logo-gora Indymedia to sieć zwykłych ludzi, aktywistów i organizacji
zajmujących się tworzeniem niezależnych mediów.
Naszym wspólnym celem jest dostarczanie informacji
o ważnych zjawiskach społecznych i politycznych
w sposób całkowicie oddolny i niekomercyjny.
logo-dol


Wątki tematyczne:




Inne centra:

www.indymedia.org

Projects
print
radio
satellite tv
video

Africa
ambazonia
canarias
estrecho / madiaq
kenya
nigeria
south africa

Canada
hamilton
london, ontario
maritimes
montreal
ontario
ottawa
quebec
thunder bay
vancouver
victoria
windsor
winnipeg

East Asia
burma
jakarta
japan
korea
manila
qc

Europe
abruzzo
alacant
andorra
antwerpen
armenia
athens
austria
barcelona
belarus
belgium
belgrade
bristol
bulgaria
calabria
croatia
cyprus
emilia-romagna
estrecho / madiaq
euskal herria
galiza
germany
grenoble
hungary
imc-london
ireland
istanbul
italy
la plana
liege
liguria
lille
linksunten
lombardia
madrid
malta
marseille
nantes
napoli
netherlands
nice
norway
oost-vlaanderen
paris/île-de-france
patras
piemonte
poland
portugal
roma
romania
russia
saint-petersburg
scotland
sverige
switzerland
thessaloniki
torun
toscana
toulouse
ukraine
united kingdom
valencia

Latin America
argentina
bolivia
chiapas
chile
chile sur
cmi brasil
colombia
ecuador
mexico
peru
puerto rico
qollasuyu
rosario
santiago
tijuana
uruguay
valparaiso
venezuela
venezuela

Oceania
adelaide
aotearoa
brisbane
burma
darwin
jakarta
manila
melbourne
oceania
perth
qc
sydney

South Asia
india
mumbai

United States
arizona
arkansas
asheville
atlanta
austin
baltimore
big muddy
binghamton
boston
buffalo
charlottesville
chicago
cleveland
colorado
columbus
dc
hawaii
houston
hudson mohawk
kansas city
la
madison
maine
miami
michigan
milwaukee
minneapolis/st. paul
new hampshire
new jersey
new mexico
new orleans
north carolina
north texas
nyc
oklahoma
philadelphia
pittsburgh
portland
richmond
rochester
rogue valley
saint louis
san diego
san francisco
san francisco bay area
santa barbara
santa cruz, ca
sarasota
seattle
tampa bay
tennessee
united states
urbana-champaign
vermont
western mass
worcester

West Asia
armenia
beirut
israel
palestine

Topics
biotech

Process
fbi/legal updates
mailing lists
process & imc docs
tech
volunteer

serwis obsługiwany jest przez program Mir
EXPANDING EARTH’S INTERNAL DYNAMIC STRUCTURE
ZBIGNIEW CHARNAS : http://poland.indymedia.org/pl/2012/06/55870.shtml?comments=true 05-09-2012 20:11
Trzeba koniecznie zweryfikować naszą wiedzę o budowie i mechanizmach funkcjonowania naszej rodzimej planety. Żyjemy bowiem w innym świecie niż ten, o którym nas poinformowano. Z faktu rzeczywistego istnienia pod naszymi stopami innej Ziemi niż ta, którą znamy ze szkoły, uczelni i telewizji, wynikają bardzo poważne dla nas konsekwencje. Ich straszliwa kumulacja właśnie zaczyna nabierać swego tempa i bez wyższej naszej świadomości oraz opamiętania w działaniu ...

1#. EXPANDING EARTH’S INTERNAL DYNAMIC STRUCTURE ... 1#. EXPANDING EARTH’S INTERNAL DYNAMIC STRUCTURE ...

2#. SEISMIC WAVES VELOCITY CHANGES INSIDE THE EARTH ... 2#. SEISMIC WAVES VELOCITY CHANGES INSIDE THE EARTH ...



ON THE AHEAD PICTURES 1# AND 2# :

1#. EXPANDING EARTH’S INTERNAL DYNAMIC STRUCTURE :
STICKY-LIQUID UPPER MANTLE (SILICATES : MexSiyOz) [1A]
AND STICKY-LIQUID WITH GAS-BUBBLE INTRUSIONS
(OXYGEN AND VOLCANO GASES)
ON-AND-ON GETTING HOT DOWNER MANTLE (MexSiyOz) [1B]
EXTREMELY DENSE PLASMATIC (ONLY P-WAVES , NO S-WAVES)
MAGNETIC WITH ELECTRONS OUTER CORE
(Fe , Cr , Ni , U → A + B , Pb , ETC.) [2]
AND MORE-AND-MORE GETTING HOT
STICKY-LIQUID INNER CORE (IRON-URANIUM) [3]

2#. SEISMIC WAVES VELOCITY CHANGES INSIDE THE EARTH
A. – IN DEED WITH (IN DYNAMIC STRUCTURE) :
OXYGEN AND VOLCANIC GASES INTRUSIONS IN THE MANTLE
MAGNETIC DENCE PLASMA IN THE OUTER CORE
AND EXPANSION OF THE EARTH PLANET
B. – THEORETICAL WITHOUT THAT MENTIONED ABOVE
(IN STATIC STRUCTURE)
[ONLY RELATIVELY ARRANGEMENT TO COMPARE]

----------------X----------------

EXPANSION OF THE EARTH
IS BEING IN EVIDENCE
ON THE DIAGRAM
OF THE SEISMIC WAVES VELOCITY CHANGES
INSIDE THE PLANET
***
THE EARTH GLOBE GETS EXPLOSIVE
WITH NOWADAYS HUGE GLOBAL PAN-WARMING
RUNNING FROM THE SURFACE INSIDE
INTO THE MANTLE AND THE CORE
***
ON THE START OF THIS PROCESS
OUR YET-LIVING PLANET
LOSES QUICKLY ITS LIFE-GIVING PROTECTIVE
[UP-ARROWS , ARCTIC-DIRECTION]
MAGNETIC FIELD
***
DOES THE WATER WORLD “GET PANORAMIC”
AND WERE THE NETHERLANDS
STARTED TO LEAK INSIDE INTENSIVELY IN THAT
AND HAS LONG DUTCH ENCLOSING DAM
STARTED SLYLY TO BURST
?!?
***
NOW THERE RUNS
THE GREATEST NATURAL SCIENTIFIC
EARTH’S EXPANSION EXPERIMENT
IN VIEW
***
LET US FIND DATUM-POINT FOR THESE
= DANGEROUS HOLLAND’S LEAK-WAVES =
THIS MARK IS WORTH WHILE
VERY MUCH
***
THESE IMPORTANT EXCITING REVELATIONS
ARE FINDED FOR LIVING HERE
IN THE FUTURE WITH PEACE ON THE WORLD


Motto :

Najwspanialszą i najważniejszą nową technologią ludzkości
pozostaje zdolność logicznego myślenia i kojarzenia faktów ,
zdolność uruchamiania wyobraźni i przewidywania przy jej użyciu ,
zdolność zdobywania nowej wiedzy i przetwarzania jej w mądrość
pełną uniwersalnej kultury .

Aby móc w pełni wykorzystać to odwieczne dobrodziejstwo ,
potrzebny jest nam odpowiedni czas i swoboda twórcza ,
o które teraz , niestety, w dzisiejszym świecie
jest coraz to trudniej .


INTERIOR OF THE EARTH
WITH PHISICAL AND CHEMICAL MATER
ONLY AS
STICKY-LIQUID & DENSE PLASMA

Trzeba koniecznie zweryfikować naszą wiedzę o budowie i mechanizmach funkcjonowania naszej rodzimej planety . Żyjemy bowiem w innym świecie niż ten , o którym nas poinformowano . Z faktu rzeczywistego istnienia pod naszymi stopami innej Ziemi niż ta , którą znamy ze szkoły , uczelni i telewizji , wynikają bardzo poważne dla nas konsekwencje . Ich straszliwa kumulacja właśnie zaczyna nabierać swego tempa i bez wyższej naszej świadomości oraz opamiętania w działaniu doprowadzimy najprawdopodobniej jeszcze w obecnym XXI stuleciu lub zaraz potem w wieku XXII do klasycznego w sensie kosmologicznym rozerwania na strzępy wielkiego zaskorupionego wrzącego tygla naszego rodzimego statku międzyplanetarnego określonego niegdyś mianem żyjącej planety .

Przykładem wraku po takiej kosmicznej eksplozji jest akurat sąsiedni dla nas Mars (dawniejszy u mnie : Inta-Mars) – nazwany nie bez kozery Czerwoną Planetą . Jeśli jest na nim w zamarzniętym gruncie odrobina wody i jakieś słabo rozwinięte życie bakteryjne , to na pewno już wtórnie zasiane . O bujnie żyjących planetach typu ziemskiego z wyżej postawioną od naszej cywilizacją techniczną możemy sobie chyba tylko pomarzyć , gdyż prawdopodobnie cywilizacje takie najczęściej nie dożywają do momentu pojawienia się takiego wygórowanego stanu zaawansowania właśnie z powodu głupiego i zbrodniczego doprowadzenia do dekompresyjnej eksplozji osamotnionej macierzystej rozgrzanej skalistej planety .

Aby traktująca o przyspieszającej ekspansji Ziemi stara teoria niektórych dobranych spośród spostrzegawczych geologów oraz moja teoria współczesnej jeszcze zdecydowanie bardziej przyspieszającej cieplarnianej ekspansji naszej Błękitnej Planety były słuszne , ziemski płaszcz musi być od milionów lat w sensie geofizycznym w całości swej ciekły (wyjaśniam to niżej) i nie może być grubej warstwy frakcji fazy stałej blisko powierzchni jądra ziemskiego .

Inaczej bowiem metale ciężkie bliskie żelazu i niklowi – oraz oczywiście same te dwa metale – nie mogłyby stosunkowo łatwo dyfundować do jądra naszej planety , nieustannie i systematycznie odpowiednio je powiększając . Z drugiej zaś strony tlen – uwolniony chemicznie w wyniku wewnętrznych płaszczowych synergicznych rozszczepienno-termojądrowych reakcji fizycznych i związany chemicznie pod postacią gazów wulkanicznych – nie mogłyby się quasi-swobodnie wydostawać ku stwardniałej powierzchni planetarnej .

Pragnę przy tym jeszcze tu od razu na wstępie wyjaśnić , że uważam , iż obie konkurencyjne wielkie teorie geofizyczne ewolucji tektonicznej Ziemi są we wzajemnie uzupełniającym się sposobie działania słuszne . Zarówno od niemal pół stulecia wreszcie uznawana i powszechnie obecnie przyjęta teoria tektoniki płyt – znana najczęściej pod nazwą teorii dryfu kontynentalnego . Jak również zupełnie niesłusznie wyklinana , a przez niezrozumienie nawet wyśmiewana – obecnie wracająca do łask dzięki coraz bardziej przekonującym argumentom – teoria wielkościowej planetarnej ekspansji Ziemi . Istniejący tu badawczy dogmatyzm podzielonych na obozy zwolenników tych dwóch wielkich teorii poznawczych moim zdaniem kompromituje jedynie naukę .

Kontynuując trzeba w tym miejscu zauważyć , że ciekłość minerałów płaszcza ziemskiego nie jest tą zwykłą intuicyjną ciekłością , która znamy empirycznie z kuchennego życia codziennego . Z powodu wyjątkowo dużych ciśnień panujących we wnętrzu Ziemi budulcowe jej materiały nie płyną lecz pełzają , tak jak pojecie pełzania dotyczy na przykład rozgrzanej lub nawet chłodnej wykorzystywanej w technice na powierzchni Ziemi stali . Jeśli istnieje w nauce pojęcie nadciekłości , to tu akurat pasuje wyobrażenie sobie zjawiska „podciekłości” lub „ciekości ułomnej” .

Dokładniej rzecz biorąc należy odkrywczo stwierdzić , iż pod działaniem ogromnych podziemnych ciśnień i temperatur różnice pomiędzy ciałami stałymi a ciałami ciekłymi zupełnie zacierają się i oba rodzaje ciał stają się ciałami stałymi pełzającymi . Nieco inaczej ich istotną tu właściwość ujmując – ciałami lepko-ciekłymi (ang. sticky-liquid) , czyli ciałami ciekłymi o skrajnie dużej lepkości . Z racji swojego ogromnie gęstego upakowania stan gazowy upodabnia się w takim ekstremalnym miejscu nieco do stanu ciekłego , stając się stanem quasi-ciekłym . W gazie takim panuje bowiem ogromny tłok .

Materiał magmowy jest tu bowiem cieczą o niewyobrażalnie dużej lepkości – jeszcze o wiele-wiele większej od lepkości miodu , ogrzanej czekolady , smoły , czy nawet lodu w lodowcu . Z drugiej zaś strony magmowe ciało stałe jest tu już w rzeczywistości ciałem tak quasi-plastycznym , jak właśnie lodowcowy lód albo wręcz jak wychłodzone szkło . Czas w jakim minerały ziemskiego płaszcza cyrkulują w pełnych cyklach wewnątrz ziemskiego płaszcza i wokół ziemskiego jądra liczony jest bowiem w tysiącach oraz milionach lat , a blisko powierzchni skorupy ziemskiej w centymetrach na rok .

Niektórzy wskazują przykładowo na szklane tafle średniowiecznych witraży oraz szklane wyroby odkryte i wydobyte z czeluści egipskich piramid , które ponoć po setkach i tysiącach lat spokojnego stania na sztorc w pionie są wyraźnie grubsze u dołu , a cieńsze u góry . Inni – sądząc , że żyjemy w świecie rzeczy standardowo trwałych i niezmiennych – poddają to dalece w wątpliwość . Znane jest jednak powszechnie inżynierom zjawisko powolnego pełzania stali , czy też innych materiałów . Sam osobiście poznałem procedurę , w której spoczywający spokojnie w czasie remontu , podparty jedynie na obu końcach , ciężki stalowy wał turbiny elektrowni cieplnej musiał być co kilka godzin precyzyjnie ręcznie obracany , aby się samoistnie nie wyboczył i potem nie buksował w czasie pracy , wytwarzając w ten sposób niebezpieczne wibracje .


SEISMIC WAVES
MANIFEST THE GREAT MYSTERIES
OF THE EARTH

Temperatura na granicy płaszcza i jądra ziemskiego osiągnęła według mnie w dotychczasowej skali rozwoju naturalnej ziemskiej ekspansji kilkanaście tysięcy kelwinów , a w samym środku ziemskiego jądra osiągnęła nawet trochę ponad 20 000 K (zamiast spodziewanych dawniej jedynie kilku , a obecnie nawet już 12 000 K) . Uzasadnienie tej pozornie kontrowersyjnej konstatacji można znaleźć w kilku ostatnich moich pracach na temat reakcji jądrowych toczących się we wnętrzu naszej planety . Obecnie tak wygórowaną wartość uzasadniam dodatkowo skonstatowaniem istnienia w zewnętrznym jądrze Ziemi magnetycznej plazmy , czyli zjonizowanego gazu żelazowego z licznymi pierwiastkowymi dodatkami , o tu akurat skrajnie dużej , niemal granicznej dla ciała stałego gęstości swego upakowania .

Obecne w górnej części jądra poza samym żelazem atomy innych pierwiastków obniżają temperaturę wrzenia całego tego gęsto-odparowanego plazmowego medium . Są w tym tak skuteczne , że przynajmniej fragmentarycznie sprowadzają tę temperaturę w okolicę temperatury stopionych skał dolnej części płaszcza ziemskiego . Obok wrzącego rozplazmowanego żelaza i niklu , mamy tam prawdopodobnie również takiż chrom , ale także dryfujące z wnętrza wewnętrznego jądra ziemskiego w górę gęsto-gazowe produkty rozszczepienia i rozpadu arcy-ciężkiego uranu , w tym w okolicy sfery granicznej jądra ziemskiego oraz powyżej niej znaczne ilości niskowrzącego ołowiu .

Niektóre obecne w głębi Ziemi trwałe związki chemiczne uranu mają gęstość przewyższającą gęstość metalicznego żelaza czy metalicznego niklu . Sam metaliczny uran jest od żelaza blisko dwuipółkrotnie cięższy . Zawartość uranu i niektórych jego związków w samych sercach planet moim zdaniem może być pokaźna . Niesiony przez nie zasób energii uzasadnia nie tylko wielką przyspieszającą coraz bardziej od około miliarda lat ekspansję Ziemi , ale również odwieczne istnienie jej względnie bardzo silnego szczególnego wewnętrznego pola magnetycznego .

To właśnie plazma , jako ciało w stanie gazowym , nie przepuszcza poprzecznych fal sejsmicznych (typu S) . Cząsteczki gazu nie są bowiem ze sobą powiązane siłami wiążącymi . Popychając się mogą przenosić podłużne fale sejsmiczne (typu P) , ale szarpiąc je nie przekażemy dalej fali poprzecznej (typu S) . Stojące na torze rozczepione wagony kolejowe można razem popchnąć , ale pociągnąć można tylko pierwszy wagon . Podobnie będzie z ustawionymi w szeregu i odpowiednio uderzonymi kulami bilardowymi . Zanikanie poprzecznych fal sejsmicznych (typu S) na krawędzi zewnętrznego jądra ziemskiego widać znakomicie na wykresie [2#-A i *] zmian prędkości fal sejsmicznych w zależności od głębokości ich rozchodzenia się wewnątrz Ziemi .

Kiedy byłem małym chłopcem , bawiłem się u babci na wsi między innymi długim na kilkanaście metrów stalowym łańcuchem zawiązanym wokół szyi i rogów babcinej krowy . Potrząsając za dowiązaną na końcu stalową igłę-palik wywoływałem na łańcuchu wielkie poprzeczne fale . Krowa nie była tym zachwycona , ale ja przekonałem się , że fale typu S potrzebują połączonych ze sobą ogniwek . Utrata choćby jednego ogniwka rozchodzenie się takowej fali definitywnie przerywa .

Spotkałem kiedyś wcześniej popularnonaukowe tłumaczenie zjawiska zaniku sejsmicznych fal poprzecznych tym , iż rzekomo nie rozchodzą się one w środowisku ciał ciekłych . Przeczy to naszej potocznej empirii , zastosowanej chociażby w czasie odwiedzin morskiego wybrzeża . W przeciwieństwie do gazów atomy w cieczach są ze sobą połączone ogniwkami sił wiążących . Poza tym wyjaśniłem już , że ciekłość we wnętrzu Ziemi należy w obliczu upływającego czasu oraz wszechogarniającej lepkości rozumieć mniej więcej tak , jak ciekłość istniejącą wewnątrz lodowej bryły lub szklanej sztaby . A czyż szkło nie drga odpowiednio . Znamy przecież dźwięczące znakomicie szklane dzwoneczki i można byłoby chyba grać na szklanych strunach .

Pragnę tu podkreślić , że zmiana prędkości rozchodzenia się fali sejsmicznej świadczy o zmianie na jej drodze sprężystości wewnętrznej materii Ziemi , a więc generalnie informuje jedynie o zmianie staniu jej skupienia , a nie o zmianie jej struktury chemicznej . Chyba , że zmiana tejże struktury pociąga za sobą akurat jakąś istotną zmianę charakterystyki substancji pod katem jej sprężystości . Granica falowa pokrywa się więc zasadniczo z granicą fizyczną , a nie z granicą chemiczną . W takim razie na przykład chemiczna granica jądra ziemskiego – granica żelaza – nie musi pokrywać się z jego falową granicą stanu skupienia – granicą gęstej plazmy . Część żelaza może przykładowo „wystawać” do płaszcza ziemskiego .

Wymieniona przeze mnie powyżej sprężystość materii – definiowana zwykle jako skłonność do spontanicznego powrotu bez strat do stanu kształtu sprzed momentu działania bodźca odkształcającego – tu definiowana być może bezpośrednio jako ogólna zdolność szybkiego przekazywania fal sejsmicznych . Sprężystość ciał kojarzy nam się z ich sztywnością , gdyż wytrzymałe na wielokrotne i długotrwałe obciążenia bodźcami materiały sprężyste są przeważnie sztywne , tak jak na przykład stal . Sztywność materii można popularnie uznać za jej odporność na odkształcenia mające się dokonywać pod wpływem długotrwale działających dużych obciążeń siłowych . Sprężystość występuje obok zjawiska elastyczności , które posiada jednak odmiennie skonstruowany mechanizm wewnętrzny . Przykładem materiału elastycznego może być guma , która do bardzo sztywnych materiałów raczej nie należy .

Dla uzyskania pewnego pojęcia o rozumianej w powyższy sposób sprężystości podaję , jaka jest prędkość rozchodzenia się fal akustycznych w przytoczonych przykładowo powszechnie znanych ośrodkach i materiałach . W układzie zachowującym kolejność wzrastającą , w metrach na sekundę (m/s) , kształtuje się to następująco : tlen – 317,2 (0 °C) , powietrze – 331,3 (0 °C) , powietrze – 343 (20 °C) , ołów – 1230 (20 °C) , wodór – 1268 (0 °C) , rtęć – 1407 (20 °C) , woda – 1450 (15 °C) , woda – 1490 (20 °C) , miedź – 3560 (20 °C) , beton – 3800 (20 °C) , aluminium – 5100 (20 °C) i żelazo (stal)– 5130 (20 °C) .

Warto zwrócić tu uwagę na to , że dla betonu – przypominającego naszej intuicji skałę litosfery – prędkość jest tu o przeszło jedną czwartą mniejsza od prędkości wyszczególnionej dla stali , a dla wodoru prędkość jest nieco większa od prędkości wykazywanej przez ołowiu i prawie taka sama jak dla rtęci . Te zaś dwa ostatnie metale mają ją mniejszą niż woda . Granice zakresów prędkości fal wynikające z podziału na fizyczne stany skupienia nie pokrywają się więc tu przy znacznych odchyleniach z granicami pochodnymi chemicznie .

Sprężystość nie jest moim zdaniem bezpośrednio wprost proporcjonalnie powiązana z gęstością występującej we wnętrzu Ziemi materii – tak jak to jest niekiedy przedstawiane – lecz z ciśnieniem utrzymującym materię bardziej w odpowiednich „ryzach” . Tak się akurat tylko fizycznie składa , że tam , gdzie panuje wyższe ciśnienie grawitacyjne , mamy jednocześnie do czynienia z większą gęstością materii . Zasadniczą rolę w zjawisku sprężystości odgrywa tu bowiem zapewne odpowiedni stopień upakowania tejże materii . Poza parciem grawitacyjnym będzie tu więc odgrywać istotną role również parcie upakowaniowo-temperaturowe typu gazowego .

W materiałach na temat prędkości rozchodzenia się fal akustycznych pojawia się informacja , w której stwierdza się , iż prędkość w ciałach stałych – a więc również w odpowiednio ściśniętych ciałach lepko-ciekłych – zależy w znacznym stopniu od naprężeń . Podaje się w tym miejscu przykład opisujący sytuację , w której dzięki silniejszemu naciąganiu struny można uzyskać zwiększenie prędkości rozchodzenia się dźwięku , a w konsekwencji tego podwyższenie tonu jej drgań swobodnych (Zapytaj-Onet) .

W ten sposób poza skorupą ziemską mamy we wnętrzu Ziemi tylko trzy zasadnicze nawarstwiające się na kolejno na sobie sfery składnikowe – lepko-ciekłą czaszę zewnętrzną , gęsto-plazmową czaszę pośrednią i lepko-ciekłą kulę wewnętrzną w centralnym obszarze planety . Obszar plazmowy z racji występowania w nim licznych jonów atomowych i wolnych elektronów ma możliwość tworzenia silnych prądów wirowych i generowania obejmującego Ziemię względnie silnego w Układzie Słonecznym pola magnetycznego .

Obecnie coraz bardziej skłaniam się ku tezie stwierdzającej , że większościowe gro synergicznych reakcji rozszczepienno-termojądrowych , czerpiących swoje substraty z odpowiednio rozgrzanych i ściśniętych minerałów płaszcza ziemskiego , przebiega nie – jak pisałem poprzednio – w dolnej części tego płaszcza , ale że mineralna strefa reakcyjna położona jest nieco niżej – już po stronie istnienia rozgrzanej gęstej magnetycznej metalicznej plazmy zewnętrznego jądra ziemskiego .

Jeżeli ciężkie cząsteczki chemiczne krzemianów nie rozpadają się tam zaraz na lżejsze związki , to jest tam niezły dość głęboki kocioł , gdzie są one gremialnie zużywane we wspomnianych – opisanych przeze mnie wcześniej – reakcjach termojądrowych . Te związki , które przed swym odparowaniem zdołają się rozłożyć , są przez ciężkie atomy metali wypierane w górę i utrzymywane w bezpośrednim sąsiedztwie ziemskiego płaszcza . Zewnętrzne jądro Ziemi jest na tyle grube , że zużywane w reakcjach minerały nie trafiają już na dół do jądra wewnętrznego . A jako że wszystko odbywa się w środowisku plazmowym , zgazowane składniki mineralne również przewodzą tam prąd elektryczny , współuczestnicząc po części w wytwarzaniu ziemskiego pola magnetycznego .


HOW THE EARTH GENERATES
ITS VERY GREAT
PLANETARY MAGNETIC FIELD

Choć najczęściej od czasów szkolnych przyzwyczajeni jesteśmy do myśli o stałym metalowym centralnym jądrze Ziemi , to zapomnijmy raczej o tym , że miałyby tam w jej środku istnieć jakieś ogromne metalowe stałe magnesy . Naukowcy wykluczyli możliwość istnienia i ukierunkowanej magnetycznie współpracy w przeogromnych ziemskich temperaturach maleńkich dipoli i domen magnetycznych . Przy tym jednak nikt z naukowców na dobrą sprawę nie wie nie tylko w szczegółach , jak ziemskie pole magnetyczne powstaje . Co je wywołuje , co je zasila i jak dokładnie cały ten jego niezwykle fascynujący mechanizm funkcjonuje .

Generowanie mocnego pola magnetycznego Ziemi lub ogromnego bardzo silnego pola magnetycznego Jowisza w oczywisty sposób wymaga znacznej ilości energii . Przepływ prądu elektrycznego przez gaz wydziela ją . Nieustanne wykrzywianie torów lotu cząstek wiatru słonecznego wymaga sporego jej wydatku (proszę , skonstruujmy taki parasol na bliską okazję) . Wewnętrzna globalna cewka magnetyczna (dynamo , prądnica) zasilana jest w ciepło głównie od strony zewnętrznej wewnętrznego jądra ziemskiego , jak również od strony dolnej części ziemskiego płaszcza , a może nawet z wnętrza samej siebie .

Siostrzana dla naszej planety Wenus nie posiada silnego wewnętrznego pola magnetycznego , gdyż jako nieco mniejsza od Ziemi nie wytworzyła w swoim wnętrzu niezbędnego ku temu zasobu doskonale przewodzącej prąd elektryczny cyrkulującej plazmy . Posiada jedynie zewnętrzne pole magnetyczne , które jest trzykrotnie słabsze od ziemskiego , a indukowane jest w wyniku oddziaływania z jonosferą Wenus wiatru słonecznego .

Najsilniejsze wśród planet Układu Słonecznego wewnętrzne pole magnetyczne posiada Jowisz . Jest ono dziesięć do czternastu razy silniejsze od pola ziemskiego . Silne wewnętrzne pole magnetyczne posiada jeszcze Saturn . Kolejne gazowe olbrzymy – Uran oraz Neptun – są zbyt wystygłe , aby tworzyć typowe silne wewnętrzne pola magnetyczne . Jedynym w Układzie Słonecznym księżycem , który posiada pole magnetyczne jest największy w Układzie Słonecznym księżyc – galileuszowy księżyc Jowisza o nazwie Ganimedes . Synergiczna moc jego wewnętrzno-zewnętrznego pola magnetycznego nie przekracza jednak 2 % mocy ziemskiego pola magnetycznego .

Prądy elektryczne indukowane w kosmicznych generatorach pól magnetycznych powstają zdaniem naukowców w wyniku ruchu materii , która zachowuje się jak przewodząca ciecz , i może być plazmą lub substancją płynną . Już w 1919 roku Sir Joseph Larmor postulował powstawanie pól magnetycznych na Słońcu w procesie działania takiego plazmowego dynama . W nauce uważa się , iż aby planeta posiadał pole magnetyczne muszą być spełnione pewne warunki . Trzy z nich są podstawowe .

Po pierwsze – musi istnieć choćby szczątkowe stałe pole magnetyczne , które w procesie generacji pola będzie wzmacniane . Po drugie – we wnętrzu planety musi istnieć warstwa w stanie zbliżonym do ciekłego , która mogła będzie przewodzić prąd elektryczny . Po trzecie – w rejonie generatora pola magnetycznego musi istnieć solidne źródło energii , które będzie ten rejon utrzymywać w ruchu (porównaj : dr Krzysztof T. Chyży =Dlaczego planety gazowe posiadają pole magnetyczne ? Skąd się ono bierze ?= , link internetowy pod niniejszym artykułem ) .

Będę się upierał , że w samym środku naszej planety i wielu innych planet „jest ten jeden mały w kotle” – to znaczy istnieje tam odpowiedni dla jego istotnej roli zasób rozszczepialnego uranu , którego sporo jest w powierzchniowych ziemskich oceanach , a jest przecież razem ze swoimi paroma związkami chemicznymi znacznie cięższy od żelaza i łatwo mógł się przed nami głęboko ukryć . Pierwszym źródłem energii dla Ziemi byłyby więc przebiegające w jej wewnętrznym jądrze reakcje naturalnego rozpadu jądrowego i reakcje naturalnego rozszczepienia atomu .

Po wyemitowaniu energii produkty tego rozkładu atomowego – między innymi liczne wolne neutrony – brałyby później wyżej udział w następnych reakcjach jądrowych i reakcjach chemicznych , toczących się w pobliżu niższej granicy dolnego płaszcza Ziemi po stronie jej plazmowego jądra zewnętrznego (tj. w mojej nowej koncepcji nieco głębiej , niż to podawałem poprzednio) . Tak jak to opisałem w uzupełnieniach do tekstu o toczących się wewnątrz Ziemi procesach termojądrowych (przeczytaj : Thermonuclear reactions inside the Earth – 2011/08/54379) , uwolnione w rozpadowych reakcjach jądrowych helony i uwolnione w rozszeczepiennych reakcjach atomowych neutrony zasilać powinny reakcje wewnętrznej ziemskiej syntezy termojądrowej . W celu takowego ich materialnego pochłonięcia nuklidy te powinny się przedostawać z lepko-ciekłego wewnętrznego jądra ziemskiego do plazmowego magnetycznego jądra zewnętrznego .

Właśnie w wewnętrznym głębokim fragmencie jądra ziemskiego upatruję istnienia ogromnego zasobu uranu . Ogromnego nie w sensie bezwzględnej zawartości tego pierwiastka , ale z punktu widzenia ekspansywnej ziemskiej termiki oraz generujących ją wewnętrznych reakcji jądrowych i chemicznych Ziemi . Przypomnę , że ten fizykochemiczny elementy materii posiada w warunkach normalnych gęstość dwuipółkrotnie większą od gęstości klasycznych stopów żelaza . Nawet same niektóre geologiczne związki chemiczne uranu cięższe są nieco od żelaza w jego czystej metalicznej postaci .

Temperatura topnienia uranu jest jednocześnie o blisko 400 K niższa od temperatury topnienia żelaza , a temperatura wrzenia uranu jest o blisko 1100 K wyższa od temperatury wrzenia jego konkurenta . Jego zawartość dawałaby możliwość podwyższenia temperatury wrzenia jądra wewnętrznego Ziemi (nie wrze , jest lepko-ciekłe) , tak jak zawartość w jądrze zewnętrznym pewnej ilości ołowiu – ostatecznego produktu rozpadu promieniotwórczego uranu – mogłaby skutkować obniżeniem w nim tejże temperatury (wrze , jest w stanie plazmy) .

Wraz z występowaniem w dolnej części płaszcza ziemskiego nieco lżejszych związków chemicznych uranu , jak również wraz z istnieniem w strefach reakcyjnych tegoż płaszcza przypadkowo nagromadzonych pokaźnych chmur neutronów – zagęszczających w odpowiedni sposób ziemską materię – temperatura rzędu kilkunastu tysięcy kelwinów umożliwia funkcjonowanie tam tzw. sporadycznych synergicznych reakcji rozszczepienno-termojądrowych , czyli stosunkowo licznych tych reakcji probabilistycznych strzałów , występujących na podobieństwo tworzenia się w atmosferycznych chmurach częstych burzowych piorunów . Jednocześnie powoduje to , iż ziemski płaszcz jest w całości swej przestrzeni lepko-ciekły – w specyficznym rozumieniu tego słowa – a nie ciekły w swojej górnej części i stały w dolnej .

Wspaniały ziemski generator pola magnetycznego musi zapewne funkcjonować jak odpowiednio skonstruowany silnik cieplny . Pokusiłem się o nakreślenie prowizorycznej wizji takiego naturalnego urządzenia . Posiadać ono powinno grzałkę oraz chłodnicę . Pierwsza znajdowałaby się w okolicy o ekstremalnie wysokiej temperaturze , a druga w obszarze o temperaturze wysokiej , ale relatywnie niższej od poprzedniej . W rejonie grzałki atomy tak intensywnie zderzałyby się ze sobą w gęstej ziemskiej plazmie , iż pojawiałaby się tu największa ilość jonów i swobodnych elektronów . Dodatnie jony na drodze konwekcji unosiłyby ciepło w stronę rejonu chłodniejszego . Ujemnie naładowane elektrony nie wybierałyby jednak tej samej drogi , lecz płynęłyby w podobne miejsce drogą dla nich w tych warunkach łatwiejszą – drogą o niższej lokalnie temperaturze , gdzie opór elektryczny bardzo gęstego zjonizowanego metalicznego gazu jest przypuszczalnie niższy .

Mielibyśmy w ten sposób w ziemskiej plazmie odseparowaną różnicę potencjałów elektrycznych i przepływ strumieni elektronów wokół względnie sztywnego metalicznego rdzenia stanowionego przez wewnętrzne planetarne jądro Ziemi . Drogi dodatnie i drogi ujemne oplatałyby odpowiednio ten jakby stalowy rdzeń – generując w nim zorientowane mniej więcej osiowo dwubiegunowe pole magnetyczne .

Kiedy jeden z wewnętrznych biegunów stopniowo zbytnio by się nagrzewał (albo może ochładzał) , cały proces zamierałby , po czym odnawiałby się tocząc w przeciwnym kierunku . W ten sposób dochodziłoby do znanych z rzeczywistości naturalnych cyklicznych przebiegunowań kierunku pola magnetycznego naszej magnetycznej planety (N → S , S → N) , kiedy to pole magnetyczne górno-strzałkowe (→ → N) , inaczej arktyczno-kierunkowe (ang. up-arrow , arctic-direction) przechodzi w pole dolno-strzałkowe (→ → S) , antarktyczno-kierunkowe (ang. down-arrow , antarctic-direction) , a potem odwrotnie (są to moje propozycje nazw rozróżniających dla dwóch pojawiających się naprzemiennie rodzajów pól magnetycznych , które utworzone zostały na podstawie kierunkowej charakterystyki kartograficznej pól magnetycznych) . Powstawanie takiego pola magnetycznego zużywałoby część energii cieplnej zasilającej wnętrze globu ziemskiego .


NIECIĄGŁOŚĆ CONRADA
TO PERMANENTNA PARADA
***
CONRAD’S DISCRETION
THAT IS THE PARADE SESSION

Interesujący się geologią bądź geofizyką wiedzą oczywiście , iż przy pomocy analizy rozchodzenia się we wnętrzu Ziemi fal sejsmicznych udowodniono , że w materiale budulcowym tego wnętrza istnieją tzw. nieciągłości . Są to stosunkowo nagłe zmiany sprężystości materii , powodujące odbijanie i załamywanie fal sejsmicznych . Pomiędzy granitami a bazaltami kontynentów występuje na głębokości 17 – 25 km na przykład tzw. nieciągłość Conrada . Ziemską skorupę od ziemskiego płaszcza rozdziela na głębokościach od 10 do 70 km (pod kontynentami średnio na głębokości 30 – 35 km) nieciągłość Mohorovičicia (inaczej : nieciągłość ‘Moho’) .

W górnej części ziemskiego płaszcza występuje kilka kolejnych dość gęsto upakowanych nieciągłości , w tym nieciągłość Golicyna i leżąca poniżej niej nieciągłość Repettiego . Te dwie teraz wymienione tworzą bardzo rozmytą granicę – sięgającą od 350 do 1000 km planetarnej głębokości . Nie przebiega jednak według mnie tamtędy – jak dotychczas sadzono – granica pomiędzy stanem ciekłym a stanem stałym minerałów ziemskiego płaszcza oraz kilka dodatkowych granic pomiędzy różniącymi się między sobą składem chemicznym minerałami . Minerały te są tam natomiast wypełnione w różnym jakościowo i ilościowo stopniu gazami wulkanicznymi i ich wolnymi pierwiastkowymi składnikami , ulegającymi różnorodnym chemicznym syntezom na poszczególnych piętrach górnej części płaszcza naszej pęczniejącej stale planety .

Według popularnych danych encyklopedycznych do powierzchniowych gazów wulkanicznych należą : para wodna , dwutlenek węgla , wodór , chlorowodór , dwutlenek siarki , metan , fluorowodór , siarkowodór i amoniak . Pewnie znalazłyby się tam jeszcze jakieś dodatkowe zanieczyszczenia . Część zawartych tu w związkach chemicznych pierwiastków nie bierze się co genezy do swej obecności bezpośrednio z minerałów płaszcza Ziemi , lecz jako pewne substraty dostają się do jego wnętrza w postaci fizycznych mieszanin i związków chemicznych zawartych w podmorskich osadach subdukcyjnych .

Wolny gazowy wysoce sprężony tlen i związki chemiczne pierwiastków składnikowych występujące w postaci wolnych wysoce sprężonych gazów wulkanicznych nasycają obficie mieszaninę mineralnych składników płaszcza ziemskiego w wyniku ubocznej fizycznej produkcji tlenu w dolno-płaszczowych mineralnych synergicznych reakcjach rozszczepienno-termojądrowych oraz dalszych jego chemicznych syntez i rekombinacji do jego związków , mających głównie charakter rozpierających ziemski glob gazów . Jak przypuszczam , wspomniane syntezy chemiczne możliwe są w wielu wypadkach dopiero w górnej części płaszcza ziemskiego , gdyż z powodu ogromnej temperatury panującej poniżej produkty tych syntez byłyby nietrwałe .

Skoro dolna część płaszcza ziemskiego – jako główny termiczny i gazowy generator ekspansji Ziemi – emituje wielkie ilości ciepła , to pierwiastki i erupcyjno-wulkaniczne związki chemiczne w fazie gazowej znajdują się na dole pod większym ciśnieniem , a wyżej pod mniejszym . Blisko powierzchni Ziemi pojawiają się w znacznie większych bąbelkach niż na dole . Gazy wulkaniczne nie nasycają jednak później całej warstwy skorupy ziemskiej , a jedynie magmę i lawę w wulkanach . Ponieważ materia płaszcza ziemskiego stawia rozpieraniu jej opór , skutek tego jest taki , że niższe frakcje mineralne płaszcza są dla fal sejsmicznych bardziej sprężyste . Dzieje się tak w wyniku otrzymywania wyższego nadciśnienia gazów przy mniejszej zajmowanej przez nie przestrzeni .

Fale sejsmiczne szybciej rozchodzą się w środowisku bardziej sprężystym , a w tym również w środowisku o relatywnie większym ciśnieniu grawitacyjnym , gdzie dochodzi do większego skoncentrowania materii . Widać to na wykresie [2#-A i *] zmian prędkości fal sejsmicznych w zależności od głębokości ich rozchodzenia się wewnątrz Ziemi . Było to również rozpatrywane i jest uzasadnione teoretycznie – o czym zaświadcza zobrazowanie teoretycznego , modelowego przebiegu zmian prędkości wewnętrznych fal sejsmicznych [2#-B i **] . Im w danej części wnętrza Ziemi panuje wyższe ciśnienie , tym prędkość rozchodzących się fal sejsmicznych jest tam większa .

Pozostaje więc udowodnić , że ciekła magma nasycona mikroskopijnej wielkości bąbelkami gazu lepiej przewodzi wibracje i drgania sejsmiczne niż ciekła magma nimi nie nasycona lub nawet magma występująca wewnątrz Ziemi jako ciało stałe . Jest to według mnie prawidłowo możliwe w rzeczywistości w przypadku , gdy nasycającego ciekłą magmę gazu nie jest nazbyt wiele i ma on gęstość bliską gęstości tejże magmy , czyli ma niemal tak samo gęsto upakowane cząsteczki .

Wiemy już , że w strukturze magmy płaszczowej istnieją dodatkowe ogniska rozpierającego ją nadciśnienia – a przez to również dodatkowo ją zaprasowującego , czyli koncentrującego . Jeżeli w wyniku połączenia się pierwiastków brak jest istotnego fragmentu takowej koncentracji w strukturze wyżej położonej magmy , a istnieje w strukturze magmy położonej niżej , to ta dolna frakcja magmy – pomimo tego , że częściowo wypełnia ją gaz – lepiej będzie przewodzić drgania sejsmiczne niż podziurawiona dużymi bąbelkami lepko-ciekła frakcja górna .

Proszę pod wskazanym powyżej kątem efektu dynamicznego przeanalizować wykres zmian prędkości fal sejsmicznych w zależności od głębokości ich rozchodzenia się wewnątrz Ziemi w oryginalnej wersji rzeczywistego funkcjonowania wewnętrznych planetarnych procesów w jej strukturze dynamicznej (aktywnej) [2#-A i *] oraz w wersji zmodyfikowanej przeze mnie dla ukazania stanu rzeczy w ramach jej struktury statycznej (pasywnej , biernej) [2#-B] – nie generującej w ziemskim jądrze zewnętrznym gęstej plazmy magnetycznej . Ten drugi stan nie istnieje według mnie w rzeczywistości , a jedynie jest tutaj przeze mnie rozpatrywany teoretycznie w celach porównawczych . Proszę przy analizowaniu wykresu pamiętać , co napisałem tu nieco wcześniej – czyli o tym , że materia płaszcza ziemskiego „napakowana” jest i „nabita” usztywniającymi ją sprężyście gazowym tlenem oraz gazami wulkanicznymi (niczym dźwięcząca butla z gazem technicznym) .

Bardzo ciekawa może się tu także okazać weryfikacja pod kątem budowy fazowej ziemskiego jądra . Występująca tam nieciągłość Lehmanna uważana była dotychczas za granicę pomiędzy fazą ciekłą i stałą budującego rzekomo ziemskie jądro stopu żelaza i niklu . To , że ciśnienie wewnątrz kolejnych wewnętrznych warstw kuli ziemskiej odgrywa bardzo istotna rolę , wiadomo nie tylko ze wspomnianego powyżej wykresu [2#-A i *] . Paradoksalnie prędkość fal sejsmicznych w lepko-ciekłej krzemianowej magmie dolnego i górnego płaszcza ziemskiego jest nawet znacznie większa niż w bardzo ściśniętym przez ciśnienie grawitacyjne dość sprężystym dolnym fragmencie jądra ziemskiego .

Sprężystość materii jest tam o około 25 % mniejsza niż w rzekomo ciekłej dolnej części ziemskiego płaszcza . Kłuci się to z naszym intuicyjnym pojmowaniem właściwości zwyczajnej skały i na przykład stalowej szyny . W tym miejscu rodzi się ważne pytanie : Co też innego – niż to , co w mym artykule podałem – może taki paradoks uzasadniać ?! Oraz kolejne pytanie : Dlaczego dotąd nauka światowa tego nie podniosła pod rozwagę i tego wyraźnie nie określiła ?!

Rdzeniowy uranowy fragment jądra ziemskiego emituje według mojej hipotezy chmury rozszczepiennego gazu neutronowego . Przenika on jako wiatr neutronowy poprzez zewnętrzne jądro ziemi i jest później pochłaniany w przebiegających w dolnej części płaszcza ziemskiego reakcjach jądrowych . Sam zaś powoli nieustannie dodatkowo rozgrzewa się od setek milionów lat jak pozbawiony kontroli reaktor elektrowni atomowej , również przy wykorzystaniu reakcji naturalnego rozszczepienia atomu .

Centralne siedlisko uranowe – będące drugim źródło termicznym naszej coraz bardziej puchnącej planety – napędza proces naturalnej jej przyspieszającej ekspansji również w swym bezpośrednim otoczeniu . Daje to wewnętrznemu jądru ziemskiemu pewne dodatkowe termiczne nadciśnienie – wynikające ze zjawiska rozszerzalności termicznej – a tym samym zwiększa jego sprężystość w strukturach budowy Ziemi . Przez to właśnie prędkość rozchodzenia się w jego ośrodku fal sejsmicznych jest relatywnie większa niż w jądrze zewnętrznym – co widać jako pewien różnicowy skok na wykresie prędkości rozchodzenia się tych fal wewnątrz Ziemi .


HOW DOES IT WORK
TO EXTREMELY DANGEROUS CHANGE
THE WHOLE INTERIOR
OF THE WARMING PLANET
?!?

W jednym z poprzednich moich artykułów opisywałem już , że zgodnie ze znanym prawem Stefana-Boltzmanna energia zewnętrznego promieniowania termicznego Ziemi wzrastałaby wraz z czwartą potęgą temperatury jej umownej zewnętrznej powierzchni granicznej (porównaj : New Look at the Fast Warming Earth – 2010/11/52418) . Dlatego , niewielka zmiana temperatury jej lądowej i morskiej powierzchni skutkuje dość znaczną zmianą ilości wypromieniowanej z niej do atmosfery energii . Stąd bierze się to , że wewnętrzna produkcja kierowanej potem na zewnątrz energii musi odpowiednio nadążać za tempem jej wypromieniowywania . Ma tu również znaczenie pewien relatywnie niewielki wzrost powierzchni całej ekspandującej i jednocześnie emitującej ciepło Ziemi .

Wynika z tego dalej to , iż dla stosunkowo niewielkiej zmiany temperatury powierzchniowej musimy mieć odpowiednio większą od niej zmianę temperatury wewnętrznej , tak aby odpowiednio większy gradient temperatury zapewniał szybszą dostawę energetyczną skierowaną do powierzchni planety . Jeżeli nawet energia krąży tylko zmodyfikowanym w ten sposób w układzie i nie wydostaje się bardziej intensywnie na zewnątrz poza leżącą gdzieś w atmosferze granicę umowną , to i tak zasada to powinna zostać tu spełniona . I tak , jeśli powierzchnia Ziemi ociepliła się już o około 1 K , to samo najgłębsze wnętrze planety ociepliło się już być może nawet o dziesiątki , a ociepli się jeszcze niebawem o setki kelwinów .

Przebiegająca w takich warunkach przyspieszająca ekspansja Ziemi posiłkuje się trzema rodzajami napędu . Po pierwsze – we wnętrzu Ziemi dochodzi do intensyfikacji procesów jądrowych i towarzyszących im procesów chemicznych – co przy wykorzystaniu mechanizmu dodatniego sprzężenia zwrotnego daje dalszy dodatkowy wzrost temperatury wewnętrznej . Po drugie – przekłada się to na większy stopień termicznego rozszerzenia ziemskiej materii , zgodnie z zasadami jej prostej rozszerzalności termicznej .

Po trzecie wreszcie – przy wewnętrznym wzroście temperatury przekroczone zostają granice przemian fazowych niektórych zawartych wewnątrz substancji . To , co było niemal stałe w konsystencji , odparowuje na przykład do postaci plazmy , zwiększając dodatkowo dość znacznie napór ciśnienia gazowego na całą wewnętrzną strukturę rozgrzewającej się planety . W skrajnym przypadku może to doprowadzić do krytycznego szczelinowania skorupy ziemskiej , a w następstwie tego do dekompresyjnego wrząco-erupcyjnego niszczycielskiego rozerwania naszej rodzimej przepięknej Błękitnej Planety !

Kiedy ogólnie rzecz biorąc Ziemia pęcznieje i niżej usytuowane warstwy napierają od spodu na położone wyżej , zwiększające swój wewnętrzny gabaryt niższe warstwy podnoszą wyższe warstwy jeszcze bardziej w górę . Jeżeli proces ten zachodzi w czasie odpowiednio wolno , to warstwy położone wyżej zwiększają wielkość swojej powierzchni , lecz jednocześnie relatywnie stają się cieńsze . W przeciwnym bowiem wypadku – bez odpowiedniego plastycznego dostosowania – niechybnie rychło popękałyby , doprowadzając ziemski glob do takiego właśnie tragicznego końca jego kosmicznej egzystencji .

Opisałem już wielokrotnie i dość szczegółowo to zagadnienie poprzednio (przeczytaj : The Earth as Liquid and/or Crystal – w : The Great Collision in the Solar System – 2011/10/54697 , ‘Planetary Crack Decompression’ – w części wątku przyrodniczego artykułu : Tora ! Tora ! ACTA ! Yankees ACTAcked internet – 2012/02/55126 , 40 000 Times Faster to the Stars – w uzupełnieniach do wskazanego tu artykułu : Tora ! Tora ! ACTA ! ...) . Właśnie to nagłe pojawienie się zbyt dużych wewnętrznych sił rozpierających i zbyt szybkiego tempa wewnętrznego rozpierania naszej planety zagraża jej litosferze rychłym na wskroś warstwowym popękaniem – zapoczątkowanym najpierw wysoko , ponad nieciągłością Conrada . Jeszcze zanim ewentualnie za przyczyną ludzkiej działalności Ziemia całkowicie się rozpęknie , skutki pękania samej jej skorupy staną się dla naszej cywilizacji monstrualnie katastrofalne !


AND HOW IS
THE EARTH’S WONDERFUL AND FORTUNATE
MAGNETIC FIELD
NOW FAST FADING
?!?

Ku mojemu zdumieniu – jako mało dotąd interesującemu się szczegółowo tym zagadnieniem – dowiedziałem się ostatnio , że ziemskie pole magnetyczne zaczęło poważnie słabnąć . Stanowiło ono dotychczas siłową ochronną powłokę dla wyższych form życia na naszej planecie , skutecznie chroniącą je przez zabójczym promieniowaniem kosmicznym , pochodzącym ze Słońca i wnętrza Drogi Mlecznej . Według naukowców ziemskie pole magnetyczne straciło w ciągu ostatnich 167 lat aż około 10 % swojej mocy z roku 1845 .

Wcześniej moc ta spadała znacznie wolniej w ogólnym długofalowym cyklu przebiegunowań tego cennego pola . Chociaż trzeba zauważyć skrupulatnie , że jest to spadek z podwyższonego ponadprzeciętnie poziomu . Wartość natężenia pola magnetycznego Ziemi zbliża się od góry do wartości średniej dla ostatnich 10 tys. lat i jest jednocześnie aż dwukrotnie wyższa od wartości średniej wyliczonej dla ostatnich 50 tys. lat .

W ten sposób pole magnetyczne Ziemi zanika w sposób dość blisko skorelowany z końcowym odcinkiem holoceńskiego wzrostu nagromadzenia gazów cieplarnianych w atmosferze oraz domniemanym pod-litosferycznym ociepleniem w okresie liczonym w trakcie i po oddziaływaniu tzw. średniowiecznego optimum klimatycznego (porównaj : moje wywody na temat roli lokalnego antropogenicznego osłabienia kontynentalnego albedo Ziemi w wywołaniu tzw. małej epoki lodowej – Demagogiczny argument prof. Jaworowskiego – 2008/12/40935 , oraz : proporcje wewnątrz- i zewnątrz-rodnego efektu cieplarnianego – New Look at the Fast Warming Earth – 2010/11/52418) .

Badający to zagadnienie naukowcy odnotowali dokonujący się przez ostatnie 2000 lat stopniowy spadek natężenia ziemskiego pola magnetycznego . Proces tego spadku przyspieszył wyraźnie w ostatnich 300 przemysłowych (!) latach , a od połowy XIX wieku stał się już erratywny , czyli „niezrównoważony” i „nieobliczalny” , nieregularny , przypadkowy (erratic ~ = irregular , random , wildly variable) – to jest , zdaje się , opadający w dół poza wszelkimi istniejącymi tu naturalnymi normami jego ekstrapolacji (porównaj : Weakening of Earth’s magnetic field and solar cycles – #* , w linkach u dołu niniejszego tekstu ; i porównaj nieco tu niżej : ##) .

Drastyczne osłabienie i przebiegunowanie ziemskiego pola magnetycznego zdarza się przy dość nierównomiernych tego rodzaju fluktuacjach co minimum 20 – 30 tys. lat , a maksymalnie co wiele milionów lat , średnio zaś co około 200 – 300 tys. lat . Przy czym ostatnio nie odznaczyło się ono geologicznie przez ponad 780 tys. minionych lat . W krytycznym „momencie” trzeba średnio 7 tys. lat , aby bieguny magnetyczne zamieniły się swoimi miejscami . Byłaby więc może pora na kolejne przebiegunowanie magnetyczne na Ziemi – ale raczej nie powinno to następować w postaci nagłego i występującego „bez powodu” (wyraźny powód jest) dołującego zrywu , liczonego jako takowy w długofalowej geologicznej skali czasowej .

Jako niniejszym dość sporego znawcę zagadnień globalnego ocieplenia uderzyło mnie to , iż obecne osłabienie pola magnetycznego nakłada się mniej więcej co do pory i takoż co do kształtu charakteryzującej je krzywej wykresowej z niektórymi typowymi wskaźnikami współczesnego globalnego ocieplenia . Chodzi mi tu o rozpoczęty około półtora wieku temu proces topnienia niektórych lodowców górskich , na przykład lodowców alpejskich . Ponadto o oznaczony na Antarktydzie podobny sposób wzrostu stężenia w atmosferze dwutlenku węgla oraz o podobny sposób podnoszenia się poziomu oceanu światowego . Oba te ostatnie procesy rozpoczęły się również nie wcześniej niż jakieś półtora stulecia temu i nie dużo później . W geologicznej skali czasowej jest to niemal dokładnie ten sam moment !

Przebieg współczesnego zaniku pola magnetycznego Ziemi nie pokrywa się jedynie bliżej co do kształtu z linią wzrostu średniej temperatury powierzchni Ziemi . Ta ostatnia linia jest jednak zaburzona przez znany ze stron moich artykułów Climatic Buffer Effect (Cumberland Syndrome ; klimatyczny słoń Charnasa) , czyli przez przejściowe ochłodzenie powierzchni Ziemi pod zagęszczającym się zachmurzeniem niżowym . Zjawisko to działa na ekspansyjne procesy głębokościowe Ziemi akurat nie osłabiająco , ale właśnie również w sposób je wzmacniający .

Jeśliby ekstrapolować ostatni stupięćdziesięcioletni trend spadkowy , to ziemskie pole magnetyczne całkowicie zanikłoby za więcej niż tysiąc lat . Jeśli jednak uwzględni się ewentualną jeszcze większą intensyfikację procesu jego słabnięcia – jak wskazuje na to podobno algorytm tzw. dekonwolucji wstecznie rozproszonej (porównaj : prof. Markek Lewandowski z IG PAN dla Radia ZET – ## , połącz to z wyższym : #*) – to pole magnetyczne mogłoby znacząco dla nas osłabnąć być może jeszcze przed końcem obecnego XXI stulecia , a proces jego całkowitego zaniku mógłby zakończyć się niedługo potem .

Nie wiadomo jednak na dobrą sprawę , czy pole magnetyczne jedynie osłabnie w ten sposób częściowo na pewien stosunkowo krótki czas , czy dojdzie do jego całkowitego przebiegunowania – połączonego z trwającą kilka tysięcy lat przerwą w jego skutecznym działaniu – czy też Ziemia straci to ważne nie tylko dla nas ochronne i nawigacyjne pole na dużo dłuższy okres czasu w jej geologicznych dziejach .

Co dokładnie dzieje się z ziemskim nuklearnym termicznym geo-reaktorem oraz geo-generatorem ziemskiego pola magnetycznego , nie wiadomo . W myśl moich teorii można przypuszczać , że bardzo niski fragment dolnej części płaszcza ziemskiego w jakimś zakresie przechodzi teraz do postaci znajdującej się w fazie gazowej i do stanu naelektryzowanej wrzącej plazmy . Jest to masa materii o rosnącej temperaturze , co ma miejsce w wyniku dopływu dodatkowej ilości świeżego paliwa . Geo-generator magnetyczny osiąga w ten sposób termiczny efekt „przegrzania chłodnicy” , niezbędnej dla jego skutecznego działania . Z drugiej zaś strony w wyniku dopływu nowych zasobów pierwiastkowych dochodzi tu od strony elektrycznej do efektu „ochrzczenia paliwa” , czyli dolania do paliwa dobrej jakości paliwa gorszego jakościowo lub wręcz samej wody . Kto jest kierowcą , ten powinien łatwo to pojąć !


LET EVERYONE SEE
HOW WRONG BAD TEACHER CAN LEARN
TRUSTING HIM SO MUCH
OUR ATTENDING SCHOOL CHILDREN
!!!

Niech będzie przykładem niefrasobliwego edukacyjnego wprowadzania w błąd młodzieży szkolnej , a przez to młodego społeczeństwa obywatelskiego , spotykane nieraz twierdzenie , że w temperaturze wyższej od punktu krytycznego substancji znajdującej się w czasie rozpatrywania tej kwestii w stanie gazowym nie można już żadnym sposobem skroplić . Twierdząc to pokazuje się uczniom najczęściej skonstruowany prostacko diagram trójfazowy wody , zawierający jej punkt potrójny oraz właśnie ów punkt krytyczny temperatury i ciśnienia . I rzeczywiście tak marnie zaprezentowany wykres informuje o niemożliwości dokonania takiego dziarskiego zadania .

Tyle , że ten powszechnie stosowany wykres jest „do bani” , czyli należy mu się miejsce w szkolnym koszu na śmieci . A to dlatego , gdyż sugeruje on podgiętym ku górze kształtem swojego prawego odcinka , iż w temperaturach wyższych od odpowiadającej punktowi krytycznemu temperatury krytycznej istnieją tylko i wyłącznie ciała gazowe , co jest nieprawdą . Tymczasem wielu przyjmuje na zasadzie werbalnej tę sugestię i powiela ją dalej . Błędne przekonanie o fizycznej rzeczywistości pokutuje później w postaci poronionych twierdzeń , iż : „Powyżej temperatury krytycznej nie można skroplić gazu niezależnie od wielkości ciśnienia” , czy też , że : „Powyżej temperatury krytycznej ciecz nie istnieje” (zobacz materiały : *** oraz ****) .

Pod hasłem „Wykres fazowy” w popularnej internetowej Wikipedii zaraz obok pod spodem znajduje się drugi , dokładniejszy wykres . Zaprzecza on wprost pierwszemu wykresowi . Tym razem to już rzetelny wykres na tę rzesz samą fizykalną okoliczności , co poprzedni . Gdyby bowiem gazu powyżej stanu krytycznego nie dało się skroplić i zestalić poprzez zwiększenie jego ciśnienia , nie mielibyśmy pod naszymi stopami po czym chodzić , gdyż nasza Ziemia oraz dowolne inne planety nie istniałyby . Podobnie zresztą bliskie nam planety Układu Słonecznego tzw. gazowe olbrzymy nie posiadałyby swoich gazowo-ciekłych grubych powłok wodorowych . Wewnątrz różnego rodzaju obiektów kosmicznych są właśnie takie skroplone albo zestalone substancje , które w panujących tam nad-krytycznych temperaturach , ale będąc pod normalnym ciśnieniem , byłyby bardzo prężnymi gazami .

Punkt krytyczny temperatury i ciśnienia to taki punkt , powyżej którego gaz nie tworzy już pary nasyconej i nie można go skroplić ... przez skutkujące stopniowym wykraplaniem przesycanie jego pary poprzez coraz dalsze dociskanie tłoka skraplacza . Można natomiast zebrany w nim gaz skroplić – to znaczy spowodować jego przejście do stanu ciekłego – gdy się tylko tego sobie zażyczy . W tym celu należy jednak doprowadzić tłokiem gaz do takiego upakowania jego rozedrganych cząsteczek , że aż będzie ono odpowiadało upakowaniu ich w cieczy .

Wówczas rzeczony gaz skropli się jednocześnie dość nagle w całej swej objętości – zgromadzonej pod tłokiem urządzenia skraplającego – stając się cieczą . Napisałem „dość nagle” , gdyż oczywiście w obu przypadkach dotyczy to sytuacji , w której tzw. ciepło utajone , czyli ciepło skraplania , albo inaczej ciepło parowania , dość swobodnie może się tu wydostawać na zewnątrz stworzonego układu . Inaczej rzecz będzie nieco bardziej skomplikowana . Skrupulatne wyjaśnienie rzeczywistego charakteru punktu krytycznego to rzecz do natychmiastowej szkolnej poprawki .


EASY LITTLE EARTH & LIVING LONELY MARS
MEANS
DO NOT DISTURB US
AT OUR BIG ROBBERY OF THE PLANET
!!!

