrownię jądrową, która zagraża nadmorskim turystycznym regionom. Postawienie turbin wiatrowych na morzu pozwoliłoby zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju oraz przyniosłoby konkretne korzyści ekonomiczne dla regionu - stworzyłoby znacznie więcej miejsc pracy (np. w polskich stoczniach) niż elektrownia jądrowej, w której głownie pracują eksperci z zagranicy. [3]
Kontakt: Iwo Łoś, koordynator kampanii Klimat i Energia w Greenpeace Polska, tel. 513 172 537, e-mail: iwo.los@greenpeace.pl Katarzyna Guzek, rzeczniczka prasowa kampanii Klimat i Energia w Greenpeace Polska, tel. 500 236 211, email: katarzyna.guzek@greenpeace.pl
Przypisy: [1] Wg nieoficjalnych wyników zebranych ze wszystkich komisji referendalnych przez Komitet Referendalny BezAtomu.pl z gminy Mileno o godz. 22:15 dn. 12 lutego 2012r [2] Zgodnie z ostatnimi badaniami zarówno CBOS (kwiecień 2011) jak i TNS OBOP (lipiec 2011) [3] Raport „Morski wiatr kontra atom”, Instytut Energetyki Odnawialnej, Gdańsk/Warszawa, lipiec 2011 http://greenpeace.pl/raporty/morski-wiatr-kontra-atom/
|
|
>> Wyniki referendum: NIE dla EJ w Gąskach
|
|
Gazprom zapłacił?
|
11-02-2012 15:17
|
|
Warszawiak
|
> APPEL A UN CONSENSUS EUROPEEN_POL
> http://www.petitions24.net/appel_a_un_consensus_europeen_pol
> Magda cierpi od dwóch lat w więzieniu na brak wody. Tak jak na zdjęciu- > w domu, nie może wziąć prysznica ani dziennie ani tygodniowo. > Musi myć się na podwórku więziennym w miednicy.
Ciekawe ilu "matołków" dało się nabrać na tą manipulację - petycja oczywiście nie ma nic wspólnego z Magdą i jej uwolnieniem. BTW - Magda nie siedzi w więzieniu.
> Podpiszesz Ty, podpiszą koledzy i jak zbierze się 12000 > – słownie dwanaście tysięcy podpisów pod petycją w wersji > polskiej (link jest poniżej) to wstawię Magdę nagą.
Bez łaski - Magda te zdjęcia sama wstawiła więc są dostępne:
http://arebelsdiary.blogspot.com/?zx=5a3e5bcdc597ba6b Nawiasem mówiąc twoja akcja raczej nie bedzie mile widziana w srodowiskach feministycznych...
> Może was nie trzeba zachęcać Magdą, ale niestety na NE zrobiłem > złe doświadczenie ponad 1000 wejść i żadnych podpisów w petycji.
Polacy własny rozum i porad od Gazpromu przez ciebie serwowanych nie potrzebują.
> Zamieszczam jeszcze oryginalny list po francusku.
Oryginalny to był najpewniej po rosyjsku, trzeba było taki zostawić, w sumie kiedyś każdy się uczył w szkole rosyjskiego...
|
|
>> Zdjęcie Magdy jest hitem w internecie
|
|
Gazprom zapłacił?
|
11-02-2012 15:04
|
|
Warszawiak
|
> APPEL A UN CONSENSUS EUROPEEN_POL
> http://www.petitions24.net/appel_a_un_consensus_europeen_pol
> Magda cierpi od dwóch lat w więzieniu na brak wody. Tak jak na zdjęciu- > w domu, nie może wziąć prysznica ani dziennie ani tygodniowo. > Musi myć się na podwórku więziennym w miednicy.
Ciekawe ilu "matołków" dało się nabrać na tą manipulację - petycja oczywiście nie ma nic wspólnego z Magdą i jej uwolnieniem. BTW - Magda nie siedzi w więzieniu.
> Podpiszesz Ty, podpiszą koledzy i jak zbierze się 12000 > – słownie dwanaście tysięcy podpisów pod petycją w wersji > polskiej (link jest poniżej) to wstawię Magdę nagą.
Bez łaski - Magda te zdjęcia sama wstawiła więc są dostępne:
http://arebelsdiary.blogspot.com/?zx=5a3e5bcdc597ba6b Nawiasem mówiąc twoja akcja raczej nie bedzie mile widziana w srodowiskach feministycznych...
> Może was nie trzeba zachęcać Magdą, ale niestety na NE zrobiłem > złe doświadczenie ponad 1000 wejść i żadnych podpisów w petycji.
Polacy własny rozum i porad od Gazpromu przez ciebie serwowanych nie potrzebują.
> Zamieszczam jeszcze oryginalny list po francusku.
Oryginalny to był najpewniej po rosyjsku, trzeba było taki zostawić, w sumie kiedyś każdy się uczył w szkole rosyjskiego...
|
|
>> Zdjęcie Magdy jest hitem w internecie
|
|