U zarania tworzenia i wprowadzania przez wielkich myślicieli i przywódców w życie postępowych idei komunistycznych mówiło się o tzw. światopoglądzie naukowym i wyrażano niezbite przekonanie , iż z czasem nauka wszystko nam wyjaśni oraz pomoże zbudować w sposób przez nas ze wszech miar kontrolowany lepsze jutro ludu pracującego . Z przekonania tego zostało jeszcze sporo w umysłach i sercach narażonych na codzienną medialną propagandę ludzi Wschodu i Zachodu , faktycznie w trudzie zapracowujących na swe ciągle nieraz skromne utrzymanie .

Niemniej pod pręgierzem współczesnych brutalnych (żeby nie powiedzieć szczerze : wręcz barbarzyńskich) wymogów politycznych nauka światowa w nakreślonym tu dziele pogubiła się i nie może już spełniać swej idealistycznie wyznaczonej roli . To wielcy tego świata bogaci lobbyści i powolni im sprzedajni często politycy chcą bezczelnie nakazywać naturze , jakimi prawami ma się kierować dla ich prędkiego partykularnego zysku . Natura zaś ze swej strony , we współpracy z fortuną , fatum i wszelkimi demonami , zamierza udowodnić wszystkim ludziom , że pyszałkowie ci jej skomplikowanej i celowo powiązanej współzależnościami konstrukcji bardzo nie docenili (przeczytaj również w uzupełnieniach : 22nd & 15th Anniversary of Charnas’ Job) .

Zastanawiam się obecnie , czy nie było kiedyś w zamierzchłych dziejach jeszcze XIX- lub XX-wiecznej nauki tak , iż jakieś odpowiednie specjalizacyjnie profesorskie gremium uznanych ważnych uczonych , wraz ze związanymi z nim od zawsze chciwymi politykami , podjęło strategiczną dla świata decyzję , aby przedstawiać Ziemię maluczkim jako łagodną i grzeczną planetkę , czekającą cierpliwie tylko na to , aby ją solidnie wykorzystać , to jest skutecznie ograbić w biały dzień ze wszelkich jej skrywanych i jawnych naturalnych bogactw . Zastanawianie się nad jej ewentualną w trakcie tego rabunku niesubordynacją szkodziłoby tak właśnie przyjętemu planetarnemu etosowi i jego PR-owi .

Teoria ekspansji Ziemi musiała więc siłą spiskowej rzeczy naukowej stać się wyklętą . Drążących ją naukowców zaczęto zaś natychmiast z gruntu cynicznie wyśmiewać . Już sam dryf kontynentalny – czyli teoria tektoniki płyt – stanowiły wielkie zagrożenie dla sielankowego obrazu propagandowego Ziemi . Długo więc musiała się ta – uzupełniająca się z ekspansyjną – następna kontrowersyjna teoria naczekać na wszechświatowe naukowe uznanie .

Może de facto nie było tu materialnie spisku , a jedynie naukowy podszept szatana . Niemniej jednak w pewnym momencie należało odwrócić uwagę stechnicyzowanej opinii społecznej od spraw ziemskich i zająć ją szukaniem choćby kropli wody na pylistych pustyniach Marsa oraz strategicznym podbojem hipotetycznych marsjańskich zapewne bardzo łagodnych i pokojowo do nas nastawionych bakterii . Ach , żebyż tylko one wreszcie gdzieś tam w kosmosie dla nas zaistniały !


EXPANDING EARTH
STOPS
HUMAN LANDING ON THE MARS
!!!

Jeśli dobrze zrozumiałem przesłanie filmu „Zdobywcy kosmosu” (Inside the Space Shuttle , USA 1998) wyemitowanego w sobotę i niedzielę 11 i 12 sierpnia 2012 roku przez telewizję TV 4 , to strategia podboju kosmosu na etapie załogowego lotu i lądowania na Marsie polegać ma na zgromadzeniu w bazie orbitującej Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) całego sprzętu , ludzi i elementów rakiety nośnej , przeznaczonej do długotrwałej podróży , i dopiero po tym fakcie na wtórnym i jednocześnie docelowym wystrzeleniu załogowego statku kosmicznego z pozbawionej silnej grawitacji pozycji orbitalnej ISS (International Space Station) w kierunku Czerwonej Planety .

Tymczasem około roku temu – niebawem po zamieszczeniu przeze mnie artykułu na temat obniżania swoich lotów przez satelity Ziemi – Rosjanie wystąpili z propozycją zajęcia się problemem wcześniejszego niż pierwotnie przewidywane bezpiecznego sprowadzenia mającej masę czterech parowozów MSK z orbity na Ziemię , do jej rozległych wód oceanicznych . Byłoby to nawet niemal o 15 lat wcześniej , niż początkowo w odniesieniu do bazy ISS zakładano . Świadczyło to moim zdaniem na korzyść postawionej przeze mnie tezy o dodatkowym ściąganiu nisko krążących wokół globu ziemskiego satelitów przez grawitację ekspandującej współcześnie gwałtownie Ziemi (powierzchnia naszej planety przybliża się do nich) .

Wynika z tego , że zanim teoretycznie permanentny już kryzys ekonomiczny pozwoli nam polecieć przed 2030 rokiem na Marsa , możliwość logistycznej marsjańskiej przesiadki na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej „Atlant-Alpha” skończy się . Według autorów filmu wibracje powstające przy starcie na orbitę wokółziemską zwykłego wahadłowca kosmicznego typu „Discovery” są już tak duże , iż z powodu swojej skali zagrażają konstrukcji samego wahadłowca . Docelowa bezpośrednia niezwykle ciężka rakieta typu Ziemia-Mars mogłaby więc na samym swym starcie w sposób spektakularny jedynie eksplodować .

Sądzę więc , że w dobrze pojętym własnym interesie oraz w interesie ludzkości dysponująca odpowiednimi środkami amerykańska agencja kosmiczna NASA powinna zainteresować się teoretycznymi podstawami i badaniem skali zjawiska współczesnej przyspieszającej cieplarnianej ekspansji naszej Błękitnej Planety .


DUTCHMEN ARE FAMOUS FOR THEIR
DYKES , DAMS , CANALS , POLDERS , WINDMILLS
AND FOR IMMEMORIAL BRAVE CONQUEST
OF THE STRONGLY RAGING SEA

Holandia słynie od dawien dawna z wielości jej wielkich drewnianych wiatraków . Nie napędzały one jednak nigdy aż tak licznych jak one młynów zbożowych , lecz razem z pompami wodnymi służą Holendrom głównie do wypompowania wody morskiej wdzierającej się powoli , lecz nieustannie i nieustępliwie na wydarte morzu holenderskie poldery . Napędzane wiatrakami pompy od wieków odprowadzały wodę morską na powrót do akwenu Morza Północnego . Wypompowywały również nadmiar miękkiej wody opadowej oraz wody słodkiej , pojawiającej się na niderlandzkich depresjach w wyniku działania kontynentalnego oraz lokalnego dopływu rzecznego .

Wybudowana w 1932 roku u ujścia morskiej zatoki Zuider-Zee (pol. : Morze Południowe) ponad trzydziestokilometrowa piaskowo-glinowo-faszynowa niderlandzka zapora wodna Afsluitdijk (pol. : tama zamykająca , ang. : enclosing dam) posiada kilkanaście śluz służących między innymi także do opisanego powyżej celu . Poniżej wydłużonej konstrukcji wodnej Afsluitdijk wybudowano w 1976 roku – na utworzonym przez ową tamę zamykającą jeziorze Zuider-Zee – podobnie niską i długą wspaniałą tamę wodną o nazwie Houtribdijk , znaną obecnie jako zapora Markerwaarddijk .

Nieco później władze holenderskie nie zdecydowały się już jednak na osuszenie terenu poniżej zapory Markerwaarddijk dla kolejnego wielkiego żyznego polderu . Miał on zgodnie z nakreślonymi już co najmniej w trzeciej ćwierci XX wieku planami powstać dzięki wspomnianej zaporze po osuszeniu terenu w miejscu obecnego jeziora o nazwie Marker-Meer . Wytyczony polder o nazwie Маркервард ma swe zaznaczenie terytorialne na posiadanej przeze mnie radzieckiej mapie : =Нидерланды= 1:500 000 (ГУГК , Москва 1975) .

Po zakończeniu prac nad tamą zamykającą Afsluitdijk zamierzano pierwotnie osuszyć cały odgrodzony przez nią obszar jeziora Zuider-Zee . Wypompowywanie wody z trzech istniejących do dzisiaj polderów Noordoostpolder (1942) , Oostelijk Flevoland (1957) i Zuidelijk Flevoland (1968) trwało łącznie przez blisko trzecią część stulecia , prawie do końca lat sześćdziesiątych XX wieku . Ostatecznie mająca od 1959 roku spore zasoby gazu ziemnego Holandia wyrzekła się swych kolejnych tradycyjnych zdobyczy terytorialnych . Gdyby z kolei w najbliższym czasie miała hipotetycznie utracić na rzecz wód oceanicznych eksploatowany gospodarczo poniżej poziomu morza teren lądowy , życiowa jej powierzchnia skurczyłaby się o około trzecią część utrzymywanej obecnie wielkości .


DOES
OBSERVABLE FROM THE MOON
THE LONG DUTCH ENCLOSING DAM
SLYLY BURST
?!?

Podejrzewam , że tak dramatyczną decyzję władz uzasadniał znacząco wysoki i stale niepomiernie rosnący koszt przepompowywania wody z niderlandzkich polderów do pobliskiego morza , w tym właśnie z jeziora Marker-Meer do wyższego jeziora IJssel-Meer (składowe jeziora Zuider-Zee) , a stamtąd do położonego powyżej nich fragmentu Morza Północnego o nazwie Wadden-Zee (Wadden Sea , Morze Wattowe) . Jakiż inny bowiem mógłby tu istnieć faktyczny powód rezygnacji zapobiegawczych , pracowitych i uzdolnionych Holendrów z dodatkowego plennego terytorium , czekającego do przejęcia jedynie z wykorzystaniem stosunkowo prostej i opanowanej już z powodzeniem pokojowej drogi technicznej ?!

Względnie niewielki dotychczasowy ogólny cieplarniany wzrost poziomu światowego oceanu prawdopodobnie nie uzasadnia w pełni ponoszonych tu realnie znacznych nakładów finansowych , zawartych w cenie paliwa licznych śluzowych przepompowni . Zalewowy efekt wzrostu efektu cieplarnianego i antropogenicznego globalnego ocieplenia wzmacnia skutek odwiecznego powolnego naturalnego zapadania się geologicznych struktur terenu Niderlandów – zagrażającego niderlandzkim połaciom lądowym potencjalną ponowną transgresją morza . Efekt antropogeniczny i efekt naturalny są jeszcze obecnie porównywalne ze sobą albo nawet zbliżone do siebie wielkością .

Wspomniany efekt geologiczny widoczny jest przy porównaniu współczesnych map Królestwa Holandii z mapami tego samego terytorium stworzonymi w wiekach poprzednich lub uzyskanymi na drodze badań naukowych . W obrazach ich widać , że teren Niderlandów zapadał się w taki sposób , iż jezioro Zuider-Zee (później zatoka morska i ponownie jezioro) tworzyło się przez kilka bliskich ostatnich tysięcy lat holoceno-antropocenu . Występuje tu jednak w całej tej skomplikowanej nieco sprawie coś jeszcze ekstra .

Podejrzewam niestety właśnie również , że wiele holenderskich grobli i zapór wodnych – w tym owa długa glinowo-wiklinowa zapora zamykająca – coraz bardziej przecieka w rytm postępującego stopniowo procesu niebezpiecznego rozszerzania się skorupy ziemskiej . Z czasem mieszkańcom Holandii zagrozi nawet rozerwanie specyficznej konstrukcji tejże okazałej zapory . Ta przemyślna budowla w założonych przez inżynierów w projekcie zwykłych warunkach może być stosunkowo solidna , najprawdopodobniej nie oprze się ona jednak przyspieszającej cieplarnianej ekspansji Ziemi !

Wnikliwa analiza stanu zaawansowania wspomnianych dwóch niezależnych procesów zalewowych – lodowcowego i transgresyjnego – pozwoliłaby na ustalenie granicznego punktu odniesienia dla efektu geo-ekspansyjnego zalewania terytorium Niskiego Kraju . Sumaryczny wzrost słupa wody oceanicznej nie usprawiedliwia tam zapewne aż tak wielkiego napływu wody z przecieków , jak ten obecnie funkcjonujący i zagrażający temu państwu . Domniemywam , że dwa pierwsze czynniki sprawcze przyspieszającego przeciekania holenderskich kon(a)strukcji wodnych kamuflują mentalnie istnienie tego trzeciego – najbardziej istotnego tu strategicznie w XX i XXI stuleciu czynnika „panoramizacji” (rozszerzania) grobli i zapór .

Gdyby zapora zamykająca Afsluitdijk była zbudowana cała z żelazobetonu , prawdopodobnie ślizgałaby się po nawodnionym gruncie dna zatoki Wadden-Zee – Zuider-Zee . W miarę rozszerzania się podłoża jej zatopione bocznie w kontynuacyjnych ziemnych groblach betonowe cokoły wysuwałyby się z tychże grobli , a rozrzedzony teren stosunkowo łatwo można byłoby doszczelniać przez dokładanie tam wzmocnionej wikliną gliny z piaskiem . Gdyby z powodu na przykład tkwienia w dnie zatoki progów konstrukcyjnych zapory nie mogła się ona swobodnie po nim poślizgiwać , musiałaby w końcu zacząć pękać w dowolnie przypadkowych miejscach .

Konstrukcja tamy Afsluitdijk jest jednak inna . Podstawę jej stanowią sprowadzone ze Szwecji bazaltowe bloki skalne , rozdzielające się na swych wzajemnych zetknięciach w miarę postępu procesu ekspansji Ziemi . Miejsca te wypełnia chętnie woda morska , pociągająca za sobą rozrzedzony materiał osiadającej nieco w ten sposób wtórnie zapory . Zawsze znajdzie się tam w ten sposób z czasem miejsce dla jakiegoś nowego mikro-przecieku .

Powyżej bazaltowych głazów w tamie Afsluitdijk znajdują się umocowane na palikach kojce , wykonane z mat z drewna wierzbowego , które wypełnione zostały ubitą solidnie mieszanką składającą się w 2/3 z piasku , a w 1/3 ze spajającej go gliny morenowej . Tak to sobie przynajmniej nieco szczegółowiej ja wyobrażam . Ponaciągane obecnie do granic wytrzymałości wiklinowe maty z powodu oddziaływujących nań wielkich sił powoli pękają , odpuszczając technologiczny uścisk wobec upchanej pomiędzy nimi lepkiej mieszaniny gliny z piaskiem . W pewnym momencie to właśnie najbardziej może zagrozić użytkowej trwałości zapory !


NOT ONLY DUTCH
THE ENCLOSING AND THE MARKER-WORTH DAM
ARE UNSOUND
NORTH-AMERICAN ROCK-&-WATER PIONEERS
HAVE THE HOOVER DAM CONSTRUCTION

Wszelkie zapory i tamy wodne na świecie mogą być teraz zagrożone przez cieplarnianą ekspansję Ziemi i rozszerzanie się jej litosfery . Wiele z nich nie ślizga się po podłożu i nie posiada potencjalnie uszczelniającego wtopienia skrajnych cokołów w piaszczyste groble , lecz przymocowane są one bezpośrednio do górskich zboczy . Ważne byłoby tu ustalenie w odniesieniu do konkretnych już obiektów lokalnego zwrotu i kierunku zjawiska springpressingu ziemskiego . Generalnie zapory górskie mogą korzystać z zachowującego je na razie springpressingu dodatniego (ściskanie) , ale niekoniecznie działającego we wszystkich kierunkach .

Uprzywilejowany jest tu najpewniej kierunek prostopadły do wiodącej linii głównego łańcucha górskiego , wypiętrzającego się nadal w wyniku cieplarnianej intensyfikacji procesów tektonicznych . W kierunku równoległym do ogólnej linii łańcucha górskiego obiekt budowlany może być jednocześnie poddany springpressingowi ujemnemu (rozciąganie) . W terenach nizinnych spodziewam się raczej niemal wyłącznie zwielokrotnionego springpressingu ujemnego , bardziej niszczycielskiego od zjawiska springpressingu dodatniego i stopniowo coraz bardziej niszczącego stare konstrukcje budowlane .

W celu dokładnego określenia zwrotu i kierunku springpressingu w danym rejonie świata należałoby zaiste instalować tam – jako badawcze i monitorujące urządzenia pomiarowe – proste i stosunkowo tanie , długie na nawet 250 m , ekspandometry typu mechaniczno-optycznego , mechaniczno-fotoelektrycznego bądź mechaniczno-piezoelektrycznego , etc. . Ostatnio obiecującym wydaje mi się tu pomysł multikrotnego pomnożenia odczytu maleńkiej wartości odcinka rocznej ekspansji skalnego podłoża gruntu przy wykorzystaniu wielokrotnie załamującego się promienia lasera – kierowanego w tym celu pod odpowiednim kątem na specjalny ramieniowy układ zwierciadeł bądź do wnętrza wydłużonego rurowego systemu lustrzanego . Pole do różnorakiego popisu racjonalizatorskiego lub wynalazczego na konkretnych zasadach można dostrzec tu dość znaczne . Do czego osobiście zachęcam .

Gdyby władze holenderskie ujęte zostały niejako honorem i podjęły obecnie ponownie odwiecznie rzucane tu morskie wyzwanie dobudowując planowany polder Markerwaard i może jeszcze kolejne poldery , skutki całej tej operacji mogłyby okazać się już niestety współcześnie kompletnie druzgocąco opłakane . Po kolejnych wielu latach przepompowywania wody do oceanu obie wielkie zapory holenderskie mogłyby w końcu raptem niespodziewanie popękać i ogromna inwestycja finansowa wyrzucona zostałaby dosłownie w błoto .


HOW TO TRANSLATE
FAST AND EXACTLY THIS TEXT
INTO ENGLISH

For many years I had had to reconsider and to think up very much , to find many evidently interesting also hugely important , but hard to finely explain answers , and quickly to write down my discoveries into the internet to survival of it all for the people and the history , so I had been to that naturally for me indigenous work , not to translate my revelations into world wide known English language at the same quite long time . Also because that I am not a formally employed scientist and now yet I know English a little and unfortunately not very well .

Excuse me , please , but if you would like to translate precisely the matter of the series my really fascinating articles very fast , you can ask for good and expensive translator or for some Polish people living in your big or small country . There are near about 10 000 000 Polish immigrants only in the United States of America and next 10 000 000 ones in other (not only developed) countries of the whole nowadays world .


7.3 Earth’s Interior , Seismic Waves
 http://astronomy.nju.edu.cn/~lixd/GA/AT4/AT407/HTML/AT40703.htm

Wykres zmian prędkości fal sejsmicznych
w zależności od głębokości ich rozchodzenia się wewnątrz Ziemi [*]
File:Pswaves.jpg
 http://en.wikipedia.org/wiki/File:Pswaves.jpg

Seismic Waves . The Earth’s structure [*]
[Seismic P-waves and S-waves transition in the interior of the Earth]
 http://www.cyberphysics.co.uk/graphics/diagrams/Earth/shadow_p_s.gif

Earth’s Average Seismic Structure [*]
 http://epicentral.net/earths-seismic-structure/

Seismic Waves and Earth’s Interior
Earth’s Internal Structure [*]
 http://eqseis.geosc.psu.edu/~cammon/HTML/Classes/IntroQuakes/Notes/waves_and_interior.html

File:Speeds of seismic waves.PNG [*]
 http://en.wikipedia.org/wiki/File:Speeds_of_seismic_waves.PNG

4.4 Earthquakes And The Interior Of The Earth [*]
 http://www.columbia.edu/itc/ldeo/earthsci/topic4/85.gif

Layers or spheres and boundaries from top to bottom
Core-Mantle Boundary [*]
 http://whatonearth.olehnielsen.dk/img/seismic_vel_earth.jpg

Seismic waves as emissaries to the Earth’s interior [*]
 http://www.geol.umd.edu/~jmerck/geol100/images/19/wavespeed.gif

Seismic wave velocity propagating through the earth’s interior [*]
 http://www.spring8.or.jp/en/news_publications/press_release/2012/120503_fig/fig1.png

Geol. 456 / 656
Velocity Structure of the Earth [*]
 http://crack.seismo.unr.edu/ftp/pub/louie/class/plate/earth-vels.GIF

Teaching Materials [**]
Seismic Wave Speed Through Earth
[Theoretical]
 http://serc.carleton.edu/images/introgeo/models/mathematical/examples/EartWaves2.jpg

------------------------------------------------

Ziemia / Wikipedia
Skład i struktura
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Ziemia

Budowa wnętrza Ziemi / Wiking
 http://www.wiking.edu.pl/upload/geografia/images/budowa_wnetrza_ziemi_01.gif

Powierzchnia nieciągłości / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Powierzchnia_nieci%C4%85g%C5%82o%C5%9Bci

Nieciągłość Conrada / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Nieci%C4%85g%C5%82o%C5%9B%C4%87_Conrada

Nieciągłość Mohorovičicia [Moho] / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Nieci%C4%85g%C5%82o%C5%9B%C4%87_Mohorovi%C4%8Dicia

Nieciągłość Golicyna / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Nieci%C4%85g%C5%82o%C5%9B%C4%87_Golicyna

Astenosfera / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Astenosfera

Mezosfera (geologia) / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Mezosfera_(geologia)

Nieciągłość Repettiego / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Nieci%C4%85g%C5%82o%C5%9B%C4%87_Repettiego

Plik:Slice earth.svg
 http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Slice_earth.svg&filetimestamp=20060525135817

Nieciągłość Gutenberga / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Nieci%C4%85g%C5%82o%C5%9B%C4%87_Gutenberga

Nieciągłość Lehmann / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Nieci%C4%85g%C5%82o%C5%9B%C4%87_Lehmann

Konwekcja w płaszczu Ziemi / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Konwekcja_w_p%C5%82aszczu_Ziemi

Pełzanie / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Pe%C5%82zanie

Granica plastyczności i wytrzymałość na pełzanie dla stali
w zależności od temperatury
 http://www.softdis.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=5281:granica-plastycznopci-i-wytrzymasopa-peszanie-dla-stali-w-zaleinopci-od-temperatury&catid=258:materiasoznawstwo&Itemid=51

Pełzanie i relaksacja zmęczenia materiałów (PPT
 http://fluid.itcmp.pwr.wroc.pl/~zmp/wyklady/Konspekt/MiWM/W14.ppt

Szkło / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Szk%C5%82o

Gaz wulkaniczny / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Gaz_wulkaniczny

Katastrofalne czynniki działalności wulkanicznej
 http://pamoramix.ift.uni.wroc.pl/~ilona/wulkany.html

Sprężystość / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Spr%C4%99%C5%Bcysto%C5%9B%C4%87

Bryła sztywna / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Bry%C5%82a_sztywna

Fale dźwiękowe / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Fale_d%C5%BAwi%C4%99kowe

Prędkość dźwięku w różnych ośrodkach
 http://www.fizykon.org/akustyka_predkosc_dzwieku.htm

PREDKOSC FAL DZWIEKOWYCH ? / Zapytaj-Onet
 http://zapytaj.onet.pl/Category/006,002/2,17922,PREDKOSC_FAL_DZWIEKOWYCH.html

------------------------------------------------

Ziemskie pole magnetyczne / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Ziemskie_pole_magnetyczne

Pole magnetyczne planet / Ściąga
 http://www.sciaga.pl/tekst/80740-81-pole_magnetyczne_planet

Dlaczego planety gazowe posiadają pole magnetyczne ? Skąd się ono bierze ?
 http://orion.pta.edu.pl/node/378

„Krasula” na łańcuchu
[Sejsmiczne fale poprzeczne nie przenikają bez-ogniwowej gazowej plazmy]
 http://img97.imageshack.us/img97/8788/img04101krowa.jpg

The Cow and Chain
[No seismic S-waves in linkless gaseous plasma]
 http://www.strykowski.net/hodowlane/Krowa_na_podhalanskiej_lace_5451.jpg

Plazma / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Plazma

Cięcie plazmą – przewodnik po technologii
 http://netspaw.pl/ciecie-plazma-przewodnik-po-technologii,38.html

The Geodynamo
 http://www.es.ucsc.edu/~glatz/geodynamo.html

Weakening of Earth’s magnetic field and solar cycles [#*]
 http://endoftherworld.blogspot.com/2011/06/weakening-of-earths-magnetic-field-and.html

Earth’s Magnetic Field Is Fading /1/
 http://news.nationalgeographic.com/news/2004/09/0909_040909_earthmagfield.html

Earth’s Magnetic Field Is Fading /2/
 http://news.nationalgeographic.com/news/2004/09/0909_040909_earthmagfield_2.html

Earth’s magnetic field weakening
 http://www.msnbc.msn.com/id/3693932/ns/technology_and_science-science/t/earth-magnetic-field-weakening/#.UDr9J6CSFgs

Earth Magnetic Field
[Figure from the British Geological Survey]
 http://www.appinsys.com/globalwarming/earthmagneticfield.htm

Is the Earth’s magnetic field reversing now ? How do we know ?
 http://www.geomag.bgs.ac.uk/education/reversals.html

Trzeba średnio 7 tys. lat , by bieguny magnetyczne Ziemi
zamieniły się miejscami
 http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2011

Słabnie ziemskie pole magnetyczne
 http://news.astronet.pl/3769

Słabnące pole magnetyczne zapowiedzią nadchodzącego przebiegunowania
 http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/slabnace-pole-magnetyczne-zapowiedzia-nadchodzacego-przebiegunowania

Pole magnetyczne Ziemi słabnie , czy czekają nas kłopoty ?
 http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/pole-magnetyczne-ziemi-slabnie-czy-czekaja-nas-klopoty

Ziemia zmienia bieguny , czeka nas apokalipsa ! [##]
[Wypowiedź prawdopodobnie na serio – choć cały materiał żartobliwy]
 http://wiadomosci.onet.pl/wiadomosci/ziemia-zmienia-bieguny-czeka-nas-apokalipsa,1,3502453,wiadomosc.html

Zmiany klimatu w XX wieku . Gazy cieplarniane – charakterystyka
 http://www.biomasa.org/index.php?d=artykul&art=3&kat=8&s=4&sk=1

Zmiany klimatu w XX wieku
Podnoszenie się poziomu wód w morzach i oceanach
 http://www.biomasa.org/index.php?d=artykul&art=3&kat=8&s=2&sk=1

Nova – Magnetic Storm – Earth’s Invisible Shield
 http://www.youtube.com/watch?v=NJUTUFAWfEY

Magnetic Storm – tempestade magnetica – parte 1
 http://www.youtube.com/watch?v=5XmaAzdKfDk

------------------------------------------------

Conspiracy of Science - Earth is in fact growing / nealadamsdotcom
 http://www.youtube.com/watch?v=oJfBSc6e7QQ&feature=fvwrel

Global Expanding theory part 3 / Didactikus
 http://www.youtube.com/watch?v=K7j9kZEKg3E&feature=related

Expanding Earth Conclusive Geometric Proof / chisza777
 http://www.youtube.com/watch?v=Q-0yv4JIAnY

Expanding Earth Theory / imaginexovideo
 http://www.youtube.com/watch?v=vqF-vvi5uUA&feature=fvwrel

------------------------------------------------

Wykres fazowy [trójfazowy] / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Wykres_fazowy

Diagram fazowy [trójfazowy] wody / Wikipedia
 http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/45/Diagram_fazowy_wody.svg

Punkt krytyczny (fizyka) / Wikipedia [***]
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Punkt_krytyczny_(fizyka)

Równowaga fazowa [****]
 http://www.kpswjg.pl/~gronostaj/semestr1/temat12/temat12.html

------------------------------------------------

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowa_Stacja_Kosmiczna

Dziś nad Polską przelatuje Międzynarodowa Stacja Kosmiczna
Jak ją zobaczyć ?
 http://technologie.gazeta.pl/internet/10,125298,11584203,Dzis_nad_Polska_przelatuje_Miedzynarodowa_Stacja_Kosmiczna_.html

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna nad Warszawą
 http://mackofff.waw.pl/index.php/iss/

Current position of ISS / Heavens Above
 http://heavens-above.com/

EARTH’S TOTAL HOTHOUSE TRANSFORMATION
[Poprawiona przedstawiona uprzednio zasada lotów orbitalnych]
[Tu również sporo informacji o ISS]
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/07/54203.shtml?comments=true

SATELLITE FLIGHT DOWN TO THE GROWING EARTH
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/06/54071.shtml?comments=true

------------------------------------------------

Afsluitdijk / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Afsluitdijk

Houtribdijk / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Houtribdijk

Faszyna / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Faszyna

Transgresja morza / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Transgresja_morza

1362 : Grote Mandrenke and the opening of the Zuiderzee in the Netherlands
 http://www.climate4you.com/ClimateAndHistory%201300-1399.htm

Holandia – kraj tulipanów , wiatraków , chodaków i sera / Ściąga
 http://www.sciaga.pl/tekst/42472-43-holandia_kraj_tulipanów_wiatraków_chodaków_i_sera/

------------------------------------------------

Przeczytaj poprzednie moje artykuły z ich uzupełnieniami :

EXPANDING EARTH’S INTERNAL DYNAMIC STRUCTURE [176]
{Dynamiczna wewnętrzna struktura ekspandującej Ziemi}
[Tu jesteś]

WARSAW CRACKS JUST OF EXPANDING EARTH [175]
{Warszawa pęka właśnie przez ekspansję Ziemi}
 http://poland.indymedia.org/pl/2012/06/55870.shtml?comments=true

Tora ! Tora ! ACTA ! Yankees ACTAcked internet [174]
{Tora ! Tora ! ACTA ! Jankesi zaACTAkowali internet}
 http://poland.indymedia.org/pl/2012/02/55126.shtml?comments=true

THE GREAT COLLISION IN THE SOLAR SYSTEM [173]
{Wielka kolizja w Układzie Słonecznym}
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/10/54697.shtml?comments=true

GLOBAL WARMING MAKES GUNPOWDER BARREL !!! [172]
{Globalne ocieplenie stanowi beczkę prochu !!!}
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/08/54490.shtml?comments=true

FIND LOST OCEAN PIECE BIG AS ENGLISH CHANNEL [171]
{Znajdźcie zagubiony kawałek oceanu wielki jak kanał La Manche}
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/08/54433.shtml?comments=true

SEVEN ASPECTS OF EARTH’S TOTAL WARMING [170]
{Siedem aspektów totalnego ocieplenia Ziemi}
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/08/54384.shtml?comments=true

THERMONUCLEAR REACTIONS INSIDE THE EARTH [169]
{Reakcje termonuklearne wewnątrz Ziemi}
[W uzupełnieniach właściwe reakcje synergii rozszczepienno-termojądrowej]
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/08/54379.shtml?comments=true

CZY KULA ZIEMSKA PRZESTAJE SIĘ OBRACAĆ ?! [168]
{Do the Earth sphere stop its revolving ?!}
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/07/54352.shtml?comments=true

EARTH’S TOTAL HOTHOUSE TRANSFORMATION [167]
{Totalne cieplarniane przekształcenie Ziemi}
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/07/54203.shtml?comments=true

SATELLITE FLIGHT DOWN TO THE GROWING EARTH [166]
{Satelitarne opadanie na rosnącą Ziemię}
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/06/54071.shtml?comments=true

THE FIRST EPOCH-MAKING HYDRATE PHENOMENON [165]
{Pierwsze epokowe zjawisko hydratowe}
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/02/53087.shtml?comments=true

MONITOR & MODEL WORLD BIG LAKES WARMING [164]
{Monitorujcie i modelujcie ocieplenie światowych dużych jezior}
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/02/53086.shtml?comments=true

WHY GLACIERS SHOOT ON & FALL TO BITS NOW [163]
{Dlaczego lodowce wystrzeliwują teraz wprzód i rozpadają się w kawałki}
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/12/52725.shtml?comments=true

OUR EARTH IS 2 THE SIZE OF THE PRIMEVAL EARTH [162]
{Nasza Ziemia jest dwa razy większa niż pierwotna Ziemia}
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/12/52669.shtml?comments=true

NEW LOOK AT THE FAST WARMING EARTH [161]
{Nowe spojrzenie na szybko ocieplającą się Ziemię}
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/11/52418.shtml?comments=true

DEMONY HISTORII WIECZNIE ŻYWE [160]
{Demons of History Live Forever}
[Tu dalsza część listy moich artykułów . To również w uzupełnieniach poniżej]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/09/52147.shtml?comments=true

------------------------------------------------

Przeczytaj poprzedni mój artykuł z jego fascynującymi uzupełnieniami :

WARSAW CRACKS JUST OF EXPANDING EARTH
{Warszawa pęka właśnie przez ekspansję Ziemi}
=> link źródłowy
[Poniżej tytułu niniejszego artykułu]

Uzupełnienia i sprostowania:
Komentarze:
22nd & 15th ANNIVERSARY OF CHARNAS’ JOB
Zbigniew Charnas     06.09.2012 05:08


HOME-BORN INQUIRING PARA-SCIENCE
MEANS TODAY JUST
WORLD’S HIGHEST UNDERMANNED PIONEER-SCIENCE


Motto :

Mądrość zbudowała sobie dom i wyciosała siedem kolumn , nabiła zwierząt , namieszała wina i stół zastawiła . Służące wysłała , by wołały z wyżynnych miejsc miasta : „Prostaczek niech do mnie tu przyjdzie” . Do tego , komu brak mądrości , mówiła : „Chodźcie , nasyćcie się moim chlebem , pijcie wino , które zmieszałam . Odrzućcie głupotę i żyjcie , chodźcie drogą rozwagi” .

/ Prz. 9,1-6 ; pierwsze z czytań mszalnych na dzień 19 sierpnia 2012 – Światowy Dzień Latarni Morskiej , a równocześnie też : Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej (kalbi , kartka z kalendarza) .


W zeszycie programu telewizyjnego na sobotę 11 sierpnia 2012 roku (m.in. : Super TV) można było przeczytać godziny wschodu i zachodu słońca jako : 5:22 (22 = łabędzie , osoby) i 20:15 (15 = dziecko , dzieci) . Przypomniało mi to o tym , że w sierpniu bieżącego roku minęły 22 lata od pierwotnego ukazania się podstawowego dla moich odkryć artykułu naukowego oraz 15 lat od momentu , kiedy zapoczątkowałem moją publiczną działalność na arenie paranaukowej niwy ekologicznej . Samą ekologią zainteresowałem się jeszcze w 1987 roku .

W niniejszym wspomnieniu chodzi mi o artykuł P.D. Jonesa i T.M.L Wigleya na temat globalnego ocieplenia , który ukazał się w sierpniu 1990 roku w popularnonaukowym miesięczniku „Scientific American” , mającym polski przedruk w postaci pisma „Świat Nauki” . Właśnie pierwszy w ogólności numer tegoż miesięcznika (z lipca 1991) zawierał polskie tłumaczenie wspomnianej pracy naukowej . Samego właściwego odkrycia roli układów barycznych dokonałem 22 miesiące po ukazaniu się amerykańskiego wydania scientifika – to jest w niedzielę 14 czerwca 1992 roku .

Dalej chodzi tu także o moją wizytę w sierpniu 1997 roku i o późniejsze krótkie nagranie dokonane w warszawskim oddziale bardzo popularnego wówczas radia RMF FM . Wystartowałem akurat celowo w dniu 15 sierpnia – to jest w święto Matki Bożej Zielnej , będące jednocześnie Świętem Wojska Polskiego . Zatelefonowałem wtedy z budki telefonicznej ustawionej przy rondzie ONZ do redakcji tej stacji radiowej zapowiadając swoją wizytę w dniu następnym . A to w celu historycznego zaznaczenia tejże świątecznej daty , a nie daty kolejnego , powszedniego już dnia .

Pamiętam , że kiedy po siedmiu latach kontrolowanego odczekiwania doszedłem wówczas do usytuowanej od strony ul. Ciepłej budki telefonicznej spostrzegłem pozostawioną przez kogoś na aparacie telefonicznym pustą puszkę po napoju „7·UP” (siedem w górę) . Przechowuję ten niewątpliwie historyczny eksponat w moim zbiorze szczególnych fantów do dziś .

Pomimo upływu kolejnego fragmentu długiego odcinka czasu nie doczekaliśmy się dotąd wspomnienia przez zinstytucjonalizowaną naukę światową o roli układów barycznych w procesie wzrostu efektu cieplarnianego i w procesie nasilania się zjawiska globalnego ocieplenia . Podstawowe to spostrzeżenie pozwala lepiej zrozumieć naturę ogólnego ocieplenia obfitującego w lokalne ochłodzenia . I ocieplenia , w którym dysproporcje wilgotnościowe rosną zdecydowanie dużo bardziej niż ekstrema temperaturowe .

Nie doczekaliśmy się również prawidłowego określenia przez noblistów z interdyscyplinarnego gremium naukowego Intergovernmental Panel on Climate Change (IPCC) oraz podania do wiadomości publicznej przybliżonego terminu roztopienia lodowców w Himalajach (A.D. 2035 czy może A.D. 2350) , ani nawet wskazania właściwych przesłanek pozwalających na stosunkowo proste dokonanie takiego oszacowania . Przerażające doniesienia himalajskich autochtonów potwierdzone zostały przez współczesne chińskie badania dokonywane w Tybecie .

Zupełnie niezauważona przez naukę światową stała się zagadkowa niezwykle gwałtowna – choć w wartościach bezwzględnych stosunkowo niewielka – zamiana procesu spowalniania ruchu wirowego naszej planety na proces jego przyspieszania . Zaowocuje ona już bodajże już od przyszłego roku odejmowaniem tzw. sekundy przestępnej od roku kalendarzowego – dotychczas corocznie dodawanej do niego . Takie zachowanie się Ziemi zostało przeze mnie zinterpretowane jako pojawienie się niniejszym argumentu potwierdzającego słuszność starej teorii ekspansji Ziemi . Co więcej , rozpisałem reakcje trzech typów procesów nuklearnych mających przebiegać we wzajemnej współpracy we wnętrzu naszej intensywnie wypromieniowującej ciepło planety .

Być może nauka typu akademickiego oraz instytutowego – w odróżnieniu od mojej domorosłej wszelako pionier-para-nauki – powinna już dawno przyznać się do szeregu zaniechań , przemilczeń i błędów , a nawet do antynaukowego poronionego dogmatyzmu . Przynajmniej natomiast do tego , że w obszarze rabunkowych nauk o Ziemi i popłatnych technologii dla lobbystycznego przemysłu łapie króliczka niemal natychmiast , a w dziedzinie nauk środowiskowych goni go po miedzach , sadach i lodowcach do znoju , a od rana ponownie bez końca z brakiem egzystencjalnie istotnych konkluzji !

W otaczającej nas szeroko pojętej rzeczywistości napotykamy na sporą ilość różnych sytuacji korupcjogennych . Samą lojalność korupcyjną można przy tym uzyskać na wielu różnych drogach – nie tylko za pomocą przekazanej pod biurkiem koperty z banknotami . Z drugiej zaś strony znaną jest już od starożytności i nawet ze stron biblijnych zasada stwierdzająca , również w stosunku do ludzi skorumpowanych , iż : „Po owocach ich poznacie” . Nawet jeżeli konkretnych naukowców nie złapano za przysłowiową rękę na gorącym uczynku , to obecna sytuacja naukowa jest i tak co najmniej dwuznaczna .

Szacowne zgromadzenie IPCC po otrzymaniu w 2007 roku razem z Alem Gorem nobilitującej je Nagrody Nobla , nie wydało już żadnego istotnego dokumentu , a zwłaszcza kolejnego Raportu IPCC z ich słynnej serii , w której publikowane były one dotąd zwyczajowo przeciętnie co około pięć lat . Czas do kolejnych publikacji staje się coraz dłuższy i następny raport pojawiać ma się dopiero w 2014 – jeśli oczywiście kryzys ekonomiczny na to pozwoli . Obawiam się jednak , a sadzę tak nie bezpodstawnie , że akurat nie pozwoli .

Będący już permanentnym kryzys ekonomiczny świata (wielki kryzys z lat trzydziestych w USA byłby się już skończył) nie jest tu żadną rzetelną wymówką . Swoją zaś drogą , należy sądzić , że przy tak zastanej bardzo przykrej okoliczności finansowej – dopóki świat na dobre nie oprzytomnieje – solidne pieniądze na wszelką działalność proekologiczną różnorodnych organizacji pożytku społecznego się niestety nie będą znajdowały .

Wielkiego dzieła ostrzegania świata przed wielką katastrofą zaniechano właśnie teraz , kiedy w środowisku naturalnym żyjącego na Ziemi człowieka w skali czasu geologicznego oraz czasu historycznego dzieją się najciekawsze , zastanawiające , poruszające , a zarazem kosmicznie najgroźniejsze rzeczy , rzucające swe niesłychanie ważkie piętno na bliską przyszłość ludzkości !


Intergovernmental Panel on Climate Change
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Intergovernmental_Panel_on_Climate_Change

UKRYTA PRAWDA O GLOBALNYM OCIEPLENIU ?!
 http://poland.indymedia.org/pl/2005/09/15730.shtml?comments=true

CUMBERLAND SYNDROME – THE GREENHOUSE TRAP
[Cały tekst w tłumaczeniu z polskiego na język angielski]
 http://poland.indymedia.org/pl/2005/10/16234.shtml?comments=true

HYALINE ALTERNATIVE // HIALINOWA ALTERNATYWA
 http://poland.indymedia.org/pl/2005/10/16235.shtml?comments=true

POLICZMY OCIEPLENIE W WYŻACH !
 http://poland.indymedia.org/pl/2006/09/23440.shtml?comments=true

CLIMATIC BUFFER EFFECT
 http://poland.indymedia.org/pl/2006/10/24013.shtml?comments=true

GLOBALNE OCIEPLENIE NIE DLA IDIOTÓW !
 http://poland.indymedia.org/pl/2007/07/30459.shtml?comments=true

LAMPA PONAD STOŁEM – POTWIERDZENIE TEORII KEB
 http://poland.indymedia.org/pl/2007/08/30897.shtml?comments=true

HIMALAYAN GLACIERS DEATH – 2035 OR 2350 ?!
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/02/49611.shtml?comments=true

TIBET – HIGHER LEVEL OF KNOWLEDGE
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/04/50773.shtml?comments=true

NEW LOOK AT THE FAST WARMING EARTH
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/11/52418.shtml?comments=true

WHY GLACIERS SHOOT ON & FALL TO BITS NOW
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/12/52725.shtml?comments=true

OUR EARTH IS 2 THE SIZE OF THE PRIMEVAL EARTH
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/12/52669.shtml?comments=true

CZY KULA ZIEMSKA PRZESTAJE SIĘ OBRACAĆ ?!
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/07/54352.shtml?comments=true

THERMONUCLEAR REACTIONS INSIDE THE EARTH
[W uzupełnieniach właściwe reakcje synergii rozszczepienno-termojądrowej]
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/08/54379.shtml?comments=true

SEVEN ASPECTS OF EARTH’S TOTAL WARMING
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/08/54384.shtml?comments=true

GLOBAL WARMING MAKES GUNPOWDER BARREL !!!
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/08/54490.shtml?comments=true

Ignacy Krasicki – Przyjaciele / AGAkicius
 http://www.youtube.com/watch?v=JpHYn5vJUfk

ŚRODKOWY FRAGMENT PEŁNEJ LISTY MOICH PRAC
Zbigniew Charnas : http://www.zb.eco.pl/zb/191/img/klimat1.jpg 06.09.2012 05:11

DEMONY HISTORII WIECZNIE ŻYWE [160]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/09/52147.shtml?comments=true

TRZY RAZY „NIE” – ATRAPA III RP [RAPORT ...] [159]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/09/52111.shtml?comments=true

TOTALITARIAN GHOST JUST FRIGHTENS IN WARSAW ! [158]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/07/52060.shtml?comments=true

RÉSUMÉ PO BOX III RP & SYNDROM BUD RUSKICH [157]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/07/52037.shtml?comments=true

THE SEVENTH STAR OF CHINA [156] (W uzupełnieniach)
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/07/51948.shtml?comments=true

DZIEL , RZĄDŹ I BIERZ , ILE ZDOŁASZ WZIĄĆ ! [155]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/06/51825.shtml?comments=true

PRAŹRÓDŁO WSZELKICH PROBLEMÓW III RP [154]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/06/51772.shtml?comments=true

WIELKI ZAMACH NA ŻYCIE PREZYDENTA 10-IV-2010 [153]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/06/51690.shtml?comments=true

SENSACYJNY WYKRES KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ [152]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/06/51605.shtml?comments=true

PRZEBIEG KATASTROFY TU-154 CORAZ WYRAŹNIEJSZY [151]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/06/51584.shtml?comments=true

CZY ZNOWU GROZI NAM POWÓDŹ TYSIĄCLECIA ? [150]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/06/51584.shtml?comments=true

POWODZIOWA ALFA I OMEGA 2010 [149]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/05/51342.shtml?comments=true

CZY TO POWTÓRKA POWODZI TYSIĄCLECIA ?! [148]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/05/51294.shtml?comments=true

ATOM , RENEWABLES – NEW TIMES , NEW ARGUMENTS [147]  http://poland.indymedia.org/pl/2010/05/51122.shtml?comments=true

PRZYCZYNY KATASTROFY PREZYDENCKIEGO TU-154 M [146]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/04/50894.shtml?comments=true

TIBET – HIGHER LEVEL OF KNOWLEDGE [145]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/04/50773.shtml?comments=true

ORWELL 1984 , CHARNAS 2014 [FUELS & DEMOCRACY] [144]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/03/50327.shtml?comments=true

POLSKA JAZDA W TRYBIE ZATOROWYM (!) WOZEM 4X4 [143]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/03/50075.shtml?comments=true

NEW TEMPER OF THE EARTH [142]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/03/49999.shtml?comments=true

HIMALAYAN GLACIERS DEATH – 2035 OR 2350 ?! [141]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/02/49611.shtml?comments=true

RUSSIAN SILK ROAD IN POLAND [140]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/01/49391.shtml?comments=true

TERRA NOSTRA – TERRA NOVA [139]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/01/49362.shtml?comments=true

SNOWY ROOFS WARNING FOR N-HEMIS IN 2010 !!! [138]
 http://poland.indymedia.org/pl/2010/01/49199.shtml?comments=true

WIELKA GAZU STRUGA – JAKA TO PRZYSŁUGA ?! [137]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/12/48830.shtml?comments=true

REWOLUCYJNE ZOBOWIĄZANIA KLIMATYCZNE !!! [136]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/11/48612.shtml?comments=true

NEW IDEAS IN RUSSIA A.D. 2009 [135]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/11/48310.shtml?comments=true

INWAZJA PANDEMII ŚWIŃSKIEJ GRYPY AH1N1 !!! [134]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/11/48225.shtml?comments=true

TORA ! TORA ! TORA ! SODOMA ! GOMORA ! [133]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/10/47916.shtml?comments=true

CZY POLSKA SIĘ ZMIEŚCI JUTRO W G-40 [132]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/09/47448.shtml?comments=true

BBB-KFC ON THE STORMY NORDIC SEA [131]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/09/47408.shtml?comments=true

SVALBARD AT THE EDGE OF NORTHERN INFERNO !!! [130]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/09/47307.shtml?comments=true

1 IX BLITZKRIEG SUN ON WARSAW SAXON AXIS [129]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/09/47233.shtml?comments=true

ŚWIETLÓWKI VS. JĄDRÓWKA A NASZE KIESZENIE [128]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/08/46989.shtml?comments=true

NEW WEST SIDE OR THE WEST END [127]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/08/46713.shtml?comments=true

NEKTAR , AMBROZJA I BRONI KOROZJA [126]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/08/46487.shtml?comments=true

APELU DO WARSZAWIAKÓW CZĘŚĆ DRUGA [125]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/08/46470.shtml?comments=true

APEL DO WARSZAWIAKÓW DOBREJ WOLI [część pierwsza] [124]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/08/46460.shtml?comments=true

WODNO-MÓZGOWA OCEANICZNA DYWERSJA MEDIALNA [123]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/08/46277.shtml?comments=true

ENERGY HUNGER TIMES – NEW WAR OF THE WORLDS [122]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/07/46138.shtml?comments=true

GEOTHERMAL PENDANT & METHANIC GASES IN POLAND [121]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/07/45918.shtml?comments=true

LATO WŚRÓD WIELU POWODZI !!! [120]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/07/45772.shtml?comments=true

SPIRALNE KRĘGI POLSKIEGO PIEKŁA [119]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/06/45670.shtml?comments=true

MOŻLIWA DUŻA POWÓDŹ W POLSCE !!! [118]
[Tu dalsza część listy wcześniejszych moich artykułów sięgająca aż do nr 1]
 http://poland.indymedia.org/pl/2009/06/45557.shtml?comments=true


Artykuły moje zawierają m.in. teorię klimatycznego efektu buforowego
Climatic Buffer Effect – w skrócie CBE-KEB
oraz zaradczą ideę nowej technologii paliwowo-energetycznej
o nazwie Fuel Greenfusion – w skrócie FGF .
Artykuły swe publikuję głównie w dziale EKOLOGIA

W linku źródłowym : Mantra of Cumberland Syndrome (CBE-KEB) ,
czyli tzw. klimatyczny słoń Charnasa , zobacz !

HOLE IN THE WHOLE ON WARSAW STONEHEART
Zbigniew Charnas : http://1.bp.blogspot.com/_MwLPqBxPlSE/TIaaI7Yvc7I/AAAAAAAAAqE/jed5aE_sD3U/s1600/2%2Bpomnik.jpg 06.09.2012 05:15


Pospacerowałem sobie nieco w poniedziałek , 3 wrześnie 2012 , po parku na Skwerze im. Alojzego Pawełka na warszawskiej Woli . W pewnym momencie na znajdującym się tam (blisko siedziby firmy kurierskiej UPS pod Dworcem Warszawa Zachodnia) symbolicznym usypisku kamieni o kształcie rozerwanego serca zauważyłem niewielką marmurową płytkę z wydrążonym w niej mechanicznie otworem . Znalazłem więc przez to w mej zaangażowanej kabalistyce „dziurę w całym” , którą wielu usiłuje odnaleźć bezskutecznie , a mnie się to niniejszym dość łatwo udało .

Nie spodobało mi się to , że na tak wzruszającym pamiątkowym monumencie leży taki byle jaki złomowy kawałek kamieniarski . Całość bowiem utrzymana jest w konwencji kopca składającego się wyłącznie z różowych i szarych polnych kamieni . Postanowiłem zabrać stamtąd to małe badziewie , a istniejącą pod nim sporą wyrwę w kamiennym sercu zabudować czymś lepszym . O dziwo znalazł się nieopodal pod drzewkiem – akuratny tak , że niemal stworzony do tego celu – piękny różowy może nawet siedmiokilowy kawał kamiennej bryły . Okazał się on być kamieniem wcześniej jakąś ogromną siłą rozłupanym i była to tylko jego nieco większa część . Przy tym w części tej tkwiła bardzo głęboka nieco już nawet rozwarta skalna szczelina . Głaz ten pasował niemal idealnie do uszczerbku naszego pamiątkowego Warsaw Stoneheart .

Zdarzenie to jest dla mnie niniejszym kolejnym potwierdzeniem słuszności moich obaw oraz zasadności dotychczasowego prowadzenia mojej ekologicznej (Warsaw Cracks Just of Expanding Earth) i politycznej ostrzegawczej misji publicystycznej dla Polski i świata (‘Są w ojczyźnie rachunki krzywd’) , występującej w obliczu istnienia stosunkowo trwałych i powszechnych krwiożerczych mechanizmów historii .

Kamienne serce na warszawskiej Woli poświęcone jest pamięci ofiar masowej zagłady zamordowanych rzekomo w obozie przejściowym K.L. Warschau w latach 1942 – 1944 . Rzecz z wielu poważnych formalnych powodów nie jest oficjalnie uznawana , niemniej dotyczy autentycznych aż około 200 tys. zaginionych bezpowrotnie w nieznanych okolicznościach wojennych warszawiaków . Prawdopodobnie zginęli oni w skierowanych przeciwko powstaniu warszawskiemu barbarzyńskich masakrach ludności cywilnej organizowanych być może również niejednokrotnie bez żadnej statystycznej kontroli przez nazistowskie bestialskie komanda śmierci .

Wszelkim nowym czytelnikom śpieszę wyjaśnić , iż opisana tu przeze mnie powyżej przygoda jest kolejnym przejawem pewnego rodzaju quasi-paranormalnych zjawisk przypadkowych – zaburzających typowy rozkład statystyczny wydarzeń . Swoją szczególną wymową towarzyszą one już od dobrych paru lat mojej najzupełniej realnie toczonej aktywności . Swoim nadzwyczajnym charakterem – przejawiającym się najwyraźniej w obliczu pojawiających się obecnie szczególnych okoliczności dziejowych – zjawiska te przypominają te niesamowitości , które przedstawiono w amerykańskim thrillerze pod tytułem : „Przepowiednia” (w oryginale : Mothman Prophecies , USA 2002) , oraz w także hollywoodzkim i równie intrygującym filmie katastroficznym zatytułowanym : „Zapowiedź” (jego oryginalny tytuł to : Knowing , USA 2009) .

Pojechałem wczoraj (2012-09-05) późnym wieczorem do ksero i do kafejki internetowej z materiałem powyższego artykułu . Trafił mi się akurat na to autobus linii 109 z numerem 8610 (86 = dzieje ; końcówka : -10 , = strzał w ‘10’ = trafne , prawda) – wyruszyłem nim o godzinie 21:10 spod Teatru na Woli w stronę centrum Warszawy . Wieczorna SKM-ka uciekła mi , a ja podróżując dalej wsiadłem chwilę potem do pociągu KM 703 (rok 1973 był w Polsce rokiem kopernikańskim) jadącego do Pilawy . W drodze powrotnej na Dworcu Zachodnim mogłem wsiąść do ostatniego tego dnia autobusu linii 103 (nominalny odjazd o 23:15) o numerze 4833 (48 = wielce ; -33 , = ‘możesz być pewien’ , od słów 33-letniego Chrystusa o odbudowaniu świątyni w trzy dni) , urządziłem sobie jednak tym razem jeszcze ponocny spacer .

W drodze swej zainteresowałem się znajdująca się niemalże w stanie rudery przydrożną kapliczką , stojącą uparcie na zakręcie łączącym ul. Prądzyńskiego z ul. Bema , tuż pod ścianami centrum wystawienniczego EXPO XXI . Przed zbytnim zbliżeniem się do niej ostrzegł mnie cień siedzącego tam pośrodku w jedwabistej sieci wielkiego pająka krzyżaka . Zauważyłem jednak , że na wyblakłej reprodukcji jest tam przedstawiony Jezus Chrystus z Bogiem Ojcem . Zapewne pod kwiatkami jest tam też gołębica Ducha św. , co w całości oznacza Trójcę Przenajświętszą . Boskie stopy dotykają tam niemal wielkiej kuli ziemskiej , wokół której w uformowanym na przedszkolną modłę kręgu tańczą trzymające się za ręce dzieciaczki . Ach ta nasza Ziemia !

WARSAW STONEHEART NEAR UPS BASE
Zbigniew Charnas : http://i.pinger.pl/pgr250/c2b7d6070012c55d4df8dd6a/201106152191.jpg 08.09.2012 13:49

Apel do Polaków o pamięć – o kamień
 http://1.bp.blogspot.com/_MwLPqBxPlSE/TIaaI7YVc7I/AAAAAAAAAqE/jed5aE_sD3U/s1600/2%2Bpomnik.jpg

Krzyż KL Warschau
 http://images.photo.bikestats.eu/zdjecie,600,201598,20110725,krzyz-kl-warschau.jpg

NEW GATE FOR THE NEW TIMES
Zbigniew Charnas : http://www.kampinoski-pn.gov.pl/ 08.09.2012 13:52


W obecnym tygodniu od wtorku (2012-09-04) restaurowana jest przerdzewiała od spodu brama zabytkowego terenu Gazowni Warszawskiej na Woli „z 1888 roku” (atrapa daty instalacji , oryginał dawno już nie istnieje) . Pomyślałem , że to bardzo dobry pomysł , bo na nowe czasy potrzebna jest nowa brama . Brama jest symbolem przejścia od starego do nowego . Brama jest czarna , choć mogłaby być zielona , albo brązowa . Byle niech nie będzie szara . Jakoś nie ma akurat zwyczaju , aby bramy szacownych instytucji , albo obiektów przemysłowych , malować na różowo , pomarańczowo , żółto bądź fioletowo . Żyjemy jednak w dość przemożnym świecie symboli !

Gazownia Warszawska na Woli
 http://photo.bikestats.eu/zdjecie,201601,gazownia-warszawska.html

P.S. Kiedy w minionym tygodniu otworzyłem przypadkowo powyższą stronę licznik wejść pokazał na niej liczbę : 486 (4 = Ziemia , 86 = dzieje , historia) . Wracając w środę (2012-09-05) z miasta pół godziny przed północą zauważyłem ganiające się skrycie po terenie PGNiG dwa lisy . Jelenia tu – w zupełnym już niemal centrum miasta – nie uświadczysz , ale łasice , jenoty i lisy czasami owszem . Ostatnio lisa w mieście widziałem w biały dzień na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach , co skrupulatnie opisałem poprzednio w uzupełnieniach . Obecne spotkanie miało mieć być może związek ze spotkaniem przeze mnie przed wielu laty w podwarszawskim Kampinoskim Parku Narodowym pewnego szczególnego łosia .

ELK 92 – IS THERE THAT TOT IN THE HOT POT ?!?
Zbigniew Charnas : http://puszka.waw.pl/i/media/usr/275/IMG_1911.JPG 08.09.2012 13:58

YES
THERE IS GOT THAT DOT TOT IN THE HOT POT KNOT
WITH A LOT OF PLOT
!!!

Nie każdy ma szczęście spotkać łosia już w czasie swej pierwszej w życiu wizyty w Kampinoskim Parku Narodowym . Ja taką akurat przygodę miałem na wycieczce szkolnej odbytej z moja klasą pod koniec lat siedemdziesiątych . Zeszedłem wówczas na chwilę ze szlaku turystycznego za potrzebą w krzaczki . Wówczas to na pobliskiej polanie zobaczyłem stacjonującego na drugim jej końcu i podjadającego sobie jakąś zieleninkę łosia . Nieco majestatyczny zwierzak ten jest symbolem KPN .

Kiedy w zeszłym tygodniu zastanawiałem się , gdzie jako symbol zawartego w ziemskim jądrze pierwiastka uranu pojawi się przede mną liczba 92 (U = nr 92) , objawiła się ona na zielonej bawełnianej koszulce pewnej młodej dziewczyny pod widniejącym na niej wizerunkiem łosia . Tego dnia tiszirta z łosiem założył też niezależnie od tamtej panienki mój kumpel , z którym wybrałem się na pewien wspaniały koncert nieopodal ul. Próżnej w centrum Warszawy (nie było tam wówczas próżności , a wiele serc zmiękło) . Lisy i łoś funkcjonują tu jako symbol rzadkości , która jednak istotnie się objawia !

W tym samym rejonie miasta , gdzie spotkałem dziewczynę z „Łosiem 92” – to jest w okolicy „Pod skrzydłami” przy ul. Grójeckiej 109 i 122 – znalazłem dzisiaj po południu pluszową dziecięcą maskotkę . Był to żółty piesek z wyraźnym podpisem na zielonej obrożce stwierdzającym , że jest to „Pluto” . W mej drodze powrotnej autobus , którym jechałem ze znalezionym „Plutem” , wyprzedził inny wóz o numerze : 8194 (-94 = nr 94 ; linii 136 , o 16:56 na Rondzie Tybetu) . Przez co wnoszę , że Opatrzności chodziło nie tylko o wewnętrzny ziemski uran , ale również – przynajmniej w sensie symbolicznym wobec uranu – o bliski uranowi promieniotwórczy i rozszczepialny pierwiastek pluton . Jego numer na tablicy Mendelejewa to właśnie : 94 !

Pierwiastek pluton po angielsku nazywa się : plutonium . Nie warto chyba przywoływać tu w tym miejscu pojęcia plutokracji , czyli rządów oligarchii , bogaczy . Warto natomiast może odnotować to , iż pod pojęciem plutonizmu kryje się powstałe w starożytności i odrodzone na przełomie osiemnastego i dziewiętnastego stulecia przekonanie o tym , że w tworzeniu się ziemskich skał i innych zjawiskach geologicznych główną rolę sprawczą odgrywa wewnętrzny ogień Ziemi , a nie na przykład woda (= przeciwny plutonizmowi : neptunizm) .

Pluszowy piesek „Pluto” jest podpisany . Należał do niejakiej : Ali Turek . Turek – to po angielsku : Turk . Turkey – znaczy zaś : Turecki . A słowo „turkey” oznacza również : indyka . O „Indyku” można czasem przeczytać w odniesieniu do : Indymediów . Mnie nazwisko to kojarzy się teraz przede wszystkim z „magnetycznym” fragmentem koncertu J.-M. Jarre’a w Turku w Finlandii (zobacz : w uzupełnieniach pod poprzednim artykułem) .

Od nazwy państwa tureckiego pochodzi też określenie koloru turkusowego oraz pierwotnych dla niego turkusów . Inna nazwa tych półszlachetnych kamieni – biryuza , od perskiego firyza – oznacza szczęście , pomyślność . W mojej specjalnej skrytce leży od bodaj siedmiu lat naszyjnik z białego metalu i właśnie błękitnych turkusów (barwy mojej błękitno-białej flagi z liściem) przeznaczony akurat dla pewnej miłej memu sercu Ali . Kupiłem go swego czasu po okazyjnej cenie na targach biżuteryjnych w EXPO XXI .

CRACKED WARSAW’S COPERNICUS SCIENCE CENTRE
Zbigniew Charnas : http://www.przemianyfestiwal.pl 08.09.2012 14:01


Pojechałem przedwczoraj (2012-09-06) po południu do warszawskiego wspaniałego Centrum Nauki Kopernik po wydrukowany program odbywającego się tam obecnie „Przemiany Festiwalu” (01-09/09/2012) . Zaintrygował mnie tam miedzy innymi element szaty graficznej festiwalu , wyeksponowany w różnych jego reklamach . Jest to kula – niczym ziemska – składająca się z , i rozpadająca się jednocześnie na kawałki w postaci jakby wielkich kostek cukru . Konweniuje mi to nieco z białymi kostkami-pudełkami użytymi w inscenizacji do prezentacji utworu „Running Up That Hill” Kate Bush na ceremonii zakończenia olimpiady w Londynie , odbytej przed miesiącem (porównaj : mój ówczesny wpis ; porównaj : reklamę popularnonaukowej imprezy w linkach poniżej) . Na razie nie udało mi się jeszcze dociec , ani się zorientować : „Czy będzie słodko , czy też wręcz raczej słodko już tu nie będzie ?” .

Przy okazji zaobserwowałem , że fragment muru Centrum Nauki Kopernik zainstalowany od strony jego dziedzińca pod planetarium i drogowskazem do Słońca jest tak zaprojektowany , że posiada sporej wielkości pionowe szczelinowe pęknięcia . Nie są to tam jedyne rysy na cokole nauki .

W przeznaczonym na galerię Pawilonie 512 ściana od strony Wisły ma w pewnych frakcjach spore pionowe spękania technologiczne , gdzie artystycznie zastosowany materiał budowlany o nietypowej fakturze miał prawdopodobnie w sposób zamierzony uzyskać taki efekt . Nad samą Wisłą betonowy cokół młodego jeszcze centrum popękał już jednak dyskretnie , lecz raczej niepotrzebnie , w sposób naturalny . A to najprawdopodobniej z powodu rzeczywistego częściowego osiadania obciążonego solidnym gmachem piaszczystego nabrzeża rzecznego . Jeśli zaś jednak budynek stoi tam na głębokich palach , to coś chyba nie tak jest tu z technologią budowlaną .

--------------------

Wycieczkę swoją kontynuowałem później dalej wzdłuż Wisły . Chciałem zobaczyć „obwieszczony” w radiu najniższy od 20 lat (od czasu wielkiej suszy 1992 roku) stan jej brudnych wód – liczony na jedynie 67 cm na najbliższym warszawskim wodowskazie . Było aż tak źle , że trzydzieści może metrów od brzegu bulwaru pod Centrum Nauki Kopernik w głąb rzeki białe mewy stały łapkami na piaszczystych podwodnych łachach . Wędkarze mówią , że w Wiśle nie ma już teraz ryb . Że gdzieś nieszczęsne pouciekały .

Po akwenie pływał stateczek , a jego bandera zdradzała kierunek niekiedy trochę silniejszego wiatru . Wywoływał on niemal cofkę rzeczną , gdyż nie było można za nic określić , w którą stronę płynie teraz rzeka , a czasami wydawało się , że niestety płynie ona na powrót do Krakowa . Na przystani Podzamcze można było zejść po schodkach nad sam niski brzeg Wisły i stwierdzić , że różnica w poziomie wody względem stanu dla wielkiej powodzi ma się tu teraz tak , jak różnica wysokości od gruntu do czubka głowy dla co najmniej trzech osób ustawionych kolejno jedna na drugiej . Normalnie przepaść !

----------------------

Z połączonej ze spacerem eskapady do Centrum Nauki Kopernik powróciłem autobusem spod mieszczącego się na ul. Konwiktorskiej 2 gmachu byłego Instytutu Poligrafii Politechniki Warszawskiej , gdzie w 1985 roku rozpoczęła się wielka faktyczna życiowa oraz specjalna symboliczno-kabalistyczna zażyłość „łabędzi pól magnetycznych” (222 , 224 , 4422) – opisana nieco przeze mnie w uzupełnieniach pod poprzednim moim artykułem .

Akurat przed godziną dziewiąta wieczór stał tam autobus linii 178 o numerze bocznym : A 546 (-46 ; 46 = Ziemia w górę = ekspansja Ziemi ; 46 = 4 x 6 = sześcian , prostopadłościan , kostka) . Mnie zaś pasowała wcześniej tam stojąca „13” tejże linii . Zaraz na przystanku za pobliskim zakrętem natrafiliśmy na wóz linii 116 o numerze : 8133 (8-133 , -133 = menora oraz ludobójstwo od końcówki linku do Holocaust Memorial Berlin ; porównaj w uzupełnieniach poprzednio : autobus nr 8133 obok mnie w miesięcznicę smoleńską 10-08-2012 około godziny 09:04 w czasie zaplanowanej przeze mnie obserwacji tradycyjnej demonstracji pamięci pod Pałacem Prezydenckim) .

Wspomniałem dopiero co , że z moim najnowszym artykułem jechałem późnym środowym wieczorem do kafejki internetowej pociągiem KM 703 , jadącym do Pilawy . Słowo „pile” po angielsku znaczy między innymi : stos , góra , sterta , hałda , bateria . Słownik angielsko-polski wyróżnia , że „a pile of bricks” – to : kozioł cegieł . Konweniuje mi to z kostkową piramidą w inscenizacji „Running Up That Hill” Kate Bush w sierpniu w Londynie – gdzie , w mojej interpretacji , kostki były składnikami współczesnej Wieży Babel – oraz jednocześnie z eksponowanym ostatnio w wielu miejscach Warszawy plakatem i reklamą Przemiany Festiwalu – gdzie , znowu w mojej interpretacji , kostki stanowią budulec globu ziemskiego .


Centrum Nauki Kopernik
 http://www.kopernik.org.pl/

100 animacji w Centrum Nauki Kopernik
[Plakat Przemiany Festiwalu]
 http://animowany.pl/wp-content/uploads/2012/08/przemiany.jpg

Przemiany Festiwal / SuperSuperStudio
 http://www.youtube.com/watch?v=xhofzdNWrUo

THE AFRICAN RIFTS – KNOWING IS LIVING IN ...
Zbigniew Charnas : http://globalnewsviews.blogspot.com/2011/06/ethiopian-nabro-volcano-waking-up-new.html 08.09.2012 14:13

THE AFRICAN RIFTS – KNOWING IS LIVING IN THE XXI CENTURY !!!

FROM A FEW LAST YEARS
IN THE GREAT AFRICAN RIFT VALLEY
THE EARTH IS CRACKING
AT LONG DISTANCES
WITH VERY LARGE GEOPHYSICAL SPEED
WHICH HAS BEEN UNKNOWN
IN PAST CIVILISED-HUMAN AND ALSO OLD GEOLOGICAL
OBSERVED HISTORY
***
IS THERE ALREADY JUST RUNNING
WORLD ENDING ARMAGEDDON
IN THE
HUMAN-ROOTS AFRICA
?!?


Pragniemy pamiętać wielkie traumatyczne wydarzenia historii i szczycić się często czyimś desperackim poświęceniem , ale czy staramy się zrozumieć jej brutalne mechanizmy , a zwłaszcza to , że pomimo , iż historia przysłowiowo kołem się toczy , dzieje prawie zawsze lubią niemal wszystkich zaskakiwać ?!

Jak to już niedawno w skrócie opisałem , ogólny schemat to klasyk naszego świata : narasta wyzysk – powstaje reżim – rodzi się rewolucja lub/oraz zaborcza wojna , która kończy się po którejś ze stron konfliktu nieuniknionym w ostatniej chwili ludobójstwem . I tak dalejże kołem znowu , gdyż stosunki społeczne po każdej kolejnej swej transformacji ulegają ponownie degeneracji . Jeśli nieustannie nie będziemy czuwać i odczuwać, to do trwałej pomyślności nigdy nie dojdziemy , gdyż codziennie rodzą się na świecie nowi tyrani i posłuszni im kanapowi oraz czynni krwawi oprawcy . Teraz do problemu narastającego z czasem wyzysku dołączy już niebawem naprawdę wielka ogólnoplanetarna katastrofa środowiska naturalnego (kryzys już jest) !

Poniższy materiał właściwie również powinien znaleźć się w powyższym moim artykule , obok części poświęconej zagrożeniu Holandii . A przedstawione tu zjawiska zasługują na takie relacjonowanie w mediach , jakie zapewniono niedawno tragedii w Japonii , pokazując wielkie trzęsienie ziemi i następujące po nim ogromne tsunami . Japońska wyspa Honsiu przesunęła się wówczas o 2,4 m. na wschód . Obecnie możemy obserwować na żywo tektoniczne przesunięcia nieco tylko wolniejsze , ale za to w skali roku o wiele większe . Gdyby na drodze rozrywającej się już obecnie ziemskiej skorupy stały nowoczesne miasta , ogłoszony zostałby na Ziemi istny armagedon !

Wielkie zmiany i zastanawiające zjawiska objawiają się niepostrzeżenie dla świata mediów – ukierunkowanego jak widać globalistycznie głównie pod kątem biznesowym i nieco pod kątem społecznym – we fascynującym niektórych dociekliwych ludzi Wielkim Rowie Afrykańskim . Mamy tu prawdopodobnie do czynienia z początkiem serii potwierdzeń moich śmiałych teorii . Po wyczerpaniu zakresu rozszerzalności sprężystej tereny położone wzdłuż ekstremalnie wysuniętego w ziemskim kulodysku równika zaczynają pękać i rozsuwać się . Proces ten może oczywiście fluktuować , ale ogólna tendencja nie ulegnie już pewnie w długim okresie skutecznemu zahamowaniu .

Równikowe rozszerzanie się naszej planety zmniejsza ciśnienie w komorach wulkanów , powodując tym spadek twardej lepkości zimnych skał litosfery i miękkiej lepkości pochodzącej z płaszcza Ziemi rozgrzanej magmy . Ułatwia to już być może od kilku dziesięcioleci przedostawanie się bąbli tej ostatniej poprzez skorupę ziemską ku górze . Dlatego w regionie północno-wschodniej Afryki wzrasta również aktywność wulkaniczna . Jednym z tego przejawów jest erupcja uchodzącego za nieczynny od miriady lat wulkanu Nabro .

Ciekawe , że sprawa istnienia gatunku ludzkiego , zatoczywszy wiele kręgów po świecie , powraca ostatecznie w rejon Rogu Afryki . Oto , co możemy już o szczelinowych zmianach na Czarnym Lądzie przeczytać (dotyczy 2011 r.) :

[Pełny pierwotny tekst w linku poniżej] [...] =W ciągu ostatnich pięciu lat geologiczna transformacja północno-wschodniej Afryki „przyspieszyła dramatycznie” – mówi Wright . Rzeczywiście , proces zachodzi znacznie szybciej , niż wielu się spodziewało . W ostatnich latach geolodzy nie mierzą tylko kilka milimetrów ruchu każdego roku . „Teraz ziemia otwiera się na metry” – mówi Loraine Field , naukowiec z Uniwersytetu w Bristolu , która również uczestniczyła w konferencji . [...]

W ostatnich miesiącach badacze również zarejestrowali tam wzrost aktywności wulkanicznej . Rzeczywiście , geolodzy odkryli erupcje wulkanów w pobliżu powierzchni ziemi w 22 miejscach w północno-wschodniej Afryce . Magma powodowała pęknięcia do ośmiu metrów szerokości . Podczas gdy większość magmy pozostaje pod powierzchnią ziemi , w miejscach takich jak Erta Ale trafiła nad ziemię .

Naukowcy zauważyli również , że tego rodzaju pęcherzyki magmy w tym rejonie są typowe dla wypływającej dalej w połowie grzbietu oceanicznego , głęboko pod powierzchnią wody . Jedną z jej cech jest niski udział kwasu krzemowego . Magma wychodząca z Erta Ale ma taki sam skład chemiczny jak rodzaj , który wyłania się z wulkanów głębinowych . Cały region coraz bardziej przypomina dno oceanu , ale bez wody .

Nowa seria w działalności rozpoczęła się w 2005 r. , kiedy to 60-kilometrowa szczelina nagle powstała w depresji Afar . Od tego czasu w okolicy w sumie wytrysło około 3,5 km sześciennych magmy , co według Tim Wrighta wystarczy na pokrycie całego obszaru Londynu do wysokości przeciętnej wysokości osoby .

Z geologicznego punktu widzenia szybkość , z jaką magma naciska , jest zadziwiająca . Została ona skierowanie przez skały poniżej powierzchni ziemi i porusza się z prędkością do 30 metrów na minutę (raport : Erica Jacques z Instytutu Fizyki Ziemi w Paryżu) . Pomiary satelitarne potwierdzają wyniki w jednym 200-kilometrowym odcinku , wyłaniającym się z magmy , ziemia wygląda jak asfalt w upalny letni dzień .

Z danych satelitarnych wynikało również , że znacznie większy obszar , niż wcześniej zakładano , ucierpiał w wyniku pęknięcia . Podziemne prądy magmy powodują też wzrost temperatury podłoża we wschodnim Egipcie .=

/ Źródło : spiegel.de , zmianynaziemi.pl

A oto ważne spostrzeżenie : Gdyby przyjąć teoretycznie , że wzrost aktywności sejsmiczno-wulkanicznej połączony z rozszerzeniem Wielkiego Rowu Afrykańskiego o – dajmy na to – 6 m jest cykliczny i powtarza się co około 1000 lat , a pomiędzy okresami wielkiego pękania Afryki jej przełom poszerza się o stwierdzone 6 mm rocznie (1/1000 m) , to w ciągu 15 mln lat kontynent rozszedłby się nie o widoczne chociażby na mapach i wspomniane przeze mnie niedawno 90 km , lecz o 180 km (2 x 90 = 180) , czego na mapach w i terenie nie obserwujemy . Wynika z tego , że takie „cykliczne” potraktowanie problemu byłoby dalece błędne , a obecne „incydentalne” zjawisko jest pierwotnym ewenementem na skalę geologicznie i geofizycznie historyczną !


Gwałtowna aktywność sejsmiczna rozdziera Afrykę na pół
 http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/gwaltowna-aktywnosc-sejsmiczna-rozdziera-afryke-pol

Violent Seismic Activity Tearing Africa in Two
 http://www.spiegel.de/international/world/0,1518,740641,00.html

Afryka – Wybuchł Wulkan Nabro ,
który uważany był za wygasły , popiół poleciał na 13.5 km do góry
 http://losyziemi.pl/afryka-wybuchl-wulkan-nabro-ktory-uwazany-byl-za-wygasly-popiol-polecial-na-13-5-km-do-gory/

Erupcja wulkanu Nabro w Erytrei nadal postępuje
 http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/erupcja-wulkanu-nabro-w-erytrei-nadal-postepuje

Nabro / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Nabro

Nabro Volcano / Wikipedia
 http://en.wikipedia.org/wiki/Nabro_Volcano

--------------------------------

Tajlandia : gigantyczne pęknięcie ziemi (foto)
[What is there going on ?!]
 http://www.meteoprog.pl/pl/news/31824/

--------------------------------------

Więcej o tle rozwoju niebezpiecznych procesów w
The Great African Rift Valley
przeczytaj w moich uzupełnieniach na ten temat pod artykułem :

THE GREAT COLLISION IN THE SOLAR SYSTEM
 http://poland.indymedia.org/pl/2011/10/54697.shtml?comments=true

7TH ANNIVERSARY OF CHARNAS ON INDYMEDIA
Zbigniew Charnas : http://www.clickhrd.com/images/model_rainbow.jpg 08.09.2012 14:15


Pierwszego września minęło siedem lat odkąd zacząłem publikować swoje artykuły w portalu INDYMEDIA , i w ogóle w internecie . Wcześniej było tylko parę niewielkich tekstów prasowych . Pewnego razu potrzebowałem przejrzeć zaległy numer periodyku ekologicznego „Zielone Brygady” (tam też nieco opublikowałem) , którego nie udało mi się kupić , i wstąpiłem w tym celu do lokalu „Czarnej Emilki” , zakamuflowanego w suterenie w centrum Warszawy . Znalazłem tam ulotkę reklamującą istnienie „IMC – Indymedia” i możliwość publikowania w portalu . I tak to się zaczęło .

Z tej dla mnie niebanalnej okazji życzę całej załodze pożytecznego ze wszech miar dla nas portalu : Wielu owocnych wejść , dużo zdrowia i ogólnie wszystkiego najlepszego !

TO WATCH PRECISELY , WITH ACCURACY
Zbigniew Charnas : http://blogs.voanews.com/science-world/tag/nasa/ 09.09.2012 15:34

JEAN MICHEL JARRE - OXYGENE HQ (Complete Album in 3D Visual Animation)
/ MrPawelTwardoch
 http://www.youtube.com/watch?v=EkYcYl8IkF8

--------------------

Sprostowanie : Żółtego pieska „Plutonka” znalazłem nie w sobotę (wkradł się błąd) , ale ... w piątek siódmego .

GR33N L1GHT-H0U5E TOWER & P07IT-WILL P0WER
Zbigniew Charnas : http://pl.wikipedia.org/wiki/99942_Apophis 16.09.2012 13:03

Niektórych z uważnych moich czytelników może zaskakiwać , szokować i zastanawiać obecność w kilku moich wcześniejszych tekstach sporej dawki tez filozoficzno-historycznych oraz zagadnień politycznych , przedstawionych nieraz nawet bardzo radykalnie . Zachęcając z oczywistego względu autorskiego do ich szczegółowej lektury oraz indywidualnej analizy , pragnę streścić je tu za pomocą jednej generalnej filozoficznej konkluzji wyjawiającej wszem i wobec , iż żadne z popularnych haseł ekologicznych nie zostanie skutecznie zrealizowane bez odpowiednio silnego jego poparcia ze strony tzw. woli politycznej (więcej niż rządu : układu , establishmentu) . Siła woli politycznej zależy z kolei niejednokrotnie od mocy odważnej i wytrwałej mrówczej roboty jednostek istniejących w ramach pojęcia ogólnego oraz szczególnego funkcjonowania demokratycznego społeczeństwa obywatelskiego .

--------------------------------

„Gazeta Polska , codziennie” we wtorek 04-09-2012 zamieściła na stronie szóstej notkę marginesową o następującej (raczej brzmiącej drwiąco) treści :

=Mamy jeszcze czas . PYTIA BYŁA ROSJANKĄ / Rosyjscy naukowcy ustalili dokładna datę apokalipsy . 13 kwietnia 2029 r. o 4:36 rano (czasu Greenwich) w Ziemię ma uderzyć asteroid Apophis o masie 500 mln ton i średnicy tylko 320 m...=

Redaktorzy „Gazety Polskiej” zaniedbali to sprawdzić , informuję więc niniejszym czytelników , że dzień 13 kwietnia 2029 roku wypada akurat w piątek-trzynastego . Uważam , że choć w tej dobitnie zarysowującej się sprawie mamy jeszcze czas na modlitwę lub może w ogóle jest już cokolwiek na coś istotnego za późno z powodu kryzysowego obcięcia funduszy NASA , ESA , etc. , to w sprawie cieplarnianego pękania Ziemi oraz w sprawie wszelakiego rozszerzenia wiedzy o tym bardzo niebezpiecznym dla cywilizacji Ziemian zjawisku czas jest właściwie teraz najwyższy !

W kwietniu 2012 w uzupełnieniach do mojego artykułu pt. : „Tora ! Tora ! ACTA ! Yankees ACTAcked internet” napisałem między innymi (porównaj wpis : Sky Light Blue & Copper Red Bronze) :

=Już 8 kwietnia po północy można było obejrzeć w TVN film emitowany w wieczornym bloku filmowym po raz drugi 9 kwietnia 2012 pt. „Jądro Ziemi” (The Core ; W. Bryt. / USA , 2003) . [...] Jest to dramat katastroficzny science-fiction traktujący o problemach z ziemskim wnętrzem . Pewna wyjątkowo długa nazwa szczególnie ważnego materiału konstrukcyjnego ma tam aż 37 sylab . W dziewiątej minucie filmu w kadrze przewraca się londyński autobus o numerze rejestracyjnym 429 TFH (dostępne w stopklatce) . Tablica z tym numerem rozłamuje się na część z „4” i z „29” (Ziemia i wzbierająca fala) . Z filmu płynie przesłanie będące przestrogą , że jeśli odpowiednio nie zadziałają internauci , świat niechybnie przepadnie !=

TELL ABOUT IT TO BRITISH QUEEN & PRES. OBAMA
Zbigniew Charnas : http://motivateurself.files.wordpress.com/2008/06/water-on-pluto.jpg 16.09.2012 13:08


W niedzielę 9 wrześnie 2012 roku wybrałem się do opanowanego głównie przez dzieci i ich opiekunów Centrum Nauki Kopernik na „Projekt Szczęście” realizowany w ramach „Przemiany Festiwalu” (porównaj nieco wyżej) . Trafiły mi się w dojeździe na tę imprezę dwa autobusy . Pierwszym był ten z feralnym u mnie od dawna numerem : A 133 (od rozerwanej na strzępy na wiosnę pod ICHF PAN opony ; od końcówki linku HM-Berlin jego nr = ludobójstwo , zobacz nieco wyżej) , linii 103 . Zajechał on na ul. Krzyżanowskiego o niemniej symbolicznej godzinie 10:36/37 (36/37 = przekładnia losu , od filmu =Przepowiednia= , zobacz jeszcze wyżej) . Drugim był autobus o numerze 8311 (8-3-1-1 = troki , łuk i dwie strzały ; -11 = dwa miecze) , linii 162 . Wsiadłem do niego o godzinie 10:59 na Powiślu pod mostem kolejowym .

W środę 12 września 2012 wracając z miasta przespacerowałem się po zachodnim Polu Mokotowskim . Tak się akurat złożyło , że miałem ze sobą w torbie maskotkę żółtego pieska „Pluto” . W parku tym obok ścieżki znalazłem wówczas mały dziecięcy błękitno-granatowy dresik z napisem : „RAINBOW . World Meeting Champion of a Frog” , z 22 gwiazdeczkami usytuowanymi w szeregu ponad słowem „rainbow” (tęcza) . Dalej na trawniku po drugiej stronie jeziorka i górki odnalazłem maleńka jasnofioletową skarpetkę na maleńką stopkę o 7-centymetrowej długości (raczej jest to skarpetka dla lalki) . Znaleziska te zasilą moją sporej już wielkości kolekcję znajdywanej ostatnio nagminnie na mej drodze dziecięcej garderoby (co około trzy tygodnie przez blisko dwa lata : kilkanaście maleńkich rękawiczek , czapeczki , kilkanaście małych bucików , takież skarpetki , sweterki , dresiki) .

Pomimo stworzenia wielu prawie doskonałych nawet bardzo wścibskich metod inwigilacji obywateli oraz wielu wspaniałych urządzeń do sondowania wszechświata – w tym do skrupulatnego badania wraku planetarnego Czerwonej Planety – nie pokuszono się dotychczas o współcześnie niemal wystarczający , czyli wyczerpujący wszelkie podstawowe wątpliwości badawcze , rzetelny ogląd naszej Błękitnej Planety . Kosztujące wiele miliardów dolarów zakładane załogowe oraz współcześnie wykonywane bezzałogowe loty na Marsa to loty na kosmiczny cmentarz , który stał się takowym za sprawą procesów , które w sposób gargantuiczny (bardziej niż monstrualny) śmiertelnie zaczynają zagrażać dziś Ziemi . Co więcej , w powszechnej badawczej oraz lansowanej w edukacji i poprzez masowe media popularnej świadomości dotyczącej naszej rodzimej Matki Ziemi funkcjonują wypowiadane w majestacie wielkiej uczoności wierutne naukowe kłamstwa .

Właśnie niniejszym okazało się tu , że oszukano nas twierdząc , że poprzeczne fale sejsmiczne zatrzymują się wewnątrz Ziemi na cieczy . Ciecze posiadają maleńkie siły wiążące i przekazują fale poprzeczne chociażby tak , jak widać to po falach morskich . To akurat gazy fal tego typu nie przekazują – łańcuchowych sił wiążących nie posiadając – i jest to arcy-poważna naukowa poszlaka . W głębi Ziemi różnice pomiędzy ciałami ciekłymi a ciałami stałymi skutecznie zacierają się i zanikają , gdyż ciecze stają się skrajnie lepkie , a ciała stałe intensywnie pełzają . Mamy więc w niej tylko gęstą plazmę (‘elektryczny’ zjonizowany gaz) i takież niemal sztywne lepkie magmowe mazidło .

Na budowę taką oraz ekspansyjne funkcjonowanie naszej planety wskazuje wiele współczesnych i archiwalnych faktów , mających między innymi miejsce w ramach zjawisk zewnętrznych przeprowadzanego współcześnie przez nas mimochodem wielkiego antropogenicznego eksperymentu cieplarnianego . Tymczasem nauka karmi nas tu dalej głupotą albo kłamstwem . Jest to kłamstwo stulecia , tysiąclecia , całej historii , a może największe kłamstwo naukowe kosmosu i wszechświata . Duchy więc dają na ten temat wymowne znaki , trzeba tylko umieć je dostrzec i zinterpretować .

Planeta NAS(z)A zbudowana z odpowiednich elementów – niczym z jakichś kostek (domina) – może się niestety już niebawem rozpaść . Tak jak stało się to w rzeczywistym kosmicznym scenariuszu z pierwotnym Marsem . Okopani w naszych wielkich i mniejszych metropoliach odczujemy to już niebawem także w nich . Najznamienitsze filmy Hollywood nie oddają tej grozy , jaka nas niebawem czeka . To jedno wspomniane słowo kłamstwa naukowego waży więcej niż całe ludobójstwo II wojny światowej . Każde kolejne słowo – kolejne takie hekatomby ofiar !

W obliczu nowych prawdziwych faktów w sensie filozoficznym hekatomba wielonarodowego holokaustu powinna nas ostrzegać przed stosunkowo bliskimi w czasie historycznym zjawiskami tego typu o znacznie jeszcze większej masowej skali . W tym obliczu i w tymże sensie niepomierna ofiara ta nie poszłaby na marne . Nie byłaby wybrykiem gatunku i kaprysem dzie!ów . Chcesz zachować pokój , szykuj się do wojny ! Pytanie tylko : jakiej ?!

Tęcza jest w Biblii symbolem danego ludziom przez Boga przymierza , uwarunkowanego ich lojalnością i współpracą wykazywaną wobec jego specjalnej etyki . Jest poza tym ogólnokulturowym symbolem różnorodności oraz współpracy pomiędzy elementami tejże różnorodności (porównaj w linku poniżej : porozumienie , wspólnotowość , spółdzielczość) . Na czas mijających obecnych wakacji na Placu Zbawiciela w Warszawie zainstalowano metalową tęczę złożoną z 16 tysięcy kolorowych sztucznych kwiatów . Czyżby był to symbol ocalenia (zbawienia) zagrożonej unicestwieniem ludzkości poprzez wzajemną społeczną współpracę , o którą było nam dotychczas dość trudno ?!


NASA Earth Science
[Earth Science Enterprise – ESE ; Mission to the Planet Earth – MTPE]
{Let Small-Big Be Big-Small !}
 http://en.wikipedia.org/wiki/NASA_Earth_Science

Tęcza na Placu Zbawiciela
 http://sztukamediowasp.pl/2012/06/tecza-na-placu-zbawiciela/

SAINTCROSS STREET 22 – BUILDING ON THE EDGE
Zbigniew Charnas : http://story.gala.pl/zdjecia,90905,labedzie 06.10.2012 18:36


W piątek 5 października 2012 około godziny szóstej rano ewakuowano w pośpiechu w Warszawie mieszkańców budynku mieszkalnego oraz załogi ochroniarskie biurowca przy ul. Świętokrzyskiej . Drugi dom oznaczony jest w ciągu tej ulicy jako numer 20 – 22 , a pierwszy stoi przy ul. Marszałkowskiej 136 / 138 (niejako ul. Świętokrzyska 22) . Dwie godziny wcześniej w wykopie prowadzonej wzdłuż tejże ulicy budowy drugiej linii metra – w rejonie dochodzącej do niej z boku ul. Szkolnej – zauważono pierwsze symptomy osuwania się piaszczystego terenu . Stający z nagła nad krawędzią budowlanej przepaści budynek mieszkalny z rogu ul. Świętokrzyskiej i ul. Marszałkowskiej (oddzielony od poprzedniego wąwozem ul. Szkolnej) został zagrożony przynajmniej częściowym zawaleniem (tragiczna sytuacja taka miała miejsce w 2009 roku w Kolonii w Niemczech) . Zanim ostatecznie powstrzymano niebezpieczny proces przyspieszonego osiadania odchylił się on w sumie od pionu o kilka milimetrów (dopuszczalne było dla niego odchylenie o 11 mm) .

Okazało się później , że przyczyną powstania na budowie metra osuwiska ziemnego stało się pęknięcie grubej rury magistrali wodociągowej , z powodu którego wypłukane zostało do budowanych poniżej komór stacyjnych aż około 400 m^3 ulicznego gruntu .

Praprzyczyna pęknięcia rury nie została dotąd poznana . Rura nie była stara , gdyż przed rokiem inkryminowana tu magistrala wodociągowa była w trakcie budowy metra remontowana i rurę wymieniono . Jedni pobieżnie utrzymują , że ponownie zawiniła w Warszawie skomplikowana i najeżona niespodziankami geologiczna struktura położonych pod miastem warstw litosfery . Niektórzy geolodzy oskarżają jednak o nieostrożność operatorów budowlanych koparek . Moja zaś hipoteza głosi , że być może w trakcie prowadzonych prac usunięto jakiś istotny fragment starej infrastruktury bądź dodano nowy w taki sposób , iż rozciągające grunt siły napięciowe przyspieszonej ekspansji ziemi przeniosły się ze swoim oddziaływaniem na rury magistrali wodociągowej , a jakaś ukryta ich wada konstrukcyjna wywołała w końcu rzeczoną awarię .

Intryguje mnie natomiast bardzo od strony kabalistycznej data oraz miejsce i adres powyższego zdarzenia (Millennium Bank , Alior Bank , Parlament Europejski , Poczta Polska) . Data kojarzy się z piątym elementem (film pt. : „Piąty element” wieczorem 11 października 2012 w TV 4) , piątym żywiołem , czyli również tzw. czynnikiem ludzkim , który łączy się u mnie także z reprezentującymi osoby postaciami łabędzi , wyrażanymi graficznie cyfrowymi znakami dwójek (222) .

Tak się akurat złożyło , że dzień wcześniej – w Światowym Dniu Zwierząt – około godziny 16:22 podpłynęło do mnie w ogrodzie Pałacu w Wilanowie osiem łabędzi (para + 6 młodzieży) . Podarowanym przez młodą mamę z dziećmi kawałkiem bułki karmiłem je potem z odległości metra . Takowy mój kontakt z żywymi łabędziami odbył się teraz o ogóle po raz pierwszy od około 45 lat , gdyż w latach 70. XX wieku uwielbiane przeze mnie od dziecka łabędzie wyprowadziły się generalnie jako gatunek z centralnych parków zaczadzonej i hałaśliwej stolicy (m.in. z Ujazdowskiego oraz Łazienkowskiego) . Spotkanie to stało się więc teraz wielkim ewenementem !


Ewakuacja w centrum Warszawy.
Osunęła się ziemia przy budowie drugiej linii metra
 http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ewakuacja-w-centrum-Warszawy-Osunela-sie-ziemia-przy-budowie-drugiej-linii-metra,wid,14982612,wiadomosc.html?ticaid=1f4c4

Warszawa: dlaczego osunęła się jezdnia? Na razie nie wiadomo
 http://www.wprost.pl/ar/351158,1/Warszawa-dlaczego-osunela-sie-jezdnia-Na-razie-nie-wiadomo/

Światowy Dzień Zwierząt
 http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiatowy_Dzie%C5%84_Zwierz%C4%85t

Kartka z kalendarza : 4 października 2012
 http://www.kalbi.pl/kartka-z-kalendarza-2012-10-04

Kartka z kalendarza : 5 października 2012
 http://www.kalbi.pl/kartka-z-kalendarza-2012-10-05

Czytania na każdy dzień : 4 października 2012 (Łk 10,1-12)
 http://mateusz.pl/czytania/2012/20121004.htm

Czytania na każdy dzień : 5 października 2012 (Łk 10,13-16)
 http://mateusz.pl/czytania/2012/20121005.htm

MOTHS AND SWANS ON WARSAW HIGH CROSSROADS
Zbigniew Charnas : http://1.fwcdn.pl/po/98/47/119847/7239791.3.jpg?l=1235595886000 09.10.2012 12:52


Motyw z liczbami „36 , 37 i 38” , względnie „136 , 137 i 138” (w wersji filmowej* jako : 1 + 36 , 1 + 37 i 1038) znany jest w mojej kabalistyce jako oznaczona zestawem liczbowym „36/37/38” tzw. przekładnia losu , występująca u mnie w nawiązaniu do liczb występujących w amerykańskim thrillerze* z 2002 roku pt. : „Przepowiednia” (Mothman Prophecies) – opowiadającym o przepowiedzeniu autentycznej katastrofy mostu Silver Bridge na rzece Ohio w 1967 roku (porównaj : zderzenie tramwaju nr bocz. 1337 – 1338 vis a vis budynku przy ul. Filtrowej 81/83 , 2012-03-31 – uzupełnieniowy wpis : It Is not Prima Aprilis Joke ; 81/82/83 = przekładnia losu na podstawie filmu =Zapowiedź= /Knowing/ , USA 2009 – porównaj : moje uzupełnienia z linkami umieszczone w sieci około początku marca 2012) .

Wymieniony zestaw liczbowy łączy się także z pewnymi moimi perypetiami adresowymi oraz zestawem cyfrowym moich biograficznych dat charakterystycznych (1-3-7 ; = trzy boskie liczby , porównaj : liczba 666 / Wikipedia) . Jak to zgoła przed miesiącem i wcześniej opisywałem , motyw liczbowy „22-2” wyraża moje osobiste przeżycia sprzed ćwierćwiecza w „trójkącie babilońskim” w szalonych czasach studenckich i został przez następujące później wydarzenia kabalistyczne uogólniony do rangi uniwersalnego symbolu przeradzających się w realne czyny historyczne powikłań biegunowo rozwarstwionej ludzkiej uczuciowości .

W dniu , kiedy po raz kolejny po 46 latach karmiłem niemal z ręki wspaniałe łabędzie , pojechałem w rejonie czasowym 14:30 – 15:15 z Nowego Światu do Wilanowa autobusem linii 116 z końcówką numeru bocznego : -36 . Kiedy przejeżdżałem wzdłuż Parku Ujazdowskiego – w którym jako kilkulatek pierwotnie radośnie karmiłem łabędzie – z naprzeciwka przejechały autobusy między innymi z końcówkami : -22 i -02 . Jadąc z powrotem autobusem linii E-2 spostrzegłem około godziny 17:45 ponownie stojące pod Ministerstwem Sprawiedliwości (vis a vis Parku Ujazdowskiego) dwa autobusy o końcówkach : -22 i -02 . Sytuacja ta jest najlepszym z dowodów , że moje kabalistyczne dwójki symbolizują właśnie przepiękne białe nieme łabędzie i rzeczywisty „łabędziowy” trójkąt . Na takie ekstraordynaryjne spotkanie z prawdziwymi ptakami nie byłem tego dnia zupełnie przygotowany , kontrolowałem jedynie „kabalizm” szczególnego miejsca mojego przejazdu przez miasto .

Oba wymienione powyżej kabalistyczne motywy – „przekładniowy” oraz „łabędziowy” – spotkały się teraz w Warszawie nad krawędzią słynnego osuwiska w wykopie budowlanym . Oba te symboliczne wątki niosą w sobie znaczny ładunek emocjonalny , a mnie indywidualnie towarzyszą od szeregu już lat . Jest to tutaj tak ważne , gdyż całość mej kabalistyki zmierza do ostrzeżenia ludzkości przed niebywałym dotychczas jeszcze w historii szeroko definiowanym ludobójstwem (porównaj : wszystkie wpisy z liczbą 133) na monstrualną skalę , mającym wyniknąć już niebawem z klimatycznej , geofizycznej i geologicznej powszechnej planetarnej katastrofy środowiska naturalnego oraz ludobójczej reakcji homo totalitarius armatus na tę zwiększającą egzystencjalną konkurencję okoliczność .

Dopiero co przed zaledwie czterema miesiącami opublikowałem paranaukowy alarmistyczny artykuł pt. : „Warsaw Cracks Just of Expanding Earth” . Warszawa na szczególnej „mapie drogowej” totalnej planetarnej zagłady miałaby być ponownie miastem symbolicznym . Miastem niegdyś niemal doszczętnie zniszczonym , krwawiącym potwornością Holokaustu i gehenną Powstania Warszawskiego . Nieszczęścia II wojny światowej XX wieku mają według mnie ostrzec nas teraz przed jeszcze znacznie gorszymi historycznymi perturbacjami w XXI stuleciu . W tym sensie ofiara tejże wojennej hekatomby masakr nie idzie na marne jako kaprys piekielnego fatum , ale ma szansę stać się przedziwnie zbawiennym darem dla ziemskiego życia i ludzkiej cywilizacji .

15-02-1979 ♥ 12:37 ♥ 49 ♥ 135 ♥ =ROTUNDA= PKO
Zbigniew Charnas : http://pl.wikipedia.org/wiki/Wybuch_gazu_w_Rotundzie_PKO_w_Warszawie 09.10.2012 12:58


Ostatnie wielkie osunięcie się ziemi na budowie drugiej linii warszawskiego metra przywiodło mi na myśl tragedię warszawskiej „Rotundy” , która według oficjalnej i obowiązującej dziś już jako pewnik wersji wysadzona została w powietrze przez przypadkowy wybuch gazu , którego znaczne ilości przedostały się do jej piwnic z rozerwanego podczas silnych mrozów żeliwnego zaworu podziemnej magistrali gazowej .

Odwiedziłem miejsce tej katastrofy w ostatnią niedzielę 7 października 2012 roku będąc na spacerowym rekonesansie . Okazało się , że wybuch w budynku „Rotundy” nastąpił nomen omen o godzinie 12:37 . Począwszy od grudnia 1994 roku spędziłem niegdyś 1,7 roku (dokładnie 21 miesięcy) w śpiączce zespołu chorobowego Kleinego-Levina , leżąc w tym czasie pokotem w mieszkaniu z numerem „37” na drzwiach . Ostatnie słowa filmu „Przepowiednia” (Mothman Prophecies) brzmią akurat : „Obudź się numerze 37 !” .

W wybuchu „Rotundy zginęło na miejscu 49 osób , a 135 zostało rannych . Liczba „49” to u mnie : ziemska fala , fala Ziemi , albo : ziemia (powierzchnia Ziemi) w dół . Może też oznaczać : ziemski balon (od starożytności 4 = ziemia , dzisiaj 9 = balonik) . Z kolei – w układzie odwrotnej kolejności – liczba „94” konweniuje z datą 9 kwietnia 1975 roku – to jest datą dedykacyjną książki o niezwykłych perypetiach , czyli skomplikowanych losach , niektórych znanych odkryć i wynalazków , którą otrzymałem od mamy w moich czasach szkolnych . Na szczęście w wielkim nieszczęściu w śródmiejskim oddziale PKO nie zginęły aż 94 osoby , a jedynie „tylko” 49 osób .

Ciekawe , że adres „Rotundy” to ul. Marszałkowska 100 – 102 i obok stoi kompleks „Warsa” i „Sawy” (~ 2♂ i 2♀) o adresie : ul. Marszałkowska 104 – 122 . Gdyby oznaczenie „Rotundy” wynikało z kolejności ciągu adresowego Alei Jerozolimskich , miała by ona numer : 46 – oznaczający w mej liczbowej symbolice frazę : ziemia w górę) . Na ścianie budynku na pamiątkowej wystawie uwiecznione są słowa świadków tragicznego zdarzenia sprzed 33 lat : „Budynek uniósł się na chwilę i pękł niczym bańka mydlana” . W czasie , gdy lustrowałem otoczenie i samą „Rotundę” , o godzinie 16:30 na światłach ulicznych obok niej stanął w ciągu komunikacyjnym Al. Jerozolimskich autobus linii 127 o numerze bocznym : 546 (-46) .

Przejechał tamtędy także o tej porze autobus „trójka” (-03) . Pomyślałem sobie wówczas , że gdyby ofiar śmiertelnych wybuchu „Rotundy” było o trzy mniej , a rannych o trzech więcej (jacyś trzej byliby ocaleli) , to mielibyśmy tu do czynienia z liczbami : 46 oraz 138 (38 = liczba mnoga przekładni losu , czyli granicy życia i śmierci) . Skoro jednak Opatrzność zdecydowała się na „49” i „135” , to może chodziło tu o nawiązanie do tych parametrów ekspansji Ziemi – w postaci liczb : 1,7 , 3 i 5 – które mam właśnie zamiar niebawem opisać . Niech dodatkową informacją będzie fakt , iż w 2012 roku ukończyłem 49 lat .

Rzeczywiste wystąpienie tych i wcześniejszych przedstawianych przeze mnie w uzupełnieniach opatrznościowych symboli kabał fatalistycznych możliwe jest do sprawdzenia w annałach ZTM przez liczne – odpowiedzialne za wszelakie nasze bezpieczeństwo – służby specjalne III RP . Choć w wielce mnie intrygującym hollywoodzkim thrillerze z 2002 roku pt. „Przepowiednia” zmniejszono liczbę śmiertelnych ofiar do „jedynie” 36 , to wiadome jest , iż w autentycznej katastrofie mostu Silver Bridge na rzece Ohio w 1967 roku zginęło 46 ludzi . Jest tu więc , jak to się mówi , coś na rzeczy .

Domniemywam , że postępująca przez wiele lat XX stulecia pod Warszawą ekspansja litosfery mogła rozciągnąć grunt pod biegnąca obok „Rotundy” magistralą gazową nawet o kilka ładnych milimetrów . Znaczne siły działające w sposób długotrwały i fluktuacyjny na feralny gazowy zawór mogły prawdopodobnie spowodować istotne osłabienie jego żeliwnej konstrukcji . W warunkach silnego mrozu przyczyniło się to być może nawet w sposób dominujący do ostatecznego rozerwania nadwerężonego falującymi naprężeniami korpusu tego starego zaworu . Być może bez nieustannej ekspansji Ziemi nie doszłoby do tej wielkiej tragedii sprzed trzech dekad , co obecnie powinno stać się dla nas ważkim egzystencjalnym ostrzeżeniem !

NAPIĘTNOWALI NIEWINNEGO GAZOWNIKA ?!
Zbigniew Charnas : http://grafik.rp.pl/grafika_zw/334352,117128,9.jpg 10.10.2012 07:42


O domniemanym sprawcy tragedii „Rotundy” PKO – choć wiadomo , że była ona skutkiem zbiegu okoliczności i winnych można wskazać kilku – w popularnej internetowej encyklopedii „Wikipedii” napisano tak :

=Po kilkunastu latach – w czasie kręcenia dokumentalnej serii „Czarny Serial” autorzy dotarli do robotnika , który był prawdopodobnym sprawcą tragedii , w czasie prac konserwacyjnych zbyt silnie dokręcił śrubę kryzy mocującej zawór gazu .

W wyniku skurczu termicznego , wywołanego niską temperaturą , zbyt mocnego dokręcenia kryzy oraz ruchów podłoża (wywołanych komunikacją nadziemną i podziemną linią średnicową PKP , oddaloną od miejsca katastrofy o 8 m) doszło do pęknięcia kopuły zaworu i powstania 77-centymetrowej szczeliny .

1979 rok nazywany był rokiem zimy stulecia ze względu na duże opady śniegu , a następnie bardzo niskie temperatury . Pokrywa śniegu uniemożliwiła wydostanie się gazu ziemnego na powierzchnię a niska temperatura spowodowała wykroplenie się substancji zapachowej , ostrzegającej o ulatniającym się gazie .

W wyniku zbiegu okoliczności pozbawiony znacznika zapachowego gaz przedostał się do równolegle ułożonej , 12-otworowej obudowy przewodów instalacji telekomunikacyjnej , a stamtąd do wnętrza budynku .
Wybuch mogło zainicjować zwarcie w instalacji elektrycznej (sama Rotunda instalacji gazowej nie miała) . [...]

Po zmianie ustroju w kraju ze względu na brak cenzury prasa zaczęła dokładnie opisywać wybuch w Rotundzie. Warszawscy dziennikarze (m.in. z redakcji ‘Polska the Times’) stwierdzili , że już kilka tygodni przed wybuchem władze banku zignorowały skargi pracowników na awarię klimatyzacji oraz wentylacji Rotundy a także na niepokojący zaduch i smród . Znaleziono raporty prokuratury z lat 70. gdzie napisano , iż gdyby wszyscy łącznie ze służbami miejskimi oraz kierownictwem banku działali zgodnie z prawem , a także wykonali na czas wszystkie swoje obowiązki to prawdopodobnie można było uniknąć katastrofy . Prawdopodobną przyczyną wybuchu były zaniedbania .

Domniemanemu sprawcy nie przedstawiono nigdy zarzutów . Obecnie przebywa na emeryturze , mieszka w podwarszawskiej miejscowości . [...]=

Nie znam konstrukcji ustrojstwa gazowniczego przebiegającego nieopodal „Rotundy” , niemniej wydaje mi się , że jeśli w uszczelnionym układzie ‘rura – zawór – druga rura’ wymienimy zawór na nowy , to oczywiście zapieczony wcześniej układ ponownie musimy na świeżo doszczelnić . A jeżeli przy tym w czasie takiej wymiany w wyniku odłączenia niespodziewanych naprężeń rozciągających układ – czyli nieokreślonej nawet w domysłach ekspansji skorupy ziemskiej – druga rura kurcząc się sprężyście odsunie się nieco od zaworu , to dla ponownego uszczelnienia układu po renowacji rurę tę musimy mocniej (!) do niego dokręcić . Dopiero takie ekstra dokręcenie po obu stronach zaworu doszczelni całą świeżą „niedotartą” po nowemu konstrukcję .

Ktoś , kto nie wie o ekspansji gruntu pod układem gazowniczym , może nie zdawać sobie sprawy z zagrożenia , gdyż nowy zawór dokręcony do rury w starym układzie uchwytów konstrukcyjnych bądź przypadkowych oporów – obciążony wszakże nowymi siłami – wygląda normalnie (!) . Dopiero po ewentualnym pęknięciu i rozwarciu zaworu w czasie silnych mrozów – czyli po zejściu sił rozciągających go – widać jest wyraźnie nadmierne dociśnięcie uszczelek . Jeśli było tak w rozpatrywanym przypadku , to wina za „Rotundę” nie dotyczy tylko jednego nieświadomego zagrożenia robotnika , który miał to nieszczęście , że bezpośrednio machał kluczem . Ponadto – jak to teraz wyraźnie można dostrzec – sprawa możliwego rozrywania nadwerężonych instalacji gazowych staje się obecnie coraz bardziej aktualna i możemy mieć niebawem do czynienia w Polsce , Europie i świecie z następnymi tragediami tego typu !


Warszawska Rotunda - 30 rocznica tragedii
 http://splacamdlug.blog.interia.pl/?id=1655774

Czarny serial- Rotunda
 http://www.youtube.com/watch?v=8FrZfimi4-4

OFTENBURIED EXPANSIONIC EFFECT ?
Zbigniew Charnas : http://www.youtube.com/watch?v=OmLNs6zQIHo 10.10.2012 16:54


Wybuch gazu w Częstochowie. Cztery osoby ranne, sto ewakuowanych [ZDJĘCIA]
 http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114875,12642081,Wybuch_gazu_w_al__Niepodleglosci__Cztery_osoby_ranne_.html

Wybuch gazu w Częstochowie. Zdjęcia
 http://www.wiadomosci24.pl/artykul/wybuch_gazu_w_czestochowie_zdjecia_245849.html

Wybuch gazu w Częstochowie, w bloku przy al. Niepodległości [ZDJĘCIA, WIDEO]
 http://slask.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1568711,wybuch-gazu-w-czestochowie-w-bloku-przy-al-niepodleglosci,id,t.html

-----------------------------------------

David Guetta - She Wolf (Falling To Pieces) ft. Sia / davidguettavevo
 http://www.youtube.com/watch?v=PVzljDmoPVs

David Guetta - She Wolf (Lyrics Video) ft. Sia / davidguettavevo
 http://www.youtube.com/watch?v=uweWiCLT8Eg

Linkin Park - BURN IT DOWN (Official Music Video) / linkinparktv
 http://www.youtube.com/watch?v=dxytyRy-O1k

The Day the Earth Stood Still (2008) Official Trailer (HD) / AmyLee2020
 http://www.youtube.com/watch?v=nlT5fLxV_wg

Lykke Li - I Follow Rivers (The Magician Remix) / lykkelivideos
 http://www.youtube.com/watch?v=oS6wfWu0JvA

Dziś w TV 4 "Piąty element" Luca Bessona
Zbigniew Charnas : http://pl.wikipedia.org/wiki/Pi%C4%85ty_element 11.10.2012 06:11

The Fifth Element Theatrical Trailer / snhymedia
 http://www.youtube.com/watch?v=OoKssDjs64o

Dzień Niepodległości (Polska jest biało-czerwona) / rincewindx
 http://www.youtube.com/watch?v=RB-1K9VuAp4

Independence Day destruction scene / 22gwill
 http://www.youtube.com/watch?v=lydpulKkJ-Q

ONE CAN SEE „MOTHMAN” AT INDEPENDENCE AVENUE
Zbigniew Charnas : http://dan-1.flog.pl/wpis/2443812/ozdoba--chodnika--/ 15.10.2012 20:15


„Piąty element” Luca Bessona (poprawnie : ‘Piąty żywioł’ ; The Fifth Element , Francja / USA 1997) rozpoczynają w trzeciej minucie słowa określające cyfry : 3 , 5 , 1 (~ 135 ? = ‘Rotunda’ 135) . W około 23 minucie filmu na ścianach „Nucleolab New York City” widać odwróconą lustrzanie w odbiciu w szybie „18” (81) oraz „17” i „19” , czyli dwa moje wyróżniki imieninowe , jestem bowiem od chrztu Józefem (5-5-1963 w kościele Parafii Św. Krzyża w Warszawie , ul. Krakowskie Przedmieście 3 ; 17 marca – imieniny Zbigniewa , 19 marca – imieniny Józefa) .

Sekwencja sceniczna w „Nucleolab” przedstawia akt tworzenia o godzinie 8:55 postaci Li-Lu, zwanej „Piątym Elementem” (Milla Javovich ; tylko uosobienie , bo właściwie elementem tym jest sama miłość – wygenerowana w ostatnich scenach filmu) . Wymienia się tam 46 ludzkich chromosomów . Przy okazji warto wspomnieć , że idea przestrzennych taksówek z filmu „Piąty element” stała się swego czasu motywem futurystycznego przerywnika telewizyjnego stacji TVP Warszawa .

Aby po raz pierwszy obejrzeć to dzieło kinematografii w całości w dniu emisji tego filmu w TV 4 – we czwartek 11 października 2012 – dotarłem wieczorem do domu przed godziną 20:00 . Około 19:30 widziałem jadący wzdłuż ogrodzenia Gazowni Warszawskiej na ul. Kasprzaka 25 autobus o numerze bocznym A 133 (w słabym świetle nocy ; porównaj dalej autobus A 546) . Nomen omen ?!

Wcześniej w tenże czwartek wybrałem się na rekonesans , aby w nawiązaniu do środowego wybuchu gazu na parterze 10-pietrowego bloku mieszkalnego na ul. Niepodległości 21 w Częstochowie (2012-10-10) sprawdzić , co mieści się w Warszawie w al. Niepodległości pod analogicznym do częstochowskiego numerem budynku .

Jak już o tym pisałem w materiale o fenomenie pewnego tańca warszawska aleja Niepodległości kończy się na numerach : 222 (Gmach Technologii Chemicznej Politechniki Warszawskiej z konturem gołębia pokoju na tylnej ścianie od ul. Koszykowej) i 245 (~ ‘trójkąt babiloński’ , pokoje o numerach : 222 , 224 i 225 → 22 + 2-4-5) . Ten istniejący w przestrzeni naszej stolicy dość szczególny punkt jest miejscem mego urodzenia (szpital wojskowy , tu gdzie dziś CePeLek) oraz miejscem pobliskiego pierwszego mojego zamieszkania (na ul. Chałubińskiego 3A ; = How-to-be-ńskiego) .

Punkt ten stanowiony jest przez otoczenie skrzyżowania ciągu komunikacyjnego al. Niepodległości i ul. Chałubińskiego z ul. Koszykową . Z racji sąsiedztwa z adresem al. Niepodległości 222 jej nazwa powinna bodaj kojarzyć się (wskazują na to pewne fakty) w mej kabalistyce z pojęciem : dawania komuś kosza – co może symbolizować pewien rodzaj obojętności wobec niekoniecznie wygórowanych aspiracji innych , przez co może również przywoływać biblijne wezwanie : obyś był zimny albo gorący (a nie obojętny) .

Z punktu tego można łatwo dojechać autobusem do Parku Ujazdowskiego , dokąd w latach 1965 – 1966 zabierała mnie moja mama na karmienie łabędzi . Mając wówczas 2,5 – 3 lat pewnego pięknego razu w kościele Parafii Św. Jakuba przy placu Narutowicza (ul. Grójecka 38 , 02-314 ; najbliższy względem DS ‘Babilon’ PW) wykrzyknąłem na pół świątyni w czasie najważniejszego punktu niedzielnej mszy świętej – to jest podczas przeistoczenia chleba i wina w ciało i krew Chrystusa (tzw. podniesienie) – po rozlegających się dzwonkach w czasie zalegania absolutnej ciszy : „Ja nie do Bozi , ja chcę do łabędzi !” (nagłe słowa włożone fatalistycznie w usta dziecka zapewne przez Ducha Św.) .

Miłosno-konkurencyjny (miłosno-rywalistyczny) trójkąt trzech łabędzi (2-22) jest potencjalnie według standardowego wzorca dość szczególnym układem . Występują w nim trzy miłości , dwie nienawiści i jedna obojętność na względy . Oczywiście w niestandardowym układzie może tam być tylko zażyłość i pożądanie , a obojętność nie musi być jednocześnie absolutna . To faktycznie ludzie ustanawiają taką figurę obyczajową , a oczywiście nie jakieś tam ptaki , choć może ornitolodzy wiedzą o jakichś z rzadka wynaturzonych aspektach ptasich stosunków .

Do miejsca przeznaczonego na numer 21 w ciągu komunalno-komunikacyjnym al. Niepodległości dojechałem składem metra , którego pierwszy wagon miał właśnie numer 2021 (-21) i który o godzinie 8:25 wyruszył ze stacji „Centrum” , by po niecałym kwadransie znaleźć się na stacji „Wilanowska” . Na miejscu okazało się , że pod adresem al. Niepodległości 21 nie ma budynku i nie są tam także zagospodarowane kolejne numery : 23 i 25 (wcześniej istnieje numer 19 , a później numer 27) .

W wyeksponowanym miejscu stoi tam kościół Parafii NMP Matki Kościoła , który jest jednakże przyporządkowany do adresu w ciągu ul. Domaniewskiej . Na terenie parafialnego kompleksu znajduje się tam między innymi Księgarnia Św. Józefa (~ ja Józef) . Adres parafii i kolejnego budynku to nomen omen akurat ul. Domaniewska 20 i 22 . Mamy więc tu po raz trzeci trzy łabędzie (to jest właściwie trzy łabędzio-dwójki) : 2-22 . Poprzednio wystąpiły one w naszym omawianym przeze mnie kontekście na ul. Świętokrzyskiej 20/22 i na ul. Marszałkowskiej 102 i 122 . Jak stwierdza pewne porzekadło : „Raz się zdarzy – to przypadek , dwa razy są już podejrzane , a trzy stanowią zapewne regułę” . Kod pocztowy tego miejsca to noemn omen : 02-672 .

Kiedy wracałem stamtąd , trafił mi się akurat pociąg podmiejski do Grodziska Mazowieckiego , którym około godziny 10:15 dotarłem do Dworca Zachodniego . O to , dokąd jechał ten pociąg , spytał mnie jeden z podróżnych . Dopiero wtedy skojarzyłem , że słowo „grodzisko” oznacza wszakże : miasto – czyli teren zabudowany domami . O godzinie 11:00 odjechałem z niego autobusem linii 523 o numerze A 733 (~ 33 lata temu) , który na swej trasie wyprzedził autobus linii 178 o numerze A 546 (ten sam z niedzieli 2012-10-07 spod ‘Rotundy’) .

O godzinie 11:05 wsiadłem do niego pod kościółkiem Parafii Św. Stanisława Biskupa Męczennika obok ul. Bema i dojechałem na przystanek vis a vis Teatru na Woli . Przejechałem nim w ten sposób przed odnowioną bramą terenu PGNiG (dawniej Gazownia Warszawska na Woli) . Pod wspomnianym kościółkiem zobaczyłem w tamtym czasie ciężarówkę firmy kurierskiej „DHL” o numerze : 3967 , a na ul. Krzyżanowskiego furgonetkę firmy „TNT” o numerze : 84569 . Za nią przejechał też autobus turystyczny „RORBI-TOUR” (? czyżby : rury przemieszczają się) . Około godziny 11:15 z bramy gazowni wyjechał samochód firmy „INFOMEX . Data Center” .

Mamy w Warszawie kilka nadających się do mych kabalistycznych objawień wielkich samochodowych firm kurierskich : „DHL” – Demon Historii Ludzkości , „TNT” – trój-nitro-toluen = trotyl (= wybuch) , „DPD” – paczka rzucona na wodę (logo ; = tsunami) albo też kostka poddana rozszerzaniu na zewnątrz (= ekspansja Ziemi) , „UPS” – „Oops ! ... I Did It Again” (‘Aj ! ... Znów mi się przydarzyło’ – przebój Britney Spears) . Firma „UPS” ma na warszawskiej Woli siedzibę w miejscu , gdzie sąsiaduje przez ulicę z usypanym z kamieni sercem , mającym upamiętniać obóz koncentracyjny KL Warschau (wspomnieniowa rocznica : 2012-10-09) . Przed laty miała tam siedzibę firma kurierska „Stolica” , której logo stanowiła siatka globu ziemskiego opasanego czerwoną strzałką (synteza : Ziemia wciąż się kręci , a historia kołem się toczy) .

W porze zbliżającego się zachodu słońca ponownie wybrałem się pod kościół przy ul. Domaniewskiej 20 . Stwierdziłem , że blok mieszkalny vis a vis terenu parafialnego ma numer 9/11 – co może się kojarzyć ze zniszczeniami wieżowców WTC z dnia 11 września 2001 roku w Nowym Jorku . Doszedłem do wniosku , że sam kościół w ciągu alei Niepodległości nosiłby teoretycznie numer 23 lub 23/25 . Kiedy dochodziłem do niego od stacji metra „Wilanowska” , mijana przeze mnie kobieta w docierającej do mnie z oddalenia frazie słownej wypowiedziała sformułowanie : „Wejść do domu” .

Już przed zaistnieniem tego faktu przypuszczałem , że „Domaniewska” oznaczać ma kabalistycznie : doma niet , domu nie ma , do domu nie wskakuj (bo go nie ma) . Mamy tu obok świętą rodzinę , ale domu nie mają . Nazwa tej ulicy kojarzy mi się z jakimś niby staroświeckim określeniem mieszkańców domów , występujących jako : domanie (na zasadzie słów : ziemianie , Ziemianie) . „Domanić” mogłoby dla mnie znaczyć : przebywać w domu , a słowo „doman” mogłoby mieć takie samo znaczenie , jakie ma słowo : domownik , albo też : domator . W języku angielskim słowo „dome” (doum) oznacza : kopułę . „Domain” (do’mein) to : domena , dziedzina , obszar . „Domestic” znaczy w tym języku : domowy . „Domus” to z kolei po łacinie : dom , mieszkanie , ale również : ojczyzna i ziemia .

„Słownik etymologiczny języka polskiego” Aleksandra Brücknera (Wiedza Powszechna 1989 , za KSW 1927) – którego egzemplarz znalazłem swego czasu w „Enklawie Witosa” na Czerniakowie w Warszawie w związku z oglądaniem wystawionego tam do sprzedaży mieszkania – na stronach 93 i 94 pod hasłem „dom” przywołuje imię Domarada i wymienia nazwy osobowe : Domaniew i Domaniewa . Przytacza też między innymi słowa : domacy , domowit , domak i domator . W publikacji tej stwierdza się , iż „dom” jest prasłowem dla wszystkich Słowian , przy czym „domowina” to dla jednych : ojczyzna , a dla innych : trumna . W książce napisane jest , że „Domowoj” był niegdyś słowiańskim duchem opiekuńczym domostwa .

Z kolei Bogdan Kupis w książeczce „Nasze imiona” (WNT 1991) na stronach 81 – 83 zamieszcza całą masę słowiańskich imion z członem „doma” – tłumaczonym jako : w domu . Są to imiona następujące : Domamir , Moman , Domarad , Domasław , Domasława , Domastoj , Domastryj , Domasuł , Domawit , Domawuj i Domażyr .

Perspektywa posiadania miejsca zamieszkania pasuje przeciwstawnie do nazwy ul. Równoległej oraz ul. Bór – wymienionych jako sąsiadujące z budynkiem na ul. Niepodległości 21 w Częstochowie , poszkodowanym ostatnio przez niespodziewany wybuch gazu . Alternatywą mieszkania w domu jest przecież mieszkanie w lesie lub pod chmurką , czyli właściwie nigdzie . Opatrznościowe wskazanie zdaje się tu więc mówić , że nasze domy i miasta stały się zagrożone przez przyspieszoną współcześnie cieplarnianą ekspansję Ziemi !

Wnętrze kościoła przy ul. Domaniewskiej 20 robi pozytywne wrażenie . Centralnym elementem przestrzeni wokół jego ołtarza jest ogromnych rozmiarów dość wyjątkowy malowany krzyż . Jest to dodatkowo rozbudowany krzyż św. Franciszka – znanego miłośnika wszelkiego stworzenia , czyli ożywionej i nieożywionej przyrody , i ogólnego patrona ruchu ekologicznego . Ściślej jest to krzyż św. Damiana (określenie pierwotne ; Bogdan Kupis przytacza w swej publikacji przy imieniu ‘Damian’ formę : Doman) .

Słyszałem , że bryła tego mokotowskiego kościoła niektórym bądź nawet wielu ludziom się nie podoba . I rzeczywiście , jego surowa architektura zewnętrzna – jak na budowlę sakralną – robi z daleka dość upiorne wrażenie . Kiedy pierwszy raz oddalałem się od niego w stronę stacji metra , dostrzegany z połowy drogi jego wizerunek nasunął mi na myśl postać tajemniczego Mothmana z kultowego już dla mej kabalistyki filmu pt. : „Przepowiednia” (The Mothman Prophecies) .

Podobnie skojarzeniowo wygląda logo tego kościoła z karty widniejących w jego gablotce ogłoszeń parafialnych . Nie jest to wbrew pozorom na przykład orzeł , gdyż ten patrzyłby na nas jednym okiem , a zagięcia skrzydeł miałby zaokrąglone (porównaj : orzeł w logu AZS) . Średnio wdzięcznym umownym mianem „Malbork” ochrzczona została przez mieszkańców na przykład bryła kościoła Parafii Zesłania Ducha Świętego , znajdującego się w Warszawie przy ul. Broniewskiego 44 . Tak więc ten mokotowski niesamowity zestaw cegieł mógłby na podobnej zasadzie zostać określony odpowiednio słowem : Ćmowylud , czy też : Ćmolud .

Film „Przepowiednia” i film „Piąty element” , a także wyświetlony przez telewizję Polsat w poniedziałek 8 października 2012 jako hit dnia film pt. : „Dzień , w którym zatrzymała się Ziemia” (The Day the Earth Stood Still , USA / Kanada 2008) , łączy ze sobą nawzajem idea , która w przesłaniu swym stwierdza , że miłość ludzka ratuje inne osoby bądź też miłość osobnicza ratuje świat . Stąd już jest tylko krok do sugestii , iż upowszechnione ogólniejsze formy miłości również występują jako siła ratująca nas wszystkich przed najgorszymi nieszczęściami .

Nie udało mi się ustalić , jakie numery posiadał tramwaj , którego drzwi ucierpiały w środowym wybuchu gazu w Częstochowie . Udało mi się jednak znaleźć w necie fotografie tychże feralnych drzwi tramwajowych . Są one koloru różowego , a na jego tle zawierają czerwone kontury postaci pary kochanków i reklamowy napis firmowy : „Adorato” (portal : Remiza.com.pl) .

Rzekome pojawianie się Mothmana nad rzeką Ohio w Point Pleasant w amerykańskim stanie West Virginia pomiędzy dniem 15 listopada 1966 roku a dniem 15 grudnia roku 1967 oraz katastrofę mostu Silver Bridge o godzinie 17:04 wieczorem tegoż tu ostatniego przedświątecznego grudniowego dnia z tragedią warszawskiej „Rotundy” rozpoczętą o godzinie 12:37 dnia 15 lutego 1979 roku łączy kalendarzowa liczba : 15 . W mej wróżebnej kabalistyce „15” oznacza głównie : dziecko , dzieci , młodzież , młodość . Na lustrowanej przeze mnie w wiadomym już celu ul. Domaniewskiej pod numerem 33 (nie ma na niej akurat numeru 133) znajduje się Szkoła Podstawowa nr 146 (!) im. Janusza Korczaka , którego poświęcenie dla dzieci jest z pewnością w Polsce powszechnie znane .

W minionym tygodniu 12 października 2012 rozpoczął się w Warszawie 28. Warszawski Festiwal Filmowy . Informacje o tej ciekawej imprezie kulturalnej przyniosła na pierwszej swej stronie dzień wcześniej bezpłatna poniedziałkowo-czwartkowa gazeta uliczna „Warszawa . Nasze Miasto” . Na stronie tej widnieje wyeksponowana postać męskiego anioła brodzącego po wodzie nieprzytomnym podrastającym dzieckiem na rękach . Według podpisu jest to kadr z brytyjskiego filmu Andrew Steggalla pt. : „The Door” (= ‘Drzwi’ / ? nomen omen do : częstochowskiego ‘gazowego’ tramwaju) . W kontekście ratowania świata przed ostateczna zagładą Mothman (czy też mothman) nie jest złym demonem , lecz właściwie właśnie ratującym dzieci dobrym aniołem . W zapowiedzi gazety wymieniono także polski film Sławomira Fabickiego pt. : „Miłość” (n’omen do : ‘Piąty element’) .

Wśród zakrawających na nieprzypadkowo symboliczne nowości minionego tygodnia warto wyróżnić jeszcze start 12 października 2012 dwumiesięcznej artystycznej imprezy pod hasłem : „Warszawa w budowie” oraz inaugurację dzień wcześniej katolickiego Roku Wiary (od 11-10-1012 = wydanie przez Benedykta XVI listu zatytułowanego : ‘Porta Fidei’ , 50. rocznica otwarcia Soboru Watykańskiego II i 20. rocznica opublikowania przez Jana Pawła II Katechizmu Kościoła Katolickiego – do 24-11-2013 = Uroczystość Jezusa Chrystusa , Króla Wszechświata)

Ktoś może zastanawiać się , co w zamieszczonych przeze mnie ostatnio materiałach robi relacja z warszawskiego Marszu Niepodległości oraz fragment pseudonaukowo-katastroficznego klasyka filmowego pt. „Dzień niepodległości” (The Independence Day , USA 1996) . Poniżej zamieszczam jeszcze link do informacji o planowaniu trzech konkurencyjnych lub antagonistycznych demonstracji w dniu 11 listopada 2012 w Święto Niepodległości oraz do świeżej jeszcze relacji z odbytego 29 września 2012 roku kolejnego patriotycznego marszu . Był to marsz pod nieprzypadkowym hasłem : „Obudź się , Polsko !” .

Przytoczyłem powyższe motywy , albowiem uważam , iż ci wszyscy z prawa bądź z lewa , czy też za kulisami sceny politycznej , którzy w dowolnym ustroju nieprawidłowo rządzą losami narodów – nie rozumiejąc historii i nie licząc się ani z fizyką , ani z socjologią – są dla świata niczym najeźdźcy z kosmosu . Dorabiając się własnych pokaźnych tantiem , sieją perspektywicznie albo wręcz natychmiast wokół siebie zamęt , zniszczenie i śmierć .

--------------------------------

Ważna uwaga techniczna : Od czasu eksplozji gazu w warszawskiej „Rotundzie” poziom techniczny przyrządów i ich ekonomika wzrosły na tyle , że przy pomocy odpowiednich bardzo czułych już dzisiaj niewielkich aparatów mierniczych można obecnie stwierdzać w powietrzu obiektów komunalnych obecność nawet znikomych ilości rozproszonego gazu ziemnego , zanim da się go ewentualnie wyczuć subiektywnie w sposób zmysłowy dzięki technice nawaniania . W celu właściwego monitorowania zagrożonej atmosfery trzeba tylko z określoną częstotliwością systematycznie ją kontrolować , korzystając z usług fachowo wyposażonych inspekcji albo poprzez zainstalowanie w takowej przestrzeni na stałe stacjonarnych urządzeń pomiarowych . Oczywiście nie zabezpieczą one nas przed jakąś niespodziewaną nagłą i obfitą erupcja gazową .


Przepowiednia (film) / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Przepowiednia_(film)

The Mothman Prophecies (film) / Wikipedia
[rating of 5.5 / 10 , 135 reviews]
 http://en.wikipedia.org/wiki/The_Mothman_Prophecies_(film)

Mothman / Wikipedia
 http://en.wikipedia.org/wiki/Mothman

MOTHMAN
 http://2.bp.blogspot.com/-LtF2lRb5cWE/Ta7xY6JLghI/AAAAAAAAAlY/clg72h6Hi9g/s1600/mothman.jpg

MOTHMAN
 http://www.brutalashell.com/wp-content/uploads/2009/07/mothman-statue.jpg

Mothman
 http://urbanlegendsonline.com/mothman/

MOTHMAN
 http://th08.deviantart.net/fs71/PRE/i/2010/048/b/c/The_Mothman_by_The_Drunken_Celt.jpg

MOTHMAN
 http://i294.photobucket.com/albums/mm93/Sheegrah/Mothman.jpg

MOTHMAN
 http://images4.wikia.nocookie.net/__cb20090430172005/monster/images/1/1c/Mothman.jpg

Mothman Festival , September 15th – 16th , 2012
 http://joshkingdesign.com/wp-content/gallery/logos/mothman-festival-seal-10.png

Przepowiednia (The Mothman Prophecies) – 2002
– zwiastun HardSubPl / wojtekredcore
[0:46 / 2:29 = Mothman picture]
[14 czerwca 2002 = TMP-PL a 14 czerwca 1992 = CBE-KEB]
 http://www.youtube.com/watch?v=qZbFTpH1CJI

Mysterious Planet : Mothman / MichaelSGoldermann
 http://www.youtube.com/watch?v=CP4PpDmNUvs&feature=related

MOTHMAN PROPHECIES part 1 / network51
 http://www.youtube.com/watch?v=tO830ynPzA0&feature=endscreen&NR=1

THE MOTHMAN PROPHECIES
[‘Wake up number 37’]
 http://www.themoviespoiler.com/Spoilers/mothman.html

King Black Acid – Wake Up #37
[Obudź się , numerze 37]
 http://www.youtube.com/watch?v=X1OD-bCNtQs

KOŚCIÓŁ ZESŁANIA ŚW. DUCHA
 http://warszawamoimoczkiem.blogspot.com/2008/06/koci-zesania-w-ducha.html

Ulica Domaniewska
 http://warszawa.wikia.com/wiki/Ulica_Domaniewska

Parafia Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła na Ksawerowie
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Parafia_Naj%C5%9Bwi%C4%99tszej_Maryi_Panny_Matki_Ko%C5%9Bcio%C5%82a_na_Ksawerowie

Kościół NMP Matki Kościoła
 http://images2.wikia.nocookie.net/__cb20090129134528/warszawa/images/6/69/Kosciol_NMP_Matki_Kosciola.jpg

Krzyż z San Damiano
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BC_z_San_Damiano

KOŚCIÓŁ NMP MATKI KOŚCIOŁA
 http://warszawamoimoczkiem.blogspot.com/2011/08/koscio-nmp-matki-koscioa.html

Zagadka 966 , 29 sierpnia 2010 22:37
 http://warszawskiezagadki.blogspot.com/2010/08/xzagadka-966.html

Częstochowa : Wybuch gazu w wieżowcu !
[‘Adorato’ drzwi tramwaju]
 http://www.remiza.com.pl/aktualnosc/2925/Czestochowa_Wybuch_gazu_w_wiezowcu.html#

Stolicę czekają trzy marsze 11 listopada ?
 http://www.tvp.info/informacje/polska/stolice-czekaja-trzy-marsze-11-listopada/8803867

Obudź się , Polsko – relacja na Niezależna.pl
 http://niezalezna.pl/33288-obudz-się-polsko-relacja-naniezaleznapl

Rok Wiary
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Rok_Wiary

„Warszawa w budowie”
 http://www.warszawawbudowie.pl

Kula Shaker Great Hosannah – The 5th Element / Marinette1984
 http://www.youtube.com/watch?v=HD0Dq89KTxI

Łosie na parkingach
 http://www.kampaniespoleczne.pl/images/zdjecia/d9/zdjecie_20071219222849_332.jpg

FULL-CHILDREN-CAR CRASH WITH ROOF-LIE AT U.D.
Zbigniew Charnas : http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:POL_Wysokie_Mazowieckie_COA.svg 22.10.2012 17:22


Wiemy już więc , czemu kościół przy ul. Domaniewskiej 20 jest dla wielu wierzących oraz postronnych ludzi tak monstrualnie brzydki . W odwiecznym zamyśle Opatrzności miał to być przecież „Mothman” , stąd musi być w taki sposób brzydki , jak się to odbiera . Pewnie też chodnik przed wejściem do Parku Ujazdowskiego – gdzie zaraz za bramą wita nas wielki orędownik polskiej niepodległości Ignacy Jan Paderewski – nieprzypadkowo ozdobiony jest mozaiką przedstawiającą samotnego łabędzia . Stąpamy w naszych miejscowościach po chodnikach nieświadomi tego , że powierzchnia ich poszerza się niebezpiecznie w ciągu każdego roku o blisko mikron zgubnego naprężenia na każdym jednym metrze ich długości .

Mam jeszcze nowe spostrzeżenia co do innego obecnego w przestrzeni publicznej białego łabędzia . Chodzi o emblemat herbowy i element flagowy podlaskiego miasteczka o nazwie Wysokie Mazowieckie . Miejscowość ta położona jest w Nizinie Północnopodlaskiej , nazwę swą jednak przyjęła od niedalekiej Wysoczyzny Wysokomazowieckiej . Dla mnie nazwa tego miasteczka – współwystępując ze szczególnym przypieczętowaniem przez symbol płynącego łabędzia – stanowi przesłanie kabalistyczne , które stwierdza zuchwale , iż nizinne Mazowsze , Podlasie oraz cała Polska wznoszą się w górę w miarę postępu współczesnej przyspieszonej ekspansji Ziemi , skutkującej właśnie podnoszeniem się litosfery ziemskiej .

Wśród „parametrów” tego miejsca na mapie , w historii i architekturze naszego kraju dają się zauważyć następujące , wymienione poniżej fakty . Położenie Global Positioning System : 52°55’09”N i 22°30’52” (? czyżby to był : urząd miejski) . Ciekawe , co mieści się w tej okolicy pod adresem GPS : 52°54’48”N i 22°22’22” (ul. Wawelska 52/54 i 09 = adres odcinka Ministerstwa Środowiska w Warszawie + ‘fala Reja’ ; wyjaśnienie → c.d. niżej) . Telefoniczna strefa numeracyjna dla Wysokiego Mazowieckiego to : 86 (= historia) , tak jak dla Warszawy : 22 (= łabędzie) . Czyżby ktoś odwrócił tu właściwe liczbowe przyporządkowanie ?! Kod pocztowy zapisuje się jako : 18-200 (coś jak : 2-18) , a gęstość zaludnienia wynosi około : 61,2 osoby na km^2 (coś jak : 2-16 ; porównaj z ‘łabędziowymi’ przytoczeniami tego i podobnych uzupełnień) .

Wysokie Mazowieckie prawa miejskie otrzymało 4 dnia 1503 roku (w styczniu) – wspak daje to pierwsze liczby z filmu „Piąty element” Luca Bessona (3 , 5 , 1 i 4) . Powierzchnia miasta wynosi 15 km^2 (dokładniej : 15,24 km^2) , a Urząd Miasta Wysokie Mazowieckie zlokalizowano przy : ul. Ludowej 15 . Tematem mojej „dzisiejszej lekcji” jest między innymi związek „15” z dziećmi . Jako pierwszy interesujący obiekt turystyczny tej wyjątkowej miejscowości internetowa encyklopedia eksponuje akurat : Pomnik Niepodległości (z orłem , nie łabędziem) . Pierwsza szkołę wybudowano tu w : 1838 roku (-38) . Naukę w szkole tej pobierało : 115 (-15) dzieci . Kolejną szkołę wybudowano dopiero w roku : 1904 (-04) . Pierwszy egzamin maturalny zorganizowano w mieście w : 1937 (-37) roku .

W miasteczku jest obecnie 55 ulic (czasem stosuję ‘5’ jako : czarnego łabędzia gatunku australijskiego ; przedstawiany odwrotnie jako antypodowy . W 1865 roku (porównaj niżej : Szkoła Podstawowa nr 146 im. Janusza Korczaka oraz pomnik Gabriela Narutowicza , gdzie : 1865 – 1922) liczba mieszkańców Wysokiego Mazowieckiego wzrosła do 2865 , a domów do 176 (porównaj : jak poprzednio) . W roku 1946 (-46) liczyło ono 2121 (21-21) mieszkańców . Najstarszym murowanym obiektem Wysokiego Mazowieckiego jest budynek byłej cerkwi prawosławnej , uposażonej jeszcze jako cerkiew drewniana w 1553 roku . Była to swego czasu cerkiew Św. Kosmy i Św. Damiana (!) . Obecnie jest to katolicki kościół filialny pod wezwaniem Narodzenia NMP .

Wśród jednostek straży pożarnej , które uczestniczyły w akcji po środowej eksplozji w bloku mieszkalnym przy ul. Niepodległości 21 w Częstochowie były wozy z numerami operacyjnymi z „351” i „51” , na przykład : 351[S]51 SD-37 Iveco 160e30/ Magirus (link do portalu Remiza powyżej ; porównaj : początek ‘Piątego elementu’ = 3 , 5 i 1) . Amerykański pseudonaukowo-katastroficzny film Rolanda Emmericha pt. „Dzień Niepodległości” (The Independence Day , USA 1996) trwa według informacji Wikipedii 153 minuty (351 wspak) i jest tam też „51” – która równa jest liczbie śmiertelnych ofiar „Rotundy” po wliczeniu do niej dwójki zabitych wybuchem w łonach matek nienarodzonych dzieci .

W poniedziałek 15 października 2012 (pod ‘15’ i w ‘Dniu Mothmana’) gruchnęła w mediach wiadomość o dosłownym tragicznym horrorze zorganizowanym malutkim dzieciom we Wrocławiu przez „opiekunki” w ośrodku przechowawczym dla małych dzieci o nazwie „Zaczarowana Kraina Puchatka” . Dzieciaczki były w nim od kilku tygodni nieprzyzwoicie maltretowane , lecz opis ich traumatyczny doświadczeń pozostawiam pod odpowiednimi linkami u dołu mojego materiału . Dla mnie liczy się w tym momencie symboliczna zbieżność tego drastycznego wydarzenia z „15” w kalendarzu (jak już wiadomo , w mej kabalistyce : 15 = dziecko , dzieci) .

Jeszcze dzień wcześniej po południu – w minioną niedzielę 14 października 2012 – wyciągnął mnie kolega z domu , aby odwiedzić na warszawskiej Woli siedzibę Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski , w ramach pierwszego w naszych czasach jej dnia otwartego . Na imprezę spóźniliśmy się z kretesem , stąd już po formalnym czasie odwiedzin zdążyliśmy tam zajrzeć jedynie do najważniejszej w całym episkopalnym obiekcie sali plenarnej (liczba członków Konferencji Episkopatu Polski = 102 ; porównaj : adres ‘Rotundy’ = nr 102 , także : 102 podróże zagraniczne JP 2 do 135 krajów świata ; może być nawet : ... filmowy czołg ‘Rudy’ nr 102 – rudy bowiem jest żelazisty wrak Marsa) .

Okazało się , że sala posiedzeń Konferencji Episkopatu Polski ma numer : 17 . W pewnym odosobnieniu korytarza trafiłem tam jeszcze pod , sąsiadującą z poprzednią , salę o numerze : 16 . Z opisu tego ewenementu turystycznego dowiedziałem się , że w sali tzw. „piętnastce” odbywały się tego dnia wielokrotne projekcje 17-minutowego filmu dokumentalnego na temat trzydziestoletniej historii obiektu sekretariatu . Miejsce na Sekretariat Episkopatu wskazał sam Prymas Tysiąclecia . W roku 1979 – dokładnie w pierwszą rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża – poświęcił kamień węgielny sekretariatu . Jan Paweł II był tu dwukrotnie – w roku 1987 i 1991 .

Zanim jednak doszło do spotkania z moim niedzielnym kompanem , stałem się ulicznym obserwatorem skutków wypadku drogowego . Rzecz jest o tyle szczególna , że do wypadku tego doszło akurat dokładnie w tym miejscu , które dobrą godzinę przed tym nieszczęśliwym zdarzeniem zostało przeze mnie z kolegą wybrane na pierwotne miejsce naszego spotkania . Miał być to rejon pod Urzędem Dzielnicy Wola , przy skrzyżowaniu ul. Żelaznej i al. Solidarności . Czyżby chodziło w tym momencie Opatrzności o : żelazną tęczową solidarność ludzi w obliczu totalnego zagrożenia bytu , przy przeciwstawieniu jej jednocześnie żelazistej solidarności marsjańskiej kosmicznej pustki ?!

Niby dlaczego „17” nie ma się kojarzyć biskupom z rewolucją 1917 roku ? Albo z objawieniami w tymże roku trzech tajemnic fatimskich . Może właśnie ma się im ona tak kojarzyć . Ja w tym bodaj kontekście otrzymałem wskazówkę dopiero pięć dni później – w dniu 19 października 2012 roku . Wracając z internetowej kafejki na stacji metra pod niedawno wzniesionym czarno-złotym biurowcem o nazwie „Zebra” , znalazłem na Polu Mokotowskim nieopodal archiwów i czytelni Biblioteki Narodowej rozerwaną na strzępy zieloną (jak młode życie) piłkę do tenisa ziemnego (niewątpliwy dla mnie obecnie symbol możliwego ekspansyjnego rozerwania Ziemi) . Miałem niebywałą okazję schylić się po nią nomen omen akurat o godzinie 17:35 (1,7 , 3 , 5 = parametry dotychczasowej ekspansji naszej planety) .

Sfatygowana do szczętu owa piłeczka leżała sobie pod parkową lampą o numerze : 61761 (wspak będzie : 16716) . Numer lampy to niby nie cenny numer totolotka , wartość notowania giełdowego czy stan liczbowy polskiego wewnętrznego zadłużenia , ale przecież choć Chrystus pochodził z kiepskawej miejscowości i rodził się w zwierzęcym żłobie w oborze , w trzy dni potrafił odbudować wielką świątynię . Biblioteka Narodowa może być tu wszakże symbolem wielkiej skarbnicy wszelkiej wypracowanej przez liczne ludzkie pokolenia mądrości , której tak bardzo potrzeba teraz wszystkim radzącym nad pilnymi i dalekosiężnymi Polskimi i światowymi sprawami .

Warto w tym momencie wskazać na fakt , że na wzgórku za jeziorkiem w tej części Pól Mokotowskich stoi bryła instalacji artystycznej , nazwanej przeze mnie od jej wyrazistej formy : „Dwoma częściami jednej cielesnej całości” , czyli : „Połówkami miłosnego jabłka” (raczej : pół jabłka + pół pomarańczy ; formalnie : rzeźba ‘Etiuda’ , Antoniny Wysockiej-Jonczyk) . Tuż obok tego piaskowcowego pomnika miłości zlokalizowana jest lampa parkowa o numerze nomen omen fenomen : 61722 (617.22 ; u mnie : 2-16 & 2-17 = 2.6 & 2.7) .

Ujawnię w tym miejscu , że wspomniana poprzednio osoba z akademika „Babilon” – jeden z elementów „łabędziowego trójkąta babilońskiego” obchodzi swoje imieniny w 16. dniu miesiąca – tak jak ja w dniu 17 marca . W tamtym naszym młodzieńczym czasie nie było jeszcze na Polach Mokotowskich tego i innych obelisków . Byliśmy natomiast my – pewnego upalnego lata całkiem nieopodal na małym kocyku na trawce nad wodą w bikini i kąpielówkach .

Odwiedziłem to miejsce 21 października 2012 roku . Okazało się , że w rejonie naszego szczególnego spotkania – w pewnym centrycznym kolistym obwodzie leżącym pomiędzy żywiołem wody i ognia (jeziorko , kanałek i pub z wyszynkiem) – znajduje się kilkadziesiąt zwiezionych tam w ostatnich latach polnych kamieni narzutowych (żywioł ziemi) . Jeśli dobrze zliczyłem je z tymi spod krzaków , jest ich tam obecnie akurat : aż 51 sztuk . W kręgu tym stoi również figura piaskowcowej rzeźby zatytułowanej : „Pani S” , Dariusza Kowalskiego (KODAR 2010) . Przypomina ona swoim wyglądem kobietę w ciąży (żywioł ludzki) . Kiedy około południa lustrowałem to miejsce , obok rzeźby przeszła właśnie prawdziwa kobieta w zaawansowanej ciąży ! Spoczywający nieopodal jubileuszowy kamień Lasów Państwowych eksponuje na swej wypolerowanej frontalnej powierzchni lata dystansowe : 1924 – 2004 (24 oraz 4 = śmierć Ziemi , koniec świata) , a także datę ulokowania tam tego głazu : 19 czerwca 2004 (19 = ostrzegawcza latarnia morska) .

Wartość tych wszystkich przypadkowych zbieżności oraz sens ich publicznego przedstawiania polega na ich nieraz niesamowitym nagromadzeniu , z niebywale małym prawdopodobieństwem wystąpienia takiego stanu rzeczy . W takim szczególnym przypadku fakty zdają się przeczyć przekonaniu , iż to probabilistyka urządza świat , a rzeczy mające być mało prawdopodobnymi , niemal nigdy się nie wydarzają . Odnosi się natomiast wrażenie , że ma miejsce coś wręcz przeciwnego . Mianowicie to , że jakaś nadrzędna rozumna siła czyni mało prawdopodobne obecnym już tu i teraz . Odpowiada to na niebagatelne pytanie Einsteina o bożą grę z nami w kości , czyli na odpowiednio sformułowany niepokój większości z nas o pozamaterialną rzeczywistość i przyszłość w jej wymiarze .

Ważna jest tu oczywiście odpowiednia interpretacja spotykanych wydarzeń w celu odbierania ich jako zapis kierowanych do danego odbiorcy treści . Jest to pewien rodzaj sztuki wykorzystującej osobniczą intuicję oraz wiedzę na temat różnorakich symboli . Posłużę się tu przykładem . Przekazane mi niedawno przez jedną z osób – zdobyte w sposób symultaniczny i przypadkowy – dwie nakrętki z soków wytwórni „Tarczyn” zawierają następujące pouczające hasła : „2. Abakus – starożytne liczydło w formie deski z przegrodami” oraz „105. Ekstensywny – rozległy , obfity ilościowo , lecz ubogi jakościowo” . Suma tych dwóch literalnych treści zdaje się mówić do nas , że : „W nadchodzących nowych czasach stare sprawy należy traktować interdyscyplinarnie oraz w sposób obiektywnie nowoczesny , tak aby ich ilość przechodziła w jakość – co najwyraźniej jest niezbędnie konieczne !” .

Kiedy około godziny 15:07 dotarłem na miejsce spotkania z kolegą znajdowały się tam już dwa rozbite niewielkie czerwone osobowe samochody , z których jeden leżał na dachu . Wokół stało kilka wozów policji , straży pożarnej i karetek pogotowia ratunkowego (w sumie ze siedem , osiem) . W momencie tym zauważyłem , jak od strony Wisły nadjechał tramwaj z numerem bocznym : 3137 (-37 , -137 – z przekładni losu filmu ‘Przepowiednia’) . Z przeciwnego zaś kierunku nadjechał wymijając się z poprzednim tramwaj o numerze bocznym : 2146 (-46 , -146 ; porównaj : 46 = rzeczywista ilość ofiar katastrofy mostu Silver Bridge , 46 = Ziemia w górę = współczesna ekspansja Ziemi ; porównaj także : Szkoła Podstawowa nr 146 im. Janusza Korczaka , ul. Domaniewska 33 , gdzie : ± 1 = 46 i 133) .

Gdyby do wspomnianego wypadku drogowego doszło dzień później – w dniu 15 października 2012 – nie miałbym szans na odwiedzenie siedziby episkopatu , a kolega nie zaproponowałby mi wtedy również wspólnego odwiedzenia Cmentarza Żydowskiego na Woli , gdzie będąc wewnątrz autentycznie po raz pierwszy w życiu odkryłem obecność kolejnego pomnika Janusza Korczaka wśród grupki dzieci . Na tym z nieustającym motywem dziecięcym w moich aktualnych perypetiach jeszcze nie koniec . Ciąg dalszy nastąpi niebawem ... .

Kiedy pokręciłem się chwilkę wokół tego szokującego incydentu drogowego wśród umiarkowanego ulicznego hałasu usłyszałem dobiegający z karetki pogotowia głośny płacz dziecka . Okazało się później , że w obu rozbitych samochodach podróżowały z rodzicami małe dzieci . Większość z nich siedziała sobie smętnie pod uliczną lampą , ale któreś z nich lub więcej pojechało później wraz z rodzicami do szpitala (relacja w ‘Raporcie na Gorąco’ TVP Warszawa) .

Zapisałem sobie frakcje cyfrowe numerów rejestracyjnych uczestniczących w wypadku samochodów . Były to : 17587 i 19279 (może jako : 17.5.87 i 19.2.79 = 17 + ludowy żywioł rewolucji a 19 + szczęśliwy łabędź , etc.) . Jest tu na początku „moja” 17 i 19 . Przypominam sobie , że na pamiątkowej wystawie okiennej w witrynach warszawskiej „Rotundy” widnieją obecnie też numery zdjęć : 21275 i 21609 . Być może daje się coś symbolicznie szczególnego z nich odczytać (? : 21.2.75 , 21.609 = XXI-wieczny łabędź szczęśliwego żywiołu ludzkiego dzięki XXI-wiecznej współpracy , etc.) . Tu również wiodącą ostatnio w materiałach kabalistycznych liczbę (Niepodległości XXI) mamy na początku szeregu . Czyżby ostatni mieliby być pierwszymi ?!

Daje się tu zauważyć związek zapisu „19279” (ten dachował) z datą : 2-1979 – lutym roku 1979 – odnoszącą się do wybuchu w „Rotundzie” . Żywe dzieci wypadku drogowego reprezentowałyby tu „15” (15 = oznaczenie dziecka ; ‘Rotunda’ = 15-02-1979) . Z drugiej strony ciąg „19279” przypomina obsadzony na wyrywki obiektami faktyczny układ numerów al. Niepodległości przy ul. Domaniewskiej : 19 + 27 + 29 (wcześniej mamy jeszcze : 17 ; pozostaje więc do odnalezienia ‘czarne’ : 587 ; 587 = człowieczy żywioł + bałwan lub kostucha z kosą , czyli małpa z brzytwą , dziki bunt , rewolucja) .

Warto przyjrzeć się tu dokładnie akurat wszystkim sekwencjom materiału reporterskiego „Raportu na Gorąco” wyemitowanym przez TVP Info w niedzielę 14 października 2012 roku . Pierwsza – zatytułowana : „Dachowanie na Woli” – dotyczy właśnie wspomnianego tu wypadku z dziećmi . Według reporterów raportu do szpitala odwieziono „na szczęście tylko” dwie kobiety i jedno dziecko . Druga relacja – „Skutki nieuwagi” – sfilmowana została na rogu ul. Grójeckiej i ul. Wawelskiej – to jest blisko „łabędziowego” akademika „Babilon” . Widoczna w materiale karetka pogotowia ma tam numer rejestracyjny : 7261 (wspak : 1627) . Wozy strażackie mają wielkie oznaczenia : 303 [W] 21 i 303 [W] 25 (do ich znaczenia wrócę nieco później) .

Trzeci z kolei raport – „Jechał na czerwonym” – zrealizowany został akurat nieopodal kościoła Parafii Zesłania Ducha Świętego , czyli przytoczonego przeze mnie dla przykładu „Malborka” . Czwarty filmik – „Ranny motocyklista” – przekazuje sprawozdanie z wypadku , który zdarzył się w bliskim sąsiedztwie kilku symbolicznych elementów Ogrodu Saskiego . Mianowicie nieopodal figury „Nauki” (moje określenie) z globusem i lusterkiem , na wysokości wymownego Grobu Nieznanego Żołnierza oraz blisko fontanny „Chłopczyka z łabędziem” (łabędzicą ?) . Mamy tu do czynienia z policyjnym samochodem o numerze służbowym : 618 . Dalej zaś z karetką pogotowia z numerem rejestracyjnym : 1673 . Coś dużo tu przetworzonych różnorako liczb : 16 , 18 oraz 27 = 17 !

Fontanna „Chłopiec z łabędziem” z Ogrodu Saskiego jest bodaj identyczna z fontanną znajdującą się przy południowym skrzydle Pałacu w Wilanowie w jego rozległym ogrodzie . Jak to niedawno opisałem , 4 października 2012 roku po 46 latach dokarmiałem tam zgłodniałą rodzinkę białych niemych łabędzi . Zanim je tam spotkałem , wrzuciłem do rzeczonej wilanowskiej fontanny znalezione uprzednio przypadkiem 17 groszy na szczęście . Razem było tego dziewięć monetek , według specjalnej szczegółowej specyfikacji : 4 x {1gr + 2gr} + 5gr .

Wreszcie piąty przekaz „Raportu na Gorąco” z 14 października 2012 – „Podpalił tęczę” – oznajmia telewidzom wieść o chuligańskim podpaleniu kwietnej tęczy stojącej sobie dotąd spokojnie na pl. Zbawiciela . O tęczy tej wspominałem w indymediowych uzupełnieniach zupełnie niedawno . W wydrukowanym kilka dni później materiale prasowym – w numerze 16 (119) periodyku ulicznego „Południe . Głos Śródmieścia , Żoliborza i Bielan” z 18 października 2012 , aktualizowanym już 17 października – rzucają się w oczy następujące losowe „dane numeryczne” . Aktu podpalenia dokonał w sobotę 13 października 2012 około godziny 2:20 w nocy pijany osobnik z zawartością 2,4 promila alkoholu we krwi . Czym naraził się na odpowiedzialność karną nawet 5 lat więzienia . Mamy tu więc akurat zestaw liczbowy : 2-2 (może 2-22) , uzupełniony przez : 2-4-5 (porównaj wcześniej : długość al. Niepodległości w Warszawie = 222 i 245) . Gdyby nie chodziło akurat teraz o tę tęczę , pewnie nie miałoby to jakiegokolwiek znaczenia . Chodzi jednak o nią !

Tak bardzo potrzebna jest Polsce i światu mądra tęczowa współpraca różnorodnych środowisk ludzkich , a tu w „papieskim” dniu 16 października 2012 (rocznica wyboru na papieża Karola Wojtyły) dowiedzieliśmy się akurat , że na zwołanej przez jedna z frakcji nadzwyczajnej sesji Rady Warszawy – poświęconej potencjalnie bardzo ważnej sprawie analizy sytuacji niedawnych osuwiskowych awarii na budowie drugiej linii warszawskiego metra – pojawiło się tylko nomen omen : 15 radnych . Obrady zostały przez to zerwane i sesja ta w ogóle się nie odbyła .

Dobrymi przykładami na to , jak źle może skończyć się brak właściwej współpracy w jakiejś jednostce organizacji społecznej , są niektóre ze współczesnych katastrof lotniczych . N przykład doszczętne śmiertelne rozbicie się w 55 sekund po starcie z London Stansted Airport samolotu typu Boeing 747-2B5F (nr ser. 22480) linii Korean Air (Cargo) w locie numer 8509 , które miało miejsce o godzinie 18:38 wieczorem 22 grudnia 1999 roku . Za przyczynę tej katastrofy uznano ostatecznie : złą współpracę załogi w kokpicie samolotu . Wynikła ona z głęboko zakorzenionych norm kulturowych , generujących pojmowanie na współczesnym posterunku pracy tradycyjnej hierarchii społecznej w sposób opaczny , bo niedostosowany do obiektywnych potrzeb .

Powyższa drastyczna konkluzja oraz odpowiednie reformy wewnętrznych stosunków i metod zarządzania zasobami ludzkimi – po wcześniejszej kilkukrotnej kilkuletniej czarnej serii podobnych katastrof Korean Air – przeobraziły tego przewoźnika lotniczego z będącego wszędzie na cenzurowanym pariasa światowego lotnictwa w jedną z najbardziej obecnie szanowanych firm lotniczych (żadnych ofiar śmiertelnych i katastrof) . Powyższy dramatyczny przypadek opisany został w siódmym odcinku kolejnej serii emisyjnej serialu pt. : „Podniebny horror” , nadanym przez TV Puls wczoraj o godzinie 23:00 (21-10-2012 ; powtórka : 23-10-2012 o godz. 12:30) .

P.S. I : Kto to zesłał film „Evan Wszechmogący” (Evan Almighty , USA 2007) do programu TVN przed północą w sobotę 20 października 2012 ?!

P.S. II : Z ostatniej chwili , 22-10-2012 . „5. 10. 15.” w wykonaniu polityków . Premier Donald Tusk poinformował dzisiaj na specjalnie w tym celu zwołanej konferencji prasowej , że w ramach specjalnego programu zdrowotnego – na razie trzyletniego – resort zdrowia będzie refundował in vitro . W latach 2013 – 2014 – 2015 program ten ma objąć 15 tysięcy par – po 5 tys. w każdym roku .


Wysokie Mazowieckie
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Wysokie _Mazowieckie

Dzień Niepodległości (film)
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Niepodleg%C5%82o%C5%9Bci_(film)

Horror dzieci w żłobku . Opiekunki się znęcały ?
 http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wroclaw/5277952,wiadomosc-drukuj.html

Horror w żłobku : dzieci były wiązane i kneblowane
 http://uwaga.tvn.pl/61614,news,,horror_w_zlobku_dzieci_byly_wiazane_i_kneblowane,reportaz.html

Horror w żłobku . Rozmowy z rodzicami
 http://uwaga.tvn.pl/61618,news,,horror_w_zlobku_rozmowy_z_rodzicami,reportaz.html

Dzień Otwarty w siedzibie Episkopatu Polski
 http://ekai.pl/wydarzenia/x59660/dzien-otwarty-w-siedzibie-episkopatu-polski/

ART KONFRONTACJE . Projekty rzeźb . Antonina Wysocka-Jonczak
[Rzeźba ‘Etiuda’ = dla mnie : ‘Dwie części jednej cielesnej całości’]
 http://dbs3.home.pl/kulturalna_warszawa_new/pi/21426_b001ea53e.jpg

Dariusz Kowalski : „Pani S”
 http://lh5.ggpht.com/-gAF2njb_kI8/TwRQ_vsC1dI/AAAAAAAAHwk/A7NI0RJVico/20101114_022.jpg

ART KONFRONTACJE . Antonina Wysocka-Jonczyk
 http://artkonfrontacje.blogspot.com/

Pomnik Korczaka i dzieci na Cmentarzu Żydowskim na Okopowej.JPG
 http://warszawa.wikia.com/wiki/Plik:Pomnik_Korczaka_i_dzieci_na_Cmentarzu_%C5%Bbydowskim_na_Okopowej.JPG

Pomniki Janusza Korczaka w Warszawie
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Pomniki_Janusza_Korczaka_w_Warszawie

Wypadek na skrzyżowaniu Solidarności i Żelaznej w Warszawie
[→ ‘5.10.15.’]
 http://www.mmwarszawa.pl/428752/2012/10/14/wypadek-na-skrzyzowaniu-solidarnosci-i-zelaznej-w-warszawie?category=naSygnale

wypadek na rogu Żelaznej i Solidarności
 http://kontakt24.tvn.pl/artykul,wypadek-na-rogu-zelaznej-i-solidarnosci,634929.html

Raport na Gorąco 14.10.2012
 http://www.tvp.pl/warszawa/informacyjne/raport-na-goraco/wideo/14102012/8803853

Poludnie glos Srodmiescia nr 16 z dnia 18 wrzesnia 2012
[October 17 , 2012 ; → wrzesnia = pomyłka]
 http://issuu.com/poludnie/docs/poludnie_glos_srodmiescia_nr_16_z_dnia_18_wrzesnia

Tęcza może stać jeszcze 3 miesiące . Autorka : odbudujemy
[Przejeżdżający tramwaj ma numer : 1467 – 1468]
 http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12668313,To_on_podpalil_tecze__Grozi_mu_5_lat_wiezienia.html

Konflikt w Radzie Warszawy . Zbojkotowali sesję
 http://www.rdc.pl/index.php?/pol/aktualnosci/aktualnosci/konflikt_w_radzie_warszawy_zbojkotowali_sesje

Katastrofa lotu Korean Air Cargo 8509
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Korean_Air_Cargo_8509

Mayday – Bad Altitude (Korean Air Flight 8509) / sethland
 http://www.youtube.com/watch?v=rzg1L0Nt9yM

Evan Wszechmogący / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Evan_Wszechmog%C4%85cy

Kate Bush : „Wichrowe Wzgórza”
[Radio ‘Plus’ , 21-10-2012 , godz. 16:47]
Kate Bush – Wuthering Heights [HD] / John Michaelson
 http://www.youtube.com/watch?v=4_Wqpf_701E

Zapowiedź Knowing 2009 FULL HD / TomusKrowa , [Trailer]
 http://www.youtube.com/watch?v=EujIkLzuNH4

Kate Bush Wuthering Heights / dawnrun911
Zbigniew Charnas : http://www.youtube.com/watch?v=BW3gKKiTvjs 22.10.2012 17:40
..
► MY NAME IS ENVIS ▼ ENVIS ALMIGHTY ▲
Zbigniew Charnas : http://www.onwilliam.com.au/img/content/139/BSSTC_Logo.jpg 31.10.2012 22:11
1/2

Urzekającą prawdziwością psychospołecznych spostrzeżeń i pouczającą egzystencjalnie na przyszłość , fantastyczną komedię ekologiczno-etyczną pt. : „Evan Wszechmogący” (oryg.: Evan Almighty , reż.: Tom Shadyac , wyst.: Steve Carell , Morgan Freeman , USA 2007) po raz pierwszy obejrzałem , już nie wiem dokładnie kiedy . Niemniej telewizja TVN nadała go poprzednio w dniu 9 kwietnia 2011 (istotna u mnie ‘94’ od książki o przygodach odkrywców i wynalazców) i chyba był to wówczas mój drugi raz . Teraz jednak – w sobotę 20 października 2012 , dzięki emisji w TVN o godzinie 21:55 – nagrałem go sobie w całości (zastanawiające : kiedy poszukiwałem jego DVD – nie mylić z ‘Bruce’m Wszechmogącym’ z 2003 roku – film nie był zupełnie dostępny w Polsce , ani w aktualnej powszechnej ofercie , ani też na wyprzedażach !) .

Światowa premiera filmu miała miejsce 22 czerwca 2007 (Wikipedia podaje w tej chwili błędnie : 21 czerwca 2007) . Polska jego premiera odbyła się natomiast w dniu 24 sierpnia 2007 – to jest między innymi w imieniny : Bartłomieja . Proszę porównać to ze słowami Alberta Einsteina : o kazusie evantualnego wyginięcia pszczół z tragicznymi skutkami takiego faktu dla ludzkości , mającymi pojawić się po czterech latach od momentu realizacji wytworzonej w ten sposób wielkiej ekologicznej katastrofy . Z pszczołami właśnie dzieje się ostatnio coś bardzo niedobrego .

„Evan Wszechmogący” na bazie komediowych perturbacji swoich bohaterów przemyca wiele trafnych psychospołecznych spostrzeżeń i kusi się o ekologiczno-polityczną etyczną dydaktykę . Krótki opis w zeszycie programu telewizyjnego tak charakteryzuje to stosunkowo wybitne dydaktyczno-rozrywkowe dzieło hollywoodzkiej kinematografii : „Prezenter telewizyjny Evan Baxter (Steve Carell) zostaje wybrany do Kongresu Stanów Zjednoczonych . Pewnego ranka objawia mu się Bóg (Morgan Freeman) , który informuje go o nadchodzącym potopie . Każe mu zbudować arkę i zgromadzić w niej zwierzęta . [Nie bez znacznych pierwotnych oporów / Z.C.] Evan podejmuje się misji i rozpoczyna gigantyczna budowę . Jego bliscy oraz ludzie z jego otoczenia sądzą , że Evan zwariował .” .

W filmie „Przepowiednia” (The Mothman Prophecies) , w czasie trwania sekwencji katastrofy mostu Silver Bridge na rzece Ohio , na wyświetlaczu radiostacji policjantki (to jest : #37) pojawia się liczba „19” , a następnie „37” . Wcześniej jest w filmie obecna godzina : 6:13 / 6:14 . Taka sama jaka w prześladowczy sposób pojawia się w filmie „Evan Wszechmogący” . Liczba „614” to wszakże również 14 czerwca (1992) , czyli data dokonania przeze mnie odkrycia Cumberland Syndrome , określonego później mianem Climatic Buffer Effect (CBE-KEB) , pierwotnego odkrycia dla wszystkich moich paranaukowych rewelacji !

Mam dla filmu o Evanie swoją własną specjalną specyfikację „numeryczną” . Oto niniejszym ona , w postaci zestawienia wybranych szczególnych scen tego filmu z czasem wystąpienia tych scen w jego trakcie na taśmie magnetycznej :

Czas – 0:00:00 (godziny , minuty , sekundy) = start . Dalej czołówki producentów i dystrybutorów filmu . Pomiędzy nimi pauzy – na ekranie czarne aple – w kolejnych momentach czasu filmowego : Universal Studios (w logo ziemski glob) /0:00:19/ (= ostrzegawcza latarnia morska) , Spyglass Entertainment /0:00:36 i :37/ (= przekładnia losu) , Original Films /0:00:46/ , Shady Acres /0:01:02/ (46 + 102 = ‘Rotunda’ PKO) . Właściwy początek filmu – 0:01:02 .

Budzik po raz pierwszy dzwoni przedwcześnie o godzinie 6:14 rano (zamiast o 7:00) – 0:08:09 (= związek + cisza + fala*) . Adresat i adres : „Evan Baxter , 614 Oakwood Line , Huntsville , Virginia” na skrzyni od firmy : „Alpha – Omega” – 0:08:34 (= związek + niebo + ziemia) . Tablica na zaporze : „Long Lake Reservoir , Huntsville Virginia , Dedicated 2002” – 0:03:00 . Wieczorna modlitwa Evana do Pana Boga o pomoc w zmienieniu świata – 0:07:46 !

Pytanie o : „15” gwiazdek na fladze USA w 1818 roku – 0:10:25 . Artykulacja hasła kongresmana Baxtera : „Change the World !” – 0:10:54 . Przypomnienie ustawy kongresmana Longa o podstępnej prywatyzacji ziemi , numer : H.R. 7124 (wspak : 4.2.17 = ziemia , łabędź , moja ‘17’) – 0:11:51 . Budzik po raz drugi dzwoni przedwcześnie o godzinie 6:14 – 0:13:31 (~ 133*) !

Samochód firmy „1-800-GO-4-WOOD” z numerem rejestracyjnym : 77-547 – 0:14:09 (? może ukryte : 777-5-4) . Evan stoi przed swoim wielkim rodzinnym domem z wyeksponowanym na krawężniku podjazdu jego numerem : 416 (to jest wspak od : 614 ; 4.16 = ziemia + ‘łabędź 16.’) , który to dom ulegnie później zniszczeniu przez powódź – 0:14:13 . Budzik „przekłada karty czasu” i po raz trzeci dzwoni przedwcześnie z 6:13 na 6:14 a.m. – 0:14:36/37 (przekładnia losu* : 36/37) .

Na ekranie telewizora Evana pojawia się oznaczenie cytatu biblijnego z Księgi Rodzaju (Rdz. 6,14) polecającego Noemu zbudowanie Arki Noego : Gen 6:14 – 0:14:26 (zbliżenie na ekran – 0:14:28 ; zbliżenie na cytat w Biblii : 0:14:48) . Bóg wymienia datę urodzenia Evana Baxtera : 15 czerwca 1962 roku – 0:15:56 . Jest to jedna z dwóch dat w filmie (poza tą : 22 września ; stąd są tu : ‘łabędzie’ i ‘dziecko’ lub ‘dzieci’) . Tak się akurat w związku z tym składa , w 1986 i 1987 roku w związku z dniem imienin do mojej ukochanej podążałem w ich wigilię – to jest nie 16. dnia miesiąca , lecz już 15. dnia wieczorem .

Bóg wymienia siglum biblijne , po czym objawia : „Chcę , abyś zbudował arkę” – 0:15:36/37 (przekładnia losu*) . Zapytany stwierdza następnie : „Jestem Bogiem” – 0:16:17/18 . W kolejnych gestach swej dłoni Bóg pokazuje następnie swoje boże palce : 1 , 5 , 1 , 2 i 3 (? max : XXI-1-3-5 ; palcem bożym określane jest m.in. tornado o sile F-5) . Jeden palec boży – 0:16:22 . Dłoń (‘5’) – 0:16:58 (58 = 85 = BS = Black Swan) . Jeden , po raz drugi – 0:17:04 (jedna ziemia ojczysta , jedna planeta Ziemia) . Bóg jako przechodzeń , pokazuje dwoma palcami literę : V – 0:17:20 i 0:17:21 . Trzy palce boże – 0:17:25 (? = ‘17’-‘18’-‘16’) . Zbliżenie na anons kinowy : „Now Playing : The 40 Year Old Virgin Mary” (teraz wyświetlamy film : ‘40-letnia Dziewica Maryja’) – 0:17:35 (parametry ekspansyjne Ziemi : 1,7/ 3/ 5) .

Jeden z asystentów kongresmana Baxtera oznajmia , że niejaka Alex urodziła dziecko . Jego sekretarka pyta , czy to chłopiec , czy dziewczynka , po czym uzyskuje odpowiedź , że Alex urodziła chłopca – całość sekwencji od 0:18:34 (‘między niebem a ziemią’) do 0:18:38 (rozszerzona przekładnia losu : 36/37/38) . Najazd kamery na nowe tablice rejestracyjne luksusowo-terenowego samochodu kongresmana Evana Baxtera z kodem rejestracji : GEN 614 – 0:19:04 (Genesis 6:14 ; cóż na to wszystko ‘4’ Ziemia ?!) . W czasie zaprzysiężenia nowych kongresmanów Bóg (na biało) i Evan Baxter stoją w garniturach blisko siebie . W czasie zbliżenia słychać słowa Boga (w tej roli : Morgan Freeman) : „Jeden naród , (wobec mnie) niepodzielny” – 0:19:24/26 !

Cała sekwencja ślubowania w Komisji Zasobów Naturalnych prezentuje ogólny tekst : „Przysięgam wierność fladze Stanów Zjednoczonych i republice , którą ona reprezentuje ... .” . W tym momencie głośniej słychać Boga : „Jeden naród , (wobec mnie) niepodzielny , wolność i sprawiedliwość dla wszystkich .” Bóg zwraca się też osobiście z bliska do Evana : „Długo będziesz to robił ? Bo Ja mam całą wieczność !” . Całość tekstu – 0:19:15 – 0:19:39 !

Po tych słowach kongresman Evan Baxter mdleje . Po dłuższej chwili Bóg pojawia się przy nim ponownie , ale już jako lekarz – 0:20:44 (‘Paris 2044’ ~ fotograficzna wizja zdewastowanej przez tropikalne rośliny katedry Notre Dame w Paryżu – karta z mojej pierwszej pracy o Cumberland Syndrome , 1997 rok) . Evan korzysta z internetu w celu poznania historii Arki Noego i zdobycia wiedzy na temat budowy arki klasyczną metodą – Genesis614.com : ”The Story of the Ark” – 0:20:58 . Według cytatu arka taka ma mieć 300 łokci długości i 50 wysokości (szerokość ma być o blisko 1/3 większa od wysokości) – 0:21:09/12 (? trzy miesiące na budowę : 22-06-2007 – 22-09 a 21-09 – 21-12 ; ~ Majowie oraz koniec świata : 21-12-2012) .

Pewnego dnia rano słychać słowa „Good Morning !” i oglądamy wielki dom Baxterów w całej okazałości – 0:22:04 (4 = dom) . Evan obiecuje swoim trzem synom wyjazd na wycieczkę . Najstarszy z nich ma na sobie T-shirt z wielką “2” na piersiach – 0:22:22 ! Na parapecie okna ich domu siada para gołębi – 0:22:29 (‘łabędzie’ w dół) . Pojawiają się liczne pary następnych zwierząt . Para buroczarnych kotów z sąsiedztwa – 0:22:38 (‘38’ ~ czarne koty uratują świat ? ; mnie już pomogły !) . Dwa żółtobeżowe psy – 0:22:55 (‘łabędzie’ + ‘węże’ = ‘psy’ ? – bardzo ciekawe !) .

Niebawem kongresmana Baxtera obsiadają w jego gabinecie licznie ptaki – 0:25:46 do 0:26:07 . W pewnym momencie jedna z pary dwóch dużych białych gęsi rozpościera szeroko swoje skrzydła – 0:26:02 . Dalej – przy 0:28:15 – telewizja TVN wprowadziła na 13 minut i 49 sekund pierwszą przerwę reklamową . Dokładna drobiazgowa rachuba czasowa stała się tu już zbyt utrudniona , kłopotliwa i w moich warunkach technicznych wręcz niemożliwa . Druga przerwa reklamowa liczyła sobie , nomen omen : 11 minut i 37 sekund .

Z ciekawszych fragmentów filmu o Evanie budującym arkę można następnie wymienić co najmniej czterokrotne dyskretne albo dość wyeksponowane pojawienie się na ekranie białych gęsi , na przykład – 0:56:16/26 , 0:56:16/26 , czy też może 0:56:18/28 (około ; oznaczenia ‘łabędzi’) . Widać jak młodszy syn Evana nosi koszulkę z numerem „78” (~ dziecko rewolucji ?) – 0:43:56 . Baxter czyta otrzymany od Boga podręcznik o budowie arki w starym stylu pt. „Building an Ark . The Old Fashion Way” (DUMMIES) – 0:32:21 i 0:32:27 . Jest tam napisane : „About author : God is the creator of the Heaven and Earth . He lives in all things , and has 6,717,323,711 children .” (~ 617-11 + 2-37-37 ? , 1627 + 13-7 + 1-37 ?) .

Sekretarka pyta ironicznie nierozpoznawalnego zarośniętego Evana , czy przypadkiem nie leżał w śpiączce – 0:39:05 (tu : 5 = wąż aptekarski , choroba) . Bóg prezentuje w telewizji prognozę pogody i żąda od Evana zbudowania arki do 22 września – 0:45:52 . Już sporo później – kiedy zapora na Long Lake Reservoir ostatecznie pęka – obserwujemy pewną tablicę reklamową z napisem : „Century 21 . Eve Adams . (804) 314-2475” . W ogólnym zamieszaniu widać też między innymi policyjny radiowóz z numerem służbowym : 147 . Jego numer rejestracyjny we frakcji cyfrowej to : 05429 (5 + 4-29) . Przypomina mi on numer rejestracyjny wspomnianego tu już wywróconego londyńskiego piętrowego autobusu (429 TFH) z filmu „The Core” (‘Jądro Ziemi’ , W. Bryt. / USA , 2003) . Pragnę w tym miejscu pozdrowić załogę radiowozu policyjnego numer „147” z warszawskich Bielan , która trzy lata temu uczestniczyła w pewnej ciekawej i nietypowej misji .

Zanim jednak do tej niespodziewanej , ale ciągle enigmatycznie zapowiadanej katastrofy dojdzie , Bóg przy pomocy pewnej mądrej przypowieści zawraca z drogi odejścia żonę Evana . Bóg przebrany za kelnera restauracji „Tabasco” stwierdza , że historię Noego z Nowego Jorku bardzo lubi , gdyż : „Jest to opowieść o miłości i wzajemnym zaufaniu” . Chwilę później wpływa na decyzję kobiety przy pomocy słów , które brzmią mniej więcej tak : „Uważam , że jest to szansa . Czy jeśli ktoś modli się cierpliwość , Bóg daje mu cierpliwość ? Czy może daje szansę , by wykazał się cierpliwością ?!” . Podobnie Bóg mówi o odwadze . Sugeruje w ten sposób również , że Bóg daje ludziom szansę , aby się wzajemnie zżyli i pokochali .

Obecne w filmie słowa o Szmaragdowym Mieście i żywe krokodyle przywołują mi na myśl brawurowy amerykański film przygodowy Roberta Zemeckisa z 1984 roku zatytułowany : „Miłość , szmaragd i krokodyl” (Romancing the Stone) , na którym byłem z moją fascynującą „babilońską łabędzicą” w nieistniejącym już dzisiaj Kinie „Ochota” (obecnie : Och-Teatr) . A to zamiast poprzednio pechowo proponowanej jej francuskiej komedii „nieudacznikowej” pod tytułem „Pechowiec” , granej nieco wcześniej w Kinie „Muranów” .

Obecność w filmie o Evanie budującym arkę pewnych szczególnych symboli numerycznych powiązać należy moim zdaniem z wplecionymi w moje byłe losy pewnymi szczególnymi miejscami w Warszawie . Późnym wieczorem we wtorek 23 października 2012 zrobiłem kolejny – ukierunkowany ściśle pod tym kątem – rekonesans po niewielkiej części naszej stolicy . Obejrzałem sobie mianowicie dokładnie fragment Alei Ujazdowskich vis a vis „łabędziowskiego” Parku Ujazdowskiego . Na miejscu okazało się , że na wprost głównego wejścia do tego parku znajdują się rozdzielone wąwozem Al. Róż numery : 13 i 15 . Przy czym „15” wypada niemal dokładnie na wysokości tamtejszej chodnikowej mozaiki przedstawiającej białego łabędzia . Zaraz obok są też numery : 17 i 19 (moje wyróżniki) . Numer zaś „21” wypada na terenie Ambasady Republiki Węgierskiej , choć wejście do niej znajduje się pod adresem : ul. Chopina 2 .

Kiedy stałem tam dokładnie obok tablicy z „21” zwróciłem na chwilę swoją uwagę na przejeżdżający obok o godzinie 22:37 autobus miejski . Miał on numer : 1116 (-16 ; wyróżnik mej ukochanej ‘łabędzicy’) . Odjechałem natomiast stamtąd o godzinie 22:53 autobusem linii 107 o numerze bocznym : A 302 (-02 = samotny łabędź) . Następnego dnia rano – w środę 24 października 2012 – śniła mi się moja ukochana dziewczyna sprzed lat . Trzymałem ją w objęciach i płakałem , bo wcześniej długo uciekała ode mnie . Kiedy tego dnia wieczorem stałem tuż przy wyjściu z Parku Ujazdowskiego , zdało mi się w półmroku (zapewne całkiem trafnie) , że na przejeżdżającym o godzinie 19:44 autobusie komunikacji miejskiej widniał numer : 1117 (-17) . Na odpowiedniej warszawskiej tablicy informacyjnej przeczytałem tam również wcześniej notatkę mówiącą o tym , że stojąca przy Al. Ujazdowskich 13 „Willa Róż” powstała w latach 1875 – 1876 .

W stosowanym przeze mnie od niedawna „karcianym” rozwinięciu tego typu zapisu wskazać można komplety liczb : 18 – 17 – 15 oraz 18 – 17 – 16 (porównaj także : Pomnik Gabriela Narutowicza na placu jego imienia przed „łabędziowym” kościołem Parafii Św. Jakuba → 1865 – 1922 ; oraz odkryta niedawno przeze mnie w sposób sensacyjny : tabliczka rurowa na parkanie przy jednym z dwóch podwórkowych wejść do Szkoły Podstawowej nr 146 im. Janusza Korczaka przy ul. Domaniewskiej 33 → H-18765 = 18 – 17 – 16 – 15) .

Zanim jeszcze pod Parkiem Ujazdowskim zobaczyłem autobus „1117” przy Placu Na Rozdrożu przystanął o godzinie 19:00 autobus linii 503 z numerem bocznym : A 246 (-46) . Potem z kolei o godzinie 19:54 widziałem tam autobus linii 151 o numerze bocznym : 1546 (porównaj : A 546 spod ‘Rotundy’ PKO i Gazowni Warszawskiej) . Przechodząc w międzyczasie przez teren tego parku znalazłem leżącą na ławce ciemnogranatową rękawiczkę dziecięcą . Jak się później okazało miała ona wymiary : wzdłuż 122 mm i wszerz 110 milimetrów .

W sprawie obecności w tym miejscu węgierskiej placówki dyplomatycznej należy się wszystkim kilka istotnych wyjaśnień z mojej strony . Moje osobiste związki z Węgrami są żadne , a dawniej były jedynie znikome . Są natomiast obecne w moim życiu szczególne związki symboliczne z tym krajem i z jego narodem . Rzecz zaczyna się od tego , że w zamierzchłych czasach mojego dzieciństwa , w wieku około sześciu lat , w moim rodzinnym bloku mieszkaniowym na ul. Archiwalnej 7 na Ochocie w Warszawie miałem przeuroczą koleżankę o jakichś związkach z Węgrami , noszącą węgierskie nazwisko : Szebesta (= brzmienie fonetyczne ; w Polsce jako : Sebesta , na Węgrzech : Sebeszta) .

Dziewczynka była chyba moją równolatką . Miała swoim mieszkaniu pod „23” (moje było pod ‘13’) piękną żywą kotkę . Uwielbiałem wówczas koty , samemu takowego zwierzaka nie posiadając (rodzice by nie dali) . Chętnie bawiła się tam ze mną , najczęściej w dom (jak to mała dziewczynka z małym chłopcem) . Jak na dziecięce możliwości , podobała mi się ona zewnętrznie i odpowiadała przy tym duchowo . Imponowało mi jej mieszkalne otoczenie . W tamtym czasie ze wszystkich dostępnych dzieci ją właśnie lubiłem najbardziej .

Poniżej prezentuję link do współczesnej fotografii kogoś , kto nieco ją przypomina i nosi jej imię oraz nazwisko Sebesta (analiza liczbowa adresu 3/41380_100000924213270_6285 : 3/4-138 , 924 = wspak 4.29 = numer wywróconego londyńskiego piętrowego autobusu z filmu katastroficznego o jądrze Ziemi ‘The Core’ , 327 = numer byłej szkoły podstawowej – w roku 1986 najbliższej względem akademika „Babilon” – na odcinku drogi od akademika pod kino ‘Ochota’ , 2132 = 213 + 32 skompensowane – porównaj niżej Pole Mokotowskie : 2-133-2 , 70_6285 = 17 + 16 + 2 + 18 + 15 lub 285 = 2 + BS , gdzie BS = Black Swan) .

Istnieje obecnie wśród niektórych bardzo zakochanych w sobie wzajemnie młodzieżowych par zwyczaj wieszania na mostach lub mostkach kłódek z wygrawerowanymi na nich imionami i datą uroczystego symbolicznego zawarcia pomiędzy sobą nierozerwalnej więzi . Największa i najsolidniejsza z obecnie wiszących na mosteczku nad przesmykiem wodnym do jeziorka w Parku Ujazdowskim kłódek (₪ БУЛАТ) , które zlustrowałem 24 października bieżącego roku , posiada oprócz rytów dwóch splecionych obrączek (∞) i aż ośmiu wdzięcznych serduszek (4 x ♥ + 4 x ♥) datę , nomen omen : 15.06.2012 , oraz nazwisko i imiona : Дмитрий , Марина (Dymitr i Maryna) .

Sprawdziłem źródłosłowy tych słowiańskich imion . „Maryna” pochodzi dla niektórych od morskiej marynarki (porównaj dalej niebawem : ‘Panta rhei’ = wszystko płynie , oraz ‘New City’ , ul. Marynarska 15) . Bogdan Kupis napisał , że „Maryna” jest pochodną imienia : Maria . Dla innych będzie więc zawsze imieniem pochodzącym od aramejskich i egipskich słów oznaczających : umiłowaną (również : umiłowaną przez Boga) . Dymitr natomiast jest : „Należącym do Demetry” , czyli do greckiej bogini urodzaju i płodności , inaczej do : Matki Ziemi . Autor książeczki o imionach „Marynę” umieścił na stronie 185 (1-85 = ABS = The Best Only One Black Swan) , zaś „Dymitra” na stronie : 86 (u mnie : 86 = historia , dzieje ; 68 = przeznaczenie , przyszłość) . Nieszczęsny Dymitr został więc niejako w tym symbolicznym zestawieniu odebrany ukochanej przez rządzącą fatum siłę nadprzyrodzoną na rzecz spełnienia ważnego obowiązku wobec zagrożonej katastrofą żyjącej planety .

Według wspomnianej kilkukrotnie wcześniej książki Bogdana Kupisa pod tytułem : „Nasze imiona” (WNT 1991) Maryna obchodzi swoje imieniny w dniu 4 września , Dymitr zaś dnia 21 września . Mamy tu więc „4” i „21” – bodaj : Ziemię i XXI stulecie . Wygrawerowane na parkowej mostkowej kłódce nazwisko tej pięknie zakochanej młodej pary ze Wschodu brzmi : Волгины (~ Wołginy , ~ = Wołgowscy) .

Sprawdziłem , co istotnego dla mnie kryje się nad największą rzeką europu Wołgą . Jako pierwszy wziąłem do ręki „Atlas geograficzny” PPWK 1962 (zatwierdzony do użytku szkolnego pismem Ministerstwa Oświaty nr : PH-5/117/62 , z dnia 17-04-1962) . W pobliżu końcowego odcinka zakoli tej ogromnej rzeki oraz przede wszystkim na znajdującej się tam Wyżynie Nadwołżańskiej znalazłem na rozkładowych stronach 48 – 49 poziomy dolin oraz szczytów tamtejszych wzgórz z zapisanymi na mapie ich wysokościami w metrach n.p.m. . Są to , nomen omen : 69 , 179 , 172 , 271 , 316 , 367 i 345 , a dalej : 235 (parametry ekspansyjne : 1,7 → 2 , + 3 , + 5) , 213 oraz 370 . Nieco bardziej na zachód – pomiędzy miejscowościami Boguczar (jeden z czarów Boga) i Swatowo nad Donem – rozpościera się tam wzgórek o wysokości : 222 metrów , a pomiędzy Donem a Wołgą jeszcze pagórek o wysokości : 176 metrów .

Lampa stojąca na Polu Mokotowskim obok miejsca mojego pamiętnego letniego spotkania na kocyku z moją uosobioną wielką fazcynacją miłosną nosi zaszczytny , albo również tajemniczy numer , nomen omen : 61854 (61-BS-4 = Black Swan 6:14 = 416) . Zastanowiłem się w momencie odkrycia rewelacji starszego od nas obojga o odrobinę czasu atlasu geograficznego nad nadal dość emocjonalną kwestią , czy też te „właściwe łabędzie” „16” i „17” otrzymają jeszcze od losu druga szansę na szczęśliwe połączenie ze sobą . Stało się , jak się stało , bo może musiało się tak stać , ale odpowiednia oferta jest może jeszcze w roku 2012 nadal aktualna !

Na zapleczu Parku Ujazdowskiego – na Skwerze Leona Strehla , na trawniku na szczycie skarpy nad Trasą Łazienkowską – znajduje się rzeźba przedstawiająca dwie zlane ze sobą postacie kobiety i mężczyzny . Jak na moje pojecie , to zlewają się one w kształt układu „67” , tyle że odbitego w lustrze . Obok stawu w samym Parku Ujazdowskim usytuowana jest kobieca figura rzeźbiarskiego aktu Edwarda Wittiga zatytułowanego : Ewa (porównaj : Eva a Evan) . Park powstał w roku 1893 (poszukaj niżej : 93) . Ma on obecnie powierzchnię 5,7 hektara , ale wraz ze Skwerem Strehla i niezwykle romantyczną ul. Johna Lennona ma być może akurat tych cennych rekreacyjnych hektarów : 6,7 .

W dniu 01-07-1965 Park Ujazdowski objęty został ochroną i wpisano go do rejestru zabytków pod numerem rejestracyjnym : 168/3 . W latach 2000 – 2002 przeprowadzono jego rewaloryzację . W jej trakcie zmieniono między innymi aranżację nabrzeża parkowego stawu w miejscu , gdzie karmiłem moje ulubione łabędzie . Dodano tam marmurowe schody prowadzące prosto do samej wody .

Wspomniana tu przed chwilą lampa „61-BS-4” stoi dzisiaj już niemal tuż przy samych pięciu prostopadłościennych słupach z fotografiami redaktora , pisarza i podróżnika Ryszarda Kapuścińskiego . Artystyczna ta ekspozycja przedstawia aż : 27 zdjęć . Zrobił on je różnym ludziom w burzliwych dla kontynentu latach w Afryce . Akurat „22” z nich nie pokazuje postaci z bronią palną w ręku . Pięć z tych obrazów niestety jest w nią srodze „uzbrojonych” .


Evan ALMIGHTY . Only in Theaters June 22
 http://swotti.starmedia.com/tmp/swotti/cacheZXZHBIBHBG1PZ2H0EQ==RW50ZXJ0YWLUBWVUDC1NB3ZPZXM=/imgEvan%20almighty1.jpg

Evan Almighty / Wikipedia
 http://en.wikipedia.org/wiki/Evan_Almighty

Evan Wszechmogący / videomantrailers
 http://www.youtube.com/watch?v=O-2r2Gz8T10

Evan Almighty – trailer / FilmTeaser
[0:46 – To build the ark]
 http://www.youtube.com/watch?v=vtJbcMJLhJs

► MY NAME IS ENVIS ▼ ENVIS ALMIGHTY ▲
Zbigniew Charnas : http://knsk.prv.pl/bs.jpg 31.10.2012 22:15
2/2

Bodaj jesienią 2009 roku znalazłem się kiedyś zupełnym przypadkiem pod ścianą ogłoszeń na terenie Uniwersytetu Warszawskiego . Niemal zaraz miała się wówczas odbyć promocja książki Viktora Orbána – byłego i obecnego premiera Węgier , podówczas „w cywilu” – pod tytułem : „Ojczyzna jest jedna” (Fronda 2009). Otrzymałem wtedy gratisowo egzemplarz tej książki , a z jej znanym w Polsce autorem-politykiem miałem okazję zamienić parę słów w zwykłym serdecznym kontakcie bezpośrednim .

Książka posiada okładkę koloru brązowego , a na niej pasek w barwach narodowych Węgier (czerwień , biel , zieleń) i zdjęcie przedstawiające Orbána przemawiającego w imieniu węgierskiej młodzieży na Placu Bohaterów w Budapeszcie , na powtórnym uroczystym pogrzebie Imrego Nogya i jego współmęczenników z roku 1956 , w dniu : 16 czerwca 1989 roku (opis : str. 2) . Na stronie 17 zaczyna się tam rozdział pt. : „Sztandar jest jeden” . Okaże się tu niebawem , że ważne są właśnie barwy flagi węgierskiej . Strona 22 przynosi tam zaś wymowny cytat słów byłego prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego : „Przekonali samych siebie , że Francja już nie jest zdolna do wielkich rzeczy i próbowali przekonać naród , że wystarczy chwalebna przeszłość , nie potrzeba nam chwalebnej przyszłości .” .

Na stronie 93 książki Viktora Orbána (93 tys. km² = powierzchnia Węgier) przedstawiono zdjęcie z prywatnej audiencji z jego udziałem u papieża Jana Pawła II , zrealizowanej w przyjacielskiej atmosferze w dniu : 22 września 2000 roku . Dzień 22 września to w filmie „Evan Wszechmogący” ostateczny termin dla wyprzedzającego wielki potop ukończenia budowy Arki Evana (Noego z Nowego Jorku) . Na stronie 94 omawianej tu książki mamy jeszcze jedno zdjęcie Orbána z Janem Pawłem II . Tym razem obaj znajdują się na Placu Św. Piotra w Rzymie . Papież ubrany jest tam w szaty liturgiczne koloru zielonego .

Okna „łabędziowych” pokojów numer 222 i 224 w akademiku „Babilon” w Warszawie wychodzą na dziedziniec zakończony na wprost bramą prowadząca na : ul. Węgierską . W stołecznym Budapeszcie mieszka obecnie według Wikipedii akurat : 1722 tysiące mieszkańców (17.22) . Kraj położony jest geograficznie w widełkach namiarów GPS : od 16° – 23° E do 46° – 49° N . Mamy tu więc nomen omen : 16 , 46 i 49 (porównaj m.in. : ‘Rotunda’ PKO) , oraz „23” , czyli bodaj łabędzia z bruzdą pomiędzy garbami (= szczelina) .

Węgierskie słowo „seb” oznacza : (otwartą) ranę , a utworzony na jego bazie wyraz „sebesz” (→ Sebeszta) oznacza : chirurga – który to chirurg najczęściej zszywa rozwarte szczeliny (= 2333 ; ? ~ pękanie Ziemi ; przy pisaniu tego tekstu pękła mi jedna ważna plastikowa rzecz w domu) . Późnym wieczorem 23 października 2012 roku znalazłem się pod Ambasadą Republiki Węgierskiej całkowicie przypadkowo , gdyż zupełnie zapomniałem wcześniej , a także nie pamiętałem wówczas , tego faktu , iż to właśnie 23 października 1956 roku – to jest co do dnia dokładnie 56 lat temu – rozpoczęły się na Węgrzech wydarzenia pamiętnego krwawego powstania .

W książce „Ojczyzna jest jedna” jest jeszcze więcej ciekawostek i symbolicznych smaczków . Druk i jej oprawę dokonała : OPRAWA Sp. z o.o. (? = O prawa !) z ul. Dowborczyków 17 w Łodzi (kod pocztowy : 90-019) . Liczy sobie ona stron : 107 . Książkę wydano dzięki finansowej pomocy węgierskiej : Fundacji Związku na rzecz Węgier Obywatelskich . Wydało ją wydawnictwo : „Fronda” Spółka z o.o. , z siedzibą na ul. Jana Olbrachta 94 w Warszawie (kod pocztowy : 01-102) . Położenie geograficzne Węgier przytoczyłem tu za wademekum „Leksykon państw świata ’94 / 95” (Raport o stanie 192 państw świata + Atlas świata ; Wydawnictwo ‘Kronika’ 1994) . Podpisano ja do druku w dniu 31 maja 1994 roku – to jest akurat dokładnie w 31 rocznicę urodzin Viktora Orbána . Informacja o Węgrzech w leksykonie zaczyna się na stronie : 467 (4-67) , a na stronie końcowej znajdującej się tam sekwencji węgierskiej zamieszczono wizerunek 1000-forintowego banknotu z numerem seryjnym : A 02676702 .

Mam symboliczny związek nie tylko w Węgrami , ale też z (Zieloną Wyspą) Irlandią . W dniu 17 marca przypada bowiem narodowe święto tego zielonego kraju i święto jego patrona – Św. Patryka (‘Patryk’ pochodzi rzekomo od : patrycjusz ; mnie kojarzy się z łacińskimi słowami oznaczającymi : pater = ojciec , patria = ojczyzna , patronus = patron , opiekun , obrońca) . Ambasada Republiki Irlandzkiej znajduje się w Warszawie na ul. Mysiej 5 (czarny łabędź ; piąty element) . W „Leksykonie państw świata ’94 / 95” informacje o Irlandii zamieszczone są na stronie : 204 (łabędź + Ziemia) . Kraj znajduje się w widełkach położenia geograficznego pomiędzy : 6° – 11° W i 51° – 55° N . Różnorodną symbolikę występujących tu liczb można chyba względnie łatwo zidentyfikować .

Książka premiera Węgier leżała teraz u mnie na półce obok „Podręcznego atlasu świata” wydawnictwa kartograficznego „Pilot-DAUNPOL Sp. z o.o.” z siedzibą na ul. Konarskiego 3 w Warszawie (kod pocztowy : 01-355 ; 13-355 ?! = 133-55 lub 1-33-55 ; egzemplarz kupiony w : ‘Medioteka’ Sp. z o.o. , ul. Świętokrzyska 36 lok. 30/15 , 00-116 Warszawa , księgarnia ‘Pod Samowarem’ ul. Bracka 20 , 00-028 Warszawa , w dniu 22 października 2009 , kod : 9329 , o godzinie 11:20 za kwotę : 22 PLN) . Kataklizmy i żywioły znajdują się tu na stronach : 30 – 31 (wspak :1303) . Węgry natomiast są w nim zamieszczone na stronach : 86 – 87 . Liczby te w mojej kabalistyce oznaczają : historia , dzieje oraz spontaniczna rewolucja (może być też : 18 – 16 i 18 – 17) . Irlandia zaś przedstawiona jest tam nomen omen na stronie : 67 (16 – 17) !

Symboliczne paralele w stosunku do Węgier powinny budzić w Polsce dość precyzyjnie określone skojarzenia . Przede wszystkim przychodzi tu na myśl przesławne wesołe powiedzenie o Polakach i Węgrach jako o bratankach i do szabli , i do szklanki . Sprawa kryje się w nim jednak poważna . Oba narody , często ramię w ramię , walczyły z wielkim poświęceniem o swoją i bratnią niepodległość (!) i sprawiedliwość społeczną . Można tu przytoczyć choćby wydarzenia wiosny ludów 1848 i 1849 roku oraz właśnie roku 1956 .

W dniu 31 października 2012 w kanale telewizyjnym TVP Historia o godzinie 15:55 wyświetlony został w porze zachodu słońca wstrząsający film dokumentalny Stanisława Kiełbowskiego o roku 1956 na Węgrzech pt. : „Polacy i Węgrzy” . Będą to relacje Polaków i Węgrów : nasi studenci podczas walk w Budapeszcie i bratankowie , którzy wspierali przemiany nad Wisłą . Film pokazuje , że polsko-węgierska przyjaźń niejedno ma imię (dosłownie za : Gazeta Polska telewizyjna , 26-10-2012 / 01-11-2012) .

Niektóre kraje – takie jak : Węgry , Irlandia , Meksyk , Włochy – posiadają w barwach swoich flag narodowych kolor zielony i czerwony , względnie pomarańczowy (Irlandia) . Symbolizują one u mnie : żyjąca planetę Ziemię i martwy wrak Marsa . Kiedy po latach wziąłem ponownie do ręki książkę Viktora Orbána , wpadła mi też za chwilę w ręce , położona przypadkiem gdzieś obok w domu , reklamowa torba foliowa Wydawnictw Komunikacji i Łączności z ul. Kazimierzowskiej 52 w Warszawie (kod pocztowy : 02-546 ; porównaj autobus spod ‘Rotundy’ PKO : A 546) z nadrukowanymi na niej podłużnymi reprezentacyjnymi paskami w kolorach : czerwonym (motoryzacja) , pomarańczowym (elektronika , telekomunikacja) , szarym (lotnictwo) i zielonym (budownictwo lądowe , kolejnictwo) . Niebawem również inna foliowa torba z podobnymi symbolicznymi barwami sama znalazła się w domu . Była to reklamówka firmy : Sumi Agro Poland Sp. z o.o. , mająca swą siedzibę w Warszawie na ul. Bonifraterskiej 17 (kod pocztowy : 00-203 ; ciekawe linki pod niniejszym uzupełnieniem) .

Lustrując 24 października 2012 okolice Biblioteki Narodowej znajdującej się przy Al. Niepodległości 213 w Warszawie znalazłem pustą grubościenną firmową szklaneczkę do wódki „BOLS” z wytłoczoną pod dnem „16” . Postawiona była ona na głazie narzutowym , leżącym obok drogi pożarowej pod bibliotecznym wejściem „A” i jednocześnie obok ścieżki prowadzącej do parku Pole Mokotowskie – w pobliżu liczącego 13 głazów narzutowych tamtejszego kręgu megalitycznego .

Pomyślałem sobie wówczas niebawem , że cała skarbnica naukowa ludzkości jest „pustą szklanką” (~ szklanka w 1/2 pełna , czy w 1/2 pusta) wobec braku wiedzy na temat możliwej rychłej ekspansjonistycznej dylatacyjnej eksplozji naszej Matki Ziemi (przemyśl rychło : Matka Ziemia a Matka Kościoła) . Miało to chyba jednak mieć również związek z symboliką węgierską . Pole Mokotowskie wzdłużnie trzymają niejako w karbach dwa istotne numery , właśnie : Al. Niepodległości 213 , oraz : ul. Żwirki i Wigury 32 – gdzie znajduje się restauracja Jeff’s Grill & Bar . Razem dają one zapis : 2-133-2 (213 + 32 = 213-32 = 2-133-2 ; 133 !) , co jest dla mnie bardzo tu niepokojące !

Wspomniany już przeze mnie poprzednio „Słownik etymologiczny języka polskiego” Aleksandra Brücknera podaje jedynie różnorakie formy nazewnictwa europejskiego , w tym słowiańskiego , w stosunku do państwa węgierskiego . Wymieniając pochodzenie „Hungarów” i „Madziarów” nie podaje wcale skąd wzięła się nazwa „Węgry” . Pozostaje domyślać się , iż jest ona pochodną jakiegoś pejoratywnego traktowania faktu pierwotnego wbicia się obcoplemiennych Węgrów klinem z wieloma enklawami w dotychczas przeważnie litą rozległą słowiańszczyznę .

Słownik Brücknera zamieszcza obok próby przedstawienia etymologii słowa „Węgry” wyjaśnienia językowe dla takich słów jak słów : węgiel , węgieł oraz węgier – w znaczeniu : wągier . Wszystkie te wyrazy można znaleźć na tej samej stronie o numerze , nomen omen : 609 (6-9 , 6/9) . Numer ten jest tu jakby symptomatyczny w kontekście procesu rozłamu Ziemi . Pierwotne szczepy węgierskie pochodziły z Uralu – naturalnej granicy na linii zderzania się kontynentów Europy i Azji . Od około siedmiu lat jesteśmy niemymi świadkami przyspieszającego nagle i w sposób całkowicie niespodziewany współczesnego ekspansjonistycznego rozłamu kontynentu afrykańskiego – a tym samym już całego globu – w Wielkim Rowie Afrykańskim (zobacz w uzupełnieniach pod tym artykułem wcześniej : The African Rifts – Knowing Is Living in the XXI Century !!!) . Zaczęło się i ktoś to musi teraz skutecznie połatać !

Lustrując 23 i 24 października 2012 roku rejon Parku Ujazdowskiego oraz Parku Łazienkowskiego w Warszawie stwierdziłem , że obszar pierwszego z nich zawiera się pomiędzy numerem adresowym „6” a numerem „6A” , w środku zaś parkanu drugiego z nich – w miejscu zabudowań Obserwatorium Astronomicznego UW i Ogrodu Botanicznego UW – widniej numer adresowy : Al. Ujazdowskich 4 (kod pocztowy : 00-478) . Jak się okaże , w sposób szczególnie charakterystyczny brakuje tam obsadzenia „2” i pod takim adresem nic nie występuje .

Czwórka obok szóstki (4-6 = Z↑) stanowi dla mnie akt zawarcia w tym miejscu mementa na temat ekspansji Ziemi . Zwłaszcza , że po przeciwnej stronie ciągu Traktu Królewskiego mamy tu szczególne numery Al. Ujazdowskich : 1/3 i 5 (gdzie : 1-3-5 = ustalone przeze mnie niedawno umowne parametry ekspansji Ziemi) . Należą one do kompleksu zabudowań : Urzędu Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej (główny gmach urzędu i połączony z nim łącznikiem mniejszy pałacyk ; jednakowego kroju wewnętrzne lampy oświetleniowe) .

Podobna sytuacja z dodatkową obecnością „1” (akurat : Szkoła Podstawowa nr 23 ; 1 + 2,3 / 2 = 1,65 = ~ 1,7) i charakterystyczną nieobecnością „2” występuje na ul. Mikołaja Reja w Warszawie , gdzie znajduje się używane praktycznie formalne wejście do Ministerstwa Środowiska . Wyniosłe mury jego gmachu wołają tam do urzędników za antycznym filozofem swoim „Reja 3/5” , że : „Panta rhei !” (wszystko płynie = nie ma niczego trwałego na tym świecie) . Zwłaszcza zaś napręża się obecnie litosfera naszej , żyjącej jeszcze poniekąd , Zielonej Planety (błękitnej też , ale przede wszystkim zielonej = żywej) !

W miejscu przeznaczonym na „2” na ul. Reja znajduje się niewielki miejski park , który zlokalizowany został na : Skwerze Sue Ryder (skojarzenie : rider = jeździec , albo też : rider = aneks ; rajdować = płynąć już znacznie szybciej , etc.) . W krótkim ciągu ul. Reja po drugiej stronie ul. Krzyckiego znajdują się jedynie numery : 4 i 6 , oraz 7 i 9 (na ul. Reja pod ‘9’ : Teatr Ochoty) . Są to cyfry dwóch liczb określających z jednej strony jako jedynie „4” i „6” : ekspansję Ziemi , a z drugiej strony charakteryzujących symbolicznie obiekt i czas kazusu eksplozji warszawskiej „Rotundy” (niejako Al. Jerozolimskie 46 , rok 1979) . Ekspansjonistyczne „Memento mori a priori” rozcapierzyło swoje macki również i w tym newralgicznym miejscu naszej polskiej stolicy !

Imię „Sue” to zdrobniała forma anglosaskiego imienia : Suzan – Zuzanna – oznaczającego kwiat lilii . Ciekawe , że w książeczce Bogdana Kupisa wypadło ono na stronie : 302 (porównaj : mój odjazd spod Parku Ujazdowskiego) , a jedyna lilia , znaleziona szybko w moich podręcznych poradnikach (Wilhelm i Dorothee Eisenreich : Przewodnik do rozpoznawania roślin i zwierząt na wycieczce , Multico 1993 ; Wilhelm Eisenreich : BLV Tier-Und Pflanzen Führer für unterwegs , BLV 1999) znalazła się na stronie : 164 (porównaj poniżej : ‘Przełom Niepodległości’ i 220 (= dwa z trzech łabędzi) . Jest to : lilia złotogłów (lilium martagon) , Türkenbund Lilie – o szczytach kwiatów w kolorze kojarzącym się mi obecnie z sumą barw świeżo teraz otynkowanego mojego byłego bloku mieszkalnego przy ul. Archiwalnej 7 w Warszawie .

Jeżeli niejako rozetniemy obszar całego wielkiego Pola Mokotowskiego jego linią podziału wzdłuż Al. Niepodległości na część lewą i prawą (prawa to ta bliżej Wisły) , to na czterech flankach takiego podziału odnajdziemy numery Al. Niepodległości : 210 , 217 (2-17) , 164 (16-4) oraz 177 . Numer „210” (→ w ‘10’ = akuratność , prawda) umiejscowiony jest w rogu przylegającym tu od strony : Instytutu Techniki Budowlanej , Politechniki Warszawskiej oraz International Business Center . Znajdujący się obok gwiaździsty gmach Głównego Urzędu Statystycznego nosi numer : 208 . Numer „217” należy do rogu leżącej nieopodal tego miejsca : Ambasady Królestwa Danii . Stosując tę prostą metodę przyporządkowania węgłów naszego „Przełomu Niepodległości” uzyskamy przyłączenie numeru „164” (porównaj : Evan 416 i 6:14) do rejonu : Państwowego Instytutu Geologicznego i Głównej Szkoły Handlowej !

Ciekawe , że „niepodległościowy” numer „164” można skojarzyć tu z : planetoidą z pasa głównego asteroid „164 Eva” – odkrytą 12 lipca 1876 roku (wcześniejsze tu ‘karciane’ rozwinięcie : 1876 = 18-17-16) , obiegającą Słońce w ciągu około 4,27 roku (= Ziemia + ‘łabędź 17.’) w średniej odległości 2,63 jednostek astronomicznych (= ‘łabędź’ z 1963 roku) . Imię „Ewa” również konweniuje z postacią kamiennej „Pani S” z Pola Mokotowskiego (porównaj wcześniej) . Oznacza ono wszakże : osobę dającą życie .

Wracając do zarysowującej się tu kwestii duńskiej , należy wyjawić , że Dania leży w widełkach : 8° – 15° E oraz 55° – 58° N . We wspomnianym wcześniej leksykonie informacja o niej podana jest na stronie 121 (1-21) . Nieco dalej przedstawiony jest banknot o nominale 50 koron duńskich o numerach : 3833045 oraz A0721H . Liczba „3833” stanowi bodaj numer rejestracyjny wozu straży pożarnej o numerze służbowym 303 [W] 21 (303 , 383 , 3/3 = motyl , może też być : ćma = moth) , biorącego 14 października 2012 udział w akcji pod akademikiem „Babilon”. Z kolei „0721” (7-21) to może coś do : 217 , oraz : 217-177 (217-177 → 777-21-1) ? Karetka pogotowia miała 14 października 2012 pod „Babilonem” numer : 7261 (72-6-1 ; cofnij) . Czegoś bodajże tejże duńskiej forsie brakuje !

Na karcie „3” najnowszego rewelacyjnego książeczkowego wydania dzieła kartograficznego „Atlas Warszawa moje miasto” z 2012 roku wydawnictwa DEMART S.A. (ul. Poczty Gdańskiej 22A , 02-495 Warszawa) można zmierzyć linijką odległość oznaczonej na mapach jako „[A]” Ambasady Republiki Węgierskiej z ul. Chopina 2 (!) oraz identycznie oznaczonej Ambasady Republiki Irlandzkiej z ul. Mysiej 5 (!) od dokładnie przedstawionego miejsca w Parku Ujazdowskim , w którym 46 lat temu jako niespełna trzyletnie dziecko karmiłem nieme łabędzie . Dzisiaj znajdują się tam wspomniane wcześniej białe schody , prowadzące spod wyniosłej nadbrzeżnej rotundy wprost do wody parkowego stawu (Wikipedia nie używa tu określenia ‘altana’ , ale akurat właśnie : rotunda) . Pierwszy pomiar daje tu , nomen omen : 22 mm (= 220 m) , a drugi : 105 mm (= 1050 m) !

Na 59. dodatkowych kartach można oglądać tu plany licznych miejscowości podwarszawskich . I tak , nomen omen , na karcie „67” przedstawiony jest : Milanówek . Na karcie „61” i „17” (porównaj : Pole Mokotowskie 617-22) : Latchorzew . Na „55” : Wiązowna . Na „76” znajduje się : Żabieniec . Karta „52” przedstawia : Zielonkę . A karta „46” (= Z↑) zawiera : Nieporęt . Na karcie o tym numerze znajdziemy również , nomen omen fenomen : Kąty Węgierskie . Z kolei „69” (~ 609 = 6/9) pokaże nam miejscowość o nazwie : Granica !

Niemal dokładnie 28 lat temu (porównaj : GUS pod 208) rozpocząłem studia dzienne na Wydziale Geodezji i Kartografii Politechniki Warszawskiej w jego Instytucie Poligrafii (porównaj : znane już „łabędziowe” elementy w numerach telefonów ‘Poligrafii’ z mojego schematu struktury dynamicznie ekspandującej Ziemi) przy ul. Konwiktorskiej numer 2 . Dziś jest to Zakład Technik Poligraficznych tejże uczelni wyższej , gdzie niejako – ostatecznie nieskutecznie – formalnie studiowałem . Adres linkowy prowadzący do listy absolwentów studiów dziennych tegoż zakładu z danymi roczników , wśród których są nazwiska moich kolegów i koleżanek ma liczby : 193 oraz 135 (i tylko te) .

Jak już przedstawiałem , 19 dzień (3 miesiąca) marca jest dniem moich chrzcielnych imienin (Józefa ; i czarny kot – postrach myszy gazowni – także : Józek) , a sama „19” (formowo : domek na nóżce + fala) skutecznie symbolizuje w mej kabalistyce ostrzegającą przed niebezpieczeństwem latarnię morską (ewentowo : 19 sierpnia = Światowy Dzień Latarń Morskich) .

Liczba „135” z kolei symbolizuje już u mnie dobiegające swego krytycznego geofizycznego maksimum rzeczywiste według mnie parametry naturalnej ekspansji Ziemi (pierwotny promień Ziemi razy 1,7 = pierwotna jej powierzchnia razy 3 , przy jednoczesnym ‘zjedzeniu’ w procesach górotwórczych około 10 % pierwotnej powierzchni jej kontynentów = pierwotna jej objętość razy 5 ; oczywiste tu zaokrąglenie 1,7 do 2 w sposób symptomatyczny nie jest uwzględnione : na znak destrukcyjnego braku rozpiętości systemu geofizycznego do tak niebywale wygórowanej wartości !) .

Późnym wieczorem w poniedziałek 29 października 2012 po raz trzeci pojechałem rozejrzeć się po okolicy Parku Ujazdowskiego . Zaraz po dojechaniu pod Ministerstwo Sprawiedliwości spostrzegłem tam o godzinie 22:24 autobus komunikacji miejskiej linii 116 o numerze bocznym : 8546 (-46 lub -546) . Zauważyłem , że w gablocie ulicznej galerii artystycznej pierwszego pobliskiego przejścia podziemnego pod Placem Na Rozdrożu jako drugi od lewej strony (za obrazkiem z marszałkiem Józefem Piłsudskim) wystawiony jest żółtobeżobrązowy łagodny akt kobiecy . Oznaczony jest on tam właśnie numerem : 46 . W pobliskim butiku numer 16 ten uroczy wizerunek nagiej młodej dziewczyny można wykupić za : 550 PLN .

Pod numerem Al. Ujazdowskie 22 – w pięknej kamienicy z żółtobeżowej i brązowej cegły – po lewej stronie od bramy znajduje się utrzymany w biało-niebieskiej kolorystyce oddział „׃׃ Idea Experta” . Na prawo zaś od niej zlokalizowana jest świecąca na swoim szyldzie kolorami flagi meksykańskiej – to jest : czerwienią , bielą i zielenią – „La F!esta . Tortilla Restaurant” . Meksyk o powierzchni 1,96 mln km² leży w widełkach : 87° – 117° W i 15° – 33° N . W przedstawionym tu już moim leksykonie znajduje się na stronie : 305 . Notabene Włochy o powierzchni 301 278 km² leżą pomiędzy : 8° – 19° E (związek , ostrzeżenie) i 36° – 47° N (nieco zmodyfikowana przekładnia losu ; porównaj : Silver Bridge 1967 , ofiar 36/37 i 46/47) , a w moim leksykonie informacja o nich zaczyna się na stronie : 480 .

Słowo „festa” oznacza w języku włoskim : zabawę . W moim podręcznym słowniczku – Bogusławy Szczepanik i Andrzeja Kaznowskiego „Słownik włosko-polski , polsko-włoski” (‘Ex Libris’ Galeria Polskiej Książki Sp. z o.o. , Warszawa 2009 , ul. Dęblińska 13 , 04-187 Warszawa ; w Dęblinie miałem swego czasu puszczać w powietrze sondy z balonami meteorologicznymi , do czego jednak z pewnych szczególnych względów nie doszło) – słowo to znalazło się na stronie , nomen omen : 220 . Stronę z „trzema łabędziami” (222) rozpoczyna tam słowo : kobieta (figlia) ! Z krótkiej lustracji tego interesującego fragmentu Traktu Królewskiego odjechałem ponownie jak poprzednio z przystanku usytuowanego przy Parku Ujazdowskim obok Ambasady Kanady o godzinie 22:53 autobusem linii 107 z numerem bocznym : A 302 .

Niesamowita doktor Miranda Grey (Halle Berry) w wyświetlonym w piątek 26 (13 + 13) października 2012 o godzinie 22:00 (z reklamami 135 minut , do 00:15) amerykańskim thrillerze „Gothika” (reż. : Mathieu Kassowitz , wyk. Halle Berry , Penelope Cruz , USA 2003) wykrzyczała w pewnym momencie do swego adwersarza : „Nie jestem wariatką , jestem nawiedzona !” . W nieco diabolicznym filmie tym przepływa ona basen pływacki 55 razy , a samochód , którym jedzie na miejsce swej tajemniczej zbrodni ma numer : 719-L8H .

Liczba z odwróconą kolejnością cyfr „917” (wspak : 719) pojawia się w związku z realizacją innego filmu – mianowicie , nomen omen , filmu „Przepowiednia” (? czyżby tu jednocześnie : L8H = LHB = lhb = 947 z ulic Warszawy ; LHB = ☺ Love Halle Berry ?) . Chwilę później piękna doktor Grey wciąga z ukrycia klucz do swej willi . Numer „719” (71-9 lub 7-19) jest nabity stemplami na jednym z kilku kluczy do mojego mieszkania pod „16” . Klucz ten – o długości aż 133 milimetrów – leży teraz u mnie w skrytce (132 mm miał poprzednio ‘jowiszowy’ , drugi z kompletu trzech takich samych kluczy) .

Na liczniku kilometrowym samochodu doktor Mirandy Grey widać w stop-klatkach numer : 217215[2/3] (2-17-2-15-2/3 = 18-17-16-15-23) . W tym samym mniej więcej czasie w TVP 1 w thrillerze : „Oszukana” (reż. Damian Harris , USA 1991) na drzwiach pokoju widać było wyraźnie numer : 215 ! Rzeczywiście małe dziecko , które pojawiło się niespodziewanie w pewnym momencie lat osiemdziesiątych w „łabędziowym trójkącie babilońskim” , zmieniło przeznaczenie , a zatem – jak mam nadzieję – dalszy bieg historii !

P.S. : Dzisiaj obchodzone są imieniny : Augusta (w książce Bogdana Kupisa strona : 36) , dla innych są to imieniny : Augustyna (str. : 37) , dalej jeszcze imieniny : Godzimira (str. : 109) , imieniny : Krzysztofa (str. : 156) , Saturnina (str. : 247) , Urbana (str. : 276) . Każde z tych imion wyraża coś przy pomocy swej etymologii . Według wymienianego autora , imię „August” pochodzi od łacińskiego : augustus – co równa się : święty , uświęcony , natchniony , czcigodny , dostojny , wspaniały , boski . Napełniony mocą , ale i fascynujący – jako wieszczek przepowiadający z lotu ptaków .


Osoba przypominająca wyglądem moją siedmioletnią koleżankę
o właściwym jej imieniu i węgierskim nazwisku
 http://profile.ak.fbcdn.net/hprofile-ak-ash3/41380_100000924213270_6285_n.jpg

Maryna (imię) / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Martyna_(imi%C4%99)

Maria / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Maria

Maria w ewangeliach
 http://www.gizycko.baptysci.pl/artykuly/maria_w_biblii.html

Demetriusz (imię) / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Demetriusz_(imi%C4%99)

Demeter / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Demeter

Wołga / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Wo%C5%82ga

File:Ujazdów rzeźba 2.jpg
 http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Ujazd%C3%B3w_rze%C5%BAba_2.jpg

Ujazdów rzeźba [Powiększenie]
 http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/38/Ujazd%C3%B3w_rze%C5%BAba_2.jpg

Laws of the Nation , #Impreg-Nation
 http://th01.deviantart.net/fs70/300W/f/2012/129/e/9/e9bd49e5a5948605f4711ac371741fa0-d4z4she.jpg

Rzeźba „Ewa” Edwarda Wittiga / Wikipedia
 http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/bf/Rze%C5%BAba_Ewa_Edwarda_Wittiga.JPG

Ewa / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Ewa

164 Eva
 http://pl.wikipedia.org/wiki/164_Eva

Park Ujazdowski w Warszawie / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Park_Ujazdowski_w_Warszawie

Park Ujazdowski Warszawa – oficjalny portal stolicy Polski
[22 października 2009]
 http://www.um.warszawa.pl/o-warszawie/kompendium-wiedzy/park-ujazdowski

Park Ujazdowski
 http://warszawa.wikia.com/wiki/Park_Ujazdowski

Pole Mokotowskie / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Pole_Mokotowskie

Pole Mokotowskie Zielona Warszawa
 http://zielona.um.warszawa.pl/tereny-zielone/parki/pole-mokotowskie

Category:Glacial erratic in Pole Mokotowskie (Ochota)
 http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Glacial_erratic_in_Pole_Mokotowskie_(Ochota)

Pomniki przyrody w Warszawie / Wikipedia
[411 – 13 głazów , krąg megalityczny]
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Pomniki_przyrody_w_Warszawie

Wydawnictwa Komunikacji i Łączności WKŁ
 http://www.wkl.com.pl

Sumi Agro Poland
 http://www.sumi-agro.com.pl

Sumi Agro [Image]
 http://www.agrolok.pl/gfx/image/sumiagro_start.jpg

Salad Story
 http://www.saladstory.com

Global Warming Effect In City Stock Photo : Shutterstock
 http://www.shutterstock.com/pic-89344516/stock-photo-global-warming-effect-in-city.html

-----------------------------------------------

Wynter Gordon – Dirty Talk [Official Video] / wyntergordon
 http://www.youtube.com/watch?v=r4XjmDqG48A

Adele – Rolling In The Deep / AdeleVEVO
 http://www.youtube.com/watch?v=rYEDA3JcQqw

Adele – Rolling In The Deep (Avicii Remix) / Luis Aguirre
 http://www.youtube.com/watch?v=Tc_xYsylYAw

Adele – Rolling In The Deep (Dubstep BEST Remix) HD / duduqaz
 http://www.youtube.com/watch?v=5ozs0IKkZWI

Adele – Rolling in the Deep (VILLA remix) / villanese
 http://www.youtube.com/watch?v=FogQA55WByc

Adele – Rolling In The Deep (Jr Blender Reggae Remix) / TheExclusivemix
 http://www.youtube.com/watch?v=l7mzr69pF8c

Adele – Rolling in the Deep [Reggae Remix] / kushtrim0ks
 http://www.youtube.com/watch?v=CCdP1nbsc1Y&feature=related

Envis – Endovascular Vision
 http://endovascularvision.com/envis.png

Envis – Environmental Information System [India]
 http://www.eptri.com/images/ENVIS3.jpg

Envis – Environmental Information System (ENVIS)
[Foto : 2/16 – dzieci , 4/16 – 13 lub 15 bocianów , 12/16 – panda ruda]
 http://www.envis.nic.in

Zapowiedź (Knowing) 2009 – polski zwiastun filmu / szydlowski100
[0:38 – ‘81’ , 0:49 – ‘5161’]
 http://www.youtube.com/watch?v=3p2gPuh1hFs

Knowing (the ending of old and beginning of something new) / th0ut
[... ending of old – 1:33 – beginning of ...]
 http://www.youtube.com/watch?v=iO_W7cMWBMg&NR=1&feature=fvwp

Knowing / Zapowiedź (2009) spot nr 1 / TVJoeMonster
[0:20 – ‘5161’ ; → MARCH 20]
 http://www.youtube.com/watch?v=ocEV5fFOsQc

HALLOWEEN , HALLOWEEN !!!
Zbigniew Charnas : http://latimesblogs.latimes.com/.a/6a00d8341c630a53ef013488b7b47f970c-600wi 01.11.2012 19:52


Motto :

Życie dane jest człowiekowi od Boga po to , aby poszukiwał prawdy .
A nie po to , aby zwalczał przejawy najgorszej nawet rzeczywistości .


Wczorajsza noc – 31 października 2012 – była nocą Halloween . Przez cały czas świecił jednak w Warszawie jasno Księżyc , będący dwa lub trzy dni po swej pełni . Świecił bardzo wysoko . Po jego prawej stronie widoczny był niezwykle jaskrawy tej nocy Jowisz . Przespacerowałem się tej nocy po Ochocie , po czym wróciłem na Wolę . Nieco po godzinie pierwszej Jowisz znalazł się względem Księżyca niemal na linii horyzontalnej . Linie tę można było o tej akurat porze poprowadzić równolegle wzdłuż linii ciągu ul. Kasprzaka , a dokładniej zgodnie z kątem orientacji przestrzennej ul. Prostej .

Odległość Jowisza od Księżyca wynosiła tyle , ile liczy część mojego klucza „719” bez jego uchwytu – to jest 111 milimetrów na ramieniu około 580 milimetrów . Te 11,1 cm pasuje w pewien sposób do aktualnej od północy daty 1 dnia 11 miesiąca . Pokusiłem się również o jakieś sensowne dopasowanie kierunku powstałej na halloweenowym niebie osi-strzałki Jowisz-Księżyc (←←J←K←((((..) . Zauważyłem w końcu , że ul. Prosta doprowadza nas realnie – a przez to może też symbolicznie – do pojęcia Organizacji Narodów Zjednoczonych (Rondo ONZ w Warszawie) .

Przedłużona wirtualnie oś tej ulicy trafia w odległości około 235 km od tego ronda w przybliżeniu we wzgórze o wysokości 254 m n.p.m. leżące w rejonie początku Wyżyny Białoruskiej , skąd bierze swój początek rzeka Narew (we wspomnianym wcześniej atlasie geograficznym z 1962 roku mapa na str. nr : 15) . Wstecz linia ta ciągnie się aż. w okolice Lizbony w Portugalii . Natomiast dalsze ekstrapolacyjne przedłużenie tejże linii na globusie na wschód trafia w rejon aglomeracji rosyjskiej stolicy Moskwy !

Zanim wybiła pierwsza w nocy , jakieś trzy kwadranse wcześniej przystanąłem pod moim byłym domem mieszkalnym przy ul. Archiwalnej 7 . Stojąc na zachodnim podwórku zaobserwowałem , że uwzględniając obie strony bloku jedynie w mieszkaniu numer 23 świeci się mocne górne światło . Paliło się ono intensywnie w dużym pokoju . Tam , gdzie blisko 43 lata temu z moją uroczą koleżanką o węgierskim nazwisku bawiliśmy się radośnie w dom .

Z okolicy tej odjechałem dopiero spod Hotelu „IBIS” . Jego świetlna tablica ogłaszała , że noc kosztuje w nim : 155 PLN . Trafił mi się tam – nomen omen o godzinie 0:55 – autobus nocny linii N 43 o numerze bocznym : 8861 (-61 = 16) .

Kiedy przyszedłem już w końcu do domu , zorientowałem się , że w zeszycie programu telewizyjnego pojawiły się pewne ciekawe „numeryczne” zapisy repertuarowe . Akurat leciał po nocy w TV 4 odcinek serialu zatytułowanego : „Wzór” (w oryginale : ‘Numbers’) . Był to odcinek numer : 22 !

Dalej okazało się , że tego dnia wyświetlono jeszcze między innymi następujące odcinki stałych seriali : „Pierwsza miłość” – 1576 , „Plebania” – odcinek 1367 , „Galeria” – 116 i 117 , „Wszystko przed nami” – 22 , „Moda na sukces” – aż 5708 , „Hotel 52” – 43 , „Ja to mam szczęście !” – 43 , „Przygody Sindbada żeglarza” – 43 , „Ja , ona i Eva” – 43 , „Rodzina zastępcza” – 43 , „Synowie” – 13 , „Barwy szczęścia” – 813 , „Na dobre i na złe” – 497 , „M jak miłość” – 941 (raczej : 94-1 , choć może też : 9-41) , „Dlaczego ja ?” – 46 , „Świat według kiepskich” – 234 , „Dom nie do poznania 4” – 104 , „Pokojówka na Manhattanie” – 161 , „Julia” – 155 (porównaj : 0:55 – Hotel IBIS ‘155’ i autobus 88-61) , „Ukryta prawda 2” – 115 , „Detektywi” – 1019 , „Nowe przygody Robin Hooda” – 17 , „Arkana magii” – 736 , oraz : „Mindfreak – iluzjonista Criss Angel” – 16 !


Halloween / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Halloween

Black Swan . The Wrestler & Requiem for a Dream
 http://www.theballetbag.com/wp-content/uploads/2010/11/BS-Promo-Posters.jpg

The Black Swan Redux / omegakid
 http://cdn.buzznet.com/assets/users16/omegakid/default/black-swan-redux—large-msg-120435352083.jpg

Story Of The Year . The Black Swan
 http://image.maniadb.com/images/album/332/332354_1_f.jpg?d=20120105031942

Story Of The Year , Wallpaper / Giajinn
 http://fc03.deviantart.net/fs50/f/2009/258/6/b/Story_Of_The_Year_Wallpaper_by_Giajinn.jpg

Black Swan , Natalie Portman , Vincent Cassel , Mila Kunis
 http://elementeden.com/blog/us/files/2010/12/SEE-ME2.jpg

-------------------------------

ANIA WYSZKONI „Wiem że jesteś tam” – oficjalny teledysk
 http://www.youtube.com/watch?v=YmxAFAvdqhs

LATARNIE SĄ WAŻNE ...
Zbigniew Charnas     02.11.2012 21:38

Zderzenie autobusu miejskiego z ciężarówką . Są ranni . [A 018]
 http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,12783782,Zderzenie_autobusu_miejskiego_z_ciezarowka__Sa_ranni.html

Do poważnego wypadku doszło dziś przed godz. 7 na Ursynowie . Autobus linii 179 [A 018] zderzył się z ciężarówką . Cztery osoby zostały zabrane do szpitala .

----------------------------

Putin nie może latać samolotem . "Stary uraz odnowił się po locie z żurawiami"
 http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/putin-nie-moze-latac-samolotem-stary-uraz-odnowil-sie-po-locie-z-zurawiami,286287.html

Sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow potwierdził , że Władimir Putin odczuwa pewne dolegliwości zdrowotne . Według "Wiedomosti" , stary uraz odnowił się po słynnym locie z żurawiami .

----------------------------

Motoszybowiec spadł blisko ruchliwej ulicy
 http://tvp.info/informacje/polska/motoszybowiec-spadl-blisko-ruchliwej-ulicy/8985753

W Warszawie spadł motoszybowiec. Dwie osoby – pilot i pasażer – zostały ranne . Wypadek wydarzył się niedaleko ul. Powstańców Śląskich – pomiędzy hipermarketem a pasem startowym lotniska na Bemowie . Zdaniem strażaków przyczyną mógł być brak paliwa .

----------------------------

Telewizyjny Kurier Warszawski 2-11-2012
 http://www.tvp.pl/warszawa/informacyjne/kurier-warszawski/wideo/02112012/8986287

IMPORTANT LAMPS : #67.55.8 , #4.94.81/82/83
Zbigniew Charnas : http://reel.presscdn.com/wp-content/uploads/2011/02/black-swan-poster-476x673.jpg 06.11.2012 22:22


Wieczorem i nocą z 3 na 4 listopada 2012 odwiedziłem miejsca „lampowe” na ul. Powstańców Śląskich przed pasem startowym lotniska na Bemowie oraz na ul. Eugeniusza Romera przy ul. Stanisława Herbsta na Stokłosach . Eugeniusz Romer był znanym polskim , nomen omen , geografem , kartografem i geopolitykiem , a Stanisław Herbst , nie mniej nomen omen , polskim historykiem (badaczem nowożytności i wojskowości) oraz varsavianistą .

Tego dnia trafiła mi się po raz pierwszy kawa o nazwie : „GREEN ECLIPSE . Casa de Café” . Kupiłem ją sobie w LiDL-u za : 11,69 (nomen omen do dalej : wagon metra 1069) . Wizerunek na słoiku tego produktu przedstawia obraz podobny do tego , który wykorzystano w logotypie plakatów do filmu : „Zapowiedź” . Tyle , że zamiast czerwieni mamy tu , nomen omen , zieleń . Pewnie ażeby było coś wymownego w nawiązaniu do postaci naszego wybitnego kartografa , po północy znalazłem wystawiony przez kogoś pod śmietnik (bywają w takim miejscu nawet cenne książki) uszkodzony nieco globus polityczno-fizyczny o podziałce : 1 : 40 000 000 (około 32 cm średnicy) .

Znalezisko to zainspirowało mnie do względnie dość dokładnego określenia przebiegu okrążającej cały ziemski glob linii – dzielącej go na możliwie równe półkule – której to linii kierunek wskazał halloweenowy (01:00 , 01-11-2012) układ Jowisza i Księżyca , a wyznacza ją oś ul. Prostej i ul. Świętokrzyskiej w Warszawie . A także wieża ciśnień i komin Gazowni Warszawskiej na Woli . Okazuje się , że pierścień takowej linii napotyka na swej drodze następujące wielkie miasta świata : hiszpańską Sevillę , szwajcarskie Berno , czeską Pragę , Warszawę , białoruski Mińsk , Moskwę oraz chiński Szanghaj . A oprócz rosyjskiego Smoleńska , także małe miasteczko nad Rodanem w południowo-wschodniej Francji o nazwie : Charnas !

Lustracji na ul. Powstańców Śląskich na Bielanach dokonałem dosłownie z lusterkiem i latarką w ręku , gdyż potrącona przez spadający motoszybowiec lampa leżała tam na trawniku pokotem (odpiłowana przez strażaków po kolizji) . Jej numer to : 67558 (67-55-8 – czarne łabędzie z wyszczególnieniem ; porównaj : 67-55-8 a 617-22) . Sąsiadujące z nią bezpośrednio lampy mają numery : 67556 i 67559 (6755-6 i 6755-9 → 6755-69) . Lampa z naprzeciwka na tej ulicy – stojąca tam w linii lądowiska – ma numer : 70091 (wspak : 19007 = 19-007 = ostrzeżenie od Jamesa Bonda !) .

W stronę Ursynowa udałem się jakieś niecałe trzy kwadranse przed północą ze stacji metra „Młociny” . Musiała być już gdzieś prawie za kwadrans godzina dwudziesta czwarta , kiedy przejeżdżałem przez stację „Wilanowska” składem metra w wagonie z numerem : 2035 (2-3-5) . Kolejny miał w nim numer : 1069 , a ostatni : 2036 (do : 36/37 = przekładnia losu za ‘Przepowiednią’) . Na miejscu okazało się , że w rejonie przystanku [*] autobusowego na ul. Romera przy samej ul. Herbsta – tam gdzie w Dzień Zaduszny rozbił się na ciężarówce autobus linii 179 o numerze : A 018 – lampy mają numery : 49481 , 49482 , 49483 (4-94-81/82/83 ; 94 = fala + ziemia – motyw od książki o powikłanych losach odkryć i wynalazków ; 81/82/83 = rozszerzona przekładnia losu utworzona od filmu ‘Zapowiedź’) .

Obok wspomnianego skrzyżowania znajduje się restauracja „Quattro” z wystawioną ceną za lunch : 16 PLN (4 + 16 ; porównaj : nieco wyżej wpisy z ‘164’ i ‘416’ , oraz : moje uzupełnienia z marca 2012 , od zatytułowanego : ‘Felice Quattro ◄X► Punti Cardinali’ , aż do słów z : Red Quattro Lights) .

Z tej niewielkiej nocnej eskapady wróciłem składem metra w którym znalazł się przypadkowo wagony z numerami : 1037 oraz 1038 (do układu : 36/37/38 = rozszerzona przekładnia losu) . O godzinie 00:26 już 04-11-2012 przejechał on przez stację „Wilanowska” . Tak , iż zdążyłem jeszcze pod Dworzec Centralny na odjazd godzinie 00:45 na nocnego autobus linii N 45 . Trafił mi się on tam akurat z numerem : 4937 (49-37 ; do : numerów lamp i przekładni losu) .

Późnym popołudniem 4 listopada 2012 ponownie udałem się na rekonesans w rejon skrzyżowania ul. Herbsta i ul. Romera na Stokłosach . Ponownie trafił mi się w mej drodze skład metra z wagonami numer : 1037 i 1038 . Tum razem trafiłem na nie o godzinie 16:02 (vel : 16:00 – rozbieżność ekranowego zegara wagonowego i zegara peronowego) na stacji „Centrum” . Przez „Wilanowską” przejechaliśmy o 16:14 (vel : 16:12) , a do „Stokłosów” dojechałem o godzinie : 16:19 (vel 16:17) .

W trakcie mej sytuacyjnej analizy zderzenia autobusu A 018 (‘łabędź 18’ ; czy ma to być już przeszłość , czy też jeszcze przyszłość ?!) z ciężarówką o numerze rejestracyjnym : ERW 62 HJ (‘łabędź 16’) okazało się na miejscu , że autobus skręcał w lewo do przystanku o nazwie : „Dunikowskiego 01” [**] . Miał przez to wjechać we fragment ulicy przebiegający pomiędzy budynkiem mieszkalnym przy ul. Herbsta 4 a takim też budynkiem przy ul. Dembowskiego 4 (4 & 4 , 2 x Ziemia) . Tymczasem odpowiednio silny odrzut zderzenia skierował go na prawo , czyli w stronę bloku mieszkalnego przy , n’omen , ul. Dembowskiego 6 (tu nie : 4 & 4 = Constant Earth , ale : 4 + 6 , razem : 46 = Earth Up) .

Jak widać na fotografiach ze zdarzenia (linki poniżej) , zjechały się tam po wypadku dwie jednostki straży pożarnej o numerach służbowych : 317 [W] 22 i 317 [W] 25 (3-17 = 17 marca , Zbigniewa = ‘łabędź 17’) . Jedna z policyjnych furgonetek miała numer służbowy : Z 649 (-49) , a numer rejestracyjny bodajże z : 8517 (85.17) . Druga zaś bodaj : Z 647 , oraz na pewno z : 8523 (85.23) . Dochodząc tam w niedzielę w dwa dni po wypadku około godziny 16:45 minąłem się obok przystanku [**] przy pechowym skrzyżowaniu z autobusem linii 179 o numerze : A 013 , a nieco później o 16:55 z takim samym wozem komunikacji miejskiej o numerze : A 015 (13 + 15 = pech i dziecko ; porównaj również Al. Ujazdowskie 13 i 15 – vis a vis wejścia do Parku Ujazdowskiego) .

Odchodząc stamtąd ul. Romera dostrzegłem zmierzający tam do skrzyżowania około godziny 17:05 autobus linii 195 o numerze bocznym : 8546 (-546 – znany spod ‘Rotundy’ PKO i Gazowni Warszawskiej na Woli , -46 = Z↑) . Następnego dnia w poniedziałek 5 listopada trafił mi się ten autobus do jazdy jako „167” na ul. Conrada przy ul. Powstańców Śląskich o godzinie : 11:17 (porównaj też u mnie wcześniej w artykule : nieciągłość Conrada we wnętrzu Ziemi) .

Nieopodal miejsca tej wymownej kolizji komunikacyjnej znajduje się ursynowski Park im. Jana Pawła II . W parku tym usytuowane są dwa głazy-pomniki . Na jednym z nich złotymi literami napisano : „Park im. Jana Pawła II . Urządzony przez Gminę Warszawa-Ursynów w 80. rocznicę urodzin Ojca Świętego . 18 maja 2000 r.” . Drugi kamień głosi zaś ku przypomnieniu przechodniom memento : „Pamięci milionów Polaków wywiezionych na Syberię w latach 1939 – 1956 mieszkańcy Ursynowa” .

Przy inkryminowanym skrzyżowaniu znalazłem bladofiołkowobeżową dzierganą rękawiczkę dziewczęcą , a pod pobliskim wielkim kościołem dziecięcą rękawiczkę w kolorze różowym . Odjechałem stamtąd spod stacji metra „Stokłosy” o godzinie 17:42 autobusem linii 179 o numerze : A 005 (zapewne : piąty element) . Akurat jego komunikacyjny spiker zapowiedział zaraz przystanek przy ul. Pięciolinii . Dalej przesiadłem się w autobus linii 185 , którym dojechałem w kolejne miejsce „lampowe” – to jest tam , gdzie na Wisłostradzie wjechał niedawno w lampę pijany biskup Piotr Jarecki .

Biskup miał ten niegroźny na szczęście wypadek 20 października 2012 roku , a w dniu 22 października 2012 Kuria Metropolitalna Warszawska przekazała do publicznej wiadomości oświadczenie biskupa Jareckiego , w którym między innymi przeprosił za dokonane zgorszenie (Super Express , 23-10-2012) .

Na miejscu tego bulwersującego zdarzenia drogowego stwierdziłem obecność najwyraźniej powypadkowego wgięcia w jednej z lamp . Ma ona numer : 40910 (4 + 91 = Ziemia + ostrzegająca latarnia morska) . Pobliska jej lampa , stojąca przed pechowym dla biskupa zakrętem , ma numer : 40911 (4 + 9.11 = Ziemia + W.T.C. – N.Y.C. – 11-09-2001) . Trzecia lampa , stojąca na szpicu skrętowego trójkąta zieleni ma numer : 6111 (wspak : 1116 ; porównaj : okolice Parku Ujazdowskiego , wieczorem 23-10-2012 , autobus numer : 1116) . Leżały pod nią jeszcze plastikowe fragmenty reflektorów rozbitego auta .

W miejscu tym od Wisłostrady odchodzi ul. Boleść . Dalej prostopadle na skarpę wiślaną wspina się jej przedłużenie . Jest to już ul. Mostowa . Kończy się ona obok baru mlecznego zwącego się : „Pod Barbakanem” , gdzie swego czasu gościłem w grupie studenckiej , ciesząc się niedocenianą jeszcze w całej pełni obecnością mojej lubrej „łabędzicy” . Pewnie więc ulica , której nazwa przypomina pojęcie połączenia mostowego , znalazła się tu nie bez kozery .

Niezbyt wiele brakowało , aby rozpędzony samochód biskupa Piotra Jareckiego (Piotr , Peter – czyli : ‘skała’) wylądował na skale pamiątkowego głazu , który leży tuż przy samum skręcie w ul. Boleść , a poświęcony jest dziełu otwarcia w rocznicę trzydziestolecia PRL – to jest poniekąd w „łabędziowym” dniu 22 lipca 1974 roku – utworzonego wspólnym wysiłkiem wielu warszawiaków bielańsko-wilanowskiego odcinka Wisłostrady .

Po odwiedzeniu w ten sposób rejonu Starego Miasta wróciłem do centrum Warszawy metrem ze stacji „Ratusz – Arsenał” . Trafił mi się tam skład wagonowy między innymi z numerami bocznymi : 2022 – 1044 . Dojechałem nim do stacji „Centrum” bodaj dokładnie właśnie o godzinie : 19:44 .

Pisałem poprzednio o wielkiej strzale Jowisza i Księżyca (←←J←K<<<) na nocnym niebie około godziny pierwszej w noc Halloween (01-11-2012 ; gdzie : 1 = strzałka ; czasem : 1 = ↑) . Okazało się następnie , że po lotach z żurawiami zaniemógł Władimir Putin . Takie ptaki jak żurawie , bociany i łabędzie łączy właściwość dobierania się w pary na całe życie . W nocy z 2 na 3 listopada 2012 roku na nocnym niebie około północy widać było Jowisza i Księżyc w układzie przekątnej wirtualnego kwadratu (~ quattro) o długości około : 10 cm . Następnej nocy – z 3 na 4 listopada 2012 około godziny 23:00 wskazany schemat powtórzył się , tyle że przekątna miała już długość podwójną , czyli bliską akurat : 21 centymetrom (na standardowym u mnie ramieniu : 58 cm) .

Przekątna kwadratu dzieli go na dwie identyczne trójkątne części . Czyżby w tym współczesnym znaku na niebie chodziło o zagrożenie lub rychły już rozpad czegoś wielkiego na dwoje ? Jednego ogromnego państwa , czy też jednego gigantycznego kontynentu ? A może jakiegoś wielce intratnego sojuszu handlowego lub militarnego ?!


Wypadek autobusu . Pasażer wypadł przez okno
[Film : ciężarówka – 0:46/0:52]
 http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,wypadek-autobusu-pasazer-wypadl-przez-okno,65330.html

Wypadek na skrzyżowaniu Herbsta i Romera
Ciężarówka zderzyła się z autobusem
 http://www.mmwarszawa.pl/430654/2012/11/2/wypadek-na-skrzyzowaniu-herbsta-i-romera-ciezarowka-zderzyla-sie-z-autobusem?category=naSygnale

Wypadek na skrzyżowaniu Herbsta i Romera
Ciężarówka zderzyła się z ...
 http://www.mmwarszawa.pl/photo/1607552/Wypadek+na+skrzyżowaniu+Herbsta+i+Romera.+Ciężarówka+zderzyła+się+z+autobusem

Pasażer autobusu wypadł przez szybę
 http://kontakt24.tvn.pl/temat,pasazer-autobusu-wypadl-przez-szybe,65326.html?categoryId=2

02.11.2012r – Wypadek autobusu na Ursynowie
[06:55 ; JRG 17]
 http://warszawa-straz.kei.pl/nowa/index.php?option=com_content&task=view&id=664&Itemid=1

Wypadek autobusu w Warszawie . Pasażer wypadł przez okno
[Fotografie ; ERW 62 HJ]
 http://www.rmf24.pl/foto/zdjecie,iId,863323,iAId,59132

Galeria_Fotograficzna Warszawa_Ursynow
Park im Jana Pawła II
 http://foto.3mam.net/album2/Warszawa_Ursynow/slides/Ursynow_20070930_45.php

Głaz upamiętniający urządzenie [...] parku im. Jana Pawła II
 http://www.ursynow.waw.pl/page/index.php?str=2488

Głaz upamiętniający miliony Polaków [...] przy ul. Romera
 http://www.ursynow.waw.pl/page/index.php?str=2491

Zapowiedź / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Zapowied%C5%BA

Knowing (film) / Wikipedia
 http://en.wikipedia.org/wiki/Knowing_(film)

Black Swan movies /1/
 http://images4.fanpop.com/image/photos/17600000/Black-Swan-movies-17652291-1280-1024.jpg

Black Swan movies /5/
 http://images4.fanpop.com/image/photos/17600000/Black-Swan-movies-17652295-1280-1024.jpg

Alphaville – Sounds Like A Melody / VideoMan2075
 http://www.youtube.com/watch?v=mO3IEDRsP2Q

Alphaville – Sounds Like a Melody (Live) – 2011 / BlackLabelMF
 http://www.youtube.com/watch?v=uB61_srv4Pk&feature=related

#10 , #3 , #8 – SIRENS IN GREEN-’N’-RED
Zbigniew Charnas : http://cdn.buzznet.com/assets/users16/omegakid/default/black-swan-redux--large-msg-120435352083.jpg 09.11.2012 13:16


Czekałem wczoraj 8 listopada 2012 na pewnego człowieka przed głównym wejściem do Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie , spędzając tam w sumie pół godziny . Na osobę tę się nie doczekałem , poczyniłem natomiast na miejscu pewne ciekawe obserwacje .

Syrenki z tarczami i cokołami w barwach krajów występujących na turnieju piłkarskim „Euro 2012” stoją teraz wzdłuż kamiennej trybuny honorowej zlokalizowanej na Placu Defilad przed tymże głównym wejściem do PKiN . Zauważyłem , że syrenki krajów posiadających w barwach swych flag narodowych kolor zielony i czerwony – to jest kolory wymienione ostatnio przeze mnie jako ostrzegawcze dla Ziemi w kontekście możliwości podzielenia przez nią burzliwych kosmologicznych losów Marsa – zajmują miejsca z numerami : 10 – syrenka Portugalii (zieleń , żółć , czerwień) , 3 – syrenka Irlandii (zieleń , biel , pomarańcz) , 8 – syrenka Italii (zieleń , biel , czerwień) . Syrenek tych jest w sumie akurat szesnaście , a pozostałe z nich nie posiadają jednocześnie tych dwóch barw charakterystycznych .

Wymowne powyższe numery przyporządkowałem syrenkom licząc je od strony linii ciągu ul. Prostej i ul. Świętokrzyskiej – pierwotnej osi dla określonego ostatnio przeze mnie szczególnego pierścienia okrążającego nasz ziemski glob . Włoska syrenka – jako ósma z kolei – stoi po stronie lewej przy samej linii osiowej wyznaczonej przez centralną oś Pałacu Kultury i Nauki – przechodzącą na wskroś jego głównego wejścia – oraz przez osie ul. Złotej i ul. Przeskok (tolerując niewielki tu uskok w prawo) .

Obok syrenki w barwach italskich – po jej prawej stronie , a jednocześnie tuż zaraz po drugiej stronie „złotej osi” – stoi obecnie syrenka Hiszpanii . Flaga tego słonecznego kraju składa się z barwy czerwonej i żółtej , które po wzajemnym dokładnym wymieszaniu dałyby wszakże akurat również kolor pomarańczowy – jak ten występujący we fladze Irlandii , a nie jakiś dowolnie inny .

Liczby w ciągu „10 – 3 – 8” kojarzą mi się oczywiście z zestawem przekładni losu : 36/37/38 , czy też tejże w innej wersji : 136/137/138 , a już na pewno powinny kojarzyć mi się one z numerem : 1038 . Numer ten widnieje na podmiejskim domu jednego z istotnych dla fabuły bohaterów kultowego tu u mnie filmu „Przepowiednia” (Mothman Prophecies , USA 2002) .

Kiedy oddaliłem się sprzed pałacu i nieco jeszcze pospacerowałem po okolicy ścisłego centrum Warszawy , idąc ul. Marszałkowską , właśnie na osi „ul. Złota – PKiN – ul. Złota – ul. Przeskok” dokładnie o „łabędziowej” godzinie 16:22 „spotkałem się” z przejeżdżającym tamtędy w kierunku północnym autobusem linii 520 o numerze bocznym : 8438 (-38 ; = mnoga część przekładni losu) .

Kiedy stałem jeszcze przed środkowymi drzwiami na górze schodów prowadzących do wnętrza Pałacu Kultury i Nauki i spoglądałem w rozcinający warszawska Ścianę Wschodnią wąwóz ul. Przeskok , pomyślałem sobie , że mało kto ze zwiedzających naszą stolicę zdaje sobie sprawę z tego , że wychodząc z tego zabytkowego warszawskiego kolosa spogląda być może całkiem dokładnie w kierunku białoruskiego Mińska , rosyjskiej Moskwy i Jekaterynburga na Uralu , a także w stronę leżącego aż nad samym wielkim Pacyfikiem chińskiego Szanghaju .

Za plecami ma się wówczas miejscowość Charnas we Francji , w której w 2008 roku zamieszkiwało według encyklopedii internetowej : 715 mieszkańców (7-15 = szczęście dzieci) , co przy powierzchni 5,39 km² daje według niej gęstość zaludnienia w liczbie : 133 (porównaj : złowieszcze u mnie 133 = ludobójstwo) . Całkiem niedaleko w skali globalnej od tego miejsca leży Montauban (= szczyt na zapowiedziach) – znane z tegorocznej marcowej krwawej masakry , dokonanej na nauczycielu i dzieciach żydowskiej szkoły wyznaniowej (co opisałem szczegółowo) . W herbie tego szczególnego miasteczka widnieje symbol przypominający swym kształtem : menorę (także : 133 , 313 = menora) .

Wychodząc z PKiN patrzy się również w stronę zachodniego krańca wyspy Nowej Brytanii w Oceanii i Przylądka Północnego na Nowej Zelandii . Aż co najmniej do akwenu południowo-wschodniego Pacyfiku , pod którym znajduje się , drżący ciągle od licznych trzęsień ziemi , rozcinający wielkie pacyficzne lawowe wyniesienia denne uskok transformacyjny o nazwie Południowy Rozłam Eltanin . Jest stamtąd niemal jednakowo daleko do : wielce tajemniczej Wyspy Wielkanocnej , ryczącego wiatrem Przylądka Horn i bardzo mroźnej Ziemi Marii Byrd (~ ‘umiłowanej ptaszynki’) na Antarktydzie (do tej ostatniej jest chyba jednak stamtąd najbliżej) . Odosobniony na 55° szerokości geograficznej południowej Rozłam Eltanin jest z kilku co najmniej względów miejscem bardzo szczególnym !


Euro 2012 – Warszawska Syrenka , 2/14
/ National Geographic PL , 8 czerwiec 2012
 http://www.national-geographic.pl/foto/fotografia/euro-2012-warszawska-syrenka-1/

Charnas
 http://en.wikipedia.org/wiki/Charnas

Montauban
 http://en.wikipedia.org/wiki/Montauban

Александр Городницкий "Элтанин"
 http://www.bards.ru/archives/part.php?id=4638

№2, 2005 год
/В декабре 1964 года американская океанографическая экспедиция на судне "Элтанин", изучавшая воды Антарктики, сделала на глубине 4115 метров к западу от мыса Горн фотографию странного объекта./
 http://www.nkj.ru/archive/articles/889/

Eltanin
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Eltanin

NOV 11 J-M : NEW HORIZONS , RIGHT EQUILIBRIUM
Zbigniew Charnas : http://www.paczkow.pl/images/articles/original/3199_1288901929.jpg 11.11.2012 20:40


Wyszedłem dziś rano na miasto (11-11-2012) jak na święto bardzo wcześnie , bo około godziny 05:50 . Od razu zauważyłem świecącą przepięknie na południowo-wschodnim niebie parę Jowisza i Księżyca (ostry półksiężyc) . Swoim niemal horyzontalnym i stosunkowo niskim położeniem zdawała się ona nawoływać nas w Święto Niepodległości do poszerzania swoich poznawczych zakresów , a także do działań na rzecz uzyskania w naszej wspólnej rzeczywistości właściwej równowagi .

Nisko stacjonujący Jowisz oddalony był od Księżyca w lewą stronę tym razem o około 7 cm (ramię = 58 cm) , a ten ostatni – jako optycznie nieco cięższy – wisiał na nieboskłonie minimalnie bliżej Ziemi . Wraz z kominem starej Gazowni Warszawskiej dla spoglądającego o tej porze z poziomu chodnika pod czwartą latarnią uliczną liczoną spod bramy „EURO RTV-AGD” świetlne obiekty tworzyły w perspektywie pierwotnego brzasku jakby wielką niebiańską wagę (poprzeczka jej zawieszona 3,5 cm ponad nim) .

Według przedpołudniowej prognozy pogody IMGW dla TVP Info miało być dziś po południu – w 94. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę , w dniu 11 listopada 2012 – w Poznaniu oraz w Warszawie po 11 °C ciepła . Nomen omen , of course !

Liczba „11” przedstawia w mej kabalistyce symbolizujące różne rodzaje wojen : dwie strzały albo dwa miecze . Przeciwstawnie zaś również hasło : „One & One Still Is One” (1 + 1 = 1) , które parafrazuje różne rodzaje podzielonej jedności , w tym pojęcie : pluralizmu demokratycznego !


Edyta Górniak - One & One / edytamusic
 http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=YOwzstVmea0#!

Edyta Górniak - One and one / tekstowo
 http://www.tekstowo.pl/piosenka,edyta_gorniak,one_and_one.html

11 listopada : 176 zatrzymanych i 22 rannych
Zbigniew Charnas     12.11.2012 19:16

Bilans 11 listopada: 176 zatrzymanych i 22 rannych / 2012-11-12 , 10:46


176 zatrzymanych osób i 22 rannych policjantów - to bilans wczorajszych starć chuliganów z policją wokół Marszu Niepodległości w Warszawie. Wciąż trzech funkcjonariuszy przebywa w szpitalach.

Rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski powiedział IAR, że policja ma dowody na przestępstwa popełnione przez ponad 20 osób. Policja zbiera materiały dowodowe, między innymi przegląda nagrania monitoringu i zapowiada wskazanie kolejnych sprawców wczorajszych zajść.

Rzecznik zaznacza, że działania policji były odpowiednie do sytuacji. Sokołowski tłumaczy, że policjanci musieli na pewien czas wstrzymać Marsz, żeby skutecznie powstrzymać chuliganów. Rzecznik podkreślił, że to chuligani zatrzymali pochód, bo szli na jego czele i tam doszło do starć z policją. Trudno sobie wyobrazić, żeby policjanci skutecznie interweniowali przedzierając się z tyłu między uczestnikami marszu - dodaje Sokołowski.

Policja odrzuca zarzuty niektórych uczestników manifestacji, że wczoraj doszło do policyjnej prowokacji. Sokołowski uważa, że osoby wypowiadające takie opinie "odwracają kota ogonem" i swoimi słowami powodują, że chuligani czują się usprawiedliwieni i po raz kolejny narodowe święto zamieniają w "święto zadymy narodowej".

Rzecznik zaznacza, że policja miała informacje o możliwych chuligańskich burdach. Jednak zgodnie z prawem nie mogła wcześniej zatrzymać wszystkich, którzy przyjechali do Warszawy jako uczestnicy Marszu, a potem atakowali policjantów - tłumaczył Sokołowski.

IAR/ Mariusz Pieśniewski/nyg


Bilans 11 listopada: 176 zatrzymanych i 22 rannych
 http://www.bankier.pl/wiadomosc/Bilans-11-listopada-176-zatrzymanych-i-22-rannych-2676682.html

Poprawić prawo o zgromadzeniach!!!
Warszawiak     13.11.2012 14:19
Dokąd będzie mozna przyjśc na tego rodzaju "imprezę" w kominiarce dotąd będą tego rodzaju zadymy...

Poprawić prawo o zgromadzeniach - jesli chcesz demonstrować to musisz niestety zdobyć się na odwagę i pokazać światu swą fizjonomię.
↑ MARSJAŃSKA EM-FAZA POD „HORIZON PLAZA” ↓
Zbigniew Charnas : http://secretmusica.blogspot.com/2008/08/andreas-vollenweider-white-winds.html 16.11.2012 20:36


W ramach rekreacji w trakcie rozpracowywania pewnego ciekawego zagadnienia wybrałem się na Mokotów dla dokończenia mojego rekonesansu po ul. Domaniewskiej w Warszawie , przerwanego poprzednio na numerze : 33 . Zainspirowała mnie do odwiedzenia tego miejsca poobiednia kartograficzna konstatacja , że na tejże ulicy numer „37” sąsiaduje vis-à-vis bezpośrednio z numerem : 36/38 – dając zestaw przekładni losu z filmu „Przepowiednia” .

Nie zawsze numery na ulicach tak trafnie się układają . Na przykład na Bielanach na ul. Wólczyńskiej (Wólka , od Wola ; może być : wola polityczna) mamy zestaw : 176 – 133 . A na prasko-warszawskiej Kępie Gocławskiej w ciągu arterii komunikacyjnej ulicy o nazwie Wał Miedzeszyński (~ coś istotnego w głównej linii politycznej ? , może to tęcza ?) zestaw : 726 – 373 .

Pojechałem tam po południu 14 listopada 2012 roku , w porze zachodu słońca . Trafił mi się w tamtą stronę o godzinie 15:31 (3:31 p.m.) na Dworcu Zachodnim jadący z Radomia skład pociągu KME 81 – 21266 , pchany przez lokomotywę mającą końcówkę numeru służbowego : 009 , a następnie pod Dworcem Centralnym tramwaj linii 17 z numerem bocznym : 1393 – 1394 (-94) . Dojechałem nim aż do skrzyżowania ul. Wołoskiej (? ~ Włoskiej ! ; nie od : wołowej ; dokładnie od : Wołosi – wyjaśnienie pod koniec niniejszego tekstu) z ul. Domaniewską o godzinie 16:05 (→ 5 !) i od razu spostrzegłem tam autobus linii 117 z numerem bocznym : 1536 (-36 ; od przekładni losu 36/37/38 filmu ‘Przepowiednia’) .

Dalej na ul. Domaniewskiej 39 A dostrzegłem ogromny pionowo zorientowany neon fragmentu mokotowskiego centrum finansowego o wymownej nazwie „Horizon Plaza” (→ Ju-Moon : New Horizons , Right Equilibrium) . Dalej okazało się , że pod adresem ul. Domaniewskiej 37 znajduje się zbudowane w kształcie bodaj wielkiego czajnika centrum firmy „Zepter” , którego funkcjonowanie kojarzy się niewątpliwie z ciepłem domowej kuchni . Numer specjalny „36/38” należy natomiast do kompleksu : MSWiA i KGP , który ciągnie się jeszcze dość daleko w kierunku gmachów Telewizji Polskiej wzdłuż bocznej tu ul. Samochodowej . Przekroczyłem tam również ul. Rodziny Hiszpańskich (→ Syrenka Włoch i Hiszpanii na „Złotej Osi” pod PKiN) .

Kiedy o godzinie 16:38 (→ 38 !) znalazłem się pomiędzy „Horizon Plaza” a budynkiem o nazwie „Nefryt” [*] przy ul. Domaniewskiej 39 , zauważyłem , iż przystanęło tam służbowo kilka samochodów dostawców przesyłek ekspresowych . Były to : ciężarówka „DHL” (u mnie : Demon Historii Ludzkości) z cyfrową frakcją numeru rejestracyjnego : 38 (LBI 38 NA) , samochód osobowo-dostawczy „DHL” z frakcją : 36 (WOT VJ 36) i furgonetka „UPS” (B. Spears : Oops ! I Did It Again) z frakcją cyfrowa : 13182 (131- , -82 ; łuk i strzały + przekładnia losu ‘Zapowiedzi’ = 81/82/83 ; WPR 13182) . O godzinie 16:46 (→ 46 ! ; Z↑) dostrzegłem tam „Siódemkę” (tel. 22-7777777) z : 92905 (929- , -05 ; rodzą się fale + piąty element) .

Z ul. Domaniewskiej wywędrowałem w lewo w stronę Galerii Mokotów . Okazało się , że jest tam zaraz na rogu numer ulicy : 18 , a następnie wcześniejszy numer : 16 . Na ul. Wołoskiej 18 znajduje się obiekt o nazwie „Curtis Plaza” . Vis-à-vis tego miejsca jest adres : ul. Wołoska 7 (18 – 16 – 7) . To kolejne miejsce to niezwykle długi budynek kompleksu finansowego . Ta jego wyeksponowana część nosi nazwę , nomen omen : Mokotów Business Park „Empark Mars” (→ Mars !) .

Warto pewnie zwrócić uwagę jeszcze na to , że tym rejonie miasta adresy wymienionych przeze mnie budynków biurowych zawierają numer kodu pocztowego , nomen omen : 02-675 . Ja zaś odjechałem stamtąd tramwajem linii 17 z wagonami o numerach bocznych : 1206 – 1207 (ja w : 7 !) . Nieco już później – o godzinie 18:13 pod kompleksem głównych zabudowań Politechniki Warszawskiej w Al. Niepodległości 222 – minął się on ze składem tramwajów o numerach : 1438 – 1437 (→ 36/37/38 !) . Blisko kwadrans potem przejechał tamtędy przegubowy tramwaj z numerem : 3246 (→ 46 ! ; Z↑) .

Szczególny opis należy się w tym miejscu w stosunku do nazwy obiektu centrum finansowego określonego mianem : Nefryt . To tam zmierzali wszyscy kurierzy z samochodów zaobserwowanych przeze mnie firm przesyłkowych . Według mojego domowego „Vademecum zbieracza kamieni szlachetnych i ozdobnych” (R. Hutnik , E. Piątek , J. Wierski , M. Sachanbiński ; Wydawnictwa Geologiczne , Warszawa 1984 ; 220 PLN ; str. 175 , 176 i 177) nefryt barwę ma zwykle zielona w różnych odcieniach . Częste odmiany od soczystozielonych do szarych i mlecznych . Rzadsze są odmiany czerwone i czarne . Zabarwienie nefrytów pochodzi głównie od występujących w nich tlenków chromu i żelaza .

Nefryt zielony ma gęstość 3,3 g/cm³ . We właściwościach optycznych daje się zauważyć jego współczynnik załamania światła , wynoszący : nγ = 1,622 – 1,705 , nβ = 1,612 – 1,697 , nα = 1,599 – 1,688 , oraz jego dwójłomność : 0,017 – 0,027 . Nefryt z Jordanowa Śląskiego ma : nα = 1,600 , nγ = 1,625 i dwójłomność : 0,025 (→ 16 – 1625 – 25 !) . Bardzo charakterystyczną cechą nefrytu jest : jego znaczna spoistość (→ jedność !) – to znaczy odporność na złamanie i kruszenie . Wytrzymuje on mocne uderzenie młotka . Spoistość nefrytu jest tak duża , że wytrzymuje on nacisk do : 3600 kG/cm² i rozciąganie do : 560 kG/cm² (→ 36 i 56 !) .

Największe na świecie złoża nefrytu znajdowały się w czasie wydawania posiadanego przeze mnie podręcznika kamieni szlachetnych w Azji . Największe zaś złoża znane były w ZSRR szczególnie z : Uralu Północnego i Gór Sajańskich . W Europie najbardziej znane i najwcześniej odkryte jest złoże w Jordanowie koło Wrocławia (nieopodal : Ślęża , 718 m n.p.m.) .

Jordanów ten leży w zakresie wytyczonego przeze mnie niedawno i opisywanego w uzupełnieniach Indymediów : Globalnego Pierścienia Charnasa (‘Warszawska Złota Oś’ przechodząca przez PKiN , ul. Złotą i ul. Przeskok) , sięgającym w Europie od Sevilli w Hiszpanii , poprzez miejscowość Charnas we Francji i Warszawę w Polsce , aż do Jekaterynburga (w ZSRR : Swierdłowsk) w Rosji na Uralu Środkowym .

Trzy najwyższe szczyty Uralu Północnego , Środkowego i Południowego mają według posiadanego przeze mnie atlasu geograficznego z 1962 roku wysokości , nomen omen : Narodnaja – 1894 (-94) , Konżakowski Kamień – 1569 oraz Jaman-Tau – 1638 m n.p.m. (-38 ; 16 – 13 – 18) .

W dniu 15 listopada 2012 wybrałem się ponownie na róg ul. Domaniewskiej i ul. Wołoskiej w celu ustalenia , co mieści się tam pod „22” , oraz gdzie jest i co reprezentuje tam „17” . Tym razem wybrałem się tam pociągiem jadącym w kierunku Radomia KM 803 – 12233 . Może warto wspomnieć , że mój miłosny rywal z lat studenckich pochodził właśnie z tego miasta . Z pociągu wysiadłem na warszawskim Służewcu i niemal od razu trafił mi się tam przegubowy tramwaj linii 31 z numerem : 3235 (3-235) . Ponieważ w tej okolicy miasta takie tramwaje występuję głownie jako : 31XX i 32XX , stąd można ten numer uznać za wyrażenie parametrów ekspansji Ziemi : 1,7 – 3 – 5 .

O godzinie 14:45 pod Galerią Mokotów minęliśmy tramwaj z numerem : 3194 . Na rogu ul. Domaniewskiej i ul. Wołoskiej stwierdziłem istnienie ogromniastego billboardu : „Golf . Das Auto . Jedyny taki samochód” . Widniejący na nim samochód ma numer rejestracyjny : 5224 (5-22-4 ; piąty element + łabędzie + Ziemia albo ojczyzna , czy też dom) . Dalej budowany jest jakiś budynek . Przy ul. Wołoskiej obsadzony jest dopiero numer : 22 A . Znajduje się tak bryła biurowca „Mokotów Nova” . Po jej lewej stronie – na terenie przynależącym do następnego adresu – widać było trzy wielkie plakaty reklamowe firmy „Atlantic” , podzielone rogiem budynku na „1 + 2” , przedstawiające : mężczyznę , kobietę i znów mężczyznę . Po prawej stronie „Mokotów Nova” widniał billboard z reklamą filmu : „Atlas Chmur” , mający dopisek : „Rodzisz się nie jeden raz” (powtórne narodziny ; reinkarnacja , te biblijne , czy może chodzi o genetykę ?) .

Ustaliłem następnie , że „17” to daleki prozaiczny mieszkalny piętrowy dom , stojący jako czworak o łącznym adresie : ul. Wołoska 13/15/17/19 . „Niezłe cyrki” zaczęły się natomiast dziać pod pobliską Zajezdnią Mokotów . Poprzedniego dnia wieczorem widziałem tam za płotem stojący skład tramwajowy o numerach : 317 – 447 . Znam go z dawien dawna z ulic Warszawy . „317” to mój : 17 marca – imieniny Zbigniewa . A „447” to bardzo szczególny dla mnie numer . W mej specjalnej szkatułce przechowuję takowy „№ 447” z szatni klubu studenckiego „Hybrydy” . Znalazłem go pod skrzynką telefoniczną na ul. Kasprzaka przy ul. Krzyżanowskiego wiele lat temu .

Było to niezbyt długo po tym , jak na jesieni roku 1986 we trzy zaangażowane różnorako „babilońskie łabędzie” – Two & Lonely One – słuchaliśmy w „Hybrydach” niezwykłego koncertu Ogólnopolskiego Przeglądu Piosenki Amatorskiej (OPPA) . W przerwach koncertu odtwarzano tam na super sprzęcie muzyczne tło , w prezentowano świeże utwory genialnego Andreasa Vollenweidera (dosł. : Vollenweider = Full-wypaśnik) , muzyka instrumentalisty urodzonego , nomen omen fenomen , w dniu 4 października 1953 roku – to jest w dniu wspomnienia Św. Franciszka z Asyżu , patrona ekologów , współcześnie wypada to również w Światowym Dniu Zwierząt (przesłuchaj utwór i zobacz okładkę do albumu : Andreas Vollenweider ‘White Winds’ ; → One & One + Lonely One) .

Kiedy chciałem przekroczyć torowisko prowadzące do zajezdni , drogę zajechał mi cofający z niej tyłem tramwaj o numerze : 3102 (-02) . Kiedy zaś wracałem tamtędy spod „13/15/17/19” na światłach pod zajezdnią stał bezpośrednio obok pasów , po których przechodziłem , autobus z numerem : 5722 (-22) . Na terenie zajezdni w bezpośredniej bliskości ogrodzenia przy ul. Wołoskiej zauważyłem między innymi tramwaje z numerami : 3176 i 269 (-76 i -69) . Po nocy nie było tam już „317 – 447” , gdyż do „447” doczepiono : 407 (-07) . Stał tam więc nowy skład tramwajowy : 407 – 447 (→ 7 !) . Debilne to , czy genialne ?!

O godzinie 15:10 przejechał tamtedy u. Wołoską autobus z numerem : 8176 . Ja zaś po pełnym rekonesansie wsiadłem niebawem do tramwaju linii 17 , jadącego w kierunku przystanku kolejowego PKP Warszawa Służewiec . Miał on numer boczny : 3139 (-39 ; porównaj : ‘Nefryt’ i ‘Horizon Plaza’) . O godzinie 15:29 , jadąc nim ul. Wołoską , przeciąłem w nim ul. Domaniewską . Minęliśmy się tez tam z tramwajami o numerach : 1194 i 1276 (-94 , -76) . O godzinie 15:32 przy przystanku dla ul. Postępu przejechał w przeciwną stronę względem mojego kierunku jazdy autobus o numerze bocznym : 1039 . Czyżby więc Bóg pytał : „Dokąd taki ‘postęp’ was doprowadzi ?!” .

Charnas’ Warsaw Golden Axis z Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie wiedzie nas nie tylko na Ural Środkowy , ale także daleko za Omskiem i Barnaułem do mongolskiego Chajargas . Po drodze zaś do wspomnianych wyżej Sajanów Zachodnich . A po mongolskiej stronie granicy dalej aż do Jezior : Ubsa , Chirgis i Chara-usu , bodaj centralnie przez pasmo górskie Chan-Chuchej . W kontynuacji zaś przenosi nas do ruin Karakorum oraz wielkich mongolskich kopalni złota w Górach Changajskich .

Najwyższy szczyt tych gór – Otchon-tengri – ma według mojego atlasu geograficznego z 1962 roku (strona : 66 – 67) wysokość : 4031 m n.p.m. (-31 = łuk i strzała = łucznik ; czy ‘Łucznik’ to nie była fabryka broni ?) . Najwyższy szczyt sąsiednich Sajanów ma : 3491 metrów (-91 = ostrzegawcza latarnia morska) , a najwyższa w leżącym nieco bardziej na południowy-zachód Ałtaju góra Biełucha ma : 4506 m wysokości . Jej końcowa samotna górska szóstka zdaje się przypominać nam o wypiętrzaniu się szczytów gór , a nadto już prędkim całej powierzchni Ziemi . Drugi tamtejszy czterotysięcznik ma aż : 4356 m wysokości (porównaj u mnie : 1956 !) . Najwyższy szczyt Ałtaju Mongolskiego ma wysokość : 4231 m n.p.m. (może wystrzelić strzałę do poprzedniego podobnie wyposażonego ‘wojownika’) .

Mamy tam jeszcze po drodze na południowy-zachód szczyt o wysokości : 3085 (czarno-łabędziowskich ; 85 = BS) metrów . Wszystko po to , aby „ściskając w ręku kamień zielony” dotrzeć wreszcie do szczytu wszelkich turystycznych marzeń – nomen omen fenomen – szczytu rosłego siedmiotysięcznika stojącego w centrum Eurazji na granicy Rosji i Chin , o nazwie : Pik Pobiedy . Ma on wysokość : 7439 metrów nad poziomem morza (→ 39 ! ; porównaj : ‘Horizon Plaza’ i ‘Nefryt’ w Warszawie , oraz : Halloween and next Ju-Moon’s New Horizons & Right Equilibrium) . Trójka i dziewiątka to tutaj : lecący wysoko skrzydlasty ptak obserwujący najdalszy niedostępny widnokrąg !

Nazwa ul. Wołoskiej pochodzi od Wołochów , którzy byli ludem romańskim pochodzącym z Bałkanów i najbardziej kojarzą się z Rumunami oraz Mołdawianami . A w przypadku połączenia ich z siódemką mogą kojarzyć się z wielonarodowym Siedmiogrodem , czyli z siedmioma , jak by nie było , miastami . Flagi obu współczesnych państw tych narodów mają barwy : niebieską , żółtą i czerwoną . Po dokonaniu manewru nakładania koloru żółtego na niebieski – jak w przypadku zastosowanym przeze mnie w stosunku do hiszpańskiej żółci i czerwieni (= pomarańczowy) – otrzymalibyśmy barwę zieloną i niejako symboliczne barwy flagi włoskiej .

Warto więc może zauważyć , że Rumunia opisana jest we wspomnianym poprzednio posiadanym przeze mnie vademecum na stronach , nomen omen : 381 , 382 i 383 (81/82/83 = przekładnia losu ‘Zapowiedzi’) , a także jeszcze na stronie : 384 , gdzie znajduje się wizerunek banknotu o nominale 1000 lei z numerem seryjnym : C 0005 – 225992 (22-599-2 ; piąty element + łabędzie z wężami) . Opis Mołdawii znajduje się tam na stronach : 310 i 311 (w takim zestawie może być : 10-11 = Lonely One + One & One) . Strona „385” (→ 3085) należy zaś do współczesnej Rwandy , z jej postkolonialnymi antagonistami Tutsi oraz Hutu (~ ?!) .

Minionej nocy – 15/16 listopada 2012 roku – od godziny 22:30 do 00:50 telewizja TVN nadała film pt. „Góra Dantego” z Pierce’m Brosnanem i Lindą Hamilton (USA 1997) , gdzie po około 40. minucie filmu wulkanolog Harry Dalton podaje „przepis na zupę z żaby” , przytoczony również w słynnym kultowym dla ekologów filmie Ala Gore’a „Niewygodna prawda” – przedstawiającym szeroko problem współczesnego antropogenicznego globalnego ocieplenia (porównaj mój wpis z maja 2009 : Góra Dantego – szczyt organizacyjnej głupoty) .

Główny bohater tego filmu – właśnie wulkanolog Harry Dalton (Pierce Brosnan) – wynajmuje w filmie pokój hotelowy o numerze : 7 . Jego terenowy samochód ma zaś numer rejestracyjny (widoczny w stop-klatce) : G23 – 28504 (łabędź Black Swan + Ziemia albo dom ; porównaj : adres i symbolika przy nazwisku : Sebesta , oraz lampa Pola Mokotowskiego o numerze : 61.85.4 , dalej zaś powyżej tramwaj z numerem : 407) .

P.S. : Teraz do internetu o 21:05 spod Teatru na Woli (ul. M. Kasprzaka 22) autobusem linii 109 o numerze : 6938 .


Zepter Business Centre Warszawa Domaniewska 37
 http://www.urbanity.pl/mazowieckie/warszawa/zepter-business-centre,b672

Nefryt Warszawa Domaniewska 39
 http://www.urbanity.pl/mazowieckie/warszawa/nefryt,b211

Horizon Plaza
 http://www.horizonplaza.pl/

Horizon Plaza Warszawa Domaniewska 39
 http://www.urbanity.pl/mazowieckie/warszawa/horizon-plaza,b89

Empark Mokotów Business Park
 http://www.empark.pl/

Empark Mokotów Business Park Warszawa
 http://www.urbanity.pl/mazowieckie/warszawa/empark-mokotow-business-park,b1299

Empark Mokotów Business Park , Mars Warszawa Wołoska 7
 http://www.urbanity.pl/mazowieckie/warszawa/mars,b987

Mokotów Nova Warszawa Wołoska 22
 http://www.urbanity.pl/mazowieckie/warszawa/mokotow-nova,b4276

Wołosi
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Wo%C5%82osi

Wołosi w Polsce
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Wo%C5%82osi_w_Polsce

MARS CURIOSITY SURPRISE : URANIUM SURPLUS ?!
Zbigniew Charnas : http://www.youtube.com/watch?v=t8Lb14kRRBc 03.12.2012 16:33


W sobotę 1 grudnia 2012 przed Zamkiem Królewskim w Warszawie „odpalono” 27-metrowej wysokości choinkę . Światełka tego świątecznego drzewka wykorzystują barwę kremową i lilaróż (kolor piątego elementu) . Największe są na niej niepodświetlane , oświetlone od zewnątrz , pół-bombki w kolorze miedziobeżowym – przywołującym u mnie ostatnio skojarzenie z planetą Mars .

-------------------------------------------

W dniu dzisiejszym – 3 grudnia 2012 roku – o godzinie dziewiątej rano czasu lokalnego (18:00 czasu Warszawskiego) na jesiennym spotkaniu Amerykańskiej Unii Geofizycznej w San Francisco prof. John Grotzinger ma w imieniu NASA przedstawić rewelacyjne historyczne wyniki badań atmosfery oraz skał i gleby powierzchni Marsa , dokonanych niedawno przez sondę „Curiosity” przy pomocy aparatury do spektrometrycznych badań chemicznych SAM . Treść tego objawienia owiana jest od jakiegoś czasu atmosferą tajemniczości i sensacji .

Spodziewam się osobiście , iż wielkim współczesnym marsjańskim odkryciem może być stwierdzenie na Marsie relatywnie wyższej – od określonej uprzednio przez naukę dla powierzchni Ziemi i Księżyca – zawartości związków uranu .

Coś znaleziono na Marsie . Życie ?
„To odkrycie zapisze się w historii” / Gazeta Wyborcza , 2012-11-22
 http://wyborcza.pl/1,75476,12900221,Cos_znaleziono_na_Marsie__Zycie_.html

------------------------------------------

W dniu dzisiejszym o godzinie 19:00 w Teatrze Muzycznym „Roma” (duża scena : ul. Nowogrodzka 49 , nowa scena : ul. Św. Barbary 12) jedyny raz w obecnym okresie w Warszawie Russian National Ballet wystawi w swoim wykonaniu słynne przedstawienie autorstwa Piotra Czajkowskiego pod tytułem : „Jezioro Łabędzie” .

22-12-2012 (SHADED) WORLD EXISTENCE FESTIVAL
Zbigniew Charnas : http://www.zielonalekcja.pl/zdjecia_duze/2010/01/20100122155043_labedzi.jpg 17.12.2012 12:40


Chyba jest dla moich czytelników rzeczą oczywistą , że poza wyprzedzającą zjawiska materialne kabalistyką własnego sumptu względem innych proroctw typu ostatecznego pozostaję dość sceptyczny . Stąd w sprawie przewidywanego przez niektórych na dzień 21 grudnia 2012 roku końca świata „metodą Majów” mogę stwierdzić , iż od północy rozpoczynającej „łabędziowy” dzień 22 grudnia 2012 roku możemy teoretycznie już świętować nieformalny : Międzynarodowy Dzień Przetrwania , czy też : Światowe Święto Istnienia . Ponieważ w adwencie nie wypada nam hucznie fetować , przeto uroczyste nastroje warto zachować na rozpoczynającą się dokładnie co do sekundy trzy dni później tradycyjną katolicką pasterkę .

Fajerwerki i szampany można byłoby z tej okazji uruchamiać zwielokrotnione , ale dopiero po północy w nocy z 31 grudnia 2012 na 1 stycznia 2013 – to jest dokładnie w 10 dni po momencie : „Uff , udało się nam przeżyć ten feralny „majowy” dzień !” oraz (mityczny) 1013 raz po tym , jak podobne niespełnienie katastroficznej przepowiedni w roku 1000 naszej ery zainspirowało (rzekomo już wówczas) pojawienie się tradycji corocznego karnawałowego witania Nowego Roku .

Wytrawni chrześcijanie twierdzą , że zgodnie z biblijnymi zapisami nie możemy znać ani dnia , ani też godziny , apokaliptycznego końca świata . Czyż jednak oznaczać miałoby to , iż jego ewentualność nic nas nie obchodzi . Przy całej nowej radości szczęśliwego the day after pamiętajmy , że zarówno sam adwent , jak również pechowa dla wielu „13” sprowadzają na nas fatum najzupełniej pewnego w końcu kiedyś lub nawet mającego nastąpić fizycznie już niebawem faktycznego końca naszego świata . Zwłaszcza , że zjawiska geofizyczne zdają się zaczynać po swojemu dobitnie teraz o tym do nas krzyczeć !

P.S. : Nie jest wykluczone , że na Marsa nieformalnie i nielegalnie – aczkolwiek być może z zaistniałą koniec końców permanentną „badawczą” premedytacją – wysłano również martwą muchę . Dzięki temu w próbkach pobranej przez sondę „Curiosity” marsjańskiej materii znalazły się : „Śladowe ilości związków organicznych” , niestety : „Bez 100 % pewności , że pochodzą one z Marsa” , gdyż : „Być może zawleczone tam zostały przez samą sondę” . Są to więc najpewniej jakieś przypadkowe bądź całkiem już nieprzypadkowe brudy vel zanieczyszczenia .

W ten sposób kwestia ewentualnego istnienia na Marsie szczątkowych biologicznych śladów życia może być w dalszym ciągu w nieskończoność skutecznie w sposób dyspersyjny rozwlekana . Tymczasem sprawy pod względem naukowym znacznie ciekawsze , a dla naszej konającej w swojej podstawowej bazie i ciągle skłóconej wewnętrznie cywilizacji dużo istotniejsze , leżą na powierzchni wojowniczego Marsa najzupełniej martwym odłogiem !


Już odliczamy dni do daty 21.12.2012 ...
Gdzie wtedy będziemy ? / MICHEL22ish
 http://www.youtube.com/watch?v=2kqRO5W9-lQ

THREE VELOCITIES OF THE EARTH’S CRUST
Zbigniew Charnas : http://www.youtube.com/watch?v=6PJ-BzXAN1c 17.12.2012 12:44

WHY ONLY 2.4 METERS
FOR THE SEISMIC MOVE OF JAPAN
FROM 5:46 UTC
ON 5-DAY 11-03-2011
?!?


W moim postrzeganiu współczesnych niepokojących zjawisk tektonicznych wynikających z przyspieszonej cieplarnianej (to jest wtórnie antropogenicznej) termonuklearnej ekspansji Ziemi wyróżniam trzy zasadnicze prędkości tego złożonego procesu .

Pierwszą jest jego naturalna – kilkumilimetrowa w skali roku (kilka mm / rok) – pionowa prędkość podnoszenia się skorupy ziemskiej z powodu przyrastania wewnątrz Ziemi ilości gazów i ciepła . Jeśli bowiem przyjąć , tak jak ja to czynię , że w ciągu ostatniego miliarda lat Ziemia z powodu toczących się w jej wnętrzu trzech rodzajów procesów nuklearnych ekspandowała o nieco ponad 68,7 % (blisko 70 %) swej średnicy – to jest powiększyła swój promień z przykładowo dobranych 3776 km do rzeczywiście obecnie występujących około 6371 km , czyli o jakieś 2595 km – to na rok czasu przypada wówczas średni ekspansyjny przyrost promienia ziemskiego o blisko 2,6 mm .

Warto tu przy okazji podać pewien rachunek . Jest możliwe do teoretycznego wykazania , że w wyniku trzech rodzajów naturalnych procesów nuklearnych (w tym procesów termonuklearnych) Ziemia mogła maksymalnie zwiększyć swoje rozmiary w taki sposób , iż pierwotna jej objętość wzrosła aż pięciokrotnie . Dla wszelkich ewentualnych porównań można tu podać , iż przykładowo mogła mieć ona pierwotnie promień o długości 3776,00000 km – to jest promień akurat 1000-krotnie dłuższy niż wynosi ponadmorska wysokość japońskiej góry Fudżi . Wydłużając ten swój pierwotny promień dokładnie 1,68722 raza Ziemia zwiększyłaby swoją powierzchnię 2,8467113 raza , a objętość 4,8030282 raza (niemal 5 razy) .

Taki zapis wygląda „niezwykle pięknie” nie tylko z powodu wielu wymownych numero-lokacji moich „łabędzi” (18-16-17) , ale przede wszystkim dlatego , że objętość naszej planety nie przekracza w nim swej teoretycznej najprawdopodobniej niezwykle krytycznej wartości . Wielki planetarny naukowy eksperyment badania tejże krytyczności właśnie aktualnie ... nieeeeeeeeeeeee jest jeszcze w toku !!!

Drugą w kolejności pod względem średniego tempa podążania materii jest – kilkucentymetrowa w skali roku – prędkość poziomego przesuwania się płyt tektonicznych Ziemi względem powierzchni jej płaszcza . Łatwiej , jak widać , jest Ziemi „jechać rowerem” ruchów konwekcyjnych magmy po równinie , niż piąć się nimi pod górę . Konstatacja taka przeciwstawia moje poglądy wobec poglądów czystych ekspansjonistów , czyli inaczej ekspansjonistycznych kreacjonistów – uważających , że teorii ekspansji Ziemi nie można łączyć z teorią tektoniki płyt , czyli inaczej teorią dryfu (dryftu) kontynentalnego . Jak już o tym pisałem tektoniści , zwani przeze mnie również dryftonistami , ekspansjonistów tych mają za oszołomów lub lekkich pomyleńców . Wszyscy zaś razem w konsekwencji najpewniej pomijają w swych jednostronnych dociekaniach obiektywną fizyczną prawdę .

Ukośno-pozioma prędkość z jaką zapadają się w płaszczu Ziemi fragmenty płyt tektonicznych w strefach ich subdukcji przy termicznej intensyfikacji ruchów konwekcyjnych wewnątrz planety powinna teoretycznie wzrosnąć . Podobnie powinna wzrosnąć pionowo-pozioma prędkość „wypływu” – czyli tworzenia się – płyt tektonicznych w strefach ryftowych . Z powodu jednoczesnej przyspieszonej ekspansji Ziemi druga z tych prędkości powinna wzrosnąć bardziej niż pierwsza .

Pierwsza z wymienionych prędkości pionowych z powodów antropogenicznych obecnie znacznie wzrasta . Wzrosła ona jednak tylko niewiele z tytułu podążającego za ociepleniem wzrostu tempa wytwarzania wewnątrz-ziemskich gazów , a głównie za sprawą relatywnego wzrostu wewnętrznej temperatury naszej planety . Ten bowiem zwiększył niewiele – ale dla nas dość istotnie – ciśnienie zawartych wewnątrz Ziemi sprężonych gazów oraz w analogiczny sposób stopień rozszerzenia termicznego pozostałej poza gazami lepko-ciekłej materii Ziemi . Jest to trzeci wyróżniany przeze mnie kompleksyjny rodzaj prędkości (poza oczywistym ruchem kosmicznym) skorupy ziemskiej. Zwykła rozszerzalność termiczna materiałów wystarcza , aby była to – w procesie współczesnego oddalania się powierzchni Ziemi od jej środka – w skali roku ogromna prędkość kilkumetrowa (~ 150 m / XX wiek) !

Ruch i jego prędkość w procesie subdukcji płyt tektonicznych nie zamiera z powodu jednoczesnego przyspieszonego pęcznienia Ziemi , tylko przenosi się względem środka planety na nieco wyższy poziom . Podnosząc się płyty te rozszerzają się , i będą tak rozszerzać się jeszcze przez chwilę , w sposób sprężysty . Pod nimi nadal trwa ruch materii płaszcza ziemskiego . Nadal mają one rutynowo do rozwiązania swoją tektoniczną kwadraturę koła (wzajemne dopasowywanie) . Stąd w dalszym ciągu w licznych częściach stref subdukcji trzęsie się ziemia .

Moim zdaniem w trakcie trwającej miliard lat naturalnej termonuklearnej ekspansji Ziemi – przy powiększeniu jej średnicy „jedynie” o te jakieś 70 % (to jest 1,7-krotnie) , powierzchni o 200 % i objętości o 400 % – aż około 10 % poziomej powierzchni pierwotnych kontynentów znikło w licznych miejscach z powodu zapadania się dołem w ziemskim płaszczu oraz postępującej górą erozji skalnej w miejscach zderzeń ich fragmentów , dokonujących się strefach tworzenia gór i wyżyn . Przez cały ten czas proces ten musiał zmieniać nieco obwodowy kształt kontynentów oraz kształt dopasowujących się do ich postaci oceanicznych płyt tektonicznych .

U współczesnych nam „kosmicznie nawiedzonych” kreacjonistycznych ekspansjonistów stopień powiększenia się Ziemi jest natomiast tak dobrany (promień : 3-krotnie , powierzchnia : 9-krotnie , objętość aż : 27-ktotnie) , że odnotowywane obecnie (na przykład w okolicy ryftowego rowu tektonicznego) tempo odsuwania się od siebie kontynentalnych płyt tektonicznych odpowiada maksymalnemu tempu pęcznienia w ciągu ostatniego miliarda lat zewnętrznej powierzchni takiego ogromnie kreatywnego „Twenty Seven Jumanji Terawat Terra” ziemskiego monstrum . Istniejąca przed ekspansją pierwotna Ziemia byłaby tu jeszcze może o jakieś 15 % mniejsza od Merkurego w obecnej jego wielkości (2439 km promienia ; minus około 15 % do około : 2124 km) . Jej promień odpowiadałby pomnożonej jedynie 500 razy ponadmorskiej wysokości najwyższego hawajskiego wulkanu o nazwie Mauna Kea .

Dokonajmy teraz pewnej analizy . Trzęsienie ziemi w Japonii – zainicjowane o godzinie 14:46 czasu lokalnego (5:46 GMT = 5:46 UTC = 6:46 CET = 6:46 in Warsaw) w piątek 11 marca 2011 roku , o magnitudzie blisko 9 M – uważane jest przez wielu za zdarzające się raz na tysiąc lat . Jeżeli roczne przesunięcia kontynentów są centymetrowe , to po tysiącu lat Japonia powinna przesunąć się o kilkadziesiąt metrów , a nie „tylko” o 2,4 metra . Świadczyłoby to najwyraźniej o tym , że większość dystansu tektonicznego przesuwania się lądów „obsługują” łącznie liczne słabsze od najsilniejszych trzęsienia ziemi . [GMT = UTC = PIT – Polish Indymedia Time (edited now as GMT = UTC everyday and night all the year)]

PROMPTING TO “SASAGO SYNDROME” [NEXT] 1/2
Zbigniew Charnas : http://kulturalnie.waw.pl/artykuly/884/balet-dla-dzieci-jezioro-labedzie-w-teatrze-palladium.html 17.12.2012 12:47

= JAPAN SASAGO SYNDROME =
JAPANESE TUNNEL “SASAGO” PANEL COLLAPSE
CREATED 632 DAYS AFTER
HUGE NINE MAGNITUDE JAPANESE EARTHQUAKE
WATCHED IN JAPAN AND OVER THE WORLD
FROM 11-03-’11 WITH 5:46 A.M. UTC HOUR
FROM 2:46 P.M. IN JAPAN
***
↑↑-∩∩-↑↑
← ← ﻜΔ∩-546-“0” → →
← ← SA-5:46-0 → →
← ← SAS-46-0 → →
← ← SA-SAG-O → →
“SASAGERU” MEANS IN JAPANESE “TO SACRIFICE”
ALSO MEANS “TO LIFT UP” [ E.G. : THE EARTH ]*
“SASU” MEANS “TO SHOW , SIGNIFY , MEAN , SUGGEST”
“SA” MEANS IN JAPANESE
“DIFFERENCE , DISCREPANCY , INEQUALITY , INCONSISTENCY”
***
JAPANESE • SASAGO • EARTH • UP • ZERO • SEN • ATTACK
02-12-2012
IT MEANS 19 (LIGHT-HOUSE) DAYS TO
“THE END OF THE WORLD BY MAYAS”
21-12-2012
***
MISTER TATSUYA NAKAGAWA SAN HAS DIED
DRIVING CAR WHILE “SASAGO” TUNNEL CATASTROPHE
IDEA-SENTENCE “TATSU • YA • NAKA • GAWA” MAYBE MEANS
THERE RISES VECTOR OF INTERNAL STREAM HERE
TORA ! TORA ! TORA ! // TORI ! TORI ! TORI !
= T. O. R. A. / I. =
TERRESTRIAL OFFSET RIDER ATTACK / INVASION


W piątek (w japońskim tygodniu : dzień metalu) 11 marca 2011 roku o godzinie 14:46 czasu lokalnego – czyli tym samym o godzinie 5:46 czasu uniwersalnego – doszło w Japonii do jednego z najsilniejszych w historii ludzkości trzęsień ziemi . Zapis „5:46” przekierowuje moje myśli na używany przeze mnie zapis „546” , który jest numerem autobusu spotkanego dość niedawno w czasie mojej lustracji słynnej warszawskiej „Rotundy” PKO , stojącej w ciągu Alei Jerozolimskich pod numerem : 46 (formalnie : ul. Marszałkowska 102) . Opisywałem już , iż uważam , że do eksplozji tejże „Rotundy” w dniu 15 lutego 1979 roku walnie przyczyniła się cieplarniana ekspansja Ziemi . Liczba „46” stała się u mnie symbolem tej ekspansji (46 = Ziemia w górę , Earth Up) .

Dalekim geologicznym echem tektonicznej tragedii z 11 marca 2011 jest prawdopodobnie częściowo wypadek zwalenia się na przejeżdżające dołem samochody licznych betonowych paneli w tunelu „Sasago” w niedzielny poranek 2 grudnia 2012 roku . Nastąpił on w 632 dni (632 = 222 + 410 = 111 + 521 ; 222 = trzy łabędzie , 111 = strzałki , dzidki , ‘szpilki’ sufitowe tunelu ‘S’ , 4 = Ziemia , 10 = prawda , 5 = czynnik ludzki , 21 = XXI stulecie lub też media) po wyzwoleniu się owego marcowego trzęsienia ziemi . Pomiędzy japońskim trzęsieniem ziemi a datą „końca świata według Majów” jest zaś : 651 dni .

Liczba „46” powinna kojarzyć się Japończykom z obowiązującą ich od 1946 roku reformą języka japońskiego . Maja oni w swoim języku do dyspozycji dwa sylabariusze – „okrągłą” hiraganę i „kanciastą” katakanę – liczące : po 46 sylab (Martin Lutterjohann , Magdalena Kaczmarek : „Japoński kieszonkowy – Język japoński . Rozmówki” ; Wydawnictwo NOWELA , Poznań 2007 ; str. 6 – 7) . Od momentu tej ostatniej katastrofy staje się tu więc także obecne skojarzenie liczby „46” z fenomenem porozumiewania się za pomocą języka znaków .

W centralnym miejscu komunikacyjno-budowlanej katastrofy tunelu „Sasago” znalazła się mała chłodnicza japońska ciężarówka z wizerunkiem homara na burcie paki . Homar jest jak rak , a jak wiadomo „rak chodzi wspak” , czyli tyłem . Być może jest to okupiona krwią kierowcy podpowiedź , iż do rozwikłania całej wielkiej zagadki niezwykłego konstrukcyjnego zawału w tunelu należy zaprząc retrospekcję . Miałaby to być rekonstrukcja wydarzeń sięgająca bardzo daleko wstecz , bo aż nawet jeden miliard lat do tyłu .

Opisałem na początku września 2012 roku , jak to na wielkiej stercie kamieni Warsaw Stoneheart – memoriału ku pamięci pomordowanych warszawiaków , utworzonego spontanicznie w parku na Skwerze im. Alojzego Pawełka – znalazłem płytkę marmurową z wyciętym weń sporym otworem . Powstały w kamiennym sercu nieznaczny ubytek uzupełniłem natychmiast znalezionym nieopodal pod drzewem klasycznym i odpowiedniejszym dla tego miejsca kamieniem polnym ze szczeliną skalnego pęknięcia . Znaleziona płytka ma wymiary : 170 x 104 x 31 mm , a przewiercony na wskroś niej prostopadle do jej powierzchni otwór ma średnicę : Φ = 32 mm .

Na przełomie lata i jesieni 2012 roku znalazłem też na ul. Traugutta w Warszawie grubą nakrętkę do śruby , o wymiarach : 39 mm (długość) x 19/16,5 (ØΧ) mm , z gwintowanym otworem o prześwicie : Φ = 9 mm . Kilka dni później na krzyżującej się z tą ulicą ul. Czackiego znalazłem śrubę pasującą do tejże nakrętki , o wymiarach : 36 + 5 = 41 mm , Φ = 9/8,5 mm i 15/13 mm (sześciokątna główka) . Okazało się potem , że śruba ma w tej nakrętce spory luz , przez co nie całkiem do niej pasuje . Pomimo sporej długości nakrętki luz ten sięga chyba niemal połowy milimetra . Z przedstawionych powyżej zgrubnych pomiarów średnic wynika , iż śruba wkręca się w tym tandemie jedynie „po samych szczytach” gwintu . Wówczas jeszcze nie kojarzyłem tych kabalistycznych znalezisk oraz ich charakterystycznych wadliwych właściwości z tym , co dopiero w przyszłości miało nastąpić w Japonii .

Dopiero po uświadomieniu sobie możliwego znaczenia japońskiej tunelowej tragedii zlustrowałem oba miejsca . Uczyniłem to we środę 5 grudnia 20012 roku . Tego dnia rano na przystanku na ul. Prymasa Tysiąclecia znalazłem jeszcze odłamane pół wkrętu o rozmiarze : β + 13,5 + 2,5 mm , Φ = 6,5/4,5 mm i 8,5 (okrągła główka) . Wieczorem zaś ustaliłem , że nakrętkę podjąłem w rejonie ul. Traugutta nr 3 do nr 5 , a pasującą z luzem do niej nakrętkę około : ul. Czackiego 3/5 . Pod tym ostatnim adresem mieści się akurat : Naczelna Organizacja Techniczna oraz Federacja Stowarzyszeń Naukowo Technicznych . W ich sąsiedztwie – na : ul. Czackiego 7/9/11 – znajduje się między innymi : Polska Izba Gospodarcza Zaawansowanych Technologii oraz Towarzystwo Obrotu Energią . A jeszcze troszeczkę dalej – pod adresem : ul. Czackiego 15/17 – ma swą siedzibę : Teatr „Kwadrat” .

Próbowałem określić , co ma tu piernik do kwadrata , i doszedłem do wniosku , że Czacki ma tu wskazywać na : czadzenie , czy też czadowanie , do kwadratu . Przy czym niekoniecznie dosłownie czadem , czy dwutlenkiem węgla , lecz może w przenośni wszystkim w ogóle . Może tu również chodzić o : internetowe czatowanie na cztery strony świata . Albo też o : czatowanie na okazję dobrego połowu w kadr fotograficzny lub jakiś kard uogólniony , czyli właściwego uchwycenia jakiegoś ważnego momentu dziejowego .

Traugutt kojarzył mi się tu pierwotnie z : traulerem – czyli statkiem rybackim ciągnącym linę z haczykami do połowu ryb . Sądzę jednak , że bezsprzecznie przede wszystkim ma on wskazywać tu na : test Trauzla (Trau-gutt → Trau-zl) . Test ten stosowany jest przy badaniu właściwości materiałów wybuchowych i polega na detonacji określonej wielkości próbki takiego materiału w bloku ołowianym . Blok taki przypomina kształtem odpowiednio powiększoną grubą nakrętkę , tyle że otwór w nim jest nieprzelotowy . Wybuch na za zadanie blok ten w charakterystyczny ilościowo sposób rozdymać – a więc niejako znacząco go poszerzyć .

Samego pana Trauzla wytrzasnąłem ze : „Słownika Chemicznego angielsko-polskiego i polsko-angielskiego” pod redakcją Dobromiła Kryta i Bazylego Semeniuka (Wydawnictwo Naukowo-Techniczne NT , Warszawa 1979 ; ISBN 83-204-004-X ; str. 430) . Podano tam , że : Trauzl test – to próba wydęcia w bloku ołowianym . Podano też obok , że : travelling-bar grizzly – to : ruszt łańcuchowo-płytowy .

W tym samym dniu (05-12-’12) , kiedy wieczorem lustrowałem ul. Czackiego , rano w rejonie ul. Conrada 7 na warszawskiej Chomiczówce znalazłem nakrętkę soku Tarczyna z tekścikiem numer : 176 (porównaj : 176 = nominalny numer mojego wiodącego tu u góry artykułu) . Tekścik ten wyjaśniał spragnionym owocowego napitku klientom pojęcie słowa : horyzontalny . We wnętrzu nakrętki jest nadrukowane : „Horyzontalny – poziomy , a także związany z horyzontem” . Znalezisko to w zamiarach Opatrzności miało być chyba adekwatne do wspomnianej powyżej symboliki Teatru „Kwadrat” (porównaj również : moje wpisy uzupełnieniowe z marca 2012 ze słowem ‘quattro’ , w tym m.in. pod tytułami : ‘Happy or Unlucky Wide World Horizon’ oraz ‘Felice Quattro Punti Cardinali’) .

Akurat jedynie dwa dni wcześniej (03-12-2012) obchodzono 155. rocznicę urodzin Josepha Conrada (*1857 – †1924) . W jednej z moich encyklopedii (*| = Encyklopedia Wydawnictwa ‘Gutenberga’) zapis dla hasła „Joseph Conrad” wydrukowany został w tomie III na stronach : 154 i 155 . W innej mojej domowej encyklopedii (Collins . Popularna encyklopedia ; Firma Księgarska , 2007 ; ul. Poznańska 91 , 05-850 Ożarów Mazowiecki) znajduje się on na stronie numer : 175 (rozwinięcie karciane : 17 – 15) . Tak się właśnie składa , iż w ostatniej mojej analizie stwierdziłem , że co najmniej niektóre z rozstępujących się podmorskich ryftowych wzgórz magmowych przez ostatnie pół wieku systematycznie wypiętrzają się ku górze – odpowiednio się dystansując względem rosnącego ogólnie poziomu światowego oceanu (porównaj dalej : tytuły niektórych prac Conrada) .

Warto może w tym miejscu dodać informację o tym , że wieczorem 3 grudnia 2012 roku – właśnie przypadkowo akurat w 155. rocznicę urodzin Josepha Conrada – z jedynym w tym sezonie baletowym przedstawieniem w Warszawie wystąpił wspaniały Russian National Ballet . Występ jego odbył się bardzo „kameralnie” w Teatrze „Roma” na ul. Nowogrodzkiej 49 (nowa scena teatru ma wejście od ul. Św. Barbary 12 ; stojące tam pobliskie uliczne lampy mają numery : 31305 , 31306 , 31307 , 31308 , 31309 ; w kościele obok w 1961 roku moi rodzice wzięli ślub = 2↑♥→ ∞ ←♥↑2) , niemniej co najmniej dwa tygodnie wcześniej plakaty na słupach ogłoszeń (na przykład przy stacji metra ‘Natolin’) głosiły , że wystawi on słynne „Jezioro Łabędzie” Piotra Czajkowskiego .

Również warszawski Teatr „Palladium” zorganizował minionej jesieni najpierw (28-10-2012 ; dokładnie w 305 lat po początku ostatniej erupcji Fudżijamy) premierę dostosowanego do młodego odbiorcy przedstawienia pod tytułem „Jezioro Łabędzie” (następne seanse : 13-01-2012 oraz 25-02-2013) , a potem (19-11-2012) „Wielką Galę 55-lecia Hybryd” – uroczystość na jubileusz zlokalizowanego pod nim Klubu Studenckiego „Hybrydy” (ul. Złota 7/9 ; tam jesienią 1986 roku na koncercie OPPA ‘trzy babilońskie łabędzie’) .

„Japońskie śruby” tunelu „Sasago” posiadają mniej więcej taką długość i szerokość (230 x 16 mm) jak postawione kolejno jeden na drugim na sztorc dwa okrągłe flamastry zwane markerami . Przypomniałem sobie w międzyczasie , że posiadam w domu , używaną do trzymania „lecących” drzwi stalową śrubę podobnych rozmiarów . Ma ona łączną długość , nomen omen : 192 mm (192 = latarnia morska + łabędź = latarnik ; 192 państwa świata mojego leksykonu) . Składa się na nią 12 mm grubości sześciokątnej główki śruby i 57 mm długości starego gwintu . Główka ma szerokość : 33,5 oraz 29 mm . Średnica nóżki śruby wynosi : 20 mm . Położony w odległości 26 mm od jej gwintowanego końca punkt został przelotowo nawiercony wiertłem (ktoś zrobił sobie z niego walec dociążający) , tak iż istnieje tam teraz otwór o średnicy : 3,5 mm . Od środka otworu w drugą stronę pozostaje więc : 166 mm (jest wielce prawdopodobne , iż te pozostałe liczby też coś oznaczają) .

Do tragicznej katastrofy tunelowej doszło na terenie Prefektury Yamanashi . Słowo złożone „Yamanashi” składa się ze słów składowych : góra , gruszka . W jednej ze starych kultowych encyklopedii (*| = Wielka Ilustrowana Encyklopedja Powszechna ; Wydawnictwo ‘Gutenberga’ , Kraków , ~ 1932) napisano o gruszy między innymi następujące słowa : „Drewno cenione , używane głównie do wyrobu przyrządów mierniczych , pod wpływem bejcy przybiera czarną barwę” . Dalej też : „Dzikie grusze spełniały niegdyś , a niekiedy i dziś , rolę słupów granicznych” . Grusza może być więc dla nas symbolem pomiarów wartości parametrów fizycznych i krytycznych ich granic .

W prezentowanym już przeze mnie wcześniej w uzupełnieniach moim domowym vademecum poświęconym 192 państwom świata (Leksykon państw świata ’94 / 95” ; Wydawnictwo ‘Kronika’ 1994) opis Japonii zawarty jest na stronach : 218 – 226 . Mapa tego kraju znajduje się tam na stronie : 220 . Wizerunek banknotu o nominale 5000 jenów (47,55 USD , 30-09-1993) przedstawiono zaś na stronie : 222 (łabędź w języku japońskim = hakuchõ ; ptak = tori) . Jest na nim wydrukowany jego systemowy numer egzemplarza : V 887563 F (8-8 / 7-5 / 6-3 ; 8 + 7 + 6 + 8 + 5 + 3 = 21 + 16 = 37) .

Najbliższe dwie z najwyższych gór w dość szerokiej okolicy tunelu „Sasago” liczą : 3192 (192 ; 9 i 2) i 3776 (-76) m n.p.m. . Druga z wymienionych tu wysokości należy do góry : Fudżijama (jej nazwa zapisana japońskimi ideogramami będzie rysunkiem w rodzaju : Ħ ± Ш , lub : ⌂ ± 111 , ⌂ ± ↑↑↑ ; tu ‘111’ mogą być akurat : śrubkami postawionymi na sztorc ; sorry za profanującą oryginalne pismo znakowe skojarzeniową interpretację ; na tej zasadzie tragiczna data ‘11-03’ to : + – ≡ ; we właściwej japońskiej kolejności : ≡ + – ; niezwykle słynna ostatnio apokaliptyczna data ‘21-12-’12’ to : = + – + = + = ; znak ‘:-/+=’ to dla internauty jakby : człowieczek leżący z odwrócona ku ziemi twarzą , z rączkami związanymi na korpusie i wyciągniętymi nóżkami ; postacie w ‘plusikowym’ zapisie daty ‘końca świata’ nie mają akurat główek – zgroza !) .

Pierwsza ze wskazanych gór znajduje się niedaleko drugiej , po przeciwnej stronie doliny rzeki o nazwie : Fudżi . Tak na najodpowiedniejszej mapie podaje to miedzy innymi mój atlas geograficzny z „Evanowego” roku 1962 (Atlas geograficzny ; PPWK 1962 ; zatwierdzony do użytku szkolnego pismem Ministerstwa Oświaty nr : PH-5/117/62 , z dnia 17-04-1962). Czyni to akurat na stronie : 67 . Przytaczany przeze mnie niegdyś mój radziecki atlas (Учебный Атлас Мира ; ГУГК при СМ СССР , Москва 1967 ; подписан к печати 20.VI.1967 , Заказ № 347) mapę Japonii z Fudżijamą posiada akurat na stronie numer : 55 . Samego słowa „fuji” (fudżi) nie udało mi się przetłumaczyć , gdyż sprawa pochodzenia tej nazwy jest znacznie zagmatwana i odpowiedź na pytanie o nią ginie w mrokach historii . Słowo „fujin” oznacza natomiast w języku japońskim : panią , kobietę , damę , żonę (**| str. : 26) . Podobne słowo – to jest „fujiyũ” – oznacza : niewygodę , niedostatek .

PROMPTING TO “SASAGO SYNDROME” [NEXT] 2/2
Zbigniew Charnas : http://img132.imageshack.us/img132/7664/zdjciei.jpg 17.12.2012 12:53


Ponieważ : „Każdy włos jest policzony” (biblijne) i „Każda strona jest policzona” (moje) , przeto pragnę tu wspomnieć , iż posiadam w swoich zbiorach omawiającą pokrótce zwierzęta świata książeczkę (Jill Bailey : Minikompendium . Ssaki ; Wydawnictwo MOZAIKA , 2004 ; ul. Potocka 14 , 01-632 Warszawa ; fabrycznie podgięty róg kartki na str. : 173) , w której tygrys – czyli japońska „tora” od hasła znad Pearl Harbor „Tora ! Tora ! Tora !” przedstawiony jest na stronie numer : 7 (atak na Pearl Harbor : 7 grudnia 1941) .

W mej starej encyklopedii (*| = Wydawnictwo ‘Gutenberga’ ; Tom VIII) plansza z tygrysem (Tablica XII) wklejona jest przez introligatornię pomiędzy strony : 92 i 93 (porównaj : †9 i *2 ofiary katastrofy w tunelu ‘Sasago’) . W moim kieszonkowym słowniczku języka japońskiego (**| = Kazuko Adachi) słowo „tora” , a także słowo „tori” – znaczące : ptak , kogut , kura , kurczak – oraz słowo „tõru” – oznaczające : ulicę , drogę , przejście , przejazd – wyszczególnione są na stronie : 111 . A słowo „hakuchõ” na stronie : 157 .

Mam atlas ptaków (Jan Sokołowski , Władysław Siwek : Ptaki Polski ; Państwowe zakłady Wydawnictw Szkolnych , 1965) , w którym łabędź niemy przedstawiony jest razem z łabędziem krzykliwym na stronie : 222 i 223 (Tablica 108) , a dalej mająca od nich nieco krótszą szyję gęś gęgawa (Tablica 109) przedstawiona jest na stronie : 224 i 225 (porównaj wcześniej powyżej : pokój numer 222 , 224 i 225 ‘mojej łabędzicy’ w politechnicznym akademiku ‘Babilon’ ; także trzy moje pokoje w ICHF PAN miały numery : 222 , 224 oraz 223) . W innej przyrodoznawczej publikacji wydawniczej (Michael Lohmann : Vögel am Futterhaus ; BLV 1999 ; ISBN 3-405-15118-X) mały chłopiec ogląda łabędzie na stronie : 17 (niemalże to mały ja Zbyś) , a przepiękne zdjęcia łabędzi zawiera strona numer : 19 (mój zestaw imienny ‘17’ i ‘19’) . W jeszcze innej (W. Eisenreich , A. Handel , U. E. Zimmer : BLV Tier- und Pflanzen Führer für unterwegs ; BLV 1999) łabędzie są na stronach : 436 i 437 (→ przekładnia losu 36/37 ; prowizoryczna przekładnia losu †9 i *2 ofiar z tunelu ‘Sasago’ przedstawia się jako : 9/10/11) . Pierwszy ptak pojawia się tam na stronie : 430 (43 = między ziemią a niebem) .

W pewnej książce z mej domowej biblioteki – poświęconej godłom i flagom państw świata (Hans-Ulrich Herzog Fritz Wolf : Flaggen und Wappen ; VEB Bibliographisches Institute Leipzig , 1967) – barwy Japonii zademonstrowane są na stronie : 115 i 116 . W innej analogicznej książeczce (Ludvik Mucha , Stanislav Valášek : Vlajky a Znaky Zemi Světa ; GKP Praha , 1987) znajduje się je na stronie : 62 .

Różnych haseł najczęściej poszukujemy w encyklopediach . W jednej z posiadanych przeze mnie (Encyklopedia szkolna ; Wydawnictwo EUROPA , 2008 ; ul. Kościuszki 35 , 50-011 Wrocław) Fudżijama znajduje się na stronie : 227 , a Japonię odnajduje się na stronie : 313 (= Ψ ; ~ 133 = ludobójstwo) . Postać Josepha Conrada (m.in. : ‘Jądro ciemności’ , ‘Zwierciadło morza’ , ‘Między lądem a morzem’) przybliżono tam na stronie : 129 (1-2-9 = łabędź między latarnią a falą) .

I jeszcze innej encyklopedii (*| = Encyklopedia Wydawnictwa ‘Gutenberga’) szerokie omówienie geografii , historii , gospodarki , sztuki , etc. Japonii zawarte jest pomiędzy stronami : 41 – 46 (Tom VII ; 41 = 4↑ ; 46 = Ziemia w górę) . Mapa Japonii zawarta jest tam pomiędzy stronami : 36 i 37 (Tablica I ; 36/37 = przekładnia losu) . Święta góra Fudżijama daje się tam odnaleźć na stronie : 156 (Tom V ; rozwinięcie karciane numeru strony : 15 – 16) . Grusza zaś opisana jest na stronie : 25 i 26 (Tom VI) .

Feralny zawalony japoński tunel „Sasago” leży w odległości około 1600 km w linii prostej od trasy przebiegu Globalnego Pierścienia Charnasa – czyli przebiegającego między innymi przez francuską miejscowość o nazwie Charnas oraz najobfitsze mongolskie kopalnie złota okołoziemskiego przedłużenia Warszawskiej Złotej Osi , przebiegającej w naszej stolicy przez środek bryły Pałacu Kultury i Nauki wzdłuż obustronnej linii ul. Złotej .

Przebiega ona przez miasto dalej w stronę rzeki Wisły ocierając się o mury warszawskich teatrów „Palladium” (Śródmieście , ul. Złota 9) i „Ateneum” (Powiśle , ul. Jaracza 2 ; hasło : Stefan Jaracz w *| = Encyklopedia Wydawnictwa ‘Gutenberga’ : tom VII str. 46) . Obie te nazwy warszawskich teatrów nawiązują do opiekuńczego miejsca greckiej bogini Pallas Ateny . Odgałęzioną prostopadle od Globalnego Pierścienia Charnasa i dochodząca pod sam tunel „Sasago” linię 1600 km należy liczyć z punktu położonego na Morzu Wschodniochińskim mniej więcej w połowie dystansu zawartego pomiędzy chińskim miastem portowym Wenczou a środkiem największej z wysp japońskiego archipelagu Okinawa .

Jeżeliby niby zupełnie przypadkowy numer japońskiego banknotu (V 887563 F) z 222 strony mojego polityczno-geograficznego vademecum (Leksykon państw świata ’94 / 95” – Raport o stanie 192 państw świata + Atlas świata ; Wydawnictwo ‘Kronika’ 1994) potraktować w szczególny sposób – jako zestaw stron (88 , 75 , 63 , 57 i 36) mojego japońskiego słowniczka (**| = Kazuko Adachi : Słownik minimum , japońsko-polski , polsko japoński ; red. naukowy : prof. dr Wiesław Kotański ; Państwowe Wydawnictwo ‘Wiedza Powszechna’ , Warszawa 1982 ; ISBN 83-214-0162-7) , to strony te będą zawierać słowa kluczowe dla zagadnień , które przedstawiam tu niniejszym dzięki inspiracji katastrofą zaistniałą w tunelu „Sasago” .

Znajdują się tam między innymi wyszczególnione poniżej słowa-klucze . Strona numer 88 (falka nad literą – np. : õ zamiast : o – oznacza przedłużenie głoski ; alfabetyczna kolejność wyrazów częściowo zmieniona dla wymowy opracowania) : ryo = ilość ; sa = różnica , nierówność , rozbieżność , niezgodność ; ryõhõ = obie części , obie strony , osoby , etc. ; roku = sześć (kierunek w górę) ; rusu = nieobecność w domu (bo może go już nie być) ; rõma = Rzym ; rondon = Londyn ; roshia = Rosja ; rữmania = Rumunia (akurat te kraje mają niebieski lub zielony i czerwony kolor w swej fladze państwowej) ; a także (do osobistych historii) : jữroku = szesnaście ; rokugatsu = czerwiec ; ryõ = bursa , internat ; gakusei-ryõ = akademik .

Strona numer 75 : muki = kierunek , strona ; mukõ = przeciwna strona ; mukashi = przeszłość , dawne czasy ; muragaru = tłoczyć się , pchać się , roić się , gromadzić się ; mure = zbiór , zespół , pakiet , tabun , rój , pęk ; murasaki-no = fioletowy , purpurowy (niebieski + czerwony , niebieski + 2 x czerwony) .

Strona numer 63 : kuraberu = porównywać , zestawiać ; kurai = ranga , stopień , lokata ; kudaru = schodzić , obniżać się ; kugi = gwóźdź ; kữki = powietrze , atmosfera ; kumo = chmura , obłok ; kurashi = życie , utrzymywanie się ; kure = koniec ; kureru = kończyć ; kurisumasu = Boże Narodzenie .

Strona numer 57 (zapis kolejnego fragmentu numeru z wizerunku japońskiego banknotu – tj. ‘75’ – czytany wspak) : kõgai = klęska żywiołowa , kataklizm ; kogo = język potoczny , kolokwialny ; kõi = dobra wola ; a także : koi = miłość oblubieńcza , namiętność ; kõfuku = szczęście ; kogeru = palić , przypiekać (porównaj : Charnas i znaczenie angielskiego czasownika : to char = przypalać , poparzyć , zwęglać , wypalać węgiel drzewny) .

Strona numer 36 : nõ = obiekt wybrany do porównania ; hommatsu = przyczyna i skutek ; honshitsu = istota , esencja , natura ; hontõ = prawda , rzeczywistość ; hõgaku = hõkõ = kierunek ; hodo = stopień , granica , ograniczenie , umiar ; hon-no = tylko trochę , zaledwie ; hõmen = kierunek , rejon , aspekt , zakres ; hõfu-na = obfity ; horaana = jaskinia , grota ; horu = kopać , ryć , przebijać ; horobosu = zniszczyć , zrujnować , obrócić w perzynę ; horobiru = popaść w ruinę , zginąć ; hombun = obowiązek , powinność ; hogo = opieka , ochrona ; hõdõ = hõkoku = informacja ; hõhõ = metoda , sposób ; hoeru = szczekać , ujadać , ryczeć , wyć ; a także : honnõ = instynkt ; honki-no = poważny , uczciwy , zdrowy na umyśle ; hõru = rzucić , porzucić , zostawić kogoś ; hõmushikku-no = stęskniony za domem , za krajem .

W opisanym tu moim egzemplarzu VII tomu „Encyklopedii Wydawnictwa Gutenberga” (*) ktoś podpisał się w taki sposób , że w jego parafce widać wyraźnie wielką „2” (łabędzia) . W opisie Japonii ktoś ten przed bardzo wielu laty uczynił atramentem swego pióra wiecznego jedyne tam podkreślenie pod jednym ze słów . Słowem tym jest : Tonegawa – oznaczające nazwę drugiej co do wielkości rzeki Wysp Japońskich . Przepływa ona akurat w odległości bodaj 67 km na północny wschód od tunelu „Sasago” . Nie udało mi się jeszcze dokonać dokładnego rozbioru znaczeniowego tego słowa , którego efektu jedynie się domyślam , niemniej najbliższe jemu słowa z moich domowych słowniczków (znowu w **| str. : 111) to niezwykłym zrządzeniem losu : tonari , oraz : tonneru . Pierwsze z nich to po polsku : sąsiedztwo , pobliże , a drugie oznacza właśnie : tunel !

Wśród kilku nazw i nazwisk , które pojawiły się nielicznie w związku z grudniową katastrofą w tunelu „Sasago” ogromną większość stanowią rzeczowniki zakończone na : -kawa , -gawa (kała , gała) . Słowo „kawa” względnie oboczne słowo „gawa” oznacza w języku japońskim : rzekę , strumień , prąd (uproszczony ideogram to tylko trzy pionowe kreski : | | |) , oraz także : skórę zwierzęcia , skórkę owocu (**| str. : 51) . Udało mi się „rozszyfrować” znaczeniowo nazwisko kierowcy , który zginął tragicznie w samym środku tunelowego zawału w ciężarówce chłodniczej z dostarczanymi homarami . To szanowny : Tatsuya Nakagawa (tatsu/ya naka/gawa) . Słowo „tatsu” znaczy : wstawać , stać (str. : 108) . „Ya” to : strzała , klin (str. : 116) . „Naka” zaś to : wnętrze , środek , centrum (str. : 76) . Razem będzie to więc : powstaje wektor wewnętrznego strumienia (skał) !

Japonia nazywana jest Krajem Wschodzącego Słońca (kolor żółty lub czerwony) i Krajem Kwitnącej Wiśni (kolor biały) . Gdyby zmieszać występującą poniekąd w tych dwóch nazwach czerwonożółtą barwę słońca i wiśniową barwę owocu wiśni (głęboka złamana fioletem lub brązem czerwień) , otrzymalibyśmy coś na modłę koloru rozjaśnionej promieniami słońca powierzchni planety Mars . Niemalże wszyscy przyzwyczailiśmy się zapewne uważać , że na fladze państwowej i banderze wojennej Japonii przedstawione jest wschodzące słońce (tradycyjna nazwa : hi-no-maru = słoneczny krąg) . Tymczasem wcale nie musiało będzie tak być zawsze (trawestując : hi-no-masu = ogniście się powiększać) . Być może właśnie od niedawna przedstawiają one symbolicznie tworzącą się niegdyś powtórnie w konwulsjach , a następnie niestety tragicznie zamarłą : Czerwoną Planetę (Mars) .

Wielu zastanawia się , czemu akurat nie dzień 12-12-2012 miałby być według Majów (rzekomo) dniem końca świata – gdyż trzy „12” wyglądają ładniej – i porównują ten dzień z dniem 21-12-2012 . Tymczasem może to raczej miniony już dzień 2 grudnia 2012 – dzień budowlanego zawału w tunelu „Sasago” – należy porównywać z (mającym niewątpliwie zaistnieć) dniem 22 grudnia 2012 roku . Temu pierwszemu dniowi patronuje tragiczne nieszczęście i trauma , drugiemu zaś patronować będzie zapewne indywidualna i wspólnotowa radość ze szczęśliwego przetrwania niebezpiecznego wyroku fatum .


P.S. I : Zastanawiam się , czy masakra 20 dzieci w wieku około sześciu lat w Newtown (nowe miasteczko , nowy gród) w stanie Connecticut w USA w dniu 14 grudnia 2012 roku około godziny 9:30 czasu miejscowego (niemal przed samymi świętami) nie ma mieć przypadkiem w mej kabalistyce czegoś wspólnego z warszawskim centrum biznesu o nazwie „New City” (nowe miasto) zlokalizowanym na Służewcu przy ul. Marynarskiej 15 (15 = dziecko) .

W dniu 16 października 2012 roku czasie mej lustracji kościoła NMP Królowej Kościoła przy ul. Domaniewskiej 20 – nazwanego w mej kabalistyce „Warszawskim Mothmanem” – w bocznej jego kaplicy po prawej stronie od ołtarza około godziny 14:30 znalazło się na lekcji 20 sześciolatków (dzieci do blisko 125 cm wzrostu) . Było nas tam wówczas w świątyni w sumie 26 osób (dwadzieścioro dzieci + sześć osób dorosłych = ja , ksiądz , dwie panie opiekujące się dziećmi oraz dwie , a przez chwilę nawet trzy , panie obecne na indywidualnej modlitwie ; taki też był skład masakry w Newtown : 20 + 6 ; początkowo mówiono o 18 dzieciach i w sumie 27 zabitych osobach) .

Dzieci usiadły wówczas w kaplicy w taki sposób , że 7 z nich zajęło tam koedukacyjnie prawy rząd ławek , a pozostałe 13 takoż lewy rząd . Usłyszałem wczoraj przez telefon od osoby zamieszkałej w Stanach Zjednoczonych , że w szkole w Newtown zabitych zostało akurat 7 chłopców oraz 12 dziewczynek (jeszcze : + 1 ?) . Sprawcą mordu był (ponoć zafascynowany japońską kulturą) niejaki : Adam Lanza. Słowo „lanza” jest słowem hiszpańskim i oznacza w tym języku : lancę (↑) , włócznię , kopię (**| = yari , str. : 153) , dyszel (Antonio Marti Marca , Juan Marti Marca , Barbara Jardel : Słownik hiszpańsko-polski ; Wiedza Powszechna , 1961 ; str. : 192) .

P.S. II : W dniu 14 grudnia 2012 na pasku informacyjnym TVP Info podano wiadomość , że przez archipelag wysp Samoa (~ 173° W , ~ 12° S) przeszedł właśnie tajfun o imieniu „Evan” (porównaj u mnie wcześniej powyżej : Evan oraz Envis) i zabił tam co najmniej trzy osoby .

__________________________
*| – Wielka Ilustrowana Encyklopedia Powszechna (w oryginalnej pisowni : Encyklopedja) ; Wydawnictwo ‘Gutenberga’ , Kraków , ~ 1932 .

**| – Kazuko Adachi : „Słownik minimum , japońsko-polski , polsko japoński” , red. naukowy : prof. dr Wiesław Kotański ; Państwowe Wydawnictwo ‘Wiedza Powszechna’ , Warszawa 1982 ; str. 91 .


Police : 20 children among 26 victims of Connecticut school shooting
 http://edition.cnn.com/2012/12/14/us/connecticut-school-shooting/index.html

Cyclone Evan / Wikipedia
 http://en.wikipedia.org/wiki/Cyclone_Evan

TORI! TORI! TORI! FUTARI, HITORI! 21-12-2012
Zbigniew Charnas : http://www.youtube.com/watch?v=hWlfKMxprMc 17.12.2012 13:01

= JAPAN SASAGO SYNDROME =
HAS FAST EXPANDING EARTH DESTROYED ROCK TUNNEL
?!?
JAPANESE TUNNEL “SASAGO” PANEL COLLAPSE
ON THE ROUTE TOKIO-NAGOYA
02-12-2012
JAPANESE • SASAGO • EARTH • UP • ZERO • SEN • ATTACK
***
TORI ! TORI ! TORI ! FUTARI , HITORI !
BIRD ! BIRD ! BIRD ! PAIR , LONELY ONE !
21-12-’12
2↑ , ↑2 , (2◊) , ↑2 = 2♥→ , ←♥2 , (♥2◊) , ←♥2
[ ~ TORA ! TORA ! TORA ! = TIGER ! TIGER ! TIGER ! / 07-12-1941 ]
THE BIRD “2” – IS SUPPOSED TO BE “HAKUCHÕ” = “SWAN”
“SASAGERU” MEANS IN JAPANESE “TO SACRIFICE”
ALSO MEANS “TO LIFT UP” [ E.G. : THE EARTH ]
“SASU” MEANS “TO SHOW , SIGNIFY , MEAN , SUGGEST”
“SA” MEANS IN JAPANESE
“DIFFERENCE , DISCREPANCY , INEQUALITY , INCONSISTENCY”
***
THE LINE 1,000 LONGER THAN 3,776 METERS OF ALTITUDE
OF SAINT JAPANESE VOLCANO FUJIYAMA
WHICH IS NEAR TO “SASAGO” TUNNEL FOR 30 KM
IS THE PRIMEVAL EARTH’S RADIUS
THE LINE 1,687.22 TIMES LONGER THAN ONE
IS THE RADIUS OF OUR NOWADAYS
EXPANDING LIVING BLUE PLANET
HAVING ABOUT 6,371 KILOMETERS FOR THAT
***
ABOVE UNUSUAL REVELATION IS TAKEN FROM
THERMONUCLEAR EXPANDING EARTH PARAMETERS
ΘR = 1.7 ; ΘS = 3 (ΔC = – 10 %) ; ΘV = 5
EXISTING YET PHYSICALLY BEFORE
THE EARTH’S APOCALYPTIC EXPLODING HYPERTROPHY


W dniu 2 grudnia 2012 około godziny 08:00 czasu miejscowego (01-12-’12 , 23:00 UTC) doszło w Japonii do katastrofy konstrukcyjnej w liczącym 35 lat mającym ponad 4,7 km długości górskim tunelu samochodowym „Sasago” . Tunel ten leży na trasie łączącej japońską stolicę Tokio z miastem Nagoya . Znajduje się on około 30 km niemal dokładnie na północ od szczytu świętej dla Japończyków wulkanicznej góry Fudżijama (to jak rogatki Wrocławia do szczytu Ślęży lub lotnisko w Modlinie od PKiN w Warszawie) . Ze sufitu tunelu posypało się na około 30 przejeżdżających poniżej niego samochodów aż 180 ważących po 1,2 tony każda betonowych płyt o wymiarach : 5000 x 1200 x 80/90 mm , stanowiących podłogę segmentu wentylacyjnego tej inżynierskiej budowli . W wyniku tego tragicznego zdarzenia zmiażdżonych zostało w swoich samochodach na śmierć dziewięć osób , a dwie inne zastały ranne .

Na ponad 100-metrowym odcinku poodpadały tam niemal jednocześnie ze sklepienia tunelu wkręcone weń śruby mocujące feralne płyty . Śrub tych – o wymiarach 230 mm na 16 mm – musiała być liczba rzędu połowy tysiąca . Podobnego rodzaju długie i stosunkowo cienkie śruby zwane są w żargonie kierowców samochodowych „szpilkami” . Można sobie je wyobrazić stawiając jeden na drugi na sztorc średniej grubości okrągłe flamastry markery .

Podano poprzez media , iż podejrzewa się , że w każdym przypadku doszło do dalekiego skorodowania tych elementów . Ponadto musiały być tam one narażone na liczne wstrząsy sejsmiczne . Tymczasem przedstawiciel operatora nadzorującego tunel od strony technicznej i wykonującego konserwacje tego obiektu – Central Nippon Expressway Company (CNEC) – stwierdził , że we wrześniu bieżącego roku tunel ten był kontrolowany pod kątem bezpieczeństwa użytkowania i wszystko w nim wyglądało właściwie . Nie dokonano jedynie drastycznych metodologicznie prób udarowych , czyli nie przywalono solidnie młotkiem w każdą ze śrub dla sprawdzenia solidności jej osadzenia w stropie . Okazuje się przy tym , że tragicznie uszkodzony ostatnio tunel „Sasago” jest jednym z 49 (pozostało jeszcze 48) podobnie wybudowanych i znajdujących się w podobnym wieku tuneli drogowych w Japonii .

Jeżeli kultura bezpieczeństwa technicznego przodującej Japonii nie pozwala jeszcze honorowo na doprowadzenie na oczach świata do tragicznego rozsypywania się około połowy tysiąca kompletnie zardzewiałych śrub konstrukcyjnych – w co , pełen sympatii dla tego kraju , mocno jeszcze do dziś wierzę – to musi być tu inne wytłumaczenie tego zadziwiającego zjawiska naukowo-technicznego . O ile dobrze się orientuję , wieloletnia korozja stali działa raczej wybiórczo , a nie w liczących po dobrych kilkaset sztuk pakietach jednakowych technicznych klonów . Mam więc w tej kwestii własną hipotezę – przystająca do mojej teorii współczesnej przyspieszonej przez człowieka cieplarnianej termonuklearnej ekspansji Ziemi . Katastrofa ta byłaby więc ważnym dla nas sygnałem , wskazującym na to , co też tak niezwykle dramatycznego dzieje się z naszą Błękitną Planetą !

Weźmy pod rozwagę taką sobie sztabę metalu z wywierconym w niej otworem . Jeśli będziemy ją wzdłużnie rozciągali , to rejon otworu ulegnie większemu wydłużeniu , niż gdyby otworu tam nie było . Rejony zaś po obu stronach poza tym otworem ulegną mniejszemu wydłużeniu , niż gdyby otworu tam nie było . Szczególnie narażone na rozciąganie są więc przestrzenie przy takim otworze . Ulegają one najszybszemu przewężeniu . W konsekwencji czego otwór ulega deformacji i poszerzeniu we wszystkich kierunkach . Największemu rozszerzeniu wzdłuż i nieco mniejszemu wszerz sztaby .

Jeżeli pokład skalny z przeprowadzonym w nim tunelem może suwać się w górotworze po pewnym podłożu i zakotwiczony jest tam jednocześnie w jakiś sposób na swoich końcach , to jest on taką naszą ogromną grubą sztabą zawierającą wywiercony w niej dość długi przelotowy otwór . Dokonująca się w przyspieszonym tempie ekspansja Ziemi przez 35 lat nieustannego stopniowego dyskretnego oddziaływania mogła światło skalnego tunel „Sasago” rozszerzyć w taki sposób , iż obwód jego prześwitu wzrósł o milimetry . Pomimo licznych wstrząsów sejsmicznych nie doszło tu przy tym do pękania skał , gdyż oddziaływanie to było jeszcze na tyle powolne , iż zawarta w warunkach mniej więcej stałej temperatury materia skalna zdołała odpowiednio pełzać , czyli powoli płynąć (zjawisko znane w nauce i technice) .

Ze przedstawianych w mediach schematów tunelu „Sasago” wynika , iż nie jest on w sposób naturalny nago-ścienny , lecz jego konstrukcja stanowi panelową rurę wpuszczoną w uprzednio dokonane skalne wydrążenie . Rura ta jest zapewne dodatkowo zakotwiona przy pomocy licznych wpustów w skalnych ścianach tunelowego wyrobiska . To właśnie dopiero w panelach tunelowej obudowy tkwią u sufitu otwory śrubowe podwieszenia jego konstrukcyjnej diafragmy . Tu na powielone w dużej liczbie panelowe pierścienie powinny były oddziaływać ogromne geofizyczne oraz geologiczne siły . Niezauważalne poszerzenie obwodu tunelu o nieliczne milimetry musiało zaowocować odpowiednim – niejako „fraktalnym” – powiększeniem tunelowych panelowych otworów śrubowych o adekwatne krytyczne części milimetra .

Takie pojawienie się luzów na gwintach (° + o → ° + 0) jest niedopuszczalne . Po pierwsze dlatego , iż jeśli do inkryminowanych śrub powszechnie swobodnie podchodziła w tunelu woda , to pojawiająca się systematycznie dodatkowa przestrzeń przy obu ściankach sufitowych gwintów sprzyjała kapilarnemu podciąganiu pomiędzy nie wody i dawała coraz to obszerniejsze miejsce dla gromadzenia się w tym miejscu powstającej tam wówczas niewątpliwie rdzy .

Po drugie dlatego , że gwinty śrub nie są obliczone na szersze niż przylegające do nich odpowiednio gwinty gniazd zakotwiczonych nakrętek czy tunelowych paneli . Po silnych ubiegłorocznych wstrząsach sejsmicznych gwinty kilkuset porypanych zdradliwie śrub mogły już „nie trzymać” swoich projektowych parametrów . Nadgryziony korozją i obciążony relatywnie nadmiernymi udarami materiał feralnych „szpilek” zaczął stopniowo ulegać odkształceniu plastycznemu , aż do fatalnego momentu nagłego gremialnego spontanicznego wyrwania się z otworów stropowych aż takiej nieoczekiwanej liczby elementów nowoczesnej górskiej przeprawy .

Z pobieżnych moich obserwacji wynika , że dotknięty katastrofą odcinek tunelu „Sasago” ułożony jest w przestrzeni prawie wzdłuż południka – jakby równolegle do linii japońskiej strefy subdukcyjnej . Japońska wyspa Honsiu ma w newralgicznym miejscu tunelowej przeprawy około 500 km szerokości . Oszacowałem , iż wynikający z trwającej 35 lat ekspansji Ziemi stopień sprężystego rozciągnięcia tej wyspy jest porównywalny ze stopniem jej rozszerzenia wynikającym z odprężenia jej tektonicznej płyty po subdukcyjnym trzęsieniu ziemi z maja 2012 roku . Nastąpiło wówczas to słynne przesunięcie wschodniej linii brzegowej Japonii o 2,4 m w kierunku oceanu . Być może to właśnie dlatego – z powodu podwójnego obłożenia wielkimi geofizycznymi siłami – stalowe oksydowane śruby posypały się hurtem w najbardziej odpowiednio usytuowanym japońskim tunelu jako pierwsze na świecie .

Oszacowałem , iż jeśliby dość realistycznie przyjąć , że położony między innymi pod tunelem „Sasago” 500 km odcinek szerokości wyspy Honsiu wydłużył się od roku 1977 do dziś o 5 m , to na blisko 10-metrowy odcinek szerokości światła tunelu przypadłoby około 0,1 mm średniego rozciągnięcia . Oczywiście – jak to powyżej ogólnie wyjaśniłem – ekstremalny parametr miejscowy musiałby być tu co najmniej kilkukrotnie większy . Wówczas to zagrażające poważną katastrofą wyluzowanie śrub musiałoby być już dramatycznie znaczące !

Mamy więc tu najprawdopodobniej do czynienia z dalekim echem wielkiego trzęsienia ziemi z 11 marca 2011 roku . Niemniej nie ono jest tu dla nas teraz najważniejsze . Warto bowiem zauważyć , że do oderwania się od sufitu pierwszych elementów tunelu doszło dopiero po trwającym jeszcze dodatkowo przez siedem kwartałów procesie ekspansji Ziemi . W japońskim tunelu „Sasago” został zgromadzony na miejscu – i wystawiony na prawdziwie łaskawe oględziny szlachetnych sercem inżynierów , geologów i geofizyków – „niezwykły wrak” , „przedziwny skansen” , czy też inaczej „corpus delicti” (dowód rzeczowy) i „smokin’ gun” (dymiący pistolet) postępującego niebezpiecznie szybko procesu przyspieszonej przez cywilizację człowieka termonuklearnej ekspansji Ziemi .

Pękające dość dyskretnie licznie mury wielkich warszawskich starych gmachów lub wypadające hurtowo w zaskakujący i dziwny sposób z sufitu japońskiego tunelu długie śruby są najprawdopodobniej świadectwem gromadzenia się obecnie w litosferze ziemskiej ogromnych geofizycznych naprężeń , które zagrażają nam jej bliskim w czasie historycznym monstrualnym pękaniem oraz krwawym starciem z planety w ekologicznych czystkach ludobójczych naszego XXI stulecia (Green-Up-Black-Down Purge) co najmniej połowy ludzkiej populacji , w celu bezwzględnego niedopuszczenia do finalnej dekompresyjnej kosmicznej planetarnej eksplozji !

P.S. : Pisałem już co najmniej kilkukrotnie , jak to w mej wieloletniej „karierze” byłem przez odpowiednie instytucje w Polsce traktowany w mym dziele w sposób pejoratywny i obskurancki , abym im nie przeszkadzał w ich „robocie Penelopy” . Zwłaszcza zaś ostatnio przy okazji poprzednich artykułów , jak to potraktowano mnie jako obcego w niegdyś dość życzliwym kurtuazyjnie budynku naukowym lub jak to na wysokim geologicznym szczeblu dano mi do zrozumienia , że : „nik nic nie uczyni” . Dlatego zwracam się z gorącą prośbą do moich czytelników o przekazywanie niniejszej potencjalnej cywilizacyjno-naukowej wieści w różnorakiej formie do odpowiednio powołanych oraz odpowiedzialnych służb czy też ruchów społecznych i ekologicznych w Japonii oraz innych krajach świata , tak aby nie zostały tam potraktowane jako SPAM .


Fudżi
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Fud%C5%BCi

Tunel Sasago / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Tunel_Sasago

[ Japan Sasago Tunnel ] / 1
 http://news.bbcimg.co.uk/media/images/64523000/gif/_64523436_japan_sasago_464.gif

[ Japan Sasago Tunnel ] / 2
 http://news.bbcimg.co.uk/media/images/64519000/jpg/_64519081_eppe9xm0.jpg

Zwęglone ciała w samochodach
Policja sprawdza , dlaczego runął strop tunelu
 http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/zweglone-ciala-w-samochodach-policja-sprawdza-dlaczego-runal-strop-tunelu,292129.html

(Japonia) stare śruby przyczyną zawalenia się tunelu
 http://www.polska-azja.pl/2012/12/03/japonia-stare-sruby-przyczyna-zawalenia-się-tunelu/

W jednym z najdłuższych japońskich tuneli zawalił się strop
Co najmniej pięć osób zginęło
 http://wyborcza.pl/2029020,75248,12966544.html

W jednym z najdłuższych japońskich tuneli zawalił się strop
Co najmniej pięć osób zginęło / fotografie
 http://wyborcza.pl/51,75248,12966544.html?i=4

Cars trapped after Japan tunnel collapse starts fire burned bodies
/ LiveCatchMedia
 http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Ca0XeDeR-TU

Tunnel death toll rises to 9
Expressway operator to be investigated for negligence
 http://www.yomiuri.co.jp/dy/national/T121203003941.htm

29 tunnels built in the same way as Sasago
 http://www.yomiuri.co.jp/dy/national/T121203003265.htm

Sasago Tunnel Accident
 http://4.bp.blogspot.com/-zwS6yK7WjIc/ULxlI5m6fUI/AAAAAAAAE3U/q4rf5TwrrFk/s1600/SasagoTunnelAccident.JPG

Sasago Tunnel Accident
 http://1.bp.blogspot.com/-o-PlgMK4q0M/Ulxp9lB4SeI/AAAAAAAAE4A/-O_NmbzqKNB/s400/SasagoTunnelAccident-2.JPG

Japan orders tunnel inspections after Sasago collapse
 http://dsspros.com/forum/world-news/84860-japan-orders-tunnel-inspections-after-sasago-collapse.html

A Tribute To The China Syndrome
Zbigniew Charnas : http://www.youtube.com/watch?v=A8a6kHQN9BA&NR=1&feature=endscreen 17.12.2012 16:01

A Tribute To The China Syndrome / jediscar
 http://www.youtube.com/watch?v=htbtla8J0uw

el sindrome de china / Ylodis Bafo
 http://www.youtube.com/watch?v=kfRCoZ7vwlI

El Sindrome de China / LaKalva
 http://www.youtube.com/watch?v=24MOqH0BSvo

Sindrome Cinese (The China Syndrome) - 1979 / DekkerWorld
 http://www.youtube.com/watch?v=1LHeCrwU1M0

.223 BUSHMASTER “SANDY-HOOKER” GUN ...
Zbigniew Charnas : http://www.asiatatler.com/singapore/sites/default/files/imagecache/Story_full-638/asia_tatler_singapore/stories/Culture%20%2526%20Lifestyle/Life/Cartier-Award.j 20.12.2012 14:38

... TO YOUNG LIFE PURGE DOING


Czy poznamy prawdziwe motywy samobójcy-zabójcy z Newtown w Connecticut ? Miał on ponoć syndrom Aspergera i był dość znerwicowany , czyli też pewnie był niezdrowo zakompleksiony . Jeśli ktoś strzela do młodzieży w Norwegii , to według mediów jest niezwykle fanatycznym prawicowym ekstremistą albo wyróżniającym się wariatem . Ale jeśli zabija szkolne dzieci w USA to jest monstrualnym pomyleńcem korzystającym z tamtejszej łatwej dostępności do wszechstronnego arsenału broni palnej .

Tymczasem przecież nie wszyscy samobójcy to wariaci , a dostępność broni we Francji , Niemczech , Szwajcarii czy Finlandii jest aż niemal tylko o połowę mniejsza na głowę mieszkańca w stosunku do tejże w Stanach Zjednoczonych (2012-12-17 , ‘Fakty’ TVN) . Tymczasem to właśnie w nich dochodzi do większości podobnych traumatycznych masakr . Uwzględniwszy zaludnienie naszego Starego Kontynentu na jedną amerykańską zbrodnię tego typu druga powinna zdarzać się w Europie . W tej sytuacji wydaje się słuszne przeświadczenie stwierdzające , że destrukcyjnym duchem amerykańskim jest kulturowo rozdęty ponad przeciętne światowe granice egzystencjalny indywidualizm i tzw. testosteron (jeśli nie nazwać tego składnika narodowego charakteru wprost : kowbojską arogancją) . Poza tym dostęp do specjalistycznej pomocy psychiatrycznej w Ameryce faktycznie jest ponoć kosztowniejszy niż samo kupno broni (2012-12-17 , dziennik : ‘Polska . The Times’) .

W programie interwencyjnym telewizji regionalnej TVP Info w dniu 18 grudnia 2012 podano wiadomość , że jakiś nasz wiejski „Charles Manson” usiłował po raz drugi zamordować 4-osobową rodzinę i niemal się mu to właśnie udało . Zabił dwóch mężczyzn , a dwie kobiety walczą o życie w szpitalu (dobrze , że nie było tam małych dzieci) . Jakoś nie stało się to krwawą wiadomością dnia w optymistycznych ostatnio ponad wszelki poprzedni wyraz polskich mediach .

Młody – bo tylko 20-letni – chorobliwie nieśmiały i niezwykle samotniczy , uprzednio jednak wobec otoczenia często bardzo uprzejmy , zbrodniarz z Newtown pozostawił być może rozmyślnie w swoim zaparkowanym przed szkołą Sandy Hook Elementary School samochodzie swój nafaszerowany zasobami ołowiu półautomatyczny „rozpylacz” typu : .223 Bushmaster . Zamordowana przez niego jego matka nauczała maleńkie dzieci w innej (!) szkole . Czyż więc nie jest to jakieś przesłanie sprawcy wobec mieszkańców miasteczka bądź też samego historycznego fatum wobec całej ludzkości ? Nazwa „Sandy Hook” to geograficznie : Piaskowy Przylądek . Niemniej „to hook” oznacza również : szlifowanie , zdzieranie . „Sandy-hooker” byłby urządzeniem do rozpylania pod ciśnieniem wody z piaskiem dla skutecznego oczyszczania różnych powierzchni .

Przechodząc przedwczoraj około południa (2012-12-18) pod kościółkiem Św. Stanisława przy ul. Bema w Warszawie spotkałem grupkę jedenaściorga pięcioletnich dzieci , prowadzonych przez dwie opiekunki . Wspomniany kościółek został przed kilku laty pięknie oczyszczony z ulicznego brudu właśnie przy pomocy takiego wodno-piaskowego „sandy-hookera” . Z mojej wyprawy na odbywające się niedawno w Warszawie XXI Targi Książki Historycznej przyniosłem do domu między innymi znaleziony przypadkowo ... świeży kawałek papieru ściernego firmy Küssner z nadrukowanymi na odwrocie strzałkami oraz oznaczeniem : PLS46 (→ 46 = Z↑ !) . Z mojej późniejszej numerologicznej analizy wiozących to kabalistycznie ciężkie znalezisko autobusów wynikło , że aż sześć miliardów ludzi będzie w XXI wieku zagrożonych ekologicznymi ludobójczymi czystkami . W listopadzie i grudniu 2012 nawet dwa razy w tygodniu znajdowałem na swej miejskiej drodze pogubione przez dzieci małe kolorowe dziecięce rękawiczki .

Przechodziłem w dniu wczorajszym (2012-12-19) około godziny 14:40 pod zlokalizowanym przy ul. Karasia 2 Teatrem Polskim niosąc akurat w torbie od kogoś moją wspomnianą wcześniej śrubę o 192 mm długości , opisany tu poprzednio atlas „Ptaki Polski” z 1965 roku oraz słownik idiomów angielskich z „To Carry a Torch for Somebody” na 139 stronie . Natknąłem się tam na wysypujące się z jakiegoś zakończonego właśnie przedstawienia całymi chmarami rozkrzyczane pięcioletnie dzieci . Jedna z przechodzących obok mnie małych dziewczynek powiedziała mi nawet : „Dzień dobry !” .

Trzeba więc stwierdzić , że już dawno skonstatowałem , iż w naszym kraju w porównaniu do masakr szaleńców znacznie więcej dzieci ginie na zdezelowanych drogach i w skąpo finansowanych szpitalach . Dziecięcych ofiar drogowych byłoby o połowę mniej , gdyby bezpieczeństwo w ruchu drogowym było u nas statystycznie na głowę obywatela państwa przynajmniej tak dobre , jak istniejące w sąsiednich Niemczech . Przy czym wiadomo , że najwięcej wypadków w naszym kraju wydarza się właśnie na marnych niepełnosprawnych drogach wolnobieżnych . Podobnie również pomimo dokonanego rzekomo w Polsce po jej specyficznej biegunowej transformacji ustrojowej znacznego postępu cywilizacyjnego standardowa opieka medyczna pozostawia u nas bardzo wiele do życzenia .

Analityczne pisanie na wszystkie te tematy zapewne niektórych trwoży i może nawet oburzać , tymczasem masowa ekranowa komercyjna emisja coraz to bardziej perwersyjnych zbrodni ma zapewnioną najwyższą wolę polityczną , dość powszechne społeczne przyzwolenie i już dawno stała się dla nas zwykłą (choć faktycznie ekstremistycznie podminowaną) codziennością .


Flo Rida – I Cry [Official Video] / TheWarnerSound
[→ 0:29 : room number 223]
 http://www.youtube.com/watch?v=OLuWHr6-0YQ

Flo Rida – I Cry tłumaczene PL / UstrSongA3
[→ 0:29 : Nie ma sposobu ...]
 http://www.youtube.com/watch?v=iHLrhh2tq5k

Linkin Park – LOST IN THE ECHO (Official Music Video)
/ linkinparktv
 http://www.youtube.com/watch?v=co4YpHTqmfQ

Linkin Park – LOST IN THE ECHO (Lyric Video) / linkinparktv
 http://www.youtube.com/watch?v=pNv5g_9EliQ

Martika – Toy Soldiers 1989 (Oryginal) / LYRICS on Screen
/ Gotica CureHD
 http://www.youtube.com/watch?v=oHEiYv1r-0s

Eminem – Like Toy Soldiers / EminemVEVO
 http://www.youtube.com/watch?v=lexLAjh8fPA

... /Cartier-Award.jpg

171 BOLTS FOUND FALLEN OUT IN YAMANASHI
Zbigniew Charnas : http://www.trustedwatch.de/cms/images/gallery/prominews/l/5086_Cartier-Womens-Initiative-Awards-2011_0.jpg 20.12.2012 14:42


Jak można się dowiedzieć z japońskich mediów , w kolejnych dwóch japońskich tunelach – „Shinmisaka” i „Atago” – stwierdzono istnienie 171 następnych „przedziwnie solidarnych śrub” (określenie moje) . Po lekkim ich poluzowaniu stare śruby powypadały ze swoich gniazd . Niektóre już wcześniej walały się po swej okolicy . Tymczasem kontrole przeprowadzane tam jeszcze kilka lat temu (np. w okresie : 2001 – 2010) niczego nie wykazywały . A to dlatego , iż przed istotnym dla sprawy wielkim trzęsieniem ziemi z 11 marca 2011 wykazywać czegokolwiek zewnętrznie jeszcze nie mogły !

Uważam , iż rozłożone na długich odcinkach stalowe śruby tunelowe nie starzeją się tak równomiernie , jak skomasowana w jednym suchym miejscu partia chleba z piekarni . Tymczasem kilkaset tych dokładnie kiedyś zwymiarowanych elementów wypadło z sufitu tunelu „Sasago” niemalże w jednej chwili . Jest to z całą pewnością zastanawiający z naukowo-technicznego punktu widzenia światowej klasy ewenement !


Fatal tunnel collapse blamed on aging bolts
[Kyodo graphic] / The Japan Times
 http://www.japantimes.co.jp/text/nn20121204a1.html

171 support bolts found fallen out , loose in checks on 2 tunnels in Yamanashi
/ The Mainichi , Japan
 http://mainichi.jp/english/english/newsselect/news/20121218p2a00m0na001000c.html

⌂←(☼ THE TOWN ON RISING STREAM OF STONY RIVER
Zbigniew Charnas : http://4.bp.blogspot.com/_Z4usC8THB6U/TRhn9-LfkLI/AAAAAAAAAVI/NOzDmQnN5U8/s1600/Wikipedia-logo-ITA.jpg 21.12.2012 20:26

INTRIGUING AND APPEALING
GROUND COLLAPSE IN THE MIDDLE OF THE POLISH CITY
OSTROWIEC ŚWIĘTOKRZYSKI


W środku nocy z wtorku na środę 18 – 19 grudnia 2012 roku około godziny 01:30 doszło w położonym się u podnóża Gór Świętokrzyskich nad rzeką Kamienną miasteczku o nazwie Ostrowiec Świętokrzyski do zagadkowego osunięcia się ziemi i powstania wyrwy w skarpie o wymiarach : 70 x 20 x 12 m (długość / szerokość / głębokość) – odpowiadających wielkością sporej dwupiętrowej kamienicy (porównaj : 5 października 2012 wodne osuwisko ziemi na budowie metra wzdłuż ul. Świętokrzyskiej w Warszawie) . Na całe szczęście nad powstałym zapadliskiem nie stał na razie żaden dom z mieszkańcami , nikt więc w tej geologicznej katastrofie nie zginął .

Zanim do tego nie wyjaśnionego do końca i przez to bardzo intrygującego zjawiska doszło , zamieściłem w poniedziałek 17 grudnia 2012 roku w Indymediach uzupełnienia dotyczące katastrofy tunelu „Sasago” w Japonii . Użyłem w nich pewnych szczególnych symboli . Chodzi mianowicie o ideogramy przedstawiające skojarzone z półkolami strzałki oraz skojarzone z nimi ideogramy zastępujące słowo : Fuji (Fudżi , od Fudżijamy) . Czyli : ↑↑-∩∩-↑↑ , oraz : Ħ ± Ш , ⌂ ± 111 , ⌂ ± ↑↑↑” . Symbol „Ħ” vel „⌂” przypomina w oryginale domek . Ma on bowiem u góry prosty „daszek z kominkiem” – taki jak w japońskim ideogramie oznaczającym : dom , a poniżej niego także czteropolowe krzyżowe „okienko” – takie jakie rysują schematycznie w domkach małe dzieci .

W miejskim herbie Ostrowca Świętokrzyskiego występuje fragment murów warownych w postaci bramy zaopatrzonej na swym szczycie w basztę oraz znajdujący się pod basztowym domkiem element niezwykle podobny do zestawu : ↑∩ . Jest tam umieszczony heraldyczny symbol przedstawiający jakby skierowany w stronę niebios naciągnięty łuk ze strzałą (postawiony w pion symbol : ...)→...) . Patrząc w inny sposób można jednak dostrzec w nim : północny fragment kuli ziemskiej ciągnięty w kosmos przez przyłożony do niego wektor . Razem ze złotą gwiazdą i półksiężycem mielibyśmy tu : zlokalizowaną pod miastem pękniętą skorupę ziemską , rozrywaną tam siłami skierowanej na zewnątrz energetycznej presji (...(☼)→ ⌂∆⌂...) !

Na tym nie koniec kabalistycznych paraleli do hipotetycznego zjawiska przyspieszonej termonuklearnej ekspansji Ziemi . Mamy tu bowiem do czynienia z rzeką o nazwie : Kamienna , a więc symbolicznie ze : strumieniem skalnym (porównaj w poniedziałkowym wpisie : Tatsu-ya-Naka-gawa = There Rises Vector of Internal Stream ; porównaj też wcześniejsze moje wpisy z nazwą miasteczka : Hartenstein) . Najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich – szczyt góry Łysicy – ma według mojego standardowego atlasu z roku 1962 wysokość : 611 m n.p.m. (611 = ↑↑↑) . Według zaś encyklopedii internetowej : 612 (‘2-16’ wspak) metry wysokości , przy wybitności wynoszącej : 362 metry .

Niedoszła tragedia w Ostrowcu Świętokrzyskim wydarzyła się niemal w samym środku miasta na ul. Polnej (której dalej towarzyszą ulice o ptasich nazwach : Szczygla , Krucza , Wronia) . Przywołany przez nazwę tej ulicy wyraz „pole” może kojarzyć się tu z angielskim słowem „pole” – oznaczającym : biegun (porównaj : miejsce przyłożenia strzałki w herbie miasta) . Pozostając przy polskim jego znaczeniu odnajdujemy w niej pojęcie pola – jako pewnej pustki , nie zawierającej zalesień lub miejskiej zabudowy (porównaj : moje wpisy na temat ‘Warszawskiego Mothmana’ i ul. Domaniewskiej w Warszawie – domu nie ma) . Posiadany przeze mnie „Słownik etymologiczny języka polskiego” Aleksandra Brücknera (Wiedza Powszechna , 1989) podaje na stronie : 429 (429 = rośnie fala Ziemi ; porównaj : zapis o wywróconym londyńskim autobusie w filmie ‘The Core’ = ‘Jądro Ziemi’ , W. Bryt. / USA , 2003 , emisja w TVN w dniu 09-04-2012) , że jest to prasłowo wszystkich Słowian oznaczające : otwarcie , oraz : bycie otwartym (porównaj : katastroficzna dekompresja Ziemi u szczytu jej obecnej przyspieszonej ekspansji) .

Wymieniony tu słownik podaje także pochodzenie słowa „ostrów” , czyniąc to na stronie : 385 (38 → z przekładni losu 36/37/38 , 5 = piąty element = czynnik ludzki ; 385 = 3BS = 3 x Black Swan) . „Ostrów” to oczywiście : wyspa . „Ostrowiec” znaczy dosłownie : oblany , od słów obcych oznaczających : wylew , rzekę , prąd . Łączy się ze słowami : struga , strumień . Te właśnie słowa opisane zostały na stronach : 520 i 521 (porównaj wcześniej : 632 = 521 + 111 ; w rzeczywistości : 631,x = 520,x + 111) . Biorą się one od słów obcych i prasłów oznaczających : rzekę , prąd (strauja , struja , straumuo , sriaume , straumr , strom ; porównaj : angielskie słowo ‘stream’) .

Poza całą przedstawioną tu kabalistyką , zjawisko ma oczywiście zupełnie namacalne oblicze fizyczne . Wydarzenie jest bowiem głęboko merytorycznie podobne do tego , jakie wydarzyło się właśnie w rejonie tunelu „Sasago” w Japonii . Funkcjonuje tu najprawdopodobniej bardzo podobna zasada działania mechanizmu geologicznego do sugerowanej przeze mnie w odniesieniu do tegoż tunelu . Warstwa skał podpowierzchniowych musi być posuwiście ruchoma lub quasi-ruchoma na jakichś niższych od niej pokładach oraz mieć przewężenia lub górne przewężenie wokół wewnętrznego otworu . Wystarczy , aby kilkadziesiąt metrów pod powierzchnią gruntu znajdowała się tu jakaś komora . Może sztolnia dawnego wyrobiska górniczego , może jakaś krasowa jaskinia , może obszerny stary przepust wodny .

O takim przepuście wspominano właśnie w mediach w odniesieniu do zapadliska i osuwiska ziemnego na skarpie w Ostrowcu . Został on zilustrowany na dawnych miejskich mapach z roku 1931 (31 = łuk i strzała , strzelec ; porównaj element ostrowieckiego herbu : ...)→...) , odgrzebanych właśnie teraz w celu rozeznania niebezpiecznej sytuacji . Góry Świętokrzyskie posiadają wiele fascynujących swą urodą wapiennych jaskiń krasowych . Na przykład : słynną Jaskinię Raj czy Jaskinię Zbójecką . W poprzednich stuleciach w górach tych wydobywano rudy żelaza , ołowiu i miedzi .

Tu zawalił się akurat najprawdopodobniej zwężony nadmiernie naprężeniami strop takowej prastarej zapomnianej komory . Przy czym nie musi chodzić bezpośrednio o wspomniany stary przepust . Pojawiła się tam ponoć nie wiadomo skąd duża ilość wody , która następnie podmyła skarpę . Woda takowa mogła poprzez nowe szczeliny i pęknięcia – już w tym przypadku poprzez szczególne ziemio-ekspansyjne kanały – przedostać się do miasta z pobliskiego krasowego masywu Gór Świętokrzyskich . Zauważyłem już dość dawno , że skala ekspansjonistycznych spękań murów w Warszawie sugeruje , iż na ziemiach polskich ekspansja naszego globu postępuje wyjątkowo intensywnie !

Nie jest bardzo prawdopodobne , że warto już teraz dokładniej przeanalizować geo-budowlaną sytuację całego Ostrowca Świętokrzyskiego oraz podobnych jemu miejscowości pod kątem ewentualnych powtórek i rozwoju zjawisk zaistniałego typu . Jeśli bezpośrednio ponad rozciągającą się odgórnie komorą znajdował będzie się jakiś stary budynek , to skala jego ewentualnych spękań powinna być teoretycznie największa w puli analitycznej . Lokalna sytuacja takiej enklawy może przypominać w wielu aspektach mechanizm powstawania szkód górniczych w rejonach wydobycia węgla kamiennego . Z tą jednak różnicą , że krytyczny zawał lub osunięcie się gruntu oraz ostateczne zawalenie się budynku następować tu może (bez badań) dość niespodziewanie !

P.S. : Dzisiaj – w dniu „apokalipsy Majów” – 21 grudnia 2012 roku telewizja TVN nada o godzinie 22:05 thriller pod tytułem : „Tunel” (USA , 1996) . Z kolei telewizja Polsat pięć minut wcześniej zacznie wyświetlać horror zatytułowany : „Jaskinia” (USA/Niemcy , 2005) . Telewizja Puls jeszcze dwie godziny wcześniej ma zaś zamiar uraczyć swoich widzów filmem katastroficznym pod przewrotnym niestety na razie tytułem : „Zagłada z kosmosu” (USA , 2010) . Mniej więcej więc kinematograficzny trójpak ten akurat nam tu pasuje !


Ostrowiec Św..
Rozpoczęto odgruzowywanie garaży po osunięciu ziemi
 http://wyborcza.pl/1,91446,13089100,Ostrowiec_Sw__Rozpoczeto_odgruzowywanie_garazy_po.html

Po potężnym osunięciu ziemi
Ostrowiec Św.: jest już woda, wraca ciepło
 http://tvp.info/informacje/polska/ostrowiec-sw-jest-juz-woda-wraca-cieplo/9480172

Ostrowiec Świętokrzyski / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Ostrowiec_%C5%9Awi%C4%99tokrzyski

Ostrowiec Świętokrzyski herb miasta
 http://www.rybnikpogodzinach.pl/files/9753.jpg

Góry Świętokrzyskie / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3ry_%C5%9Awi%C4%99tokrzyskie

Raj (jaskinia) / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Raj_(jaskinia)

Jaskinia Zbójecka (Góry Świętokrzyskie) / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Jaskinia_Zb%C3%B3jecka_(G%C3%B3ry_%C5%9Awi%C4%99tokrzyskie)

STAND UP TO ACTION OR/AND TO PRAYER !!!
Zbigniew Charnas : http://static3.depositphotos.com/1003603/166/i/950/depositphotos_1661211-Blue-sky-with-a-cross.jpg 24.12.2012 11:47


Kto dość dokładnie przejrzał przytoczone przeze mnie pod linkiem informacje Wikipedii o Ostrowcu Świętokrzyskim , ten zapewne zauważył , że powierzchnia tego miasta ma symboliczne 46,43 km² (46 = Ziemia w górę ; 43 = pomiędzy ziemią a niebem) , i że przydomek Świętokrzyski miasto otrzymało dopiero , nomen omen , w 1937 roku (19 = latarnia morska ; 37 – element przekładni losu 36/37/38) , choć prawa miejskie posiada już od 1613 roku (...→)...) . Przy ilości mieszkańców na poziomie 71 959 i 71 055 osób miało ono w roku 2011 gęstość zaludnienia wynoszącą około : 1550,5 os./km² (dopasuj tu czarne łabędzie według wzoru : 1-11 , 2-22 , 5-55 , 1-22 , 2-11 , etc.) .

Urząd miejski Ostrowca Świętokrzyskiego znajduje się na ul. Głogowskiego 3/5 (3 i 5 = parametry ekspansji Ziemi ; porównaj : wejście do Ministerstwa Środowiska w Warszawie od ul. Reja 3/5) . Najwyższy liczbowo kod pocztowy występujący w adresach tego miasta to : 27-406 (4 i 6 = Z↑) . Na ul. Mikołaja Reja w Ostrowcu Świętokrzyskim zlokalizowana jest siedziba władz otaczającej miasto niemal ze wszystkich stron wiejskiej gminy Bodzechów (porównaj : panta rhei = wszystko płynie) .

Przy ul. Szkolnej 23 w ostrowieckiej dzielnicy Denków stoi kościół pod wezwaniem Św. Stanisława Biskupa (porównaj : kościół ze świetlistym krzyżem pod wezwaniem tego samego patrona na ul. Bema w Warszawie) wzniesiony w 1700 roku , rozbudowany w 1704 roku , posiadający dzwonnicę z roku 1806 (→ 4 i 6 !) . Mamy tam także budynek dawnej , nomen omen , ubezpieczalni społecznej z roku 1931 (31 = łuk ze strzałą = ...)→...) . W mieście stoi figura Św. Floriana z 1776 roku (porównaj : Fudżijama 3776 , oraz : 17 grudnia 2012 roku – imieniny Floriana , Św. Florian – patron strażaków) .

Na mojej domowej książeczkowej mapie „Polska . Atlas samochodowy . Skala 1 : 250 000” (PPWK , 1993) Ostrowiec Świętokrzyski wraz z okolicami (drogi dojazdowe między innymi numer : 9 i 755) przedstawiony jest na karcie numer : 135 (symboliczne parametry ekspansji Ziemi : 1-3-5) . Z prostej kartograficznej analizy wynika , iż odległość Ostrowca Świętokrzyskiego od wyznaczonego przeze mnie globalnego pierścienia jest mniej więcej odległością tejże miejscowości od Żyrardowa . Wynosi więc ona jakieś : 143 kilometry .

Kto przeczytał uważnie linkowaną tu PAP-owską relację z „Gazety Wyborczej” z ostrowieckiej gruntowej katastrofy , ten zapewne zauważył , że z jej powodu odwołano tam zajęcia w Publicznym Gimnazjum numer 2 i II Liceum Ogólnokształcącym im. Joachima Chreptowicza (2 i II – po jednym łabędziu) . Odniosłem się tu poprzednio do dochodzących do feralnej ul. Polnej w Ostrowcu Świętokrzyskim ulic o ptasich nazwach – Szczyglej , Kruczej i Wroniej (porównaj wcześniej : Tori ! Tori ! Tori ! = Ptak ! Ptak ! Ptak !) .

Również w centrum Warszawy mamy ulice o dokładnie tych samych nazwach . Budynek o adresie ul. Szczygla 8 stoi akurat na linii wyróżnionej przeze mnie Warszawskiej Złotej Osi , a tym samym na linii Globalnego Pierścienia Charnasa . Na położonej na warszawskiej Woli ul. Wroniej 29/31 znajdowało się kiedyś przedszkole , w którym przez bodaj pięć lat wychowawczynią dzieci była moja mama , która urodziła się w 1931 roku . Obok wznosi się obecnie gmach głównej siedziby Instytutu Pamięci Narodowej , a nieopodal umiejscowiono tam również Muzeum Powstania Warszawskiego (porównaj : ‘Nie rozdziobią nas kruki , ni wrony’) . Zauważyłem ostatnio , że w środku utworzonego przez wymienione ulice trójkąta tkwi okazale – zapewne nie bez kabalistycznej kozery – bryła Pałacu Kultury i Nauki . Tejże wyższej kultury w wyższych sferach i właściwie zrównoważonej prawdziwej nauki właśnie teraz w obliczu zaawansowanych już dalece środowiskowych i społecznych zagrożeń bardzo potrzebujemy !

Zarówno w Ostrowcu Świętokrzyskim , jak i w Warszawie , oraz na przykład w Rybniku , jedna z dzielnic nazywa się : Piaski (porównaj : Sandy Hook Elementary School) . W śląskim Rybniku jest to dzielnica nad samą rzeką Rudą (rudy to kolor Marsa) . W polskiej stolicy jest to cześć mega-dzielnicy Bielany . Właśnie przez te warszawskie Piaski przebiega ul. Jana Kochanowskiego – znanego między innymi z wyrażonego w licznych trenach ogromnego żalu po stracie małej córeczki .

Wspomniałem poprzednio o kościółku Św. Stanisława Biskupa stojącym w stołecznej mega-dzielnicy Wola przy ul. Bema 73/75 . Ceglana elewacja tej świątyni została parę lat temu oczyszczona z poczerniałego starego brudu strumieniem wody z piaskiem ze „sandy-hookera” , tak iż obecnie pięknie odznacza się w pełnym słońcu pomarańczowo-ceglanym (poniekąd marsjańskim) kolorem . Przez dziedziniec tego obiektu sakralnego wchodzi się na teren wypełnionego dziećmi i młodzieżą Katolickiego Zespołu Edukacyjnego (przedszkole , szkoła podstawowa i gimnazjum) . Ta część warszawskiej Woli to akurat dzielnica : Czyste (porównaj : Green-Up-Black-Down Purge) .

Napisałem poprzednio , że w wyniku powszechnego pojawienia się drastycznych skutków przyspieszonej cieplarnianej ekspansji Ziemi znaczna część ludzkości zagrożona jest krwawymi czystkami ekologicznymi , w tym celowym lub wygenerowanym wypadkowo pozostawieniem bez podstawowych środków do życia . Ponieważ w połowie XXI stulecia będzie nas wszystkich blisko 12 mld , stąd za pewnymi wskazaniami wymieniam tu liczbę co najmniej 6 mld istnień ludzkich !

Dla uzmysłowienia jej ogromu podam , że gdyby kolejno każdej z ofiar ktoś spoglądał przez jedną sekundę w twarz , to musiałoby mu to zająć ponad 190 lat (60 x 60 x 24 x 365,25 = 31557600 sek./rok ; 6000000000 / 31557600 = 190,12852 lat) . Gdyby każdej z ofiar przeznaczyć mogiłę o objętości 1 m³ w postaci : 0,5 x 1,0 x 2,0 m , to wszystkie one mogłyby teoretycznie utworzyć prostopadłościan mający 6 km³ albo położone jako cmentarz w jednej warstwie zajęłyby powierzchnię aż 12 tys. km² , czyli tyle , ile wynoszą blisko dwie trzecie części przeciętnej wielkości województwa we współczesnej Polsce .

Pod koniec jesieni 2012 roku na szczycie wieży kościółka Św. Stanisława Biskupa pojawił się świetlny biały krzyż . W ciemnościach jesiennych wieczorów , a zwłaszcza w wieczory nieco mgliste , jest on widoczny z oddalenia w taki sposób , jakby jaśniał wprost na nieboskłonie zupełnie zawieszony w powietrzu . Zjawisko to kojarzy się mi z ideą świetlistego niebiańskiego krzyża mającego w każdym miejscu na Ziemi zwiastować ostateczne nadejście Chrystusa w daniach ostatnich .

Chrześcijanie z pewną dozą niecierpliwości czekają na ten mistyczny mesjanistyczny moment od ponad dwóch tysięcy lat . Mają jednak obowiązek działać na co dzień na rzecz zachowania życia ludzkości , w tym (choć niezbyt dobitnie to jeszcze chyba pojmują) szczególnie na rzecz zachowania wszelkiego życia na Ziemi . Pomimo , iż Pan Bóg gwarantuje nam ostateczne zaistnienie końca świata , to nie gwarantuje On jego natychmiastowości czy też bezbolesności dziejów w wiekach uprzednich , w tym na przykład pominięcia krwiożerczego klasowego wyzysku , masowego porzucenia na pustkowiu bez środków do życia bądź krwawych wojennych czy rewolucyjnych zbrodni ludobójstwa . Wręcz przeciwnie , święte księgi zapewniają nas o nastaniu przed nadprzyrodzoną biblijną apokalipsą ery wielkiego historycznego ucisku !

Postawa pod tytułem : „Będzie , co ma być” jest moralnie równoznaczna z postawą : „Przyjmuję to , co miało się stać , i nie pytam , dlaczego akurat mnie to nieszczęście spotkało” . Nie wszyscy jednak musimy akurat taką – przez zaniedbanie bierną i czasowo leniwo-wygodnicką – postawę przyjmować . Działajmy więc przeciwstawnie do tragizmu historii albo (oraz) módlmy się już za nas i nasze dzieci w obliczu : Monstrual Hekatombal Traumi in Morti !

W przedświątecznym tygodniu poprzedzającym ostatnią niedzielę adwentu zobaczyłem w TVP 1 jednorazową emisję przerywnika z „rosnącą jedynką” . Figura ta złożona była z niebieskich bąbelków – kojarzących się z choinkowymi bombkami czy też pianą na piwie – które wytryskując z dołu rozbudowywały stopniowo kształt cyfry jeden w górę (porównaj : Tatsu-ya-Naka-gawa = There Rises Vector of Internal Stream) . Później przerywnika tego nie dało się już zupełnie zaobserwować . Zamiast tego – jak mi się wydaje – na ekranach pojawiły się brązowe „choinkowe pierniczki” (pewnie toruńskie – z miasta Kopernika) . Wydaje mi się również obecnie , że już te „stare pierniczki” widziałem w TVP 1 w którymś z poprzednich lat .

Pewien sympatyczny i zacny redaktor – prowadzący niegdyś program muzyczny zatytułowany „Szansa na sukces” – wypowiedział przed laty w programie tym zdanie stwierdzające , że : „Cenzury nie ma , ale ona działa” . Podejrzewam , że również miało to miejsce w tym przypadku , bowiem na przykład wielka niebieska bombka nie znikła z przerywnika w „Wiadomościach” .

Ciekaw jestem więc , czy chociaż jednocześnie przekazano zatrważające wieści o zagrożeniu polskich miast do odpowiednich służb naukowych i technicznych . Pierwsze bowiem , co może się na drodze obecnego naszego zwichrowanego postępu teraz wydarzyć to : zapoczątkowanie procesu zanieczyszczania wód głębinowych brudnymi wodami powierzchniowymi oraz pojawienie się zjawiska zalewania wyrobisk kopalni węgla kamiennego czy też brunatnego wodami głębinowymi bądź pochodzącymi z rzek i jezior . Byłby to niezwykle druzgocący cios wymierzony przez pokrzywdzoną naturę w rzeczywistość gospodarczą oraz komunalną człowieka . Świadczyłoby to o rozpoczęciu się niezwykle niszczycielskiego i niebezpiecznego dla naszej cywilizacji procesu polegającego na pogłębiającym się pękaniu litosfery ziemskiej !


Kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika
 http://photo.bikestats.eu/zdjecie,149274,kosciol-sw-stanislawa-biskupa-i-meczennika.html

ZNAK KRZYŻA NA NIEBIE
wg Dzienniczka s. Faustyny i Apokalipsy św. Jana
 http://www.apokalipsa.info.pl/zlamane_pieczecie/znak_krzyza_na_niebie.htm

BLUE ARROW , GREEN STONE & TWO RED OARS
Zbigniew Charnas : http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Bandeira_petrolina.svg&filetimestamp=20070329205531 29.12.2012 20:03


Zagadkowe pojawienie się i zniknięcie z anteny TVP 1 „rosnącej jedynki” nurtowało mnie jeszcze nieco przez jakiś czas . Niebawem pocieszyłem się jednak tym , że w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia stacja „TVP ↑” nadała o godzinie 8:25 film animowany pod tytułem : „Błękitna strzała” (Blue Arrow ; Włochy / Niemcy / Luksemburg / Szwajcaria , 1996) . Kolor niebieski jest obok bieli kolorem Telewizji Polskiej , a kolor błękitny jest właśnie barwą programu pierwszego tejże telewizji .

Jak już to opisywałem wcześniej (w Envis Almighty) , w roku 1986 byłem z „moją łabędzicą” spod numeru „222” w DS „Babilon” w Kinie „Ochota” na filmie pod tytułem : „Miłość , szmaragd i krokodyl” (USA , 1984) . W oryginale tytuł tego filmu brzmi : „Romancing the Stone” – „Romansując z kamieniem” . W filmie chodzi o zielony szmaragd w kształcie serca , ale znając moje osobiste losy można pomyśleć , że Opatrzności chodziło tu o Zieloną Żyjącą Planetę . W pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia telewizja TV 4 o godzinie 20:00 nadała na antenie wspomniany film . Już znacznie wcześniej , bo o godzinie 13:25 , telewizja TVN wyemitowała , zapewne nomen omen , niemalże filmową baśń zatytułowaną : „Podróż do wnętrza Ziemi” (USA , 2008) .

Główna bohaterka tego przygodowego obrazu filmowego – Joan Wilder – mieszka pod numerem : 316 , a dalej również wspólnie ze swym ukochanym w pokoju hotelowym z „7” na drzwiach (porównaj : 31.6 = ...)→... Up , albo też : 3.16 oraz 7 → ~ 31306 i 31307) . Poza innymi numerami tego kultowego dla mnie dzieła (np. : 645824 → 428546 i 2158 ) ciekawy jest jego numer statystyczny , który znajduje się nad globusikiem zamieszczanym po końcowych napisach . Zawiera on trzy cyfrowe łabędzie w formie : 27202 (2-7-2-2) . Kontynuacja „Miłości , szmaragdu i krokodyla” – jego niejako druga część , zatytułowana „Klejnot Nilu” – ma nad globusikiem numer : 27762 (27-7-62) .

Przed wieczorną emisją tego filmu , jeszcze około godziny 15:30 , wybrałem się na popołudniowy spacer po okolicy . Najpierw w rejonie Warsaw Stoneheart spotkałem autobus linii 103 z numerem bocznym : A 117 (-17) . Potem w rejonie czasowym 16:00 ~ 16:15 pod kościółkiem Św. Stanisława Biskupa ze świetlanym krzyżem zauważyłem autobus linii 105 numer : 2247 (porównaj : ‘krzyżowy’ wpis o 11:47 PIT) . Jeszcze zaś w rejonie godzin 17:15 ~ 17:30 przy ul. Krzyżanowskiego przeszedłem po pasach przed 105-ką z numerem : 2217 .

W pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia niektóre media podały wiadomość o kolejnej tragedii szaleńczego typu , jaka ponownie wydarzyła się w Stanach Zjednoczonych . W dniu 24 grudnia 2012 roku w miejscowości Webster na zachodzie staniu Nowy Jork około godziny 5:30 rano pewien 62 letni osobnik wezwał do pożaru domu straż pożarną . Kiedy na miejscu zjawili się strażacy , zaczął do nich strzelać z broni palnej . Powalił w ten sposób na ziemię czterech z nich , dwóch zabijając na miejscu , a dwóch ciężko raniąc (są w stanie krytycznym) . W wyniku nieokiełznania pierwotnego ognia pożar strawił tam w sumie siedem domów . Mówi się , że strażacy z ochotniczej służby przeciwpożarowej (w tym 19-latek polskiego pochodzenia Tomasz Kaczówka) wpadli w zastawioną na nich specjalnie pułapkę . Szaleńca zgładziła w końcu specjalna brygada policji .

Dopiero co napisałem , iż 17 grudnia 2012 roku – w dniu imienin Floriana – zamieściłem w Indymediach uzupełnienie z elementem „↑↑-∩∩-↑↑” oraz że w Ostrowcu Świętokrzyskim stoi figura Św. Floriana , a Św. Florian jest patronem strażaków . Właśnie także 17 grudnia 2012 po raz pierwszy wspomniałem o masakrze dzieci w miasteczku Newtown . Świąteczna tragedia w Webster jest więc być może specjalnym fatalistycznym ostrzeżeniem , mającym przestrzec niektórych z nas przed przyszłym gniewem skrzywdzonego ludu Ziemi . Gniew ten miałby być wymierzony w niedalekiej przyszłości we wszystkie powołane celowo państwowe służby i administracje , które mają akurat statutowy oraz moralny obowiązek dbać o szeroko pojęte bezpieczeństwo obywateli . Byłby on wliczał on w zakres winnych także służby stricte i per saldo kontrolne , takie jak między innymi : ośrodki naukowe i ośrodki mediów informacyjnych .

Wieczorem 27 grudnia 2012 roku w czasie wieczornych dzienników telewizyjnych niebiański tandem Ju-Moon (Jowisza i Księżyca) ponownie wskazywał wysoko na niebie przebieg linii Warszawskiej Złotej Osi (zauważyłem go w momencie najlepszej widoczności około godziny 20:30) . Księżyc świecił akurat w ostatnich dwóch dniach pełnym blaskiem swej pełni . Tym razem wektor szpica szczególnego astronomicznego układu skierowany był o tej porze mniej więcej na południowy zachód – to jest w kierunku południowoamerykańskiej Ziemi Ognistej (Patagonii) . Gdzieś po godzinie 3:00 w nocy wektor Ju-Moona kierował się już jednak w stronę doświadczonego opisaną strażacką tragedią miasteczka Webster w stanie Nowy Jork .

Sekwencja rozciągnięcia osi Ju-Moona wzdłuż linii Warsaw Golden Axis i Charnas Global Ring (WGA = CGR) powtórzyła się pięknie kolejnej nocy z około półtoragodzinnym poślizgiem i jeszcze większą optyczną odległością obu kosmicznych obiektów (porównaj : opisywana przeze mnie w ostatnich trzech latach periodyczna obecność tandemu Jowisza i Księżyca przy rekordowej astronomicznej jasności Jupitera) .

Poprzednio podałem przebieg Globalnego Pierścienia Charnasa na wschód , poprzez jego północny podpermski „zenit” , aż do jego południowego eltanińskiego (marybyrdzkiego) „nadiru” . Uzupełnię więc , iż na zachód kieruje się on spoza miejscowości Charnas we Francji dalej poprzez : hiszpańską Sewillę , Las Palmas na Wyspach Kanaryjskich , sztuczny zbiornik Sobradinho na rzece São Francisco w Brazylii (nieopodal miast Petrolina i Juàzeiro) . Bieży tak aż do dalekiego miasta : Esquel (hiszp. słowo ‘esquela’ = liścik , bilecik , powiadomienie ; w innym znaczeniu ‘esquela’ = nekrolog , klepsydra) położonego pod masywem wygasłego wulkanu Tronador (hiszp. Gromowładny) w Patagonii (wulkan ten ma : 3491 m n.p.m. ; mój atlas z 1962 roku podaje tu : 3410 m , porównaj : 143 km od CGR do Ostrowca Świętokrzyskiego). Na bliski Antarktyce południowy Pacyfik linia pierścienia przedostaje się na wysokości chilijskiej Zatoki Corconado .

Zanim „apokaliptyczny” dzień 21-12-’12 dobiegł na ostatnich kresach świata do swego spokojnego końca w odległości pewnie 316 km na północny zachód od patagońskiego odcinka Globalnego Pierścienia Charnasa , wśród szczytów górskich na granicy Chile z Argentyną , wybuchł w na samym północnym skraju Ziemi Ognistej po około 12 latach swego milczenia wulkan o nazwie : Copahue . Indiańska nazwa ta składa się ze słów oznaczających , nomen omen wszelki fenomen : wodę oraz siarkę (co = woda , pahue = siarka) . Woda w dziejowej skali najbliższych dekad XXI wieku będzie niebawem w rzekach i w gruncie zanikać , a jednocześnie w atmosferze i w glebie zacznie pojawiać się wydobywająca się ze szczelin litosfery żrąca siarka !

W dniu 27 grudnia 2012 tym wiele stacji telewizyjnych pokazało w swych dziennikach , jak w centrum handlowym w Szanghaju – który leży akurat dokładnie na linii mojej Charnas Global Ring – pęka 15-centymetrowej grubości szyba wypełnionego rybami wielkiego akwarium . W akwarystycznej katastrofie straciły swoje życie 3 rekiny , a 16 osób spośród klientów tego centrum zostało dotkliwie poranionych niesionymi przez wodną masę odłamkami szklanej tafli . Przyczyna tego niecodziennego zdarzenia nie jest na razie dokładnie znana . Istnieją jedynie domysły na jej temat . Ja również snuję tu pewne hipotetyczne spekulacje , promując tezę o aktywizacji jakiejś głębokiej szczeliny pod miastem – stojącym na skraju starszych jeszcze od japońskich górskich fałdowań kontynentalnych .

Ekspozycja zawierająca dość solidnie standardowo zbudowane akwarium istniała w szanghajskim centrum handlowym Oriental Shopping Centre zaledwie dwa lata i teoretycznie nic takiego nie powinno się tam wydarzyć . Z drugiej jednak strony muszę przyznać , że osobiście byłem kiedyś w życiu świadkiem , jak w stojącym na stacji wagonie kolejowym samoistnie rozsypały się drzwi zbudowane z hartowanego szkła .

Wspominałem poprzednio o polskim górniczym mieście Rybniku (herb Ostrowca Świętokrzyskiego w rybnickim portalu internetowym ; dzielnica Piaski nad rzeką Rudą) – położonym na Górnym Śląsku nieopodal sporego Jeziora Rybnickiego (jakieś 120 km od CGR) – oraz o możliwym w przyszłości apokaliptycznym zalewaniu między innymi kopalń węgla kamiennego wodami głębinowych oraz powierzchniowych cieków wodnych . Pochodzące z łaciny słowo „akwarium” powinno mieć ściśle po polsku formę : rybnik !

P.S. I : W rejonie kościółka Św. Stanisława Biskupa na Woli znalazłem dziś kolejną dziecięcą rękawiczkę . Oprócz wiśni , czerni i bieli ma ona pasek w kolorze błękitnym (Ziemia) i drugi w kolorze pomarańczowym (Mars) .

P.S. II : Dziś wieczorem około godziny 20:00 trzeci raz Ju-Moon równoległy do Warszawskiej Złotej Osi .


Petrolina / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Petrolina

Tronador / Wikipedia
 http://en.wikipedia.org/wiki/Tronador

Copahue / Wikipedia / 1
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Copahue

Copahue / Wikipedia / 2
 http://en.wikipedia.org/wiki/Copahue

Sobota , 22 grudnia 2012
Erupcja wulkanu Copahue w Chile
 http://wulkanyswiata.blogspot.com/2012/12/erupcja-wulkanu-copahue-w-chile.html

Guys Freak Out As Volcano Comes Alive
21 gru 2012 / anaaidra
[Start of explosion : 0:26 / 1:24 min.]
 http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=_KJz3qCuR6Q

PĘKŁO 33-TONOWE akwarium z rekinami !
 http://www.pudelek.tv/video/PEKLO-33-TONOWE-akwarium-z-rekinami-1672/

W centrum handlowym pękło gigantyczne akwarium z rekinami
 http://www.rmf24.pl/ciekawostki/news-w-centrum-handlowym-peklo-gigantyczne-akwarium-z-rekinami,nId,765767

RetailShow 21-22.11.2012
 http://aplusd.pl/upload/cache/900x0_retail_show_1.jpg

SQM na targach RetailShow
 http://www.ds.sqm.pl/aktualnosci/wyswietl_wiadomosc/33/sqm_na_targach_retailshow.html

Herb miasta Rybnika / Wikipedia
Plik:POL Rybnik COA.svg
 http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:POL_Rybnik_COA.svg&filetimestamp=20060712112503

Herb miasta Warszawy / Wikipedia
Plik:POL Warszawa COA.svg
 http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:POL_Warszawa_COA.svg&filetimestamp=20121027193122

2013 – SWAN , ARROW/SAGITTA & BOW/ARC
Zbigniew Charnas : http://x.garnek.pl/ga9158/cfb31016cf669a21014613a3/iglica_palacu_kultury.jpg 07.01.2013 14:13


Przez kolejne trzy wieczory (30- , 31-12-2012 i 01-01-2013 ; łącznie : 27-12-2012 – 01-01-2013) coraz bardziej wydłużony układ Ju-Moona konsekwentnie około godziny 20:00 , 21:00 czy 22:00 wskazywał na czarnym nocnym niebie przebiegający po linii Warszawskiej Złotej Osi kierunek na Ziemię Ognistą . Lotnicze jupitery świeciły przed rozpoczęciem sylwestrowej plenerowej imprezy muzycznej na Placu Konstytucji (konstytucja – ustawa bądź zespół cech) w Warszawie w kierunku wiszącego blisko nad nim Jowisza . Z powodu zaistniałej tej nocy objazdu nie mógł tamtędy przejechać autobus linii 159 o numerze : A 153 . Spotkałem go około godziny 19:00 pod samą Politechniką Warszawską w Al. Niepodległości przy numerze : 222 i 245 . Właśnie jechałem wówczas ustalić , jak wygląda statystyka katastrofalnych zalań kopalnianych .

Wyczerpująca zagadnienie ogólna statystyka zjawisk tego typu w internecie nie istnieje . Nie można na przykład przeczytać , ile przypadków takich tragedii przypadało w kolejnych latach na statystyczny kilometr chodnika górniczego w poszczególnych krajach i na całym świecie . Udało mi się ustalić jedynie , że w XX i XXI wieku były na terenie Polski trzy wielkie (powyżej 5†) zalania kopalni węgla kamiennego : pierwsze – 03-08-1922 , KWK „Artur” , Siersza koło Trzebini , wdarcie się wody z potoku Kozibród , 28 ofiar śmiertelnych , drugie – 26-08-1954 , KWK „Komuna Paryska” , Jaworzno , wdarcie się wody , 18 ofiar , trzecie – 17-04-1962 , KWK „Klimontów” , Sosnowiec , powódź , 5 ofiar . W naszym kraju zalewane były również kopalnie innych minerałów (np. : Wapno w Województwie Wielkopolskim , 1977 , 2007 , 8-10-2010) . Ostatnio głośny był incydent zaistniały w Wangjialing w Chinach , gdzie uwięzionych pod ziemią zostało właśnie : 153 górników (informacje w linkach poniżej) .

Z krótkotrwałych przednoworocznych przemów wygłoszonych do uczestników sylwestrowego koncertu , licznie zgromadzonych na wspomnianym tu wcześniej konstytucyjnym placu , wielu telewidzów dowiedziało się , iż w 2013 roku Warszawa będzie gospodarzem kolejnego Szczytu Klimatycznego ONZ , tym razem już COP 19 (19 = lighthouse ; listopad 2013 , Stadion Narodowy) . Zjedzie wówczas do naszej stolicy z całego świata około 20 tys. uczestników tejże naukowej i politycznej imprezy . Ciekaw więc jestem już dziś niezmiernie , czy zdążą być tam już obecne moje niewątpliwie ważkie klimatyczno-geofizyczne koncepcje . Czy też następnych 18 lat autentycznych działań przyniesie dla złożonych problemów klimatycznych jakieś konkretne i zarazem skuteczne panacea . Takie , które pozwolą uniknąć na przykład w 2031 roku – to jest za 18 „pełnoletnich” lat – jakiejś merytorycznej dla wspomnianych idei ogromnej historycznej tragedii .

Pierwszego dnia 2013 roku Kościół Rzymskokatolicki obchodził swój Światowy Dzień Pokoju . Był to już , nomen omen wszelki fenomen , dzień taki wśród kolejnych obchodów numer : 46 (Z↑) . Do tego również w 2013 roku w Warszawie – zgodnie z sylwestrowymi słowami pani prezydent miasta – ma się odbyć spotkanie żyjących laureatów Pokojowej Nagrody Nobla . Być może właśnie na konto kolejnej antywojennej kabały w radosną noc sylwestrową 2012/2013 zginęła w Warszawie od uderzenia w głowę fragmentem odpalonej petardy 5-letnia dziewczynka (porównaj : niedawna dziecięca masakra w Newtown , gromadka 5-letnich dzieci pod kościółkiem przy ul. Bema na woli , piasek = symbol czystek , tegoroczny niszczycielski huragan na miarę huraganu ‘Katrina’ o imieniu : Sandy ; sandy = piaszczysty , piaskowy , Sandy = Alexander = łac. : bronię się + mężczyzna , mój komputerowy tezaurus : sandy → 6 x ...earth...) .

Emblemat warszawskiej syrenki kojarzy mi się ostatnio z postacią kobiety walczącej wyniośle ... by nie stać się rybą . W dniu imienin Sylwestra znalazłem wyrzucony przez kogoś 54-letni nie rozcięty , a więc nie przeczytany , egzemplarz powieści Josepha Conrada pod tytułem : „Złota strzała” (w oryginale : The Arrow of Gold ; porównaj : wcześniej Joseph Conrad oraz ‘Błękitna Strzała’ , etc.) . Jest w nim umieszczona dedykacja z dnia 4 czerwca 1958 (4 i 6) . Wydrukowana w styczniu 1958 roku książka ta stanowiła nagrodę za udział w eliminacjach miejskich i powiatowych V Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego zorganizowanych w : Starachowicach .

Centrum tej miejscowości leży w odległości 29 km od centrum położonego geograficznie w podobny sposób : Ostrowca Świętokrzyskiego (porównaj : niedawne zagadkowe wodne obsunięcie się gruntu) . Powierzchnia położonego na skraju Puszczy Świętokrzyskiej miasta wynosi , nomen omen : 31,85 km² (3↑ + BS ; BS = Black Swan) . Na mapach znajduje się ono w punkcie : 51° 03’ N i 21° 04’ E (5-1-3 → ~ 135 i 153 , 21 + 4 ; porównaj : inne ciekawe jego ‘parametry’) . Wychodzi więc na to , że zacna pożółkła książka jakiegoś recytatora (Nr zam. : 1624/57 , podpisano do druku : 02-01-1958 , druk ukończono : w styczniu 1958) przeleżała u kogoś na styk te niemal 55 lat tylko po to , abym 31 (!) grudnia 2012 roku osobiście ja ją znalazł i tu niniejszym przed czytelnikami opisał .

Strzała ze złota przywodzi mi na myśl : wektor wylewu ze szczeliny skalnej rozpalonej do złotego poblasku lawy . Skojarzyła mi się w 2013 roku ze : ‘szczeliną’ dwukrotnego tworu samochodowego wąwozowego zjazdu w ciągu warszawskiej ul. Złotej , przedłużonym przez ul. Przeskok i Górskiego (3 = )) , oraz górującym nad nimi , skierowanym ku niebu , szpiczastym wektorem stojącego na ‘złotej’ linii Pałacu Kultury i Nauki (1 = ↑ ; porównaj moje wcześniejsze uzupełnienie : The African Rifts – Knowing Is Living in the XXI Century) . Pałac ten ma obecnie wraz ze swoją żółtozłotą iglicą (strzałą) wysokość : 237 metrów (porównaj : ‘Mothman Prophecies’ 2002 – ‘Wake up number 37’ to slipping woman for swim , oraz walcząca z wodą syrenka warszawska) . W czasach mojej szkolnej edukacji źródła encyklopedyczne podawały tu wartość : 231 m (A – Z Encyklopedia Popularna PWN , PWN , 1962 , str. : 134) . Różnica ta wynika z tego , że po znacznym poszerzeniu rynku nadawczego RTV w Polsce i w Warszawie iglica PKiN została dość bogato uzupełniona oraz nieco dodatkowo wydłużona .

W przytoczonej tu encyklopedii przedstawione zostały we wzbogaconym rysunkami zestawieniu obok wysokości właściwej dla Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie (dość dobrze z dawna rozpowszechnione : 231 m) wysokości w metrach kilku najwyższych ówczesnych budowli świata . Oto „charakterystyczna” część ich niewielkiego wyboru : Bazylika Św. Piotra , Rzym – 133 , Piramida Cheopsa , Giza – 137 , Zapora na rzece Kolorado , USA – 220 , Most Golden Gate , San Francisco – 227 , Wieża Eiffela , Paryż – 300 , Empire State Building , Nowy Jork – 442 .

Tak się akurat złożyło , że trzy dni temu (2013-01-02) o godzinie 11:53 (~ 153) przechodziłem sam jeden przez szczyt wyraźnie łukowato wygiętej kładki dla pieszych położonej ponad wolską Al. Prymasa Tysiąclecia ciut na południe od jej numeru : 83 . Zauważyłem wówczas przejeżdżający dołem pode mną samotnie autobus linii 523 , nomen omen wszelki wielki fenomen , o numerze bocznym : 8331 (83 + 31 , gdzie : 31 = na łuku osobnik ‘One’ , a zarazem łuk ze strzałą ‘)→’ , of course) . I rzeczywiście , w sprawie „sasagitty” (porównaj : ang. mat. ‘sagitta’ = strzałka) bardzo dużo będzie teraz zależało od „sasagacity” (ang. ‘sagacity’ = przenikliwość , roztropność , dalekowzroczność ; porównaj : tunel ‘Sasago’) wielu odpowiednio usytuowanych w hierarchiach ludzi .

„Kowalska” postać herbu miasta Starachowice natchnęła mnie do próby wyznaczenia szczególnego fragmentu linii Drugiego Globalnego Pierścienia Charnasa . Udało się ją poprowadzić tak , iż wychodzi ona spomiędzy głównych szczytów i jezior Wielkiego Rowu Afrykańskiego – gdzie Ziemia zaczęła już nagle rozwierać się , nadprogramowo tocząc złotą lawę – a następnie linia ta przebiega mniej więcej pośrodku odcinka leżącego pomiędzy rosyjskim Nowokuźnieckiem a mongolskim Chajargas , gdzie nieopodal krzyżuje się ona z linią mojego pierwszego globalnego pierścienia PGPC (FCGR) .

Dopadło mnie właśnie w tym miejscu projekcyjnie takie oto szczególne samorodne skojarzenie . Miałaby w nim być tłumaczona na sposób kabalistyczny nazwa miasta Nowokuźniecka . Miałaby ona mianowicie przywoływać pojęcie : nowej kuźni (кузнец = kowal , кузница = kuźnia) – rozumianej jako zespół nowych kierunków dróg oraz nowych metod podróży (porównaj : путь ‘putć’ = droga , podróż ; porównaj dalej : z odpowiednią znaną osobistością światowej polityki) , niezbywalnie koniecznych ze względu na geologiczny i geofizyczny rozpad współczesnego świata .

Na północno-wschodnim skraju Półwyspu Arabskiego linia DGPC-SCGR przebiega przez stolicę Kataru o nazwie Doha . Wychodząc z tego półwyspu przechodzi poprzez środek niemal równoległego do niej odcinka łączącego irańskie miasto Kerman z uzbecką stolica Taszkentem . Sięga ona do wschodniego krańca położonego w Kazachstanie jeziora Bałchasz , a dalej w podobny sposób przechodzi przez północny kraniec jeziora Bajkał . Zaraz za rosyjską granicą ociera się po północno-zachodnim stoku o masyw góry Białuchy (4506 m n.p.m.) . W centralnej Syberii przechodzi u źródeł rzeki Leny przez miasto Zygałowo , a dalej nad rzeką Ałdan poprzez miasto Nieriungri , gdzie nieopodal 57° N osiąga swój „zenit” . Muskając potem już na Dalekim Wschodzie północny kraniec Sachalinu odcina go dla swej południowej półkuli , a następnie trafiając w południowy szpic Kamczatki przechodzi ku Pacyfikowi nieco na północ od miasta Oziernowskij .

Po opuszczeniu Półwyspu Kamczackiego linia Drugiego Globalnego Pierścienia Charnasa kieruje się w stronę Hawajów , gdzie przechodzi nieco na południowy zachód od miasta Mana . Dalej podąża poprzez ekstremalnie oddalony od świata archipelag Markizów w Polinezji Francuskiej oraz brytyjski archipelag Pitcairn , przechodząc nieco na północny wschód od jego stolicy Adamstown . Następnie schodzi ona do swego „nadiru” położonego blisko 57° S na wysokości antarktycznej Ziemi Edith Ronne i Bariery Lodowej Filchnera . Wcześniej idąc od południowo-południowego zachodu mija o włos Przylądek Horn , a dalej przechodząc w podobny sposób od południowo-południowego wschodu omija brytyjską wyspę Georgia Południowa (dla przyrodników i krajoznawców byłaby to przepiękna trasa → czytaj dalej) .

Sposób umiejscowienia Second Charnas Global Ring in African Rift Valley jest bardzo wymowny . Linia jego prowadzi od położonego nad brzegiem Atlantyku w Namibii portowego miasta Lüderitz , poprzez zlokalizowane u źródeł rzeki Kongo miasto Likasi , przez środek Jeziora Tanganika , leżącą nieopodal Jeziora Wiktorii górę Elgon (4321 m n.p.m.) , poprzez środek Jeziora Turkana (Jez. Rudolfa) i Jezioro Abbaja , pomiędzy dwoma centralnymi szczytami Wyżyny Abisyńskiej (4200 i 4133 m) , aż do szczytu masywu górskiego (3760 m) znajdującego się obok Sany – stolicy Jemenu . Linia ta przechodzi poprzez środek trójkąta wyznaczonego szczytami wulkanów : Ruwenzori (5119 m) , Mount Kenia (5199 m) oraz Meru (4567 m) obok Kilimandżaro (wysokości podałem : za moim atlasem z 1962 roku ; kto umie już po mojemu czytać numery , niech rozumie , co potrzeba) .

Przy okazji udało mi się również doprecyzować wartości odległości wymienianych ostatnio szczególnych miast południowej Polski od linii First Charnas Global Ring . I tak , wynoszą one dla kolejnych miejsc : Ostrowiec Świętokrzyski – 141 km , Starachowice – 122 km , Jaworzno – 149 km (tu nomen omen : Góra Grodzisko – 346 m wysokości) oraz Rybnik – 137 km (tu poprzednio podałem błędnie 120 km) . Przez teren Polski łączący Moskwę z białoruskim Mińskiem i czeską Pragą FCGR (PGPC) przebiega następująco , poprzez : okolice białoruskiej miejscowości Pogranicznyj , przez środek odcinka poprowadzonego pomiędzy Brańskiem a Ciechanowcem na Podlasiu , przez PKiN w Warszawie , Pruszków , Grodzisk Mazowiecki (przez południowo-wschodnie rejony tych dwóch ostatnich miejscowości) , Żyrardów , Skierniewice , Łódź , przez środek odcinka Góra Ślęża – Wrocław , oraz poprzez środek odcinka Wałbrzych – Trutnov w Czechach .

Jeśli kogoś to bardziej w szczegółach interesuje , to należy zauważyć , że linia Warszawskiej Złotej Osi – wyznaczonej przez dwa fragmenty ul. Złotej i znajdujący się pośrodku nich Pałac Kultury i Nauki – jest względem Globalnego Pierścienia Charansa nieco zwichrowana na kierunek równikowy . Z tego powodu pierścieniowej kontynuacji tej osi nie należy dostrzegać po północnej stronie torów kolejowych Warszawskiej Linii Średnicowej , lecz w rejonie Warszawy po ich południowej stronie . Globalny pierścień jest wszelako pierścieniem , a nie linią – taką jak południki , równoleżniki , zwrotniki czy równik . Oznacza to , że ma on pewną kilkunastokilometrową tolerancyjną szerokość (jeszcze dokładnie nie ustaloną) , w której niewielkie zwichrowania i odszczepienia mieszczą się w ogólnie wyznaczonej jego zawartości .

Strażak , który zginął w wigilijnej masakrze w Webster miał na nazwisko : Kaczówka . Kaczówka – rozumiana jako część poświecona kaczkom w moim atlasie J. Sokołowskiego „Ptaki Polski” (porównaj : łabędzie na str. 222 – 225) – zawiera się pomiędzy stronami : 230 – 249 (kaczka + łuk bez strzały , kaczka + Ziemia w dół ; Tablice : 112 – 121) . Moja mama , która nie doczekała się jakoś wnuków , nosi z domu w Woli Mędrzechowskiej (od mędrca ?) nazwisko : Kaczor . Ojciec mój zaś pochodzi z miejscowości założonej w 1303 (→ 133 ! ; 13/03 = łuk uzbrojony i nieuzbrojony) roku i skupionej , nomen omen , wokół zabytkowego kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego . Miejsce to jest dziś dzielnicą wspomnianego powyżej czarno-zagłębiowskiego : Jaworzna . W czasie powodzi w pobliskiej kopalni w 1954 roku rodzic mój w swej rodzinnej miejscowości jednak nie przebywał . Mieszkał bowiem już wówczas i pracował w podwarszawskiej : Zielonce .

Pod choinkę na Boże Narodzenie dostałem między innymi magnoliową zapachową świeczkę w kolorze bladoróżowym oraz katolicki „Kalendarz Słowa Bożego” Wydawnictwa Księży Werbistów „Verbinum” na 2013 rok w kolorze bladofioletowym z białym nadrukiem tytułu i kreskowego globusa . Niemalże w tym samym czasie nieco potem znalazłem na ul. Kasprowicza nieopodal jej numeru 76 kolejną maleńką dziecięcą rękawiczkę (będzie już bodaj 25. w 2012 roku) . Rękawiczka pasuje kolorystycznie do „oświeceniowej” świeczki i „czasowego” kalendarza (wiedza i czas) – jest bowiem w paski koloru : bladoróżowego , białego i bladofioletowego .

Ciąg ulicy Szczyglej w Warszawie (ptaka szczygła ; porównaj : ul. Szczygla , Krucza i Wronia , w Warszawie i w Ostrowcu Świętokrzyskim) jest niemal dokładnie częścią Warszawskiej Złotej Osi (ściśle jest jej budynek pod nr 8) oraz w swym przedłużeniu częścią Globalnego Pierścienia Charnasa . Strony poświęcone szczygłowi w moim atlasie „Ptaki Polski” (PZWS , 1965) mają , nomen omen , numery : 26 i 27 (Tablica nr 10) .

P.S. I : Późnym wieczorem w minioną sobotę 5 stycznia 2013 TVP 2 wyświetliła thriller Paula McGuigana pod tytułem : „Apartament” (w oryginale : Wicker Park , USA , 2004 ; właściwie jest to : dramat romantyczny , który dzięki znakomitej grze aktorów po raz kolejny poruszył mnie do głębi) , a w następujące po tej sobocie niedzielne popołudnie telewizja Polsat wyświetliła film science fiction Luca Bessona pod tytułem : „Piąty element” (poprawnie : ‘Piąty żywioł’ ; The Fifth Element , Francja / USA , 1997) . Wieczorem w dniu 13 stycznia 2013 – w Teatrze „Palladium” przy ul. Złotej 9 odbędzie się przedstawienie „Jeziora Łabędziego” , a nieco później w ramach 21. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy z usytuowanego przed PKiN fragmentu Warszawskiej Złotej Osi wystrzelone zostanie „Światełko do Nieba” .

P.S. II : We wspomnianą sobotę 5 stycznia 2013 można było też około północy obejrzeć na Polsacie przygodowy film wojenny Guya Hamiltona pod tytułem : „Komandosi z Nawarony” (Force 10 from Navarone , Wielka Brytania , 1978) , w którym w kulminacyjnych scenach przyroda dopełnia aktywnie dzieła zniszczenia podczas wysadzania w powietrze nikłym ładunkiem materiałów wybuchowych dużej strategicznej górskiej zapory wodnej .

P.S. III : Wędrując w miniona sobotę ulicami Warszawy znalazłem pod księgarnią na ul. Miodowej jeszcze jedną dziecięcą rękawiczkę . Tym razem w poprzeczne paski w kolorach : błękitnym , szarym i czarnym . Ma ona w prostokącie wymiary : 117 x 137 mm . W kościele Św. Anny znalazłem mającą 115 mm wysokości zgubioną maskotkę brązowego misia .

W krużganku kościoła ktoś zostawił stary „tęczowo-dziecięcy” kalendarz ścienny Wydawnictwa „Michalineum” na 2011 rok . Są w nim przedstawione wizerunki trzyletnich dzieci . Tylko w trzech przypadkach – w styczniu , kwietniu i październiku – dzieciom towarzyszą zabawki . W kwietniu i październiku obok milusińskich siedzi brązowy miś . Obok niego jest tam laleczka , ubrana najpierw w czerwoną , a potem w niebieską sukienkę . W styczniu obok modlącego się chłopczyka spoczywa niebieska piłka w białe gwiazdeczki . Są też dwie książki , czerwona i niebieska , oraz dwie kredki ... czerwona i niebieska .

Po prawej (od wejścia) stronie świątyni , obok choinki z czerwonymi (tylko) bombkami , złożono w charakterze religijnego symbolu dwie otwarte księgi : „Życie w Chrystusie” i „Dekret o ekumenizmie” . Wiem , iż „Każdy włos jest policzony” (biblijne) i „Każda strona jest policzona” (moje) . Kiedy więc tam podszedłem , okazało się , że pierwsza z ksiąg otwarta jest na stronach : 430 i 431 (porównaj : ptasia kaczówka) – na artykule IV pod tytułem : „Sąd błędny” , rozdziału : „Sumienie moralne” – druga zaś na stronach : 204 i 205 (porównaj : Al. Niepodległości 245 , oraz „babilońskie” pokoje : 222 , 224 i 225) .


Katastrofy górnicze w Polsce / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofy_g%C3%B3rnicze_w_Polsce

Wapno (województwo wielkopolskie) / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Wapno_%28wojew%C3%B3dztwo_wielkopolskie%29

Wangjialing coal mine flood / Wikipedia
 http://en.wikipedia.org/wiki/Wangjialing_coal_mine_flood

No sign of 153 miners a week after flood hit
 http://www.scotsman.com/news/international/no-sign-of-153-miners-a-week-after-flood-hit-1-1365688

Flood Traps 153 Chinese Miners Underground
 http://www.cbsnews.com/stories/2010/03/29/world/main6343010.shtml

MINE FLOODS
 http://www.greatdreams.com/mine_floods.htm

Starachowice / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Starachowice

Jaworzno / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Jaworzno

Warszawa bawiła się radośnie i bezpiecznie
 http://www.um.warszawa.pl/aktualnosci/warszawa-bawi-si-rado-nie-i-bezpiecznie

UNFCCC COP 19
 http://www.climate-connect.co.uk/Home/?q=node/2546

COP 19 odbędzie się w Warszawie na Stadionie Narodowym
 http://www.reo.pl/cop-19-w-warszawie-na-stadionie-narodowym

Szczyt Klimatyczny 2013 w Polsce – w oparach węgla i absurdu ?
 http://www.greenpeace.org/poland/pl/wydarzenia/polska/Szczyt-Klimatyczny-2013-w-Polsce---w-oparach-wgla-i-absurdu/

Pałac Kultury i Nauki / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_Kultury_i_Nauki

Warszawskie wieżowce – zdjęcia
Pałac Kultury i Nauki , najwyższy budynek w Warszawie – 231 m
 http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/5,34889,2783284,Warszawskie_wiezowce___zdjecia.html?i=4

[ Pałac Kultury ]
 http://puzzle-dzieci.pl/upload/img/palac-kultury.big.jpg

Pałac 2012 , Vojtek
 http://4.bp.blogspot.com/-rwHeqbE3ZOk/T2Q6tDAlfYI/AAAAAAAAHZc/TpO1Brx3R90/s1600/palac2012.jpg

----------------------------------

Apartament (film 2004) / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Apartament_(film_2004)

Piąty element / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Pi%C4%85ty_element

„Szmaragdy i diamenty chciałbym Ci dać za jedną chwilę z Tobą sam na sam”
[Zaszłyszane w piątek o 23:16 na Polu Mokotowskim w Warszawie]
teledysk 2012 – Szmaragdy i diamenty –
studio video-foto PRO-FILM Zambrów / ProfilmZAMBROW
 http://www.youtube.com/watch?v=mvkGsdmJmq4

[3102 = 2013 Amor/Strzelec]
 http://www.ekartki.pl/cards_files/15/15269_strzelec.jpg

"RUN TO BUY FOR SUM"
Zbigniew Charnas : http://www.sport.pl/zimowe/51,64996,13154527.html?i=1 07.01.2013 19:44


Wiedziony ręką Opatrzności zupełnie spontanicznie i przypadkowo (spokojnie i bez premedytacji) dokonałem dziś zakupu za : 31,31 PLN ! Zakup zrealizowałem o godzinie : 17:23 (1, 7, 2 i 3 = 7 + 2013) , w hipermarkecie E. Leclerc na ul. Aspekt 79 (przy ul. Wólczyńskiej) .

Oto moje produkty do sumy 31 zł i 31 gr : biszkopty (firmy : 'E.C.O.+' - podaję dla możliwości potwierdzenia) - 2 x 3,29 , prażynki (E.C.O.+) - 2 x 1,10 , chleb (Piastowski , E. Leclerc) - 1,09 , sok (Tarczyn) - 1,69 , napój (Green-Up) - 2 x 2,95 , kawa (Sati) - 13,85 [PLN] .

Parametry paragonu : 000263 #kasa nr 8 , kasjer nr 90 , 2013-01-07 , 17:23 , 471918 , ACR 08153470 , nr systemowy 9831 .

P.S. : Może warto byłoby ustanowić konkurencję : "Kupuj do ściśle określonej kwoty na czas" ?

AUREUS SAGITTA & GREENPEGASUS
Zbigniew Charnas : http://c.wrzuta.pl/wi18601/311d571f000cb91846c1b501/oswietlony_pegaz 15.01.2013 16:03


Okazuje się , że w niedzielę 2 grudnia 2012 – kiedy to doszło do śrubowej katastrofy w tunelu „Sasago” w Japonii – obchodzono zgodnie z kalendarzem katolickim imieniny : Aurelii . Żeńskie imię „Aurelia” pochodzi od żeńskiego imienia : Aureliana . To zaś od męskiego imienia : Aurelian (skr. : Aureli) . Wszystkie one skonstruowane są na bazie łacińskiego słowa „aureus” – oznaczającego obiekt o barwie złota (Bogdan Kupis : ‘Nasze Imiona’ , WNT 1991 , str. : 37 i 38) . Po katastrofie w tunelu „Sasago” napisałem , że zginął tam Japończyk o imieniu i nazwisku przywołującym na myśl zdanie : powstaje wektor (oznaczany strzałą) wewnętrznego strumienia (porównaj : Tatsu-ya-Naka-gawa = There Rises Vector of Internal Stream) . Mamy więc tu niejako wskazanie na : złotą strzałę !

---------------------------------------

W dniu 7 stycznia 2013 przechodziłem przypadkowo przez poddawany obecnie gruntownej rewitalizacji (zawierającej wycinkę chorych podstarzałych drzew) Ogród Krasińskich w Warszawie oraz przez stykający się z tym miejskim parkiem Plac Krasińskich . Opisywałem to miejsce niegdyś w moim artykule jako Warszawski Zaklęty Krąg Wartości :

=Niebieski Pegaz to ten , którego brakuje wśród stadka podobnych jemu kolorowych pegazów stacjonujących w Zaklętym Kręgu Wartości w Warszawie obok Mądrości Wszelakiej i Pamięci Narodowej , Naturalnej Sprawiedliwości i Stanowionego Prawa Państwowego , Desperackiej Odwagi i Patriotycznego Poświęcenia Obywateli , Uzbrojonej Orężem Wiary i Wszechwiedzy o Tworzonym Pięknie – to jest na południowo-zachodnim skraju warszawskiego Nowego Miasta (pegazy w kolorowej krasie : zielony , czarny , żółty , pomarańczowy i różowy) . [...]

Zaklęty krąg wokół zawierającego kolorowe pegazy warszawskiego Placu Krasińskich tworzą : Biblioteka Narodowa , Sąd Najwyższy z oddziałem IPN , Pomnik Powstania Warszawskiego , Katedra Polowa Wojska Polskiego , Instytut Sztuki PAN oraz fragment Ogrodu Krasińskich . Takie rzeczy tylko w Warszawie !=

Zauważyłem obecnie , iż brakuje tam kolejnych pegazów . Mianowicie w siódmym dniu 2013 roku brakowało tam pegaza w kolorze : zielonym (Living Planet Earth) oraz różowym (Fifth Element) . Na razie pozostały tam pegazy w kolorach : żółtym (Emergency Warning) , pomarańczowym (Deathly Wreck Mars) i czarnym (? węgiel , siły zła , tajemnica , etc.) . Pegazy pojechały formalnie do niezbędnej renowacji . Zastanawiam się jednak przy tym , dlaczego akurat teraz i co miałoby to oznaczać dla mojej kabalistyki . Może odfrunęły powiadomić świat o „Japanese Sasago Syndrome” ?!


Aureliusz / Wikipedia
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Aureliusz

----------------------

Kolorowe Pegazy władają placem Krasińskich
 http://www.wiadomosci24.pl/artykul/kolorowe_pegazy_wladaja_placem_krasinskich_78855.html

Pegazy znikają z placu Krasińskich . „Jadą do spa”
 http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,12886334,Pegazy_znikaja_z_placu_Krasinskich__Jada_do_spa_.html

Pegaz , Plaża , Chmury
 http://www.tapeciarnia.pl/tapety/600x/90105_pegaz_plaza_chmury.jpg

----------------------

J.S.T. – Электронный Вальс / brdhb
 http://www.youtube.com/watch?v=vf3vwwCQGBk

JST – Elektronniy Vals TF Project Anton Melody Remix.wmv
/ Emiliano Migliore
 http://www.youtube.com/watch?v=WMDBOuxIcxU

LOBODA – На свете (HD) In light of {UA}
/ STPETERSBURG1RUSSIA
 http://www.youtube.com/watch?v=i1RBy2kIDDw

Adele – Rolling In The Deep (Maison & Dragen Bootleg)
/ ElectroHouseClubMix2
 http://www.youtube.com/watch?v=oDeXoNP8Ifk

PSY (ft. HYUNA) ٱٱ ٱ ٱ ٱٱٱ / oficialpsy
 http://www.youtube.com/watch?v=wcLNteez3c4&NR=1

PSY – GANGNAM STYLE (ٱٱٱٱٱ) M/V / officialpsy
[W stop-klatce w 1:33 (!) minucie : piękna łabędź-łódka obok numeru ‘57’ .
A w 1:35 (!) minucie teledysku : łabędź-łódka z numerem ‘22’ na rufie]
 http://www.youtube.com/watch?v=9bZkp7q19f0

Vazquez Sounds Adele – Rolling In The Deep (Cover) / Vazquez Sounds
[W oryginalnym teledysku Adele (AdeleVEVO) w 2:42 minucie widać symbol :
strzelca z łukiem i strzałą . Zaraz potem rozpoczyna się tam sekwencja z :
płonącą makietą miasta . Sprawdź wyżej w : ‘My Name Is ENVIS’]
 http://www.youtube.com/watch?v=a7UFm6ErMPU

JAPANESE SASAGO SYNDROME, DUTCH DAM MARKER...
Zbigniew Charnas : http://pl.indymedia.org/pl/2013/01/56315.shtml 15.01.2013 16:42
... AND AFRICAN INFERNAL OVERFLOW AS EVIDENCES
OF HOT EXPANDING EARTH THEORY
[GLOBAL WARMING, GEOPHYSICS AND COSMOLOGY]

Przeczytaj następny mój artykuł = > link źródłowy

DAM, DAM ,DAM ...
Zbigniew Charnas : http://4.bp.blogspot.com/-5PcfwJJWliw/T1SnR8EQk5I/AAAAAAAAFoI/4UN0ruK-Kt0/s1600/Dam+110001crop.JPG 15.01.2013 17:14

Angielskie słowo "DAM" oznacza : tamę , zaporę . Nie chodzi tu akurat o brzydki wyraz . Tekst jest CZYSTY !!!

Lighthouse "GoldenWheel1"
Zbigniew Charnas : http://images5.fanpop.com/image/photos/31000000/Lighthouse-goldenwheel1-31062929-1134-756.jpg 16.01.2013 19:25
...
Por que -Yasmin Levy - Ελένη Βιτάλη
Zbigniew Charnas : http://https://www.youtube.com/watch?NR=1&v=RV_QGRIvMSk 16.01.2013 20:05
...
♥ RED CHILD’S GLOVE WITH SEVEN HEARTS ♥
Zbigniew Charnas : http://www.youtube.com/watch?v=RV_QGRIvMSk 19.01.2013 18:49


Wracając wczoraj wieczorem z miasta znalazłem na ul. Kasprzaka (Case Praise) około godziny 19:38 czerwoną dziecięcą rękawiczkę z siedmioma różowymi serduszkami nadrukowanymi na jej grzbiecie . Po upływie niespełna trzech kwadransów skonstatowałem oglądając program TVP Polonia , że niemal w tym samym czasie – bo około godziny 19:45 – wyemitowano w „Wiadomościach” w TVP 1 materiał o dziecięcym oddziale kardiochirurgicznym , w którym waśnie niedawno przeprowadzono ryzykowną operację na dziecięcym serduszku . Różowe kontury serduszek na znalezionej rękawiczce są poprzekreślane na krzyż przerywanymi szarymi liniami (warunkowo) .

Ostatnio kolorowe dziecięce rękawiczki znajduję na swej drodze już co tydzień , a nawet po parę razy w jednym tygodniu . W dniu 15 stycznia 2013 roku znalazłem rękawiczkę w kolorze czerwonym z naszytym na grzbiecie wizerunkiem głowy Spidermana (pozytywny bohater człowiek-pająk) . Znalazłem ją odłożoną na ośnieżonym murku przy bramie wejściowej na teren Ogrodu Krasińskich przy ul. Bohaterów Getta , tuż za pomnikiem poświęconym krwawym zmaganiom polskich żołnierzy w bitwie pod Monte Cassino , który jaśnieje swoja niemal śnieżna bielą pod warszawskim Arsenałem .

W pomnik ten – o sylwetce jakby Nike – artysta wmontował wizerunki 13 brytyjskich hełmów żołnierskich . Nazwa „Cassino” pochodzi rzekomo od „casinum” czy też „cascum” , czyli starego miasta , znajdującego się tam niegdyś . Słowo „cassino” oznacza po włosku mały domek (od : casa = dom) . Jednakże z kolei słowo „casis” określa po łacinie stalowy hełm rzymski , a jednocześnie pułapkę , sieć łowczą , pajęczynę .

----------------------

Adele – Rolling In The Deep / AdeleVEVO
[Stop-klatka min. : 1:26 , 2:13 (2013) – makieta miasta , 2:42 – († & *) strzelec]
 http://www.youtube.com/watch?v=rYEDA3JcQqw

Herb miasta Ostrowca Świętokrzyskiego / Wikipedia
[Porównaj tu wcześniej : ⌂←(☼ The Town on Rising Stream of Stony River]
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Herb_Ostrowca_%C5%9Awi%C4%99tokrzyskiego

----------------------

Przeczytaj następny mój artykuł z jego uzupełnieniami (nie zakryty tekst) :

JAPANESE SASAGO SYNDROME, DUTCH DAM MARKER...
... AND AFRICAN INFERNAL OVERFLOW AS EVIDENCES
OF HOT EXPANDING EARTH THEORY
[GLOBAL WARMING, GEOPHYSICS AND COSMOLOGY]
 http://pl.indymedia.org/pl/2013/01/56315.shtml?comments=true

„WIADOMOŚCI” TVP 1 22-01-2013 : № D ...) 1
Zbigniew Charnas : http://www.tvp.pl/publicystyka/programy-informacyjne/wiadomosci/wideo/22012013-1930/9602784 23.01.2013 11:46

Pierwsze sekundy w czołówce programu o godzinie 19:30 . Na pocztowym numerku automat nie wybił „D 001” , lecz „D ...) 1” , czyli stosowany tu wyżej symbol : łuk ze strzałą !
Wszystkie teksty zawarte na witrynie polskich Indymediów mogą być przedrukowywane w celach niekomercyjnych (za podaniem źródła), chyba że autor zastrzegł sobie prawa autorskie. Wyrażone w nich opinie należą wyłącznie do ich autorów i zespół Indymediów nie ponosi za nie odpowiedzialnosci. Zasady pracy redakcji IMC opisane są w polityce redakcyjnej